Dodaj do ulubionych

banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate?

24.08.04, 20:32
Nie lubie kawy i nic na to nie poradze:)Probowalam, meczylam sie i nic. Ani
ekspresso, ani late , ani capuccino. NIC! no moze pol filizanki kawy, reszta
slodkiej smietanki jakos da mi sie wypic/zjesc. Ale herbata, o tak,o kazdej
porze, pod kazda szerokoscia geograficzna:)
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 20:43
      ja mam prawie na drugie kawka
      • Gość: Camille Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 24.08.04, 20:58
        Lubie obie. Ale.....kawe pije tylko jedna dziennie, rano, gorzka z mlekiem.
        Herbate z kolei wieczorem, tez gorzka, tez jedna.
        Caly dzien jestem wierna wielu szklankom wody z cytryna.
    • amused.to.death Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 20:53
      Kawy nie znoszę, z wyjątkiem mrożonej (ale to może tak ze dwa razy w wakacje).
      Herbatę - uwielbiam.
      A najbardziej to lubię Pepsi Light, ale też rzadko piję, bo niezdrowe:(((
    • Gość: martham Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 24.08.04, 21:00
      herbate - po pierwsze zielona, po drugie rozne takie dobre jak np cynamownowa,
      imbirowa itd, po trzecie earl grey

      a z kawa to i tak jest juz lepeij. kiedys wcale nie pilam, teraz pijam ale nie
      za duzo. i najbardziej lubie "udoskonalona", np z cynamonem (uwielbiam
      cynamon! :) ) albo "na mleku".
      :)
      • Gość: Cynamoon Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:23
        Kocham kawe.Nie wyobrazam sobie zycia bez niej. Najczesciej pije z mlekiem i
        bez cukru. Czasem pijam tez czarna. W sumie od 1 do 3 dziennie. Nie lubie
        rozpuszczalnych, najbardziej smakuja mi z tzw. wloskiego ekspresu.
        Ale nieznosze kaw mrozonych,ich smak mnie odrzuca, bleeee...(nie mam pojecia
        dlaczego)

        Co do herbaty, to mam tak, jak Ty z kawa. To znaczy a'propos herbat czarnych.
        Nigdy chyba sie odm nich nie przekonam. Lubie jedynie earl graya, bardzo
        slodkiegi i z cytryna, pijam sporadycznie. Moge tez pic wynalazki typu czarna
        cynamonowa, albo inne w tym rodzaju. Ale tez nie codziennie raczej.

        Uwielbiam natomiast yerba mate i rozmaite herbaty zielone. Te pijam na
        okraglo, kilka razy dziennie.
        Acha, jeszcze rooibosy i honeybushe :-)
    • emka_1 Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 21:36
      jedno i drugie ale:) kawa o smaku kawy, jedyne dopuszczalne 'papractwo' to
      mleko, byle nie tłuste i tylko do kaw porannych. kawa 100% arabika, najchętniej
      kenijska, jasno palona. z ekspresu ciśnieniowego, albo jeśli nie ma ekspresu
      parzona po turecku (z cukrem w tygielku, trzy razy doprowadzona do wrzenia)
      herbaty zasadniczo wyłącznie czarne najchętniej assam, dopuszczalne dodatki to
      cytryna/lemonka, zielona jaśminowa albo gun powder czasem. z perfumowanych lady
      grey, w zupełnej ostateczności earl greya ale z mlekiem.
      aha rano z mlekiem rozpuszczalna jestem w stanie wypić, ale w ciagu dnia już nie
      :) to sa płyny jakie pijam dla przyjemności, dla tzw. korzyści yerba mate mogę,
      ale nie powiem, żeby miała zachwycający smak :)
      • Gość: Cynamoon Re: Smak yerba mate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:55
        A mnie smak yerba zachwyca.
        Mam z nim takie oto skojarzenia:
        Podjezdza mi wigilijnym kompotem z wedzona sliwka ;-)))
        oraz landrynkami z zielonej herbaty, takimi cierpkimi (sa w skelepach
        herbacianych)

        A ten post mnie skusil herbacianie, ze zrobilam sobie Chai Tea i wlasnie
        popijam...
        • emka_1 Re: Smak yerba mate 24.08.04, 22:09
          nieno rozumiem, skojarzenia przyjemne, ale mnie czegoś w smaku brakuje:) moze
          dlatego, że kompot wigilijny lubię bardziej gruszkowy:) a przy okazji zapachów
          i smaków - jest taka 'herbata'(prawdziwej herbaty w niej nie ma, tylko zioła i
          owoce) sleepy time firmy celestial seasoning zapach ma przecudny, niestety
          usypiająca jest :( czasem można ją dostać w herbacianych sklepach.
          • Gość: Cynamoon Re: Smak yerba mate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:29
            fajnie wiedziac o tej sleepy time ;-) Zazwyczaj pije ziola przed zasnieciem,
            chetnie wyprobuje jezeli gdzies do niej dotre.

            Co do yerby jeszcze to ostatnio kupilam ja w sieci Akso Herbaty Swiata i jest
            wybitnie zwietrzala, ochydna i mdla. Nie da sie pic po prostu. Obawiam sie ze
            ja wyrzuce.
            • emka_1 Re: Smak yerba mate 24.08.04, 22:39
              tu jest linka do strony firmowej i herbatki, niestety za oceanem:( u nas trzeba
              szukać, albo zamawiać u tych, którzy celestialem handluja
              www.celestialseasonings.com/products/herb/st.php
              moja yerba nie zwietrzała, ale nie pamiętam gdzie kupowałam:(((
              • Gość: Cynamoon Re: Smak yerba mate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:49
                Dzieki za stronke!!!
                Moja przyjaciolka jedzie za ocean, wiec doloze to do "listy rzeczy ktore
                koniecznie musi mi przywiesc" :-)))
                Kurcze,jak tam zerkam, to widze, ze nie ta jedna doloze ;-)))
                • emka_1 Re: Smak yerba mate 24.08.04, 22:55
                  :) a przy okazji zaliczysz kurs poezji amerykańskiej ( głownie), bo każda
                  herbatka opatrzona jest cytatem :)
        • mysiulek08 Re: Smak yerba mate 25.08.04, 00:50
          Yerba mate ma cierpki, dla mnie trawiasty smak, ktory lubie:) Pije sie ja w
          specyficzny sposob, wsypuje do specjalnego naczynia, bombilla, najczesciej z
          tykwy,nieraz pieknie ozdobione, obciagniete np skora:) zalewa sie trzymajac
          naczynko ukosem!. Ma powstac ciapa:) w te ciape wtyka sie cos na ksztalt fajki
          i wysysa plyn. Herbata ma postac zmielonego siana, barwy zielonej:) pachnie tez
          jak siano z domieszka tytoniu. Sprzedaja w opakowaniach raczej nie mniejszych
          niz pol kilo,ze wzgledu wlasnie na sposob parzenia:). Wedlug slow potomkow
          indian andyjskich, wielkich wlasciwosci to ona nie ma, raczej tradycja. Cos tam
          sie z mineralow w niej znajdzie, ale nie chce mi sie schodzic do kuchni by
          spisac a opakowana. W chwili wolnej wynajde tutejsze zwyczaje yerba matowe.
          A moja preferencja, to tylko czarna herbata szlachetnych gatunkow, no earl grey
          lekko parzony:) czasami czerwona. Roobois i owszem, tyle ze to ziolko a nie
          herbata. Zielonej organicznie nie znosze.
          • emka_1 Re: Smak yerba mate 25.08.04, 01:04
            ja pijam argentyńską, bo taka akurat najłatwiej kupić, a z właściwości
            interesuje mnie wyłącznie kofeina:) niskociśnieniowiec jestem, bez wspomagania
            nie żyję:(
            • Gość: Cynamoon Re: Smak yerba mate. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 11:31
              Ale tam nie ma kofeiny, tylko cos zwanego mateina! ;-)
              Ponoc o cudownym dzialaniu, ze niskie podwyzsza a wysokie obniza...

              Co do picia z tykwy, to ja nie lubie, jakos mnie irytuje i tykwa i rurka, wole
              ja pic niekanonicznie ;-)
              Ale ciekawostki o yerbie zawsze chenie poczytam, Mysiulku, wiec dopisz cos
              jeszcze, jak znajdziesz.
              • emka_1 Re: Smak yerba mate. 25.08.04, 13:47
                Gość portalu: Cynamoon napisał(a):

                > Ale tam nie ma kofeiny, tylko cos zwanego mateina! ;-)
                a w herbacie nie ma kofeiny normalnej tylko teina itd. róznia się czasem
                rozkładu przez wątrobe i innymi drobiazgami, ale zasadniczo zbliżone w budowie i
                podwyższają ciśnienie. za obniżanie jest odpowiedzialna jakas frakcja, co
                wydziela sie po dłuższym czasie parzenia. w sumie jeden pies - nie ważna nazwa,
                ważne działanie:)
              • mysiulek08 Yerba mate i errata:) 25.08.04, 19:01
                Oczywiscie, ze mnie sie pomieszalo:) Bombilla to wlasnie "fajeczka" do
                ciagniecia plynu z mate, czyli pojemnika:). To co znalazlam jest po
                hiszpansku:) z legenda o yerba, sposobie preparacji i piciu:)
                www.argentour.com/mate/mate.htm
                Krzew yerba mate wskazal indianom niejaki bog Tupá, ktory pofatygowal sie z
                niebios aby nauczyc swoich wyznawcow rytualu parzenia i picia. Maestria jest
                takie usypywanie ziela, aby najdelikatniejszy proszek byl na gorze. Jak
                pisalam, usypuje sie herbate po skosie, mieszajac tykwa, miejsce"puste" zalewa
                sie delikatnie letnia woda, by namoklo, dolewa sie coraz cieplejsza. I wtyka
                sie bombille, ktora nie powinna sie zatykac, wlasnie od sposobu wymieszania,
                takiego aby wieksze kawalki byly na dnie. Tradycja pochodzi z terenow polnocy
                Argentyny, poludnia Brazyli, kawalka Paragwaju. Czy ma to jakies mocno
                pobudzajace dzialanie, trudno mi stwierdzic:) Kofeiny/czy pochodnych raczej
                niewiele, to co stawialo pijacych na nogi i trzymalo ich przy zyciu to zapewne
                witaminy i mineraly zawarte w wyciagu, co przy owczesnym trybie zycia nie bylo
                niczym dziwnym.A zawiera:karoten, witaminę A, B, C, E, B1, B2, ryboflawinę, kas
                ikotynowy, pantotenian, witaminę H, magnez, wapń, żelazo, sód, potas, krzem,
                fosporany, siarkę, kwas chlorowodorowy, chlorofil, cholinę oraz inozytol.
                Dzis szczegolnie w Argentynie, kazdy albo przygotowuje yerba, albo pije, albo
                skonczyl pic:) I kazdy uzywa mate i bombilli.
                Osobiscie tez nie przepadam za cyckaniem rurki:) Wole zalac yerba w dzbanku do
                parzenia kawy, taki z uciskajacym sitkiem i pic jak inna herbate. Pieknie
                zdobiona tykwa, obszyta skora z wyrytymi motywami i "fajeczka" stoja sobie na
                poleczce z innymi trofeami z wypraw:) Pije sie yerba takze na slodko, z
                cukrem,, choc mnie lepiej smakuje z miodem palmowym.

                Ale i tak nic lepiej na mnie nie podziala niz kubas swiezo zaparzonego
                Yunana:))
                • Gość: Cynamoon Re: Yerba mate i errata:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:00
                  Dzieki, Mysiulku, za info ;-)
                  A ja znalazlam fajna stronke o yerba, bardzo fajna:
                  hyperreal.info/drugs/go.to/art/327
                  A co do picia na slodko, ogladalam program w tv o yerba mate i dowiedzialms ie
                  ze pijacy ja dziela sie na dwie frakcje: nieslodzacy i slodzacy. I jedni
                  zwalczaj drugich ;-)
                  Ja wole yerbe zdecydowanie bez slodzenia, ale miod palmowy rozpala moja
                  wyobraznie swoja droga :-)
                  Musi byc pyszny...
                  • mysiulek08 Re: Yerba mate i errata:) 26.08.04, 19:12
                    Miod palmowy jest slodki o lekko palonym smaku:) Barwa i konstencja naszego
                    miodu gryczanego,moze bardziej lejacy:) Uzywam go do polewana placuszkow z
                    jablkami, do slodzenia wlasnie yerba i herbaty. Generalnie zadna rewelacja , ot
                    nasz poczciwy miod tyle, taki oszukany, cukrowy:). Na szczescie maja tutaj
                    przepyszne miody prawdziwe, troche o innym niz nasz smaku, bardziej lagodne,
                    ale piernik wychodzi calkiem domowo i grzanki z miodzikiem tez. Jest tez cos co
                    mi nie smakuje, palomitos, czyli"serce" palmy. Konserwowane w lekko solnej
                    zalewie, taki sos wlasny, podobne do grubych szparagow, smak hmm wlasciwie bez
                    smaku. Na cieplo, probowalam zapiekac owiniete szynka z serem plesniowym...
                    ohyda.
                    Generalnie poza rybami niczym bys nie zachwycila
      • jottka Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 22:38
        emka_1 napisała:

        > jedyne dopuszczalne 'papractwo' to mleko, byle nie tłuste i tylko do kaw
        porannych


        nonono:(((

        zapamiętamy sobie
        • emka_1 Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 22:46
          no co? śmietanki ci nie wypijam:( a poza tym piszę co ja piję:) chyba,że masz na
          myśli dodatek sierści karolka :)
          • jottka Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 22:48
            emka_1 napisała:

            > no co? śmietanki ci nie wypijam:(

            a dzisiejszą porcje kto wypił???



            > a poza tym piszę co ja piję:) chyba,że masz na myśli dodatek sierści
            karolka :)


            ona nadaje te wytrawną nutę, niezbędną dobrej kawie, no ale to dla koneserów
            • emka_1 Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 22:57
              jottka napisała:


              >
              > a dzisiejszą porcje kto wypił???

              no nie było, nie że wypiłam :(
              >

              > ona nadaje te wytrawną nutę, niezbędną dobrej kawie, no ale to dla koneserów

              ale czarna lepsza z filipkiem :)
    • dafni Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 21:36
      Tylko herbata. Najlepiej z mlekiem i cukrem.
    • lomas Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 24.08.04, 21:46
      Kawa to podstawa :)
      Czarnej herbaty nie dotykam nawet, no ja nie wiem dlaczego ale mnie odrzuca na
      kilometr .
      Ale bardzo lubie owocowe Vitaxu, a z innych to cynamonową i imbirową pyszne:)
      Pozdrawiam
    • marghot Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 08:22
      Nie mogę jednoznacznie opowiedzieć się za jednym z tych napojów.
      Bardzo lubie oba: kawę espresso (po posiłku np. po obiedzie) lub z tzw. mokki
      (z mlekiem rano) i herbaty liściaste.
      Na pewno nie lubie kaw rozpuszczalnych (nie pije ich od 2 lat), herbat
      aromatyzowanych.
      • beat Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 09:05
        Ja też lubię te smakowe Vitaxu:)
        Kawusje pijam codziennie- w pracy niestety tylko rozpuszczalnik;/
        Lubię też od czasu do czasu wybrać się do kafejki żeby tam powdychać wszystkie
        te aromaty, podelektować się smakiem świeżo zmielonych ziarenek...
        o boszszsz alem se narobiła smaku:)))
    • karmilla Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 09:19
      wolę kawę, chociaz herbaty wypijam więcej. Kawa 1-3 dziennie, z tym że 1 to
      reguła, 3 - maksymalnie, ale to się bardzo rzadko zdarza. Najczęściej czarna
      gorzka, w pracy z dzbanka z filtrem, w domu różnie - nie uznaję czegoś takiego
      jak jedynie słuszna kawa - czasem wolę większą słabszą (ale i tak raczej
      mocną), czasem cappucino czy latte (znaczy ze spienionym mlekiem, a nie z
      torebki)a czasem na espresso (jak w domu to raczej mokka z ekspresu włoskiego -
      ciśnieniowego się jeszcze nie dorobiłam). No i paskudny zwyczaj - do kawy
      zawsze musi być coś słodkiego, no, może do cappucino czy latte niekoniecznie,
      ale wskazane.
      Herbaty czasem nie piję wcale, a czasem kilka w ciągu dnia. Pijam i czarne
      normalne, i czarne aromatyzowane, takoż zielone, czerwoną tylko aromatyzowaną.
      Praiw nie pijam ziół (po większości się źle czuję, nawet jesli teoretycznie
      powinny mi pomagać) i herbat owocowych - bo nie lubię.
    • massom ONLY herbata (ew. mleko z kawą)... 25.08.04, 10:01
      • ewa_z_drzewa Re: ONLY herbata (ew. mleko z kawą)... 25.08.04, 10:09
        Kawy nie stosuję nigdy. Nie samkuje mi, uwielbiam natomiast jej zapach. Ale
        herbatki... hm... zielone...hm... Po ostatnim pobycie w sklepiku herbacianym
        stoją sobie takie trzy pękate paczuszki zielonej (nawet ich nie chowam bo i po
        co) i walczą o względy - jaśminowa (niewątpliwie królowa u mnie w domu), z
        płatkami wiśni oraz miętowo-cytrynowa. Niedawno odkryłam mieszanki ziołowo-
        herbaciane "Liptona". Poranna i wieczorna - polecam. Pozostałych dwóch smaków
        jeszce nie testowałam.
        A do herbaty ewentulanie odrobina brązowego cukru.
        Miłego słonecznego dnia!
    • zuzinkas Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 11:32
      Rano pije kawe z mlekiem i cukrem, potem druga ok 11, czesto tez po obiedzie.
      Herbate lubie bardzo Twinings szczegòlnie waniliowa i inna (nie wiem nawet jaka
      to marka) o smaku owocòw lesnych. Ale pijam je glòwnie zima jak jest mi zimno.
    • e_katt Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 15:53
      Przede wszystkim kawa
      głównie z mlekiem
      o-bo-wiąz-ko-wo <!!> bez cukru
      bezfusowa!!

      Herbata... taaaak, ale
      na pewno nie czarna (ok, małe odstępstwo: słodzona z cytryną <
      • flynn Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? 25.08.04, 18:47
        Uwielbiam herbatę earl grey. A z kaw tylko cappuccino robione przez kolegę.

        Flynn
      • Gość: jo.janna Re: banalnie, co preferujecie: kawe czy herbate? IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 26.08.04, 11:29
        kawa, szczegolnie rano, 4-5 filizanek z kafetierki. Jesli mam goscie na to
        robie wloska mocce. Zawsze z mlekiem i bez cukru.
        A i herbate lubie, szczegolnie czarne (czasami dodaje kilka plastrow swiezego
        imbiru). No i b. uwielbiam herbatke marokanska ze swiezej miety, z obrobina
        wody pomaranczowej. Pasuje na dni takie jak dzisiejszy: szare i deszczowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka