Dodaj do ulubionych

luksusowy syf z lidla

17.12.10, 19:46
przyszła mi gazetka o tygodniu lukusosowych produktów z lidla. Wszak w zupie z owoców morza, ani ziemniakach z rozmarynem nic lukusosowego nie widzę, ale pojechałem z chęcią zakupu zupy z owoców morza. Pal diabli zupę, bardziej mi chodziło o fajną mieszankę owoców morza w sensownej cenie (11 zł za pół kilograma). I jak szybko dopadłem do lodówki, tam szybko sobie poszedłem. Kolejny przykład by czytać etykiety. Luksusowa zupa okazało się, że ma w składzie... pangę, czyli syf, którym można karmić psy, a i tylko te ze schroniska.
Obserwuj wątek
    • nexstartelescope Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 19:54
      Jakby psy ze schroniska nie miały wystarczająco przesrane :/ szkoda słów.
    • smutas13 Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 20:53
      nicopass napisał:

      > ma w składzie... pangę, czyli
      > syf, którym można karmić psy, a i tylko te ze schroniska.
      To nie wina tych psów, że znalazły się w schronisku.
    • linn_linn Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:13
      Warto tez sledzic forum.
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,114913258,,Uwaga_zly_produkt_.html?v=2
    • rudyocicat Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:13
      Luksusowa zupa okazało się, że ma w składzie... pangę,


      i co oprócz tego? jeśli tylko pangę to rybna ale jeśli zawiera jeszcze owoce morza to jest to zupa z owocami morza...

      Pal diabli zupę, bardziej mi chodzi
      > ło o fajną mieszankę owoców morza w sensownej cenie (11 zł za pół kilograma).

      mało kto wie o co komu chodzi, zupa to zupa a nie mieszanka z owocami morza za 11 zł...

      ma w składzie... pangę, czyli
      > syf, którym można karmić psy, a i tylko te ze schroniska.

      smutne to i żenujące, ale na ten temat wypowiedzieli się poprzednicy...
      • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:18
        rudyocicat napisała:
        > mało kto wie o co komu chodzi, zupa to zupa a nie mieszanka z owocami morza za
        > 11 zł...
        Nie pisz, że mało kto wie o co chodzi, bo odnosisz swój brak rozumienia do innych. Inni wiedzą. Powinieneś napisać jako rudy coś tam "ja nie wiem o co chodzi". Nie wiesz, to wytłumaczę Ci jaśniej. Lidl promuje produkty luksusowe, w specjalnych opakowaniach mających sugerować ekskluzywność. I wśród tych produktów jest zupa, która ma w składzie pangę. Nie widzisz dysonansu między luksusem, a pangą?
        • Gość: miki202 Re: luksusowy syf z lidla IP: *.limes.com.pl 17.12.10, 21:42
          Przykra sprawa - luksus kosztuje.
          • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:44
            Gość portalu: miki202 napisał(a):

            > Przykra sprawa - luksus kosztuje.
            niech kosztuje, zgadzam się. W życiu jest prosta zasada: za to co się chce, to się płaci.
            Tyle tylko, że zupa po 22 zł za kilogram, patrząc na składniki tania nie jest.
            • nexstartelescope Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:51
              I naprawdę pierwszy raz spotykasz się z robieniem klienta w bambuko?
              • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 00:26
                nexstartelescope napisała:

                > I naprawdę pierwszy raz spotykasz się z robieniem klienta w bambuko?
                co chcesz przekazać swoją wypowiedzią? Rozwiń, bo nie łapię. Chcesz powiedzieć, że skoro wałki są na porządku dziennym, to trzeba się z nimi pogodzić i o nich nie mówić. Chcesz to się gódź i milcz, ja nie zamierzam.
                • mhr-cs Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 09:54
                  nicopass napisał:

                  Chcesz to się gódź i milcz, ja nie zamierzam.

                  tak bo to twoja sprawa,

                  a pangasius
                  jest dla mnie smaczna ryba,
                  te inne owoce morskie
                  maja wiecej zanieczyszczen
                  jak ona chodowana tak jak
                  karp,pstrag i inne,
                  • Gość: gość Re: luksusowy syf z lidla IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 16:51
                    No tak, ale jak się ma panga do owoców morza? Przecież to nawet nie jest morska ryba.
                  • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 18:47
                    mhr-cs napisała:

                    > nicopass napisał:
                    >
                    > Chcesz to się gódź i milcz, ja nie zamierzam.
                    >
                    > tak bo to twoja sprawa,
                    >
                    > a pangasius
                    > jest dla mnie smaczna ryba,
                    > te inne owoce morskie
                    > maja wiecej zanieczyszczen
                    > jak ona chodowana tak jak
                    > karp,pstrag i inne,

                    przyjacielu drogi, jeszcze raz. Produkt który chciałem kupić to zupa z owoców morza. Panga nie jest owocem morza, jest rybą, hodowlaną, w słodkich wodach. Temat nie dotyczył tego czy panga jest szmaczna, czy nie. Chodzi o to, że ona nie pasuje ani do luksusu, ani do owocu morza bo nim nie jest.
                    • Gość: Nie-tak Re: luksusowy syf z lidla IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.10, 21:41
                      nicopass napisał:

                      > przyjacielu drogi, jeszcze raz. Produkt który chciałem kupić to zupa z owoców m
                      > orza. Panga nie jest owocem morza, jest rybą, hodowlaną, w słodkich wodach. Tem
                      > at nie dotyczył tego czy panga jest szmaczna, czy nie. Chodzi o to, że ona nie
                      > pasuje ani do luksusu, ani do owocu morza bo nim nie jest.
                      _______________________________
                      Dla mnie królik, zając nie jest luksusem bo tego nie jadam, a dla innych jest rarytasem, wiec możecie się za uszy chwytać i się sprzeczać do woli ile i jak chcecie, a żaden z was nie będzie miał racji. Może dla tego, kto ustalał skład zupy była panga luksusem, a dla innego tak jak to założycielka watka nazwała syfem. Po prostu wyskoczyła jak Filip z konopi, co tu więcej pisać. Żenująca żenada.
        • rudyocicat Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:53
          > Nie pisz, że mało kto wie o co chodzi, bo odnosisz swój brak rozumienia do inny
          > ch. Inni wiedzą.

          czytając gazetki reklamowe wiem, że są to gazetki reklamowe mające na celu zachęcić mnie do kupna towaru... wykazałeś się naiwnością wierząc w te gazetki:) muszę Ci też napisać, że niestety ale reklama Red Bula też jest fikcją, i po wypiciu napoju nigdzie nie polecisz...

          Nie wiesz, to wytłumaczę Ci jaśniej. Lidl promuje produkty luksusowe, w specj
          > alnych opakowaniach mających sugerować ekskluzywność. I wśród tych produktów je
          > st zupa, która ma w składzie pangę. Nie widzisz dysonansu między luksusem, a pa
          > ngą?

          no właśnie:) a widzisz luks za 11 zł??? radosny z Ciebie człowiek:)
          • rudyocicat Re: luksusowy syf z lidla 17.12.10, 21:55
            zjada mi literki:)

            miało być luksus a nie luks.... jeszcze ktoś coś naiwnie o natężeniu światła pomyśli...:)

    • Gość: yśty no pewnie,że luksusowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 23:39
      a nawet lukratywny.
      W tym roku Wietnam sprzedał filety z pangi za 4 miliardy dolarów. U nich taka panga kosztuje importerów około 2 dolary za kilogram.Czyli sprzedali około 2 miliardów kilogramów.Zakładając,że statystyczny Ziemianin zje kilogram pangi rocznie,to wychodzi na to,że na świecie żyją dwa miliardy idiotów,którzy uważają pange za normalne pożywienie,a nie syf.Pozostali (około 5 miliardów) wolą pławić sie w luksusie i spożywać tuńczyki,mieczniki,ostrygi,mule,ośmiornice,kalmary i strzykwy.
      No to pogrzeb sobie w internecie i popatrz ile zanieczyszczeń w postaci gorszej strony Tablicy Mendelejewa zawierają mięczaki,które żeruja w mule,głównie w ujściach rzek,ile kalmary osmiornice i ryby zywiące się mieczakami,a na koniec popatrz ile szkodliwych związków zawiera mięso włócznika,miecznika czy tuńczyka,czyli ryb stojacych na szczycie wodnej piramidy pokarmowej.

      • nicopass Re: no pewnie,że luksusowy, 18.12.10, 00:25
        Gość portalu: yśty napisał(a):
        Ciekawa teoria, ale pokrętna, z uzasadnienie zmanipulowane.

        > a nawet lukratywny.
        > W tym roku Wietnam sprzedał filety z pangi za 4 miliardy dolarów. U nic
        > h taka panga kosztuje importerów około 2 dolary za kilogram.
        W sklepie to to kosztuje 7 zł za kilogram. Nie mogą więc kupować po 2 dolary, bo dolar stoi w granicach 3 złotych. A do kosztu zakupu trzeba doliczyć transport, vat, cło i chociaż minimalną marżę.

        Czyli sprzeda
        > li około 2 miliardów kilogramów.Zakładając,że statystyczny Ziemianin zje kilo
        > gram pangi rocznie,to wychodzi na to,że na świecie żyją dwa miliardy idio
        > tów,którzy uważają pange za normalne pożywienie,a nie syf.
        Ciekawa teoria, ale rachunek z d... wzięty. Te Twoje dwa miliardy kilogramów myślę, że zje maks 200 mln ludzi, po 10 kg na głowę, a nie dwa miliardy po kilogramie. Bo kilogram to nie jest tak dużo, to 2-3 filety.
        Pozostali (około
        > 5 miliardów) wolą pławić sie w luksusie i spożywać tuńczyki,mieczniki,ost
        > rygi,mule,ośmiornice,kalmary i strzykwy.
        > No to pogrzeb sobie w internecie i popatrz ile zanieczyszczeń w postaci gor
        > szej strony Tablicy Mendelejewa zawierają mięczaki,które żeruja w mule,g
        > łównie w ujściach rzek,ile kalmary osmiornice i ryby zywiące się mieczaka
        > mi,a na koniec popatrz ile szkodliwych związków zawiera mięso włócznika,
        > miecznika czy tuńczyka,czyli ryb stojacych na szczycie wodnej piramidy
        > pokarmowej.

        Powiem Ci tak, ja małże, ostrygi i mule jadam rzadko, ale nie o to chodzi. I te które jadam, jak wszystkie pochodzą z morza, a nie z ujść rzek.
        >
        • Gość: ysty zechciej udowodnic swoje teorie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 16:46
          chociazby tylko te,zawarte w tym poście.No i udowodnij swoje stwierdzenie o nikczemności pangi.
          • nicopass Re: zechciej udowodnic swoje teorie 18.12.10, 18:45
            nie chce mi się wchodzić w teorie na temat szkodliwości i nieszkodliwości produktów, bo to by musiała być wielostronicowa dyskusja. Powiem Ci tylko jedno. Narodem, który na świecie zjada najwięcej ryb są Japończycy. I oni nie jedzą rybek z dołu łańcucha pokarmowego, tylko drapieżniki. Właśnie tuńczyki czy mieczniki. I właśnie Japończycy to najbardziej długowieczny naród z krajów wysokouprzemysłowionych w którym nowotwory, choroby serca, cukrzyca, otyłość i inne takie są niezwykle rzadkie. Można by pójść w skrajność i wskazać na dietę eskimosów, ale tak jak mówię, to skrajność.
            • mhr-cs Re: zechciej udowodnic swoje teorie 18.12.10, 18:55
              tak wszystkie kraje w okolicy,
              mimo tego ze jedza panga,
              mimo tego kobiety zyja dluzej,
              tez pomyslalam jak corka podrosnie
              to pojade na sybirie,
              bo to wspanialy kraj
              • Gość: gość Re: zechciej udowodnic swoje teorie IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 19:16
                Odkąd to Syberia jest krajem? Tworzysz jakąś nową geografię?
            • krzysztofsf Re: zechciej udowodnic swoje teorie 19.12.10, 21:51
              Sporo sie pisze o antyrakotworczym wplywie zielonej herbaty - wez to rowieniez pod uwage analizujac dlugowiecznosc i stan zdrowia Japonczykow.
              Chinczycy, przy ich wielkim 'spozyciu" papierosow, powinni byc najbardziej chorym na raka pluc krajem - i tak jest w rejonach, gdzie picie zielonej herbaty nie jest popularne.
              • Gość: Nie-tak Re: zechciej udowodnic swoje teorie IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.10, 22:20
                krzysztofsf napisał:

                > Sporo sie pisze o antyrakotworczym wplywie zielonej herbaty - wez to rowieniez
                > pod uwage analizujac dlugowiecznosc i stan zdrowia Japonczykow.
                > Chinczycy, przy ich wielkim 'spozyciu" papierosow, powinni byc najbardziej chor
                > ym na raka pluc krajem - i tak jest w rejonach, gdzie picie zielonej herbaty ni
                > e jest popularne.
                _________________________________
                Sadze że nie jest to tematem postu, ale skoro już go zakroiłeś dodam że krajach azjatyckich spożywa się dużo warzyw strączkowych a w tym soi, rak piersi u kobiet czy u mężczyzn w tych krajach jest rzadkością.
    • Gość: aqua48 Re: luksusowy syf z lidla IP: 77.236.25.* 18.12.10, 09:13
      W Lidlu byłam tylko raz, po foremkę na 12 muffin. Kosztowała jedną trzecią tego co za identyczną chcieli w Duce (20zł/60zł). Przy okazji oglądnęłam sobie to co Lidl proponuje na "Dzień Francuski". Bardzo lubię kuchnię francuską, i ucieszyłam się, że przywlokę do domu coś fajnego, ale w całym sklepie ani jeden produkt nie spełniał mojego oczekiwania pod względem jakości. Więcej tam nie jadę. No chyba, żeby znowu mieli jakieś ciekawe foremki w rozsądnej cenie...
    • jarek_zielona_pietruszka Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 10:46
      Pisałem już dość dawno temu o moich przygodach z sardynkami w puszkach z Lidla.
      Po otwarciu puszki oka\ało się, że sardynki są z łuskami i flakami blee. Kolejny przykład, jak nabijają ludzi w butelkę.
      • mhr-cs Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 10:56
        osobiscie szukam tylko
        takie puszki,ktore sa rarytesem
        juz prawie ich nie ma,
        to tak jak z wedzonymi szprotkami
        najpierw je rozbierasz?
        masz wogole szczescie je jesc?

      • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 14:51
        jarek_zielona_pietruszka napisał:

        > Pisałem już dość dawno temu o moich przygodach z sardynkami w puszkach z Lidla.
        > Po otwarciu puszki oka\ało się, że sardynki są z łuskami i flakami blee. Kolejn
        > y przykład, jak nabijają ludzi w butelkę.

        a co jest dziwnego w sardynkach z flakami? Takich małych rybek się nie patroszy. To samo dotyczy chociażby szprotów. Co do łusek masz rację, tych nie powinno być. Wzięły się zapewne stąd, że do puszek wpakowano zbyt duże, czyli stare sardynki.
        • bobralus Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 15:22
          Sardynka wcale taką małą rybą nie jest, zwłaszcza, idąc Twoim tropem, stara i przerośnięta. Nigdy nie spotkałam się z niewypatroszoną sardynką z puszki, zazwyczaj mają kręgosłup, ale ten łatwo usunąć, jeśli komuś wadzi, natomiast ciężko się babrać w zakonserwowanych mini-narządach. Ja też nie mam ochoty na zakupy w Lidlu, niby wszytko takie tip-top: dżemy pomarańczowe z wanilią, lody tiramisu, sos satay itd. a wszystko w czasie jednorazowej wizyty w tym sklepie odpadało na etapie śledzenia etykiety (sztuczność, wypełniacze, za duża ilość tłuszczu jak na "naturę" produktu) albo zostało zakupione i z wielkim ociąganiem zjedzone z w jakiejś zawoalowanej formie (z dżemu powstały muffiny), by po raz kolejny raz przekonać się, że lepiej kupić sobie zwykły dżem, zwykłe masło orzechowe i zwykłe lody, a potem własnymi siłami robić z nimi różne cuda i wariacje smakowe.
        • Gość: ysty nie powinienes jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 16:48
          tak autorytatywnie sie wypowiadać, bo nie masz racji
    • marghe_72 Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 16:33
      jak to łatwo dac sie własnoręcznie nabic w butelkę
      11 zł za LUKSUS?
      I Ty się dałes nabrać?
      Gratulacje
      Widac Lidl ma dobrych speców od reklamy.

      psy przemilczę
      • mhr-cs Re: luksusowy syf z lidla 18.12.10, 16:47
        marghe_72

        nie wszystko co z lidla
        jest zle,
        a wiec sie nie rzucaj
        "zlotko",to nie arena

    • Gość: yśty A dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 20:32
      Dlaczego przyznawać racje Nicopassowi jesli wszystkie jego informacje są nieprawdziwe?
      Wg naukowców z University of British Columbia i fachowców z Towarzystwa National Geographic i The Pew Charitable Trusts najwieksze spozycie ryb (i przy okazji najwieksze połowy ryb) mają Chińczycy. Potem dopiero Japończycy.
      Nicopass chce nam udowodnić,ze Japończycy jedzą głównie tuńczyki i mieczniki,a prawda jest taka,że wiekszości społeczeństwa na to nie stać. Jedzą wszystko co pochodzi z morza,w tym skorupiaki,mieczaki,wodorosty,ryby,strzykwy,jeżowce,ikre dorsza,ikrę sledzia itd
      Ich dobry stan zdrowia zawdzieczają diecie,w której ryby są na piątej pozycji.
      Nicopass wmawia nam,ze szprot i sardynek nie patroszy sie, bo są za małe,a ja wiem,że sardynki sięgaja 30 centymetrów,szproty 20 centymetrów,a firma Baader robi maszynę model 220,która nie tylko odgławia,ale patroszy,porcjuje i filetuje ryby o długosci 17 centymetrów, liczone od końca otworu gębowego do końca najdalszego promienia płetwy ogonowej.
      Szproty mniejsze i sledziki nie tylko patroszy sie mechanicznie(na obrabiarkach z wrzecionowym podajnikiem) ale i ręcznie,co wcale nie jest skomplikowane.
      Nicopass wmawia nam,ze panga to syf po 7 zł za kilogram,ale nie chce postudiować cen giełdowych, których rezultatem jest np cena ponad 17 zł za pól kilograma paczkowanego fileta z pangi w sklepach PP.
      Nicopass nie ma pojęcia o hodowlach mięczaków i nie lubi pooglądać sobie Ziemi z satelity,gdzie jak drut można zobaczyc zasięg wpływu zanieczyszczeń z rzek w morzach i oceanach.
      Nicopass nie ma pojęcia,ze Amazonka wlewa wachlarzowato swoje wody 400 km w głąb Oceanu Atlantyckiego i podobnie czynią inne rzeki,tyle że na mniejszą, ale też sporą skalę,przez co hodowle i miejsca połowów mięczaków znajdują się w ujściach rzek.
      Nicopass nie chce udowodnić nam,że panga to syf,a problem zanieczyszczeń ryb oceanicznych zbywa wymówka.
      • mhr-cs Re: A dlaczego? 20.12.10, 15:12
        yśty

        jestes wspanialy jak piszesz
        > Szproty mniejsze i sledziki nie tylko patroszy sie mechanicznie(na obrabiar
        > kach z wrzecionowym podajnikiem) ale i ręcznie,co wcale nie jest skomplikowan
        > e.
        dla mnie szprotka
        to albo cala,albo nic
    • jop Re: luksusowy syf z lidla 19.12.10, 13:40
      Pardon, ale nie widzę powodu do podniecania się. Lidl, jak każda sieć, ma produkty świetne, dobre, takie sobie i beznadziejne. Przytomny konsument czyta etykietki i podejmuje świadome decyzje, ewentualnie kupuje na próbę i ryzykuje. Ja np. z oferty "Tydzień luksusu" bardzo lubię praliny o smaku likieru mirtowego i lody o smaku Grand Marnier. Świadomy konsument nie kupi gó..na zapakowanego w złoty papierek tylko dlatego, że napisano na nim "Luksusowe".

      Jeszcze odnośnie do pangi - znam sporo osób, które bardzo lubią tę rybę, bo nie ma intensywnego rybnego zapachu, i generalnie wali je, jak się tę rybę produkuje. Przypuszczam, że Twoja opinia na ten temat też by je waliła równo.
    • znana.jako.ggigus tani luksus? 19.12.10, 13:49
      chcesz taniego luskusu, żeby było eksluzywnie, ale żeby nie trzeba było dużo płacić? to masz w lidlu.
      A o psach tekst jest żenujący. Chociaż w to nie wierzę, życzę Ci szczerze w następnym wcieleniu, żeby był psem ze schroniska. Może wtedy odszczekasz, co napisałeś tutaj.
    • maszmi Re: luksusowy syf z lidla 19.12.10, 15:41
      He,he ,he za 11 PLN chciales te luksusy kupic - troches naiwny!
      • nicopass Re: luksusowy syf z lidla 19.12.10, 22:21
        mój post nie został zrozumiany. Moja wina, źle napisałem, niekomunikatywnie. Nie chodziło mi ani o karmienie psów syfem, ani o tani produkt luksusowy, ani też o krewetki olbrzymie w składzie. Chodziło mi po prostu, by było to, co jest napisane. A panga nie jest owocem morza, tylko tyle i aż tyle. Czy to się nazywa tydzień luksusowy czy nie to mi wisi. Chodzi jedynie o to, że nazwa nie zgadza się ze składem.
        Niektórzy wieszają psy na lidlu, że tu jest ogólnie syf. To jest nieprawda. Syf jest tak samo w Lidlu, jak i w Biedronce, Almie i Piotrze i Pawle. Różnica bywa często jedynie taka, że krewetka z tej samej hodowli w Wietnamie w Lidlu kosztuje 10 zł za 250 gram, a w PiP 25 zł.
        Dlatego też trzeba czytać składniki, mieć ogólne pojęcie o jedzeniu i nie dawać się robić w trąbę. A przede wszystkim mówić o tym głośno.
        • Gość: Nie-tak Re: luksusowy syf z lidla IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.10, 22:55
          nicopass wyraziłeś się poniżej pasa, wiec nie dziw się reakcji, na przyszłość zastanów się dziesięć razy nad doborem wyrazów zanim coś nam tu uwidocznisz. Dla innego może być panga rarytasem, a drugiemu nie podchodzi ona pod jadłospis. Taki jest już świat o wielu smakach, i tak jest właśnie dobrze. Można ten świat smaków akceptować ale nie, ale nie ma sensu i nie jest to celem, obrzydzanie innym ich smaków czy ich gustów.
    • aka10 Re: luksusowy syf z lidla 20.12.10, 19:57
      olalazar.blox.pl/2006/10/Panga.html
      • aka10 Re: luksusowy syf z lidla 20.12.10, 20:02
        I jeszcze tutaj :
        www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/rybka_zwana_panga-712.html
        "Włoscy naukowcy po zbadaniu filetów z pangi oznajmili, że nie zawierają one prawie wcale kwasów tłuszczowych omega-3, za które dietetycy najbardziej cenią ryby. Według nich, filet z pangi to jedynie białko, sól i woda. Gorzej, że nie tylko. Mekong zbiera ścieki z ponad 100 ośrodków przemysłowych, a rozrastające się hodowle ryb jeszcze bardziej zwiększyły zanieczyszczenie wód rzeki. Wietnamczycy wsypują więc pangom coraz więcej antybiotyków i innych leków na poprawę kondycji.

        Hiszpanie odmówili przyjęcia kilku partii ryby z powodu zbyt wysokiej zawartości tzw. zieleni malachitowej (chemikalia te służą w hodowlach do zwalczania chorób grzybowych). Niektórzy wietnamscy producenci, nie wahają się przed potraktowaniem filetów chemicznymi dodatkami (m.in. polifosforanami), które absorbują wodę i zwiększają wagę gotowego wyrobu.



        Biorąc pod uwagę, że tzw. glazura (zamarznięta woda na wierzchu) to nawet 20 proc. wagi filetu w sklepie, razem z pangą klient kupuje do 40 proc. wody z Mekongu."
        • Gość: yśty parę słów komentarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 23:41
          Pan redaktor Tomasz Molga jest klasycznym dzieckiem gorszej części internetu. Tej, która mija się z nauką, prawdą, wiedzą, realiami, statystykami, a bazuje na plotce, zasłyszanych opowieściach i bzdurach wielokrotnie powielanych. W dodatku nie zadaje sobie trudu , by wspiąć się na wyżyny sztuki dziennikarskiej i zbadać temat dogłębniej . Tworzy papkę o sprawach, o których nie ma pojęcia, nawet nie sili się na rzetelność. Ot , popełnia wierszówkę i zapomina . I tak rodzą się internetowe "autorytety z Bożej łaski".
          Cytowany artykuł zawiera prawie same prawdy i gdyby nie wtrącenia opinii polskich producentów mógłby uchodzic za prawdę oczywistą.
          Oczywiście tłuszcz pangi zawiera znikome ilości kwasów omega 3. , ale autor skrzętnie ominął informację, że większość ryb serwowanych w Polsce oraz w Polsce produkowanych zawiera również znikome ilości kwasów omega 3. I jakos nikt nie pisze artykułów na temat zerowych wartości kwasów u takich ryb jak ,dorsze,łupacze itd.
          Można oczywiście żywić naród łososiem, który tych kwasów zawiera najwięcej, ale kogo na to stać? a i sam łosoś pochodzi przeciez hodowli, jest karmiony paszami i nie wiadomo,czy w innych kategoriach ocennychnie przepadnie z kretesem.
          Rzeka Mekong nie jest wyjatkiem-podobne zanieczyszczenia ładujemy polskimi rzekami do Bałtyku. Bałtyk przyjmuje wody z ponad 250 rzek i jest najbardziej zanieczyszczonym morzem na świecie,a jakoś nikt z polskich producentów ryb na tem temat nie chce się wypowiadać. Panga be, a nasze bałtyckie rybki cacy. To jest kolejny temat do ruszenia Panie Molga, ważniejszy niż panga, która jest badana prawie przez wszystkie słuzby weterynaryjne na Świecie. Mimo tak parszywych opinii o pandze,nie tylko w Polsce, Wietnamczycy wtłaczaja w Świat 4 miliardy kilogramów pangi rocznie.
          To , że panga jest hodowana w ścisku nie jest jakimś Bóg wie czym. Ta ryba tak lubi, jej to nie wadzi i z tego powodu nie umiera. Nasze kury hodowane są w ciemnicach, ciasnych klatkach , a Pan Molga nic na ich temat nie pisze.
          Prawdą jest, że panga jest szpikowana lekami i antybiotykami. Ryba choruje jak każdy żywy organizm. Nie sądzę by chorowała na większą ilośc chorób niz polski karp. Proszę sobie poszukac w internecie ile chorób ima sie naszego "zdrowego,bo polskie" karpia. Te wszystkie choroby zwalaczane są lekami i antybiotykami, a zaraz potem karpie idą na wigilijne stoły.
          Wszędzie, gdzie mamy do czynienia z hodowlą ryb(Łosoś,pstrąg,a nawet dorsz i węgorz)
          wszyscy hodowcy ładują rybom wszelkiego typu leki .I o tym też nie zająknie sie Pan Autor.
          Nie pisze również, że wszystkie hodowle ryb na Świecie korzystają z tych samych źródeł pozyskiwania odpowiednich pasz. To po prostu efekt specjalizacji i globalizacji.
          Nie wykluczam, że Hiszpanie znaleźli w pandze zbyt dużo zieleni malachitowej. Gdyby nasze slużby weterynaryjne zechciały, to we wszystkich polskich rybach ten sam(lub inny,zdrowo przedawkowany) środek grzybobójczy by znaleźli. Może Pan Autor i tym by sie zajął, wówczas byłoby uczciwie.
          Z tymi polifosforanami sprawa nie jest taka pewna, przynajmniej nie w takim stopniu, jak sami doświadczamy ich obecność w polskim mięsie i kiełbasach. Z kilograma mięsa polski producent ,dzięki polifosforanom i preparatom sojowym uzyskuje ponad dwa kilogramy szynki,(baleronu,polędwicy sopockiej i wielu kiełbas) Nawet czyste niby mieso jest napompowane wodą do granic wytrzymałości. Woda ta trzyma się w mięsie dzięki chemii.
          Co do glazury autor również ma rację,ale nie mając pojęcia jak ona powstaje pisze bzdury o brudnej wodzie z Mekongu. W obrocie artykułów spożywczych badane są nie tylko same artykuły, ale również ich otoczenie czyli opakowanie,środki konserwujące,lód itp. Nikt mi nie wmówi, że kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset służb weterynaryjnych na Świecie przepuści na filecie wodę zamrożoną z zanieczyszczeniami. Być może ta woda pochodzi z Mekongu, ale to nie jest woda bez filtracji, uzdatniania itp.
          I na koniec- nigdy panga nie nosiła nazwy sola. Limanda jest rybą zbliżoną wyglądem do soli, a że ma płetwy o barwie żóltawej Anglicy nazwali ją żóltopłetwa sola. Oczywiście nasi handlowcy sprawę uprościli i wciskają ludziom filety z Limandy jako filety z soli. Oczywiście dla naszych klientów specjalnie tańsze. Jest oficjalny unijny zakaz używania nazwy sola do produktów nią nie będących,ale nasi handlowcy zakazy mają głeboko w nosie,a klientów za durni.
          Ja nie przytaczam piśmiennictwa, danych liczbowych itp szczegółów. One są dostepne w internecie.
          • nexstartelescope Re: parę słów komentarza 20.12.10, 23:52
            Ysty, bardzo dobry tekst. Mam alergię na wszelkie teorie spiskowe, zwłaszcza takie, które mają siać grozę wśród ciemnego ludu, i lubię czasem przeczytać jakiś trzeźwy tekst sprowadzający na ziemię ;)
          • krzysztofsf Re: parę słów komentarza 21.12.10, 00:34
            Dobry tekst.
            Widze, ze na pange jest nalot jak na elektroniczne papierosy.
            Wyszukiwanie wszelkich mozliwych wad i zagrozen, bez uczciwego porownania z alternatywami (w przypadku ep - z paleniem papierosow)
          • Gość: x oj Ty yśty, trzeba pogrozić Tobie IP: *.unitymediagroup.de 21.12.10, 01:47
            paluszkiem!
            Znaczy się to wszytko nieprawda?
            A ja i tak jem pandę i przyprawiam wg własnego smaku. Po to panda jest hodowana.
            W wyborze własnego jedzenia kieruję się własnym rozsądkiem.
            • Gość: aqua48 Re: oj Ty yśty, trzeba pogrozić Tobie IP: 77.236.25.* 21.12.10, 09:01
              Matko jedyna, misie panda są pod ścisłą ochroną!!!
              • beata.1968 Re: oj Ty yśty, trzeba pogrozić Tobie 28.12.10, 22:32
                to samo chciałam napisać. Naukowcy dokładają wszelkich starań żeby ochronić pandę a ten sobie je i jeszcze się chwali na forum.
          • jackk3 Re: parę słów komentarza 21.12.10, 16:30
            Podziwiam Cie za te teksty. Ty chyba jestes dziennikarzem z zawodu a jesli nie to powinienes byc.
            Pzdr
          • aka10 Re: parę słów komentarza 21.12.10, 18:16
            Uwazam, ze wobec tego powinienes napisac do autora tekstu. Moze sie przy okazji na tym forum wypowie i wytlumaczy z tego, co napisal. Plus doda kilka fakto o polskich rybach.
            Pange mialam raz jeden jedyny i stwierdzilam, ze jest beznadziejna w smaku. Wiecej nie kupilam, potem pojawily sie rozne artykuly na jej temat (nie tylko w polskiej prasie).
            Ryb baltyckich tez z zasady nie kupuje, bo Baltyk jest bardzo zanieczyszczony.
            Przede wszystkim jem grenadiera (hoki/Macruronus novaezelandiae), lososia, zebacza pasiastego i gladzice.
            www.zdrowie.com.pl/2010/07/09/ryby-jesc-czy-nie-jesc/
            www.papilot.pl/ciaza/1105/Jestes-w-ciazy-Nie-jedz-ryb.html
            Ile w tym prawdy? Nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka