IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.03.11, 05:26
Wreszcie dobralam sie do mojego nowego szybkowaru.Nie rozerwalo mnie za pierwszym razem jak widac.Wolowina w plastrach wyszla rozpadajaca sie,ale jakos tak inaczej niz z wolnowaru albo normalnego garnka gdzie mieso jest ogolnie miekkie ale sie nie rozpada az tak na mikroskopijne kawaleczki.Kazde wlokno bylo w sumie twardawe ale osobno.Srednio mi sie to podoba.Poza tym jak robie tego typu mieso to wlewam minimum wody i ewntualnie podlewam w trakcie(w wolnowarze bez podlewania).Tutaj instrukcja mowi,ze trzeba wlac minimum dwie szklanki wody.Mieso plywalo w tej wodzie i bylo bez smaku w porownaniu z innymi metodami(a czytalam,ze wlasnie smak jest bardzo intensywny z szybkowaru).Moze sa tu osoby doswiadczone z szybkowarem i mi pomoga?Bo juz nie wiem czy oddawac do sklepu czy jeszcze probowac.
Obserwuj wątek
    • smutas13 Re: Szybkowar 24.03.11, 07:32
      Mój szybkowar potrzebuje 1/4 szklanki wody podczas duszenia mięsa. Tak napisane było w istrukcji mojego szybkowara.
      I, to wystarcza, żeby mięso było miękkie i nie rozpadające się na pojedyńcze włókna.

      (żeby mięso miało dobry smak, solę, przyprawiam je i pozostawiam w lodówce do dnia następnego)
      • mhr2 Re: Szybkowar 24.03.11, 07:46
        najwazniejszy
        jest czas gotowania,
      • smutas13 Re: Szybkowar 24.03.11, 07:46
        acha...i dodaję trochę tłuszczu, na którym opiekam mięso na rumiano, potem dodaję kolejne
        ew. przyprawy , dolewam wodę i dopiero nakładam pokrywę.
        (ale, każdy ma swoją, wypróbowaną technikę :-))
    • mmagi Re: Szybkowar 24.03.11, 10:22
      co to jest wolnowar:O?
      • Gość: dorotkah Re: Szybkowar IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.03.11, 16:49
        Wolnowar to przeciwuenstwo szybkowaru.Gotuje sie wszystko godzinami w bardzo niskiej temperaturze.No tak na pewno za dlugo gotowalam,ale martwi mnie ta wielka ilosc wody.W mojej instrukcji jest napisane,ze trzeba dodac minimum dwie szklanki wody.Doprawilam mieso jak zwykle i dlatego bylam zdziwiona tym ,ze nie ma smaku.
        • aqua48 Re: Szybkowar 24.03.11, 19:07
          Aż sprawdziłam w mojej książeczce dołączonej do szybkowaru -100 ml większość mięs, golonka, dziczyzna, potrawka cielęca, pieczeń wołowa - 200 ml i to jest max.
          • Gość: dorotkah Re: Szybkowar IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.03.11, 19:31
            Ja mam szybkowar Fagor Elite:osmio i czterolitrowy.Jest napisane ,ze jak sie gotuje dluzej niz dziesiec minut to wlac dwie szklanki (cups).No kurcze boje sie tego gara,ale sprobuje z mniejsza iloscia plynu.
            • aqua48 Re: Szybkowar 24.03.11, 19:49
              Ja w tej chwili mam najprostszy, z Kauflandu, firmy ELO. To są dwa garnki z jedną pokrywą - 3l i 6l. W przypadku szybkowara nie jest istotna marka, tylko szczelność pokrywy i dobry (działający) zawór bezpieczeństwa, dobrze też mieć dwustopniowe zamykanie i wkładkę do gotowania na parze. W moim każą dusić np. pieczeń cielęcą 30 minut w 150 ml wody, więc chyba w przypadku Twojego szybkowaru to jakieś przekłamanie w książeczce. Spróbuj z mniejszą ilością wody i po prostu stój przy nim, gdyby działo się coś złego to usłyszysz po syczeniu, a jak mięso zacznie się przypalać (nie sądzę) to poczujesz wraz z parą zapach.
            • vernalis1 Re: Szybkowar 24.03.11, 20:55
              Gość portalu: dorotkah napisał(a):
              > to wlac dwie ..... (cups).

              a nie przypadkiem filiżanki ???
              • Gość: dorotkah Re: Szybkowar IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.03.11, 06:25
                Skrot myslowy.U mnie w kuchni sie wszystko mierzy na cups.Takie szklane albo plastikowe kubeczki z miarka.Chyba maja cos ponizej cwierc litra jak polskie szklanki.
                • vernalis1 Re: Szybkowar 25.03.11, 06:39
                  Gość portalu: dorotkah napisał(a):

                  > Skrot myslowy.U mnie w kuchni sie wszystko mierzy na cups.Takie szklane albo pl
                  > astikowe kubeczki z miarka.Chyba maja cos ponizej cwierc litra jak polskie szkl
                  > anki.

                  :) w instrukcji mojego szybkowaru (tefal) stało max 1 filiżanka :)
    • Gość: Marek Re: Szybkowar IP: *.cust.tele2.de 24.03.11, 20:13
      Ja daję pół szklanki wody, szklankę najwyżej, na 1,5 kg mięsa.

      Mięso w kawałku (albo dwóch), najpierw nalewam trochę oliwy, obsmażam ze wszystkich stron, potem woda i przyprawy, zamknąć, maksymalny ogień aż para zacznie uchodzić, i od tego momentu na średnim ogniu: Wieprzowina ok. 20 minut, wołowina 30.
      • Gość: dorotkah Re: Szybkowar IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.03.11, 06:21
        Zrobilam dzisiaj druga czesc wolowiny.Obsmazylam posypane maka plastry,cebule,dodalam sol,pieprz w ziarenkach,ziele angielskie w ziarenkach,listek laurowy.Dolalam szklankie wody.Gotowalam pietnascie minut a potem zostawilam zeby sobie doszlo.Duzo lepsze wyszlo niz wczoraj.Jednak jak zaczelam doprowadzac do wrzenia to guziczek nie wyskoczzyl a para zaczela sie wydostawac z okolic uchwytu i zaworu bezpieczenstwa.Musialam wylaczyc i na nowo zamknac.Potem juz bylo dobrze.Dziekuje Wam za rady.
    • vasilip Re: Szybkowar 25.03.11, 08:43
      Mieso w szybkowarze dusi sie w całości a nie w plastrach.
      • Gość: dorotkah Re: Szybkowar IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.03.11, 05:13
        Bitki robilam,wiec w plastrach.
      • mhr2 ,a gulasz 26.03.11, 07:06
        vasilip napisał:

        > Mieso w szybkowarze dusi sie w całości a nie w plastrach.
    • Gość: Anka Re: Szybkowar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 16:18
      Mięso przygotowuję dzień wcześniej, w lodówce leży i przechodzi. Następnego dnia w mniejszym garnku podsmażam normalnie jak na patelni - na oliwie czy oleju, dodaję cebulę, czosek, marchewkę, pomodory, liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec - w zależności, co chcę uzyskać, jak już się podsmaży, podlewam wodą, na to pokrywę, gaz na maxa, czekam, aż para zacznie syczeć i od tego momentu kilkanaście minut na minimalnym płomieniu. Na poziomie 1. Nic się nie rozpada, normalny smak ma jak duszone 2 godz.
      Robię i w plastach, i w całości, w zależności od potrzeb.
      Na początek lepiej krócej i najwyżej jeszcze raz zakręcić i wytworzyć ciśnienie.
      • mhr2 przynajmniej zrozumiale 26.03.11, 16:28
        dla kazdej osoby,
        • Gość: dorotkah Re: przynajmniej zrozumiale IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.03.11, 21:28
          No tak,tylko mnie ta woda interesuje bo jednak w instrukcji stoi jak byk coby mniej niz "two cups" nie wlewac a Wy wszyscy wlewacie mniej.Ja po prostu cholernie sie boje wybuchu.
          • el-an Re: przynajmniej zrozumiale 26.03.11, 22:08
            Mam szybkowar od 3 miesięcy, i nie wiem, jak żyłam, gdy go nie miałam 
            Prawie wszystko robię w szybkowarze, także curry z kurczaka, warzywa do lazanii wege – to dzisiaj. Ostatnio mój pomysł to jabłka pieczone. Jabłka oczyszczam z nasion łyżeczka do melona, w dziurę wkładam kawałek marynowanego imbiru i wiśnię z konfitury, albo cokolwiek innego, zależy, jakie kto lubi słodkie. Układam na dnie, wchodzi 6 średnich jabłek. Polewam resztką domowego wina, może też być sok pomarańczowy. Niewiele, mniej niż szklanka. Zamykam, gdy wytworzy parę, wyłączam palnik. Jak ostygnie samo, otwieram, bajka. Koszt gotowania znacznie mniejszy niż w piekarniku.

          • jagoda85 Re: przynajmniej zrozumiale 26.03.11, 22:19
            Ale dlaczego boisz się wybuchu? "wybuchnąć " może ci: jak po podniesieniu się ciśnienia i gwizdaniu nie zmniejszysz płomienia gazu, lub mocy pola pod szybkowarem, lub jeśli w trakcie gotowania otworzysz pokrywę szybkowara, względnie jak za dużo włożysz do szybkowara, nie wolno dawać wkładu do szybkowara więcej niż 3/4 jego pojemności. Pokrywę szybkowara można otworzyć po opadnięciu ciśnienia w szybkowarze. Poza tym współczesne szybkowary mają dobra zabezpieczenia, tak, że właściwie otwarcie pokrywy szybkowara nie jest możliwe. Widzę, że wciąż pokutują stereotypy, ale dotyczące starych węgierskich i rosyjskich szybkowarów, w których nie było takich zabezpieczeń jak teraz. Jeśli będziesz trzymać się instrukcji nie masz się czego obawiać.
            • Gość: dorotkah Re: przynajmniej zrozumiale IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.03.11, 22:31
              No masz racje Jagoda.Tak sie boje tego wybuchu,ze nawet z ta woda mi sie ubzduralo,ze od tego moze wybuchnac.Logicznie to sie boje,ze pstryczek nie wyjdzie,ja bede myslala,ze jeszcze nie ma cisnienia no i wybuchnie.W moim nie gwizdze nic.Tylko trzeba patrzec na taki malutki zaworek.
              • jagoda85 Re: przynajmniej zrozumiale 27.03.11, 00:05
                Jak dobrze zamkniesz pokrywę szybkowara to pstryczek musi ci wyjść. Niemożliwe, żeby ci nic nie gwizdało, jak doprowadzisz do wrzenia, to wtedy wytwarza się ciśnienie i szybkowar gwiżdże, i to jest ten moment, w którym należy zmniejszyć gaz, lub zmniejszyć moc pola. Ja miałam stare węgierskie szybkowary i gwizdały, teraz mam fagora hiszpańskiego i fislera austriackiego, to już nowa generacja szybkowarów, ale zasada działania jest ta sama.
                • aqua48 Nic się nie stanie! 27.03.11, 09:11
                  Mój stary węgierski szybkowar gwizdał pięknie, a ten nowy nie gwiżdże, tylko zaczyna syczeć, jak para wychodzi przez zawór. I to wystarczy. Jagoda dobrze pisze, nic Ci nie wybuchnie jeśli nie będziesz gotować za długo i szamotać się z pokrywą zanim ten czerwony guziczek nie opadnie. Pamiętam, że na początku gotowania w szybkowarze (ponad dwadzieścia lat temu) też miałam podobne obawy, że zadziała jak granat odłamkowy :) Używaj go często to się przyzwyczaisz.
                  • mhr2 Re: Nic się nie stanie! 27.03.11, 09:18
                    ten czerwony guzik opadnie
                    szybciej jak postawisz garnek
                    pod bierzaca zimna wode,
                    • aqua48 Re: Nic się nie stanie! 27.03.11, 09:39
                      mhr2 napisała:

                      > ten czerwony guzik opadnie
                      > szybciej jak postawisz garnek
                      > pod bierzaca zimna wode,

                      Mój nowy szybkowar wtedy zachowuje się tak jakby właśnie miał wybuchnąć, albo co najmniej odlecieć do ciepłych krajów, więc ja grzecznie czekam te pięć minut, zdejmuję go tylko z kuchenki.
                      • mhr2 Re: Nic się nie stanie! 27.03.11, 09:56
                        mozliwe masz inny?
                        po zimna woda "druk?"
                        sie zmniejsza,
                        • aqua48 Re: Nic się nie stanie! 27.03.11, 11:44
                          mhr2 napisała:

                          > mozliwe masz inny?
                          > po zimna woda "druk?"
                          > sie zmniejsza,

                          Szybkowar to nie drukarka :) Co prawda pod zimną wodą większość rzeczy się kurczy, ale druk to się raczej rozpływa?
                          • vernalis1 Re: Nic się nie stanie! 27.03.11, 13:19
                            mam tefale - te starsze jak i ten nowy - jak słyszę świst - zmniejszam gaz; jak mi sie śpieszy - wstawiam pod zimną wodę.
                            szybkowara jako takiego używam już 23-i rok i jeszcze nic mi nie wybuchło samo z siebie ;)
                            -
    • Gość: gość Re: Szybkowar IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 14:53
      Nie żebym się czepiała, ale co ma wypiekacz chleba do szybkowaru?
      • Gość: apis Re: Szybkowar IP: 194.181.128.* 21.07.11, 17:33
        Witam mam pytanie ,właśnie zakupiłam szybkowar fagor rapid i chce się dowiedzieć jak prawidłowo go obsługiwać , żeby nie wybuchł.
        1. czy zawór ciśnienia taki żółty pstryczek po syczeniu szybkowaru powinien podnieś się do góry i wskoczyć tak, żeby nic z niego nie uchodziło, bo zauważylam ,że kiedy założe pokrywę to w poziomie ma ona luz , a kiedy szybkowar osiągnie wys. temp. i syczy guzik poziomu ciśnienia wskakuje do góry i pokrywa już się nie rusza. Czy od tego momentu mierzy się czas gotowania? i czy podczas gotowania z szybkowaru nie powinna uchodzić para, powinien on być szczelny?
        Bo kiedy postawiłam go na kuchence i zaczął syczeć to zmniejszyłam ogień ( wskaźnik ciśnienia nie wskoczył do góry) po godzinie kiedy otwarłam i chciałam przestawić na wyrzut pary to prawie nic nie wyleciało a mięso nie było wcale takie jak powinno. więc zamknęłam szybkowar jeszcze raz i postawiłam na kuchence, kiedy zaczął syczeć ale tak porządnie to zobaczyłam ,że wskaźnik poziomu ciśnienia wskoczył do góry i tak gotowałam kilka minut . Kiedy skończyłam przekręciłam na 1 później na wyrzut pary ,tej pary było wtedy bardzo dużo, kiedy para uszła całkiem to wskaźnik ciśnienia opadł .Czy tak powinno być aby ten wskaźnik ciśnienia wskoczył do góry i z szybkowaru nie uchodziła żadna para podczas gotowania bardzo proszę o odpowiedź
        • wilsberg Re: Szybkowar 21.07.11, 18:09
          pozwol, ze doradze w sprawie rapidu. zapytam: czy przestawilas szybkowar na inny palnik? jesli przestawilas garnek, a stal na palniku o srednicy 22 cm na inny o srednicy 16cm to mogl byc powod. na pewno cos zle usatwilas, ze mieso wyszlo nie tak. przesledz jeszcze raz procedure gotowania. jestem pewny, ze nastepnym razem wyjdzie jeszcze pyszniej, a miesko i tak sie zje:)
          wilsberg
    • kosmopolitesiorbut Nigdy nie korzystaj z przepisów dołączonych 21.07.11, 19:59
      do instrukcji obsługi sprzętu kuchennego. To są bajki i wyssane z palca pobożne życzenia producentów. Gotuj tak jak zwykle gotowałaś tylko krócej. Z biegiem czasu nabierzesz wprawy. Po za tym te czasy i tak są podawane na oko. Nikt nie przewidzi jak duży ogień i rozmiar palnika masz pod garnkiem, o rodzaju kuchenki nawet nie wspomnę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka