Dodaj do ulubionych

zimne "wariacje"

IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 07.09.04, 02:45
OK, zaczynam mi odbijac. Przyznaje sie, ze po 3 dniowym weekendzie /bo
wlasnie konczymy obchodzic Labor Day czyli taki polski...1 Maja/i temp. 35C
lub wyzej codziennie, po prostu nie mozna normalnie funkcjonowac. Po
spedzeniu wielu godzin w zimnym jacuzzi, wypiciu paru flaszek bardziej niz
zwykle zimnego pinot grigio zaczynam sie zastanawiac....co dalej? Jesc,
oczywiscie...zimnego najlepiej. Bo reszta tygodnia ma byc podobna/wrzesien to
u nas generalnie najcieplejszy miesiac roku/, a w alkoholizm wpasc nie
zamierzam.
Co jadacie w upaly? Mysle, ze tak jak my wiele salat, chlodnikow? Griluje tez
jarzyny i jemy na zimno z oliwa z oliwek. Ogolnie griluje cokolwiek, zeby
tylko nie wlaczac kuchenki w kuchni.....
Ja, milosnik slodkiego, robie czasem taka cala miske galaretki pelnej
owocow/swiezych lub z puszki/. Czasem mroze swieze winogrona, wychodza takie
fajne zamrozone slodkie kuleczki ktore przynajmniej przez chwile chlodza.
Macie jakies fajne pomysly, moze przmyslenia, takie na zakonczenie sezonu?
W koncu juz niedlugo bedziemy siedzieli przed komputerem w swoich
futerkowych, zakopianskich kapciach i rozprawiali co zrobic z dynia.....
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: zimne "wariacje" 07.09.04, 02:52
      Ja propaguję coś bardzo prostego i swojskiego: kompot, może być swojski ze
      słoika, należycie ochłodzony i naprawdę dobry makaron nitki, też zimny. Trochę
      owoców z kompotu też się zda.
      A co do kompotu z miękich owoców, takich jak truskawki czy maliny, to najlepszy
      jest bez gotowania: owoce zalewa się wrzątkiem i odstawia do wystygnięcia.
      Oczywiście, dodać warto troszkę cuku czy jakichś smakowych dodatków. Ot i tyle.
      Owoce wspaniałe, kompot też.
      • Gość: Camille Re: zimne "wariacje" IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 07.09.04, 04:19
        Kompot dobra rzecz. Dzieki za przypomnienie, ze istnieje!
        A ja wlasnie wtracilam male co nieco-gruby plaster sera feta, polany wstazka
        dobrej oliwy z oliwek i dopiero co zerwany z krzaka przeslodki
        pomidorek......mmmmm....polecam ta kombinacje!
    • hania55 Re: zimne "wariacje" 07.09.04, 10:39
      Camille, z tegorocznych patentów na cieplejsze dni polecam: koktajl z arbuza
      (1/8 arbuza miksujemy z sokiem z 1 limonki, dorzucamy kostki lodu i pare
      listków mięty, można dosłodzić miodem, jeśli ktoś chce), gazpacho, ogórka
      nadziewanego twarożkiem wymieszanym ze świeżą miętą i z miodem.
      • monia_77 Re: zimne "wariacje" 07.09.04, 10:54
        Szkoda ze w Polsce w tym roku nie mielismy takich problemow z upalem. Wyobrazam
        sobie ze pysznie byloby zjesc mocno schlodzonego melona z plastrem szynki,
        polecam tez gruszki z grilla ostudzone i podane w sosie vinegret z feta,
        avokado z roznymi nadzieniami: krewetki, losos, twarozki. Wszelkie ryby ktore
        mozna jesc na zimno, hmm moze sushi bedzie odpowiednie? Dobre sa mocno
        schlodzone galarety z warzywami, kurczakiem z tym ze to akurat najpierw musisz
        ugotowac wiec skoro trzymasz sie deleko od kuchni to chyba sie nie nada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka