lunatica 29.06.04, 20:32 zostałam takim obdarowana przez sąsiadkę wybierającą na urlop i... przydałoby się coś z nim zrobić, ale nie wiem co. nigdy nie robiłam ciasta francuskiego, a tu na dodatek gotowe! co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bogda Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie IP: *.net81-66-30.noos.fr 29.06.04, 21:13 Poprostu sama radosc - zrob z jablkami lub kisz czyli z zoltym serem, ale po koleji. 1. Jablka pokroic bardzo cienko i poukladac tak zeby polowka plastra nachodzila na ta wczesniejsza, posypac cynamonem i cukrem. Wymieszac 5 lyzek smietany z 1 jajkiem i 1 lyzka maki ziemniaczanej lub budyniu i tym zalac placek i upiec. 2. Okolo 50 dkg zoltego sera startego, 5 jajek, 0,5 litra mleka, lub smietany - dokladnie wymieszac. Do tego dodac drobniutko pokroiony boczek, lub inna wedline, pieprzu do smaku. Wymieszac i wylac na ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie 29.06.04, 23:37 jeśli lubisz na słodko owocowo: z płatów ciasta ew. rozwalkowanych dodatkowo( zalezy od firmy, bo np blikle robi dość grube) wyciąć paski albo kółka, nałożyć na żarodporne miseczki wywrócone do góry dnem formując taką niby miseczkę z ciasta, albo po prostu wyłożyć łącznie z bokami tortownice. ciasto upiec na złoty kolor. ostudzić, a potem wypełniac kremem owocowym, musem, albo bita smietana przełozoną świeżymi owocami czy jakimi tam lubisz. trzeba podawac w miarę szybko, bo ciasto od soku rozmięka, ale są tacy, którzy lubia tez takie nietrzeszczące :) równie dobrze mozna zrobic na słono, wypełniając np. marscapone z dodatkami np. szpinakiem, albo np. musem z kolorowych papryk jako dodatek do jakiegos lekkiego mięsa czy ryby/ w zasadzie mozna wszystko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ¨Hela Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie IP: *.bb.online.no 30.06.04, 00:05 Dobre tez sa pierogi nadziane wedzonym lososiem, odrobina serka kremowego i galazka swiezego koperku. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie 30.06.04, 11:36 a gdzie w ogóle można dostać mrożone ciasto francuskie? sklepy na Ursynowie jakoś słabo zaopatrzone, a ja chcę zrobić z tego coś na ostro:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:09 Ja zrobiłam na ostro rodzaj pieroga. Ugotowana kasza gryczana, cebula, twaróg, mnóstwo majeranku, czosnek. A ciasto praktycznie w każdym supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
pireneje Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie 30.06.04, 12:12 Gaggi, w każdym większym markecie znajdziesz mrożone ciasto francuskie. Odpowiedz Link Zgłoś
agus7 Re: gotowe / mrożone ciasto francuskie - co z nie 30.06.04, 12:21 ja pieke rozki z nadzieniem ze szpinaku z feta, czosnkiem, sola i pieprzem. do masy mozna dodac jedno jajko zeby sie ladnie scinala podczas zapiekania. rozki dobrze przed wlozeniem do piekarnika posmarowac roztrzepanym jajkiem, upieka sie wtedy na zloto. smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
pireneje Re: rogaliki 30.06.04, 12:19 A ja mam pytanie, jak zrobić z ciasta francuskiego rogaliki słynne crissanty, żeby po upieczeniu przestrzeń wewnątrz rogalika była pusta i umozliwiała wprowadzenie weń (jakie ładne słówko - weń) nadzienia np. w postaci masy czekoladowej, budyniowej itp. Moje próby w tej materii były dość nieudalne, natomiast nadzienie kapuściane, mięsne itp. "zrolowane" w surowym cieście i pieczone razem było super :-) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: rogaliki 30.06.04, 13:05 wierzchnia warstwę ciasta, przed zrolowaniem trzeba posmarować cienko miękkim masłem, zwijac dość luźno. Odpowiedz Link Zgłoś
pireneje Re: rogaliki 30.06.04, 13:42 O, to dziękuję, wypróbuję przy najbliższej okazji :-) emka_1 napisała: > wierzchnia warstwę ciasta, przed zrolowaniem trzeba posmarować cienko miękkim > masłem, zwijac dość luźno. Odpowiedz Link Zgłoś
cipcipkurka Tartę!!! 30.06.04, 13:11 Przepyszną tartę ze szpinakiem i twarogiem. Formę wykładamy ciastem, w misce mieszamy dużo zblanszowanego szpinaku (musi być baaardzo dokładnie odsączony), trochę twarogu, trochę jakiegoś śmierdziela (tyle podaje przepis, a ja dorzucam też fetę, albo topiony, albo i żółty z tych ostrzejszych), jajeczko, sól, pieprz, gałkę. Wykładamy i przykrywamy kolejną warstwą ciasta (ja spód robię z okrawków, a na górę kładę takie ładne kółeczko, takam estetka), ważne, aby tak wyłożyć ciastem formę, żeby dało się zlepić z warstwą wierzchnią. Zapiekamy jakieś 30 minut, aż będzie cudnie zrumienione. Mniam mniam... Odpowiedz Link Zgłoś