Dodaj do ulubionych

pasteryzowanie zup w słoikach??

IP: 195.117.124.* 12.09.12, 13:58
witam miałabym takie pytanie otóż mój mąż wyjeżdża za granice na miesiąc i przyjeżdża na tydzień, nie chciałabym skupywać mu gotowych zup bo to wiadomo inaczej smakuje i jest dość drogie bo ok 6 zł za słoik a przy tym jak się kupuje z 15-20 słoików to trochę kaski trzeba wydać, dlatego wpadłam na pomysł żeby mu zawekować samemu zupy w słoiku bo i tak za duzo gotuje a później muszę wylewać , tylko miałabym pytanie czy taka zawekowana zupa przetrwa miesiąc tak żeby się nie zepsuła? ile czasu trzeba ja gotować ? bardzo proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: gość kiszka Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.12, 14:06
      Gość portalu: kobieta86 napisał(a):

      > tylko miałabym pytanie czy taka zawekowana zupa przetrwa miesiąc tak żeby się n
      > ie zepsuła?

      ona nie,
    • mhr2 Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 12.09.12, 14:27
      Gość portalu: kobieta86

      mnie zawsze dziwi dlaczego takie pytania pochodza od nie zalogowanych osob?
    • klara551 Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 13.09.12, 02:03
      Powinnaś pasteryzować dwa razy ,dzień po dniu i przynajmniej 20-30 minut od zagotowania,bo w zupie są i warzywa i pewnie wkładka mięsna. Nie przejmuj się komentarzami tych co za granicą jadają w co najmniej pięciogwiazdkowych restauracjach i koniecznie muszą się pochwalić .
    • komanchu a nie lepiej na sucho w piekarniku? 13.09.12, 08:49
      A ja ci polecam pasteryzację "na sucho" w piekarniku - wygodniej, skuteczniej i więcej słoików na raz zapasteryzujesz, jako iż piekarnik większy jest od garnka. Metoda znaleziona w necie, którą sama stosuję.

      1. Przygotuj przetwory według przepisu, przełóż je go czystych, wysterylizowanych słoików, zostawiając 2-3 cm od górnej krawędzi, nałóż zakrętki i je szczelnie zakręć.
      2. Słoiki ustaw na blasze i wstaw do zimnego piekarnika, tak aby nie dotykały się wzajemnie.
      3. Ustaw piekarnik na temperaturę 170 stopni.
      4. Po zauważeniu bąbelkowania w słoikach zmniejsz temperaturę na 130 stopni i pasteryzuj wg przepisu (ja pasteryzuje 30 min w tej temperaturze). Przy pasteryzacji warzyw możemy ustawić temperaturę początkową mniejszą - 150 stopni i pasteryzować przez 1h lub pasteryzować do zmiany koloru, a przy pasteryzacji owoców po nagrzaniu do 170 stopni od razu wyłączyć piekarnik.
      5. Wyłącz piekarnik i czekaj do wystudzenia.
      Po wystudzeniu przetwory nadają się do przechowywania.
    • kamilsakalus Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 13.09.12, 13:48
      ja bym sugerował zrobić coś w rodzaju koncentratu zup, które cie interesują. Czyli maksymalnie te zupy zredukować, odparowując tyle wody, ile się da - byle nie przypalić. W ten sposób powstanie coś w rodzaju koncentratu. Plus z tego taki, że takie zupy będą miały mniejszą objętość, czyli nie trzeba będzie tyle ze sobą taszczyć. A potem tylko mąż sobie to podgrzeje uzupełniając wodą.
      • Gość: Gosc987 Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.pools.arcor-ip.net 15.09.12, 22:59
        Żadnych zup, gulaszy czy innych gorących potraw nie wylewam jak ugotuje ich więcej. Wlewam gorące do słoika, zakręcam i stawiam słoik do góry dnem na zakrętce aż do ostudzenia. Zupa, czy gulasz, czy jeszcze inna gorąca potrawa są zawekowane. Potem jak znalazł kiedy późno przychodzi się z pracy.

        • princesswhitewolf Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 15.09.12, 23:51
          Ja tez niczego nie wylewam - zamrazam. No ale oczywiscie nie jest to opcja konserwacji zywnosci jaka nadaje sie do przewozenia za granice:))) chyba ze macie zamrazarke przenosna
        • Gość: gosc Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.13, 22:10
          A mam pytanie ile taka zupa wytrzymuje po zamknięciu i zostawieniu w lodówce?
          • Gość: z Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 26.08.13, 17:54
            Ja patrze na "problem" osoby która założyła wątek nieco inaczej.

            Mam przykład na sobie i na swoim tacie.

            Mamy olbrzymi problem z jedzeniem we wszelkiego rodzaju restauracjach, knajpach i przydrożnych barach. Wystarczy że jest za tłuste, zrobione na starym oleju (frytki) i mamy biegunki na zawołanie.

            Nie dziwie się że w/w mąż bierze ze sobą zupy bo sa poprostu bezpieczne. Znam kilku mężczyzn pracujących jako kierowcy na terenie UE i oni stosują dokładnie tą samą zasade. Wolą zjeść odgrzaną zupe czy pulpety w sosie i nie martwić się nagłymi bólami żołądka i przykrych doświadczeń z biegunką w trasie.

            Wiem że niekoniecznie odgrzewane, mrożone itp niekoniecznie jest zdrowe ale jeśli jest to dobrze zrobione napewno jest bezpieczne. (znam rodziny które za nic w świecie nie odgrzeją zupy bo z dnia wcześniejszego juz jest stara....)

            Jeśli chodzi o pasteryzowanie - tutaj nie pomoge niestety bo nigdy, przenigdy mi to nie wychodzi. Nie wiem dlaczego ale zawsze wszystko sie psuje - naszczęscie mama robi takie rzeczy :)
            • Gość: Lew Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: 5.134.64.* 28.08.13, 09:46
              Zgodzę się z Tobą, wiele osób boi się jeść poza domem ze względów zdrowotnych i tych o których piszesz. Tylko czy zapasteryzowana zupa będzie na pewno bezpieczna po iluś dniach w podróży?
              • Gość: z Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 29.08.13, 17:11
                Lew no niestety ja Ci nie odpowiem na to pytanie. Ja nie wekuje :)

                Zupa zaraz po schłodzeniu ląduje w lodówce i ostatnio jako baze do innych zup rosół miałam 5 dni. Nie mam pojęcia ile wytrzymują wekowane zupy ale ja np leczo w sezonie jak zrobie i mamusia zawekuje to przechowuje spokojnie 2-3 miesiące.
    • princesswhitewolf Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 15.09.12, 23:49
      Nie szufladkujcie wszystkich swoja miara. Czasem nie chodzi o pieniadze
      Sa mezczyzni jacy uznaja tylko jedzenie "domowe", a pojscie do restauracji dla nich to zadna wielka atrakcja.
      Znam jednego ktory ciagle sie zywi w knajpkach stolowkach i restauracjach ( singiel), a ze swietnie sie zna na samochodach to na jeden gwizd z radoscia przybiega mi reperowac samochod pod warunkiem ze mu zrobie obiad, gotowana kolacje i jeszcze paczke na wynos z ciastem.
      Drugi to moj facet i tez woli domowe - typ co nie lubi niespodzianek.
      Zaden z powyzszych przypadkow nie jest Polakiem.

      Coś takiego jest żenujące, śmieszne i a
      > ż litość bierze, że ten biedny mąż ma wieźć tyle kilogramów żeby mieć domową zu
      > pkę.


      Zakladasz ze facet to dzwiga na lotnisko. Znam Polakow jacy jezdza do Polski samochodami i to nie malymi. Dla mnie z UK bylby to koszmar wlec sie tyle godzin do Polski ale sa takowi dla jakich to pikus bo lubia jezdzic samochodem.
      Powaznie, nie smiejcie sie ale zaobserwowalam sa mezczyzni dla jakich obiad od zony czy matki to jakis "balsam" psychiczny i wola wlec cos niz kupic w knajpce. Ludzie sa rozni.
      • kosmopolitesiorbut Re:Sorki - nie moje klimaty. 15.09.12, 23:58
        Pewnie dlatego żem marynarz.
    • Gość: szysha Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.08.13, 16:03
      Zdarza się ! Mój akurat na Mongolskie Gobi wyjeżdża...
      • Gość: gosc Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 16:05
        jest więcej niż jedna Gobi?;)
    • Gość: Iwona Podbijam IP: 79.175.225.* 15.02.14, 15:14
      Tak przypadkowo trafiam na ten watek... i musiałam słowo napisać bo...
      Ciśnienie mi się podniosło jak ktoś napisał.. o jedzeniu w restauracjach, ze go nie stać itp.
      Kolega marynarz jada w przyszpitalnej stołówce?
      No to kolego marynarzu co najwięcej tu miałeś do powiedzenia.... jak znasz szpital gdzie można zaparkować TIR-em to ja chętnie skorzystam.
      Kolego takie mamy czasy, że :
      1. Nie każdego właśnie stać wbrew pozorom na żarcie dzień w dzień miesiąc miesiąc w restauracjach czy nawet szpitalnych stołówkach we Francji, Hiszpanii czy innych krajach - ZA POLSKĄ WYPŁATĘ.
      2. Żaden normalnie myślący kierowca nie zostawi załadowanej naczepy i nie pójdzie na obiad...
      W ogóle co za naród.. pytasz o zupę w słoiku a jeden przed drugim krzyczy BIEDAK!

      • boryska Zupy 15.02.14, 22:03
        Ja wlewam wrzątek zupę w słoik, zakręcam i stawiam do góry dnem. Mięso w sosie pasteryzuję w słoiku ok. 30 min. Na pewno nie zepsuje się przez 2 miesiące.
        • Gość: Kama Re: Zupy IP: *.bredband.comhem.se 17.02.14, 14:23
          Popieram i przyklaskuje tej metodzie. Robie tak samo.
          • Gość: Andrzej Lublin Re: Zupy IP: *.nowanet.pl 15.04.14, 07:54
            Witam.
            Bardzo popieram Iwonkę, żal uszy ściska jak czytam o " biedakach " co zabierają swoje posiłki w trasę.
            Ja jestem facetem i nie jestem kucharzem, nie jestem też kierowcą TIR-a, ale często podróżuję Kamperem lub z przyczepką kempingową ale sam przygotowuję sobie jedzonko na wyjazd.
            Nie ma to nic wspólnego ani z biedą ani z niczym podobnym, ja cenię sobie swoje jedzenie, naczynia, własną pościel a nawet toaletę.
            To żenujące co wypisują " światowcy " , pracują na na zagranicznych budowach, w gospodarstwach rolnych a w Polsce rżną wielkich biznesmenów.
            Ale do rzeczy na dłuższy wyjazd przygotowuję zupy, gulasze, domowe konserwy mięsne, zupy zagęszczam czyli odparowywuję i pasteryzuję przez 3 dni pierwszego dnia1 godzinę dwa kolejne dni po 40 minut, żeberka i gulasze tak samo, konserwy to inna bajka jeśli będzie zainteresowanie to opiszę.
            I jeszcze jedno ale bardzo ważne jak robię gulasze, żeberka to zaraz po obsmażeniu wkładam do słoików bo jak się wsadzi gotową potrawę to w czasie pasteryzacji wszystko się rozgotuje i będzie zwykła breja.
            Ważne jest żeby potrawy nie zawierały mąki, śmietany, zasmażki i majeranku i czosnku, te dodatki dodaję przed spożyciem.
            Takie potrawy trzykrotnie pasteryzowane spokojnie przechowuję przez pół roku ( więcej nie miałem okazji sprawdzić).
            Takie potrawy przygotowuję od lat i jeszcze nie miałem przypadku że jakaś potrawa uległa zepsuciu.

            pozdrawiam wszystkich i kierowców też TIR-ÓW których bardzo szanuję
            Andrzej Lublin
            sp7zx@o2.pl
      • Gość: x stare czasy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.14, 15:35
        Gość portalu: Iwona napisał(a):

        > Tak przypadkowo trafiam na ten watek... i musiałam słowo napisać bo...
        > Ciśnienie mi się podniosło jak ktoś napisał.. o jedzeniu w restauracjach, ze go
        > nie stać itp.
    • Gość: x jak nie stac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.14, 16:00
      Gość portalu: Sylwia napisał(a):

      > tak a propo żarcie w restauracjach jest cholern
      > ie niezdrowe

      to niezdrowe!
    • Gość: Kalaa 96 Jedzonko w delegacji :) IP: *.biznes.mm.pl 23.10.14, 23:31
      Wcześniejsze osoby które twierdzą że najlepszym sposobem jest pójście do restauracji mnie szokuje. Wiecie co? Nie każdy myśli tylko o sobie i ma zamiar wydawać pieniądze na restauracje, ale też są osoby które po to jadą w delegacje aby zarobić na utrzymanie domu, rodziny czy też siebie... Więc jeśli macie pieniążki i macie resztę świata gdzieś to nie musicie sypać czymś takim... Co do autorki, najlepiej jest pasteryzować 2 lub 3 dni wcześniej jedzenie, gotując je w garczku pokrytym wodą. Mój chłopak jeździ na tygodniowe delegacje i w ten sposób je pasteryzuje na 3 dni przed wyjazdem po 30 min. Nigdy nie narzekał na zepsute czy coś w tym stylu :)
      • Gość: x Re: Jedzonko w delegacji :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.14, 12:13
        Gość portalu: Kalaa 96 napisał(a):

        > Wcześniejsze osoby które twierdzą że najlepszym sposobem jest pójście do restau
        > racji mnie szokuje.

        restauracje czy inne mozliwosci zjedzenia sa od wiekow, sloik w naszych czasach???, zalezy gdzie wyjechal i jaka praca!
      • Gość: Gz Re: Jedzonko w delegacji :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.03.18, 09:45
        Gratuluję zaradności w gospodarowaniu.
    • susieque Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 26.10.14, 19:50
      Ja podobnie jak niektórzy, jak chciałam coś zawekować, np za dużo zupy miałam alb robiłam dla małej na zapas obiadki i zupki, to wlewałam od razu po gotowaniu, wrzące, do czystego słoika, zakręcałam i stawiałam do góry dnem. Jak się zassało wieczko, to już było nie do ruszenia, mogło stać i pół roku. Jeżeli coś się zepsuło, to bylo widać po wypukłym wieczku i na ogół to była wina słoika.
    • Gość: gość Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.15, 09:18
      Nie wszyscy mogą stołować się w restauracjach, czy stołówkach. Mój mąż pracuje w Norwegii, gdzie ma za darmo stołówkę zakładową, ale z niej nie może korzystać, ponieważ jest bezglutenowcem i w dodatku teraz zachorował na cukrzycę. To nie są choroby, które kwalifikują do renty, więc pracować musi... Gotuje sobie sam, ale jak jest okazja to i do samolotu coś weźmie. "Marynarzu", nie kpij więcej z zasobności niczyjego portfela, bo Twój najgrubszy chyba nie jest, skoro jedną porcję zmuszony byłeś zjeść wspólnie z siostrą. To dopiero obciach, jak dwoje ludzi je z jednego talerza, zwłaszcza w restauracji i to za granicą!!! Dobrze, że na statku jadasz w mesie i nikt tego nie widzi, bo przynosisz nam wstyd!
      • ania_m66 Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 20.03.18, 10:09
        sorry, ale cukrzycy nabawia sie w wieku srednim w 99% wlasnie przez jedzenie.
        poza tym nikt mi tu nie bedzie pierdzielil, ze na stolowce (a juz w szczegolnosci w norwegii) wszystko zawiera gluten. wiadomo, ze dodatki weglowodanowe nie beda wskazane, ale na litosc boska mieso, ryba, warzywa prawie wszystkie glutenu nie zawieraja.

        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Nie wszyscy mogą stołować się w restauracjach, czy stołówkach. Mój mąż pracuje
        > w Norwegii, gdzie ma za darmo stołówkę zakładową, ale z niej nie może korzystać
        > , ponieważ jest bezglutenowcem i w dodatku teraz zachorował na cukrzycę. To nie
        > są choroby, które kwalifikują do renty, więc pracować musi... Gotuje sobie sam
        > , ale jak jest okazja to i do samolotu coś weźmie. "Marynarzu", nie kpij więcej
        > z zasobności niczyjego portfela, bo Twój najgrubszy chyba nie jest, skoro jedn
        > ą porcję zmuszony byłeś zjeść wspólnie z siostrą. To dopiero obciach, jak dwoje
        > ludzi je z jednego talerza, zwłaszcza w restauracji i to za granicą!!! Dobrze,
        > że na statku jadasz w mesie i nikt tego nie widzi, bo przynosisz nam wstyd!
        • tilijka123 Re: pasteryzowanie zup w słoikach?? 22.03.18, 10:20
          Dania mięsne i rybne jak najbardziej mogą zawierać gluten. Wystarczy, ze były panierowane mące albo usmażone na oleju, w którym wcześniej smażona było coś w panierce. Niektóre przyprawy i sos sojowy również zawierają gluten.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka