Dodaj do ulubionych

co nie tuczy

04.08.04, 11:21
Proszę o propozycje potraw jak najmniej kalorycznych a smacznych
Obserwuj wątek
    • iwu Re: co nie tuczy 04.08.04, 11:24
      Kradzione nie tuczy... ;-)))
      • Gość: Ola Re: co nie tuczy IP: *.core.lanet.net.pl 04.08.04, 19:38
        ryba (np. mintaj)gotowana na parze podana z warzywami np. fasolką szparagową albo brokułami; zamiast ryby morze być gotowane mięsko z kurczaka lub indyka;
        najróżniejsze sałatki (bez tuczących dodatków typu boczek, kiełbasa)z sosami na bazie jogurtu; chudy biały ser przyprawiony czosnkiem, solą , pieprzem z dodatkiem rzodkiewki, ogórka, szczypiorku;
        oprócz tego warto jeść gotowane jajka, gdyż są skarbnicą składników odżywczych - najlepsze na miękko;
        • hexe1985 Re: co nie tuczy 04.08.04, 23:23
          hm,to wlasnie sosy,sery i mleko najbardziej tusza,unikaj tego i ziemniakow,jedz
          duzo warzyw i owocow na rozne sposoby,wiekszosc z nich przyspiesza trawienie i
          spalanie kalorii.....
          • Gość: zośka Re: co nie tuczy IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.18, 20:54
            unikać ziemniaków, a ziemniaki to nie warzywo? ziemniaki nie są kaloryczne, kaloryczne są dodatki do ziemniaków, same ziemniaki w 100 gramach mają około 77 kalorii
    • marghot Re: co nie tuczy 04.08.04, 11:36
      Nawet boczek jedzony nie codziennie i z umiarem nie tuczy ;)))
      • karmilla Re: co nie tuczy 04.08.04, 11:42
        gorzka kawa, gorzka herbara, zielona pietruszka (którą można sobie postawić na
        stoliczku i przegryzac cały dzień), woda mineralna, soli warzywne (najlepiej
        prosto z sokowirówki), dania złożone z samych warzyw. A tak w ogóle to
        najlepiej nic nie jeść a pić tylko czerowną herbatę i ziółka ;-)
        • jottka wbrew 04.08.04, 11:47
          licznie rozpowszechnionym opiniom picie 'ziółek' non stop i w ilościach
          dowolnych nie jest zalecane i może poważnie zaszkodzić

          ziółko ziółku nierówne, nawet niewinna mięta chłeptana bez umiaru może
          doprowadzić do ostrych dolegliwości żołądkowych, picie dziurawca połączone z
          opalaniem się może sie skończyć przebarwieniami skóry i innymi atrakcjami - a w
          ogóle większość ziół, w ściśle określonych porcjach, powinno się pić przez
          równie ściśle okreslony czas (np. 2 tygodnie), potem przerwa i dopiero znowu

          tzn. najpierw zapoznajemy się z życiorysem i osiągnięciami 'ziółka', a potem
          lecimy po kubek :) zwłaszcza jak sie odchudzamy
          • linn_linn Re: ziola 04.08.04, 11:52
            Niestety ziola dla wielu osob sa rownoznaczne ze slowami naturalne, czyli
            zdrowe / dobre, pozytywne /. Naturalne sa takze trzesienia ziemi, cykuta i
            inne. Picie nieodpowiednich ziol, szczegolenie dlugotrwale, moze byc bardzo
            szkodliwe. Nie one tez decyduja o chudnieciu lub nietyciu.
            • karmilla Re: ziola 04.08.04, 11:56
              się czepiacie tych ziół, przecież ja tylko żartowałam. A każdy rozsądny
              człowiek nim po coś medycznego czy paramedycznego sięgnie, to przeczyta sobie
              ulotkę informacyjną (tudzeiż informacje na odwrocie opakowania) a tam są
              wskazania, przeciwwskazania i objawy uboczne.
              • linn_linn Re: ziola 04.08.04, 12:08
                Wiem, ze zartowalas, ale przyznasz, ze ziolom w odchudzaniu przypisuje
                sie "nieziemskie moce". Co do czytania, ja mam watpliwosci. Uwazam, ze
                wiekszosc kupujacych nie czyta zadnych etykiet i informacji spozywczych.
                Co do dan niskokalorycznych, zauwazylam pewna prawidlowosc: takie watki
                szybko "umieraja". Co innego jak ktos rzuci haslo nowej magicznej diety,
                zainteresowanie rosnie. Najlepiej jesli trwa 7-14 dni, a schudnac mozna 10 kg.
                Moze dlatego, ci ktorzy maja jakies przepisy niskokaloryczne, nie rwa sie
                specjalnie do ich wrzucania na forum. Szkoda.
                • karmilla Re: ziola 04.08.04, 12:14
                  cóż, pewnie ci, którzy mają przepisy na dania niskokaloryczne wydali majątek na
                  nie, więc nie widzą powodu, żeby się nimi za darmo dzielić. Nawet trochę
                  rozumiem. A z drugiej strony jest całkiem sporo różnych tabeli z zawartością
                  kaloryczną poszczególnych produktów, można postudiować i próbować samemu
                  komponować. I tylko skądś sie dowiedzieć czego z czym łączyć się nie powinno, a
                  to są też raczej powszechnie dostępne informacje.
                  A co do czytania/nieczytania informacji o właściwościach czegokolwiek - za
                  głlupote się płaci, i jak się komuś wzroku nie chce wysilać, to - imo - jego
                  problem, jak potem coś będzie nie tak.
                  • linn_linn Re: ziola 04.08.04, 13:51
                    O to raczej nie podejrzewam. Ja mam np. ksiazke kucharska Weight Watchers / po
                    wlosku / i czasem zdarzylo mi sie wrzucic jakis przepis / po uprzednim
                    przetlumaczeniu /. Nigdy nie zauwazylam chocby sladow entuzjazmu i potem sie
                    zniechecilam. Zreszta w necie tez jest tego sporo, ale dania niskokaloryczne
                    odbiegaja od kanonow polskiej kuchni. Kiedy widac, ze makaronu jest 60 g, a w
                    sosie nie ma smietany, chetni jakby sie ploszyli.
                    • karmilla Re: ziola 04.08.04, 14:10
                      właśnie, przy całej mojej miłości do śmietanym czytając to forum zauważyłam, że
                      niektórzy proponują ją tam, gdzie mnie by mawet przez myśl nie przyszło dodać
                      śmietany.
                      a ile to jest (objetościowo) 60 g makaronu - bo ten to na ogłó sypie garściami
                      do garnka, czego nie zjem ja zje rodzina ;-) )
                      • linn_linn Re: makaron 05.08.04, 10:39
                        Makaron jest rozny / ksztalt / i rozna zajmuje objetosc. Ja odwazam.
    • e_katt na pewno nie tuczą.. 04.08.04, 12:29
      .. powietrze i woda ;-DD
      nawet spożywane w gargantuicznie nieprzyzwoitych ilościach!!
      • karmilla Re: na pewno nie tuczą.. 04.08.04, 12:43
        właśnie mi przypomniałaś o bretharianach, którzy odżywiają się jedynie energią
        z kosmosu. Też chyba nie tuczy
        • e_katt jedzenie alternatywne ;-D 04.08.04, 13:01
          No taaa..
          Przecież jest jeszcze pożywienie złożone z dźwięków muzyki, energii płynącej z
          wnętrz naszych (tylko trzeba jej złoża w sobie odkryć..)
          ..iii sama już nie wiem, co jeszcze.
          :-DD

          Przepraszam, że to powiem (bo truizmem rzucę..), ale nic nie tuczy jedzone w
          przyzwoitych ilościach - zwłaszcza podparte wysiłkiem.. fizyczny mam na myśli,
          obok intelektualnego :-)
          • linn_linn Re: przepisy 04.08.04, 14:14
            ww1.dieta.pl/ArticlesRecipe.asp?
            • Gość: Hela Re: przepisy IP: *.bb.online.no 04.08.04, 16:03
              Czytanie ksiazek kucharskich tez nie tuczy, choc moze prowadzic na manowce.
              Mysle ze taki radykalne odchudzanie, pomimo ze przynosi natychmiastowe
              rezultaty moze sie skonczyc oplakanie, rozregulowaniem tarczycy i innymi
              atrakcjami. Doswiadczylam tego na wlasnej skorze.
              • Gość: Ania Re: przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 16:28
                Do wszystkiego trzeba podchodzic z rozsadkiem. Ja kiedys bardzo schudlam i
                jakos tego wcale nie zauwazylam. Wydawalo mi sie, ze wygladam bardzo dobrze, a
                wcale tak nie bylo. Ogladam teraz zdjecia i mysle sobie, ze kobietka musi miec
                troche cialka. I biust jakis. Zdecydowanie sie sobie lepiej podobam teraz. Z
                rozmiarem biustu 75C. Jem, co lubie. I mam w nosie jakies nienormalne
                odchudzanie. Kolezanki, ktore o niczym innym nie mysla, tylko o przeliczaniu
                jedzenia na kalorie, wkurzaja mnie po prostu. Jak ktos jest chudy, ale zly na
                caly swiat, bo musi sobie te salate z sokiem z cytryny wcinac caly dzien, to
                myslicie, ze jest atrakcyjny? Trzeba sie miec do kogo przytulic. I sie nie
                poobijac.Pozdrawiam pulchniaczkow:)))
                • brunosch Re: przepisy 05.08.04, 09:13
                  Aniu, gdyby było więcej takich kobiet jak Ty!
                  Daję słowo, faceci nie mają w oczach miarki, żeby przeliczać wzrost / wagę czy
                  na odwrót, a Wy się tak zadręczacie i to podobno żeby wydać się (nam?)
                  atrakcyjne. Jestem pewien, że podejmujecie drakońskie diety żeby koleżankę kłuć
                  w oczy, bo my nie zwracamy uwagi na to, czy dziewczyna ma 0,5 kg więcej czy
                  mniej...
                  Dla normalnego (w miarę) faceta najbardziej liczy się to czego nie zbadasz
                  żadną wagą czy suwmiarką - urok, uśmiech, wdzięk - a nie przerażenie w oczach,
                  bo dziewczę przytyło jakieś pół kilo i już tragedia. Poza tym lubimy zaciągnąć
                  niewiastę do kawiarni czy restauracji i nie po to, żeby zamówić wodę z cytryną
                  i liść sałaty, ale dlatego, że "ładne jedzenie" i smakoszostwo wiele mówią o
                  drugim człowieku. Jeszcze jedno - zastanawia mnie, dlaczego dziewczyny z takim
                  cierpiętniczym wyrazem twarzy oznajmiają ten komunikat "nie, nic nie będę
                  jadła, bo jestem na diecie". Jak cierpisz (nadaremno) to czniaj tortury i :
                  1. nie męcz się
                  2. wyglądaj tak, jak Cię Bozia stworzyła
                  3. kochaj życie jakie jest (i siebie!)
                  4. i moje hasło sprzed wielu lat: Z WORKIEM KOŚCI TO DO BACUTILU, A NIE DO
                  ŁÓŻKA!
                  • linn_linn Re: przepisy 05.08.04, 10:43
                    Masz racje, ale dopiero relacje wzrost i kg moga / choc tez nie do konca /
                    swiadczyc o tym, czy ktos powinien schudnac. Ja moich nie padaje, ale zareczam,
                    ze nikt nie mialby watpliwosci. Zadne mile slowa tego nie zmienia. Jesli
                    natomiast ktos ma 170 cm i wazy 55 kg, a caly czas mowi o kaloriach to normalne
                    to nie jest.
                    • Gość: Ania Re: przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 14:47
                      Wierz mi, wedlug wspolczesnych standardow jestem pewnie gruba:))). Waze az 58
                      kg przy wzroscie 162:))). W zimie dobilam do 60:))). Wszystko przez
                      zaniedbanie, jakiego dopuscil sie moj facet:))). Ale ja naprawde sie swietnie
                      ze soba czuje. Nie jestem modelka i koniec. Wzrost mi po prostu w tym
                      przeszkadza:)))).Widze jednak wokol mnie ludzi, ktorym kosci przebijaja sie juz
                      przez skore, a jedza ciagle jakies wynalazki. A buzki maja smutne bardzo.
                      Wiadomo, ze nie nalezy przesadzac i nie mozna sie tuczyc jakims sztucznym
                      gotowym zarciem. W diety wierze jednak srednio, wydaje mi sie, ze aktywnosc
                      fizyczna (takze we dwoje:))) jest duzo lepsza niz siedzenie i zastanawianie sie
                      caly dzien, co sobie ugotowac:))). Poza tym ja akurat kocham gotowac i nie mam
                      zamiaru sie pozbawiac przyjemnosci dosmaczania roznych potraw:))). Przypomina
                      mi sie tez moj kolega, ktory lubil duze kobiety i udalo mu sie znalezc dosyc
                      duza zone. Mowil: "Jestem szczesciarzem! Cale lozko milosci! I jeszcze zwisa!".
                      Czasami tez smieje sie z historii, ktora opowiedzieli mi znajomi. Goscili u
                      siebie jakiegos rodowitego mieszkanca Afryki:)), bylo sporo ludzi, wszyscy
                      zwrocili uwage, ze gosc nie moze oczu oderwac od zony mojego kumpla (ona jest
                      naprawde duza- takie bardziej amerykanskie gabaryty:))). Zona tez w pewnym
                      momencie poczula sie dziwnie, bo gosc siedzial jak zahipnotyzowany i az slinka
                      mu leciala:))).A w koncu wykrztusil (z podziwem w glosie) do mojego kolegi: Pan
                      to musi byc bardzo szczesliwy, panie X. Pan ma taka gruba zone! Wszyscy
                      pospadali z krzeselek.Wniosek z tych historii jest taki: szczescie jest gdzie
                      indziej, a nie w kilogramach. Wazne jest jednak znalezienie kogos, kto nas
                      akceptuje. Jedni lubia cialko, drudzy lubia kosci. Tak juz w zyciu jest:))).
                      Pozdrawiam chudych inaczej:))).
    • colas.breugnon Re: co nie tuczy 04.08.04, 19:25
      Ja robię taką nietuczącą rybę:
      biorę włoszczyznę z przewagą pietruszki i natki, może być koper,
      ucieram grubo, przyprawiam i wrzucam na patelnię z odrobiną wody.
      Na to kładę płaty mrożone grenadiera (firmy Abramczyk) i lekko
      podgrzewam. Kiedy ryba puści wodę, odwracam ją i lekko posypuję
      włoszczyzną spod spodu. Daję duży gaz. Cała ceremonia trwa jakieś
      10 minut, a efekt jest wonny i smakowity i sądzę że ujemnie kaloryczny,
      tzn. mniej kalorii zawiera niż zabiera jego trawienie.
      Do ryby sałatka:
      Ogórki gruntowe małe plasterkowane, rzodkiewki takoż krojone, do tego
      trochę sałaty lodowej, papryki, cebuli i co kto tam chce. Wszystko
      polać sosem vinegrette i wpierniczać, mniam. Też kalorie tu ujemne są.
      Pozdrawiam wszystkich żarłoków.
      • Gość: Jan z Czarnolasoo Re: co nie tuczy IP: 193.111.23.* 05.08.04, 08:58
        colas.breugnon napisał:

        > Na to kładę płaty mrożone grenadiera (firmy Abramczyk) i lekko [...]

        a moze byc grenadier firmy Frosta albo Lisner?? :DDD ten twoj nawias zabrzmial
        conajmniej pretensjonalnie :)))
        Ale przepis jest fajny, dzieki :))))))
        • Gość: giezik Re: co nie tuczy IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.08.04, 09:21
          wbrew pozorom ma to znaczenie, kiedys byla prowadzona na temat grenadiera firmy Wilbo, ktory w 80 proc. sklada sie z wody.
        • colas.breugnon Re: co nie tuczy 06.08.04, 07:53
          z tą pretensjonalnością to chyba czegoś nie rozumiem;
          Abramczyk to nie jakaś super marka i zresztą jest dość
          tani, mnie się po prostu sprawdza ta firma, kupowałem
          grenadiera jakiejś innej wytwórni oraz no name, i się
          po prostu rozłaził po rozmrożeniu, paskudztwo.
      • linn_linn Re: co nie tuczy 05.08.04, 10:44
        Kalorie ujemne? Moze napiszesz, co to takiego? Badzmy powazni. Kalorie ujemne
        nie istnieja.
        • mika_forum Re: co nie tuczy 06.08.04, 12:22
          Ponoc istnijeja: wtedy, gdy na spalenie (strawienie) pokarmu zuzywamy wiecej
          energii, niz zawiera sama potrawa. Kiedys pamietalam, co je zawiera, ale juz
          nie pamietam...
        • dodwig2 Re: co nie tuczy 09.08.04, 09:40
          Skoro mogą być plusy dodatnie i plusy ujemne, to mogą być kalorie ujemne
    • Gość: aga Re: co nie tuczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 23:04
      mnie to też interesuje, chęrnie się dołącze do czytania
    • j_karolak Re: co nie tuczy 05.08.04, 08:47
      Arbuz, ogórek, kalafior.
      • Gość: Cynamoon Re: co nie tuczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:22
        Polecam smaczna rzecz i idealna na lato :-)
        Gotujemy wywar z warzyw (marchewka, seler, kalafior, cebula, fasolka
        szparagowa, swiezy groszek zielony i inne dowolne jarzynki. Mozna jeszcze male
        pieczarki w calosci, a wieksze pokrojone w cwiartki)- ja jeszcze wrzucam
        najczesciej barbarzynska kostke bulionowa. Potem, gdy juz miekkie, wylawiamy
        warzywa lyzka cedzakowa, a w goracym wywarze rozpuszczamy zelatyne (ilosc
        odpowiednia do wywaru). Warzywa kroimy w kostek, marchewke w plasterki (mozna
        je pokroic wczesniej, przed gotowaniem) a nastepnie zalewamy wywarem i
        odstawiamy w cholodne miejsce.
        Wychodzi z tego przepyszna warzywna i bardzo niskokaloryczna galaretka.
        Mozna jeszcze doda do niej szynka pokrojona w kostke czy gotowanego kurczaka.
    • Gość: zytka Re: co nie tuczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:36
      mój mąż stosował dietę, w której należało unikać: tłuszczu, soli, wołowiny,
      wieprzowiny, kaczki.
      jadł odtłuszczony ser, wędlinkę drobiową, czasmi coś z dziczyzny(ale u mnie na
      osiedlu tego mało i drogo), warzywka, owoce, makarony z chydymi sosami (bez
      śmietany np.),przepisow konkretnych nie mam, ale np. makaron z duszonymi
      pomidorami i cukinią + cebulka przyrumieniona na odrobinie oliwy z oliwek. do
      smaku zamiast soli - duuużo przypraw .
      jadl mleko (chyde) z roznymi platkami, z ryzem...
      piersi kurczaka marynowane na różne sposoby i ieczone na grillu (niestety tu
      trzeba troszke tluszczu)
      • Gość: bruno Re: co nie tuczy IP: 217.11.133.* 05.08.04, 11:43
        No i co, schudł?
    • Gość: Ania Re: co nie tuczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:20
      Wlasnie natknelam sie na cos, co moze Cie zainteresowac. W tym Poradniku mozesz
      tez znalezc bardzo duzo innych uzytecznych informacji na temat zdrowego
      odchudzania. Pozdrawiam

      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/3770.html
      www.poradnikmedyczny.pl/archiwum_wyn/3771
      Autor: Dr n. med. Magdalena Olszanecka – Glinianowicz

      Pasta z mięsa gotowanego ( składniki na 4 porcje )

      200 g cielęciny bez kości
      50 g włoszczyzny bez kapusty
      vegeta

      Mięso ugotować z włoszczyzną z dodatkiem vegety, odcedzić, ostudzić, zemleć lub
      zmiksować ( łącznie z włoszczyzną ). Doprawić do smaku vegetą.

      Jedna porcja ( 63 g ) zawiera 55 kcal


      Zupa z ogórka zielonego ( składniki na 4 porcje )

      300 g świeżego ogórka zielonego
      2 ząbki czosnku
      1 litr rosołu z bulionu warzywnego ( 2 kostki )
      100 ml kefiru
      1 łyżeczka soku z cytryny
      1 łyżka koperku
      1 łyżka natki pietruszki

      Obrane ogórki i czosnek opłukać, pokroić, zmiksować z bulionem, zagotować.
      Kefir zmieszać z sokiem z cytryny, pokrojoną pietruszką i koperkiem i wlać do
      zupy.

      Jedna porcja ( 200 ml ) zawiera 37 kcal


      Ryba zapiekana z papryką ( składniki na 4 porcje )

      600 g filetów z morszczuka
      200 g pieczarek
      200 g zielonej lub żółtej papryki
      200 g pomidorów
      przyprawa do ryb

      Rybę pokroić, posypać przyprawą, pieczarki i paprykę pokroić w kostkę, ułożyć w
      naczyniu ogniotrwałym, na warzywach ułożyć porcje ryby i plastry pomidorów.
      Naczynie ogniotrwałe przykryć, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec około 25
      min.


      Jedna porcja ( 300 g ) zawiera 138 kcal


      Surówka z kapusty pekińskiej ( składniki na 4 porcje )

      300 g kapusty pekińskiej
      100 g jabłka
      100 g papryki czerwonej
      koperek, szczypiorek
      4 łyżeczki oleju
      sok z cytryny
      przyprawa do sałatek, sól i słodzik

      Warzywa pokroić : kapustę we wstążki, jabłko i paprykę w kostkę, koperek i
      szczypiorek posiekać. Z oleju, soku z cytryny i przypraw przygotować sos,
      połączyć z warzywami.

      Jedna porcja ( 125 g ) zawiera 87 kcal


      Ryba po grecku ( składniki na 4 porcje )

      300 g filetów z mintaja
      majeranek
      1 łyżka oleju
      200 g włoszczyzny bez kapusty
      30 g cebuli
      2 łyżki koncentratu pomidorowego
      liść laurowy, ziele angielskie
      vegeta
      natka pietruszki
      sok z ¼ cytryny

      Filety natrzeć majerankiem i vegetą, obrumienić na patelni teflonowej
      posmarowanej olejem. Cebulę pokroić, poddusić z resztą oleju. Warzywa zetrzeć
      na grubej tarce, dodać cebulę, przyprawy, podlać niewielką ilością wody, dusić
      pod przykryciem około 15 – 20 minut.
      Dodać podsmażoną rybę i dusić dalsze 15 min., w trakcie dodać koncentrat
      pomidorowy, sok z cytryny, na koniec posypać pietruszką. Można podawać na zimno
      lub na gorąco.

      Jedna porcja ( 140 g ) zawiera 110 kcal

      Rosół z groszkiem ( składniki na 4 porcje )

      2 kostki bulionowe
      100 g cebuli
      500 g włoszczyzny bez kapusty ( 2 pęczki )
      1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
      100 g groszku zielonego
      1 łodyga natki selera

      Cebulę pokroić w cząstki, 1 pęczek włoszczyzny pokroić w drobną kostkę,
      wszystko włożyć do garnka, razem z ziarnami pieprzu, zalać wodą, dodać kostki
      bulionowe. Gotować aż warzywa będą miękkie. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
      Drugi pęczek włoszczyzny oczyścić, umyć i pokroić w paseczki. Włożyć do rosołu
      razem z groszkiem i gotować 5 minut. Przed podaniem posypać posiekaną natką
      selera.

      Jedna porcja ( 200 ml ) zawiera 54 kcal

      Schab pieczony z papryką i pieczarkami ( składniki na 4 porcje )

      400 g chudego schabu bez kości
      100 g papryki czerwonej
      100 g papryki zielonej
      150 g pieczarek
      2 łyżki oleju
      sól, pieprz, przyprawa do pieczeni

      Mięso podzielić na porcje, posypać przyprawami, obrumienić na patelni
      teflonowej, posmarowanej olejem, pieczarki i paprykę pokroić w paski, poddusić
      z pozostałą ilością oleju około 5 min.
      Dodać schab, przyprawy, 5 łyżek wody, dusić na słabym ogniu około 20 min.

      Jedna porcja ( 180 g ) zawiera 210 kcal


      Mizeria ( składniki na 4 porcje )

      300 g zielonych ogórków
      100 g cebuli
      2 ząbki czosnku
      sól, szczypiorek
      ½ szklanki kefiru lub jogurtu naturalnego

      Ogórki pokroić w krążki, cebulę w półkrążki, czosnek zmiażdżyć i dodać do
      kefiru. Kefir wymieszać z warzywami, przyprawić solą, posypać szczypiorkiem.

      Jedna porcja ( 130 g ) zawiera 30 kcal

      Ananas z serkiem homogenizowanym ( składniki na 4 porcje )

      200 g chudego serka homogenizowanego
      200 g ananasa z puszki

      Ananas pokroić w drobną kostkę, wymieszać z serkiem.

      Jedna porcja ( 100 g ) zawiera 84 kcal


      Inna propozycja niskokalorycznego deseru to :

      Kisiel z owocami sezonowymi ( składniki na 4 porcje )

      400 ml kisielu
      250 g mandarynek, truskawek lu owoców jagodowych

      Surowe owoce, zalać ugotowanym kisielem.

      Jedna porcja ( 160 g ) zawiera 120 kcal
      • Gość: Michelle Re: co nie tuczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:42
        Ja wykopalam z jadlospisu zbedne węglowodany w postaci zemniakow i pieczywa,
        cukier zastapilam miodem, nie uzywam soli. Od czasu do czasu jem ryż, kasze,
        makaron (łączę je tylko z warzywami). Moje posilki oparte sa przede wszystkim
        na nabiale, owocach, warzywach, rybkach i mięsku. Morfologia oki, suteczne - od
        listopada ubieglego roku do maja zeszlam z 59 na 48kg i dobrze mi z tym. ;)
        Pozdrawiam! :)
        • Gość: Michelle baj de łej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 09:52
          Jesli chce sie schudnac, lepiej nie liczyc kalorii (dla mnie to abstrakcja ;))
          i nie bawic sie w zadne przepisy z diet - strasznie duzo z tym zachodu i za
          duzo mysli sie wtedy o żarciu. Lepiej samemu komponowac sobie dowolnie posilki
          wg powyzszych zasad, z tego co akurat dostepne.
          • mika_forum Re: baj de łej 06.08.04, 12:25
            Jedyne bezbolesne chudniecie dla mnie to okresowe wylaczenie weglowodanow
            (ziemniakow, chleba itp) i zastapienie ich warzywkami (pomidor! fasolka
            szparagowa! cukinia!)
    • Gość: goat cosik słodkiego IP: *.aine.pl 06.08.04, 16:52
      jak mam na cos takiego ochotę to ubijam sobie białko z cukrem- niskokaloryczne,
      słodkie i zapychające... i mi smakuje;)
      • tropiciel_blednego_aha dieta 07.08.04, 16:30
        najlepsza dieta: jesc polowe tego na co sie ma ochote, co jemy codziennie, dla zarlokow 1/3, jest na prawde skuteczne ale w dlugim czasie stosowania, najlepiej dozywotnio...
        • i.nes Re: dieta 09.08.04, 10:03
          Zgadza się! Współczesny człowiek je o wiele za dużo w stosunku do wydatkowanej
          energii. Mój wujek, kardiolog, od lat powtarza, że "najlepsza dieta, to Żet-Pe,
          czyli Żryj Połowę" ;))
    • Gość: krasnowo Re: co nie tuczy IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 16:55
      Warto unikać produktów wysokoprzetworzonych, które najczęściej charakteryzują
      się tym, że mała ilość zawiera masę kalorii i mało błonnika, słabo zaspokajają
      głód, więc można zjeść tego duuużo.
    • i.nes Re: co nie tuczy 09.08.04, 09:59
      dodwig2 napisała:
      > Proszę o propozycje potraw jak najmniej kalorycznych a smacznych

      Jeśli lubisz dyniowate, to polecam Ci tę stronę (już ją cytowałam na forum):
      www.biol.uni.wroc.pl/obuwr/festiwal/index.html
      W zakładce "Zdrowie i uroda" napisano: `kabaczek, cukinia i patison zapobiegają
      otyłości, bo są niskokaloryczne, nie kumulują szkodliwych metali ciężkich, są
      lekkostrawne; polecane są do spożycia jako "zdrowa żywność".'

      W zakładce "Kulinaria" znajdziesz wiele przepisów na zupki, dania ciepłe,
      desery :) Jest szansa, że dieta będzie smaczna. Powodzenia!
    • Gość: x Re: co nie tuczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.04, 16:56
      Jak to co? Woda - czysta, zdrowa woda.
    • jakr123 Re: co nie tuczy 25.07.16, 10:22
      hej... wychodził ktoś z głodówki kiedyś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka