Dodaj do ulubionych

A prawda jest taka:

IP: *.radogoszcz.arise.pl 30.07.04, 22:31
żadne tam wymyślne dania, żadne wyszukane sosy, nie owoce morza, w żadnym
razie kuchnia chińska, włoska czy francuzka, nie słodycze zachodnie i każde
inne "wynalazki" są tym, co wszystkim najbardziej w Polsce smakuje. Otóż czy
to się komuś podoba czy nie, najlepiej smakuje nam nasza swojska kuchnia. Ta,
którą karmiły nas nasze babcie i mamy. Ta, do której najchętniej wracamy. O
której przebogatej gamie wie cały świat. Najzwyklejsza kasza z sosem
grzybowym, rosół, schabowy, różne kotlety i bitki, pieczenie, bigos, nasza
wędzona szynka, kopytka i kluski na parze, schab w galarecie, śledzie i karp,
placek drożdżowy z kruszonką, kruche ciasto ze śliwkami, kompoty, kisiele i
budynie, galaretki pikantne i na słodko, musy, nasze lody, takież słodycze i
jeszcze mnóstwo innych przeróżnych smakołyków. To wszystko w żaden sposób nie
może być zastąpione importowanymi surogatami. Przyznajcie się: czyż nie
tęsknicie tak naprawdę do tych naszych, rzekomo pospolitych i niewykwintnych
potraw? Jeżeli nawet są tu tacy, którzy powiedzą, że nie, to oświadczam, iż
jeszcze nie wiedzą co dobre. Czasem można sobie nieco urozmaicić jadłospis,
ale tak naprawdę, to najlepsza pod słońcem jest Kuchnia Polska. Smacznego:)
Obserwuj wątek
    • Gość: sz a co zrobić gdy owa babka (mama) była ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:01
      Niemką (u mnie) i dawała dania nie takie, nie podpadające do kanonu?

      Żydówką (u przyjaciela) i dawała dania nie takie, nie podpadające do kanonu?

      ..... i dawała dania nie takie, nie podpadające do kanonu?

      najławiej w kuchni zostać kosmopolitą,
      pierożkiem
      • byhanya Re: a co zrobić gdy owa babka (mama) była ... 30.07.04, 23:03
        tak szczeze TESKNIE ale tak samo tesknie za wieloma potrawami niepolskimi,
    • Gość: Pichciarz Re: A prawda jest taka: IP: *.proxy.aol.com 30.07.04, 23:53
      Prawda jest taka, że wiele jeśli nie większość tych absolutnie polskich potraw
      miało swój początek w zapożyczeniach z obcych kuchni. Królowa Bona się kłania.
      P.s. Co wcale nie znaczy, że nie są one polskie.
    • egipcjanka15 Re: A prawda jest taka: 31.07.04, 13:30
      Nie moge sie z Toba zgodzic. Dla mnie w kuchni najwazniejsza jest roznorodnosc.
      Troche polskiej, troche chinskiej, co nieco wloskiej, Wybieram z kazdej kuchni
      to, co mi najbardziej odpowiada i tworze swoja wlasna. Moja babcia gotowala
      tradycyjnie po polsku (ale nie ciezko, czy monotonnie jak tu kiedys jedna
      forumowiczka sugerowala). Przez wieksza czesc dziecinstwa spedzalam dni "u
      dziadkow" i nie mam wielu potraw (prawie zadnej) do ktorej bym tesknila. Moza
      ma to tez zwiazek z faktem, ze w dziecinstwie bylam tragicznym niejadkiem i
      prawie nic mi nie smakowalo. A juz rosolem, schabowym i nalesnikami
      nadziewanymi mozdzkiem mozna mnie wrecz straszyc. Moja mama, a za nia ja,
      stosuje kuchnie fusion ;-). Laczenie roznych tradycji. Sporo podrozowalismy i
      pozniej mama starala sie odtwarzac zapamietane smaki. Ja podrozuje jeszcze
      wiecej (nieszkajac w roznych krajach, nie tylko wakacyjnie) i w moim codziennym
      gotowaniu niewiele jest dan rdzennie polskich. Do moich ulubionych potraw
      naleza makarony z roznymi sosami, zapiekanki warzywne, warzywka duszone z
      ziolami, szpinak w kazdej postaci (oprocz zasmazanego z jajkiem), kari z
      kalafiora, owoce morza, choc te ostatnie wole jesc niz przyrzadzac. Uwielbiam
      tez sledzia, ogorki kiszone i placki ziemniaczane, czyli wszystkiego po trochu.
      Niech zyje zdrowa roznorodnosc, kosmopolityzm i tolerancja w kuchni i nie
      tylko!!
      • Gość: vesna Re: A prawda jest taka: IP: *.torun.mm.pl 31.07.04, 18:09
        "Czy to sie komuś podoba czy nie"? Jak może mi się nie podobać, że coś mi
        smakuje? I jakim cudem Ty wiesz lepiej, co lubię? Lubię schabowe i kotlety, nie
        lubię rosołu i bigosu, lubię owocowe galaretki a nie znoszę pikantnych.
        Uwielbiam leśne grzyby. Ale sama najbardziej lubię sobie gotować spaghetti i
        lasagne, piec własną pizzę, eksperymentować z orientalnymi smakami albo z
        czeskimi knedlikami ;) Lubię to, co lubię, a nie to, co mi każesz, a moje kubki
        smakowe nie znają granic ;) I prawdę mówiąc, jedząc to, co wymieniłeś,
        umarłabym z nudów po miesiącu i śniłby mi się po nocach makaron z pomidorowym
        sosem.
        A babcię też mam Niemkę, co to gotowała tłusto i konkretnie, za czym nie
        tęsknię zupełnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka