toya666
05.12.11, 14:12
Dla mnie naleśniki zawsze były jednoznaczne ze słodkościami. W domu nigdy nie robiło się naleśników na słono, czasem tylko od wielkiego dzwonu krokiety. Uwielbiam naleśniki z dżemem, czekoladą i bananami a także z serem białym i miodem. Jakkolwiek, byle słodko ;)
Natomiast mój mąż odkrył jakiś czas temu, że uwielbia naleśniki na słono a mnie brakuje inspiracji na farsz.
Podzielicie się własnymi pomysłami? Z czym Wy robicie słone naleśniki? Jedyne nasze wymaganie jest takie, że nie jemy wieprzowiny, więc szynki i parówki (które królują w przepisach) odpadają.
Ja się chętnie podzielę naszym "przepisem" - według mojego męża:
- jajko
- harissa (tunezyjska pasta z ostrych papryczek)
- ser żółty
- tuńczyk
- oliwki lub kapary
- pieprz, sól
Gdy naleśnik usmaży się z 1 strony, przewrócić go na drugą stronę a na tej już usmażonej rozsmarować trochę rozbełtanego jajka (wcześniej wymieszane dobrze z harissą, pieprzem i solą). Na to posypać trochę startego sera żółtego, tuńczyk i oliwki/kapary.
Kiedy jajko się trochę zetnie (według uznania, mąż lubi lekko ścięte), zawinąć lub złożyć naleśnika (ja składam, bo łatwiej) i na talerz.
Ostatnio do ciasta dodałam szpinak i zmiksowałam blenderem, żeby wyszła gładka zielona masa. Może żadne to odkrycie, ale u nas na stole zielone naleśniki były nowością. Tak mąż zachwalał, że sama się skusiłam na 2 naleśniki (co mi się nie zdarza!). Faktycznie były przepyszne!!!! Polecam!