Gość: miki202
IP: *.limes.com.pl
23.03.11, 23:53
Dziś zrobiłam sobie śledzia po japońsku. Kto jeszcze pamięta tę wykwintną, dyżurną przysystawkę w trochę lepszych barach i orbisowskich knajpach? Wzruszyłam się. A przecież był jeszcze szczupak faszerowany (zrobię niebawem) i kaczka w maladze. Kaczki nie odtworzę, jeśli mi nie pomożecie. W kolejce czeka sznycel z jajkiem i brizol z pieczarkami.