nobullshit 08.09.04, 22:34 Była literatura, była muzyka. A kulinaria w malarstwie? Tylko z góry wykluczmy (holenderskie) martwe natury, żeby nie było za łatwo. PS. Co do muzyki (poważnej), to mamy jeszcze "Cztery PORY roku" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Cynamoon Re: obrazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:35 Frida Kahlo Te arbuzy glownie... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: obrazki 08.09.04, 22:43 cezane -jabłka, jabłka, jabłka magritte -to nie jest jabłko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: obrazki IP: *.bb.online.no 08.09.04, 22:46 Arcimboldo, obraz - pan caly z owocow. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: obrazki 08.09.04, 22:48 i leonardo -ostatnia wieczerza :) nowosielski z kranami garnkami i innym tłuczkami jako dopełnienie kuchennego anturażu Odpowiedz Link Zgłoś
jottka najbardziej 08.09.04, 22:48 kulinarnym malarzem jest tarasewicz - nawet jeśli na obrazku jest abstrakcja, to to jest na pewno kura:( w razie czego mam emke za świadka Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: najbardziej 08.09.04, 22:57 tak jest kury zawsze i wszędzie:) śniadanie na trawie maneta też jadalane części posiada. a mleczarka vermeera leje mleko nieuhate. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: najbardziej 08.09.04, 22:58 te pieski na średniowiecznych portretach też właściwie można by zjeść w ramach ekumenizmu kulturalnego Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 oj 08.09.04, 22:59 przesadziłaś :( wspomnij ich funkcję to ci sie odechce. a pieska marii stuart pamietasz?:( Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: oj 08.09.04, 23:05 kury tarasewicza są piękne, do oglądania zresztą służą :) orazków też się nie je :( jeden kolega zrobił naleśniki z cynkwajsem zamiast mąki i to niedobre było, ale akwarelki polizac można, bo słodkie :) Odpowiedz Link Zgłoś
jesienny_pan Re: obrazki 08.09.04, 23:13 www.podlaska.art.pl/old-18a.htm lub www.podlaska.art.pl/kino_a.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: obrazki IP: *.bb.online.no 08.09.04, 23:22 Edvard Munch "Autoportret z butelka wina", jeden z jeszcze nieukradzionych dziel tego malarza. www.munch.museum.no/no/kunstverkene/kunst_innhold.htm# Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: obrazki 08.09.04, 23:29 u boscha mnóstwo jedzenia sie wala po obrazach, a same obrazki skutkiem spożycia sporyszu w chlebku no i u breughla starszego (nie w martwych) jedzenie funkcje symboliczne posiada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nobullshit Re: obrazki IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 08.09.04, 23:32 Miało być o jedzeniu, a jak zwykle schodzi na picie :) Mnie samej przypomniał się Toulouse-Lautrec i obraz pt. "Liubitielnica absinta", czy jakoś tak, bo pamiętam go z nabytego w czasach dawnych albumu jakiegoś rosyjskiego muzeum. Arcimboldo, o tak! Oprócz owocowo-warzywnych Lata i Jesieni mamy jeszcze Powietrze z ptactwa, Ziemię z dziczyzny oraz Wodę z ryb. Zę nie wspomnę o Ogrodniku z prosiaków. A u mojego ukochanego Vermeera mleko "nieuhate" (to było genialne!) leje się obok bochna chleba, tak realistycznego, że niemal czuję jego zapach. Tylko proszę, bez Dudy-Gracza. O kulinaria chodzi, nie o środki womitogenne. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 częściowo 09.09.04, 00:12 kulinarnie, tak apropos pozornych oszczędności - torebki po cukrze się przydają- nikifor malował także na nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: częściowo IP: *.bb.online.no 09.09.04, 00:17 A ci panowie na polskich (i na pewno nie tylko polskich) portretach barokowych, szlachciury suto przepasane, wygladali jakby dobrze pojedli, wiec sie zalapuja do naszego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: częściowo 09.09.04, 00:37 a co z chudymi? oni tez nieźle jadali:) problematyczne jest średniowiecze i renesans - bo choć niby jajo strusia nad głowa madonny albo rozkrojone pomarańcze z wydłubanymi pestkami, to jednak funkcja symboliczna nie kulinarna:( o barankach nie wspominając. no więc pozostaje takie śniadanie wioślarzy renoira, choć na śniadanie za wcześnie i 'uczta baltazara' we wszystkich mozliwych wykonianiach Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: częściowo 09.09.04, 00:57 emka_1 napisała: > problematyczne jest średniowiecze i renesans - bo choć niby jajo strusia nad > głowa madonny albo rozkrojone pomarańcze z wydłubanymi pestkami, to jednak > funkcja symboliczna nie kulinarna:( o barankach nie wspominając. Właśnie, te wszystkie jabłka w rękach Ewy. A baranek z "Ołtarza baranka mistycznego" van Eycków na kotleciki się nie nadaje. Z akcesoriów kuchennych - tace. A na nich głowa św. Jana albo wyłupione oczy bodaj św. Agaty, albo biust jakiejś innej męczennicy. Nie wspominając o ruszcie, na którym przysmażono św. Wawrzyńca. (Przepraszam, jeśli urażę czyjeś uczucia religijne, za długo dziś przy kompie i na mózg mi się rzuca.) > no więc pozostaje takie śniadanie wioślarzy renoira, Jest jeszcze taki obraz, na którym renoirowa panienka stoi za barem, a za nią lustro jest, w którym się knajpa odbija. Nie pamiętam tytułu. W sumie całkiem tego sporo :) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: częściowo 09.09.04, 01:05 musi być sporo:) można żyć bez sztuki, ale bez jedzenia?:) najlepsze martwe malowali głodujący malarze, przeżartemu by się nie chciało malować każdego paseczka tłuszczu na rozkrojonej szynce. bogatsi woleli malować tłuste kobiety :) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Bulwersując... 09.09.04, 01:12 W innym wątku jakis czas temu zbulwersowałam posiadaczy świnek morskich informacją o ich spożyciu, ale jest faktem, że na obrazach lokalnych peruwiaskich artystów na stole w Ostatniej Wieczerzy leży na półmisku w/w świnka. Może ja lepiej pójdę już spać... PS. "Zjadacze kartofli" Van Gogha z pierwszego, ponurego okresu twóczości Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Bulwersując... 09.09.04, 01:42 tak na szybko w srodku nocy przypomnial mi sie Van Gogh - najsmutniejsze jego obrazy pt. "jedzacy kartofle" orza uczty Waliszewskiego, to z naszego podworka i duzo weselsze. No i piekne martwe natury z jedzeniem Nacht-Samborskiego. I ewa Kuryluk o ile pamietam troche obrazkow ze sniadaniem przy stole zrobila. No i u Boscha sie duzo jadlo i potem pod stolem lezalo. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Bulwersując... 09.09.04, 01:44 Sorki, nie zauwazylam, ze o tych kartoflach juz bylo na poczatku. Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze tych obrazkow bylo z piec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okrent Re: obrazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 03:58 A czy obrazki ruchome też się liczą? tzn. moving pictures? movies? filmy? bo jeśli tak to ja mam świetną propozycję, która wszystko inne przebija: "Uczta Babette" :D Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: obrazki 09.09.04, 09:23 Przypomnial mi sie Gierymski "W altanie" tez cos chyba palaszowali i "Pomaranczarka" ktora sprzedaje cytryny. no i wszystkie wesela chlopskie Breugla, stly sie tam uginaja pod nawala jedzenia. I sredniowieczna "Walka karnawalu z postem". Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: obrazki 09.09.04, 09:25 No i instalacje Kozyry: te z czerwonym krzyzem i polksiezycem w kapuscie. No i pirada zwierzat tez chyba do zjedzenia po odpowiedniej obrobce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: a rzeźby Zuzanny Janin wykonane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 10:02 Zdjecia Zuli Krajewskiej, zwlaszcza ta kobitka w ciazy na stosie warzyw i owocow zobaczcie ;-) fototapeta.art.pl/2003/zuz.php Btw, bardzo lubie jej zdjecia ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: obrazki 09.09.04, 10:29 "Szał uniesień" Podkowińskiego. Jak człowiek co dobrego zje, to potem mu się tak właśnie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nobullshit Re: obrazki IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.09.04, 13:22 Brunosch, mam za oknem stadninę. Zapraszam. Tylko się pospiesz, póki jeszcze ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 no 09.09.04, 13:50 nie, chcesz, żeby przywarł do czarnej, spienionej bestii i ruszył na zatracenie, na brzeg przepaści??? :( poza tym skąd weźmie 'perugę bląd' co by mu sie z końską grzywą splątała, o rozbieraniu do rosołu nie wspominając :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nobullshit Re: no IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.09.04, 14:03 Sam napisał, że "tak mu się robi", więc z sympatii chciałam mu zapewnić niezbędny rekwizyt, czyli konia. A swoją drogą, skąd się wzięło - skądinąd kulinarne - powiedzienie "rozebrać się do rosołu"? Od rozbierania mięsa? Od zdejmowania łupin z cebuli, którą się opala nad gazem? A właśnie, nad czym się opala cebulę albo paprykę, jeśli ma się kuchnię elektryczną? Nad świeczką? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: no 09.09.04, 14:12 trzeba w kopalińskim pokopać, ale mozliwości sa dwie : kura do rosołu wkładana jest goła, a druga mozliwość - rosół rozgrzewa, więc człowiek zdejmuje przyodziewek. cebulę palę na poświęconej do tego celu patelni żeliwnej, takiej bardzo grubej i ciężkiej. oczywiście bez tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: no IP: 217.11.133.* 09.09.04, 14:51 "rozebrać się do rosołu" - wzięło się stąd, że (nie pomnę nazwisk, trzeba pogmerać u Kopalińskiego jednak) jakiś szlachciura, jak go ugoszczono zbyt rozwodnionym rosołem, zaczął się rozbierać. Dopiero jak był już półnagi (nota bene - pierwszy striptiz do talerza, to nie Francuzi, lecz jednak MY), gospodarz zaciekawił się, czemu ten tak z siebie starannie odzież zdejmuje sztuka po sztuce? W odpowiedzi usłyszał, że jak zobaczył ciepłą wodę, to myślał że czas już się kąpać. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: no 09.09.04, 14:57 eno zawsze było wiadomo, że najpierwsze my są :) ale mimo wszystko powściągnij zapędy i tego podkowińskiego w formie żywego obrazu nie odgrywaj. a propos on obraz nożem kuchennym ciął, wiec wszystko w kuchni pozostaje:) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: no 09.09.04, 15:13 ewa z raju była de domo pierożyńska, jak twierdził pewien szlachcic, ale poza tym może bruno chce pomysł podsunąć, a nie sam sie rzucać spieniony na zatracenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: no IP: 217.11.133.* 09.09.04, 15:24 Nie ja odgrywam, lecz robi się samo (jak samo grzmi i samo się błyska...) - oko lśni, włosy z lekka zaczynają falować, szczerzę się i bliski jestem zionęcia. Popatruję też lubieżnie na nimfy (szczególnie jak wieszają mi się na szyi) o innych efektach nie wspomnę. Ale że pytanie wątkowe było o jedzeniu, więc może: - Rembrandt : Tusza wołowa - czy Breughel Starszy już był? Kuchnia chuda i Kuchnia tłusta, Wiejskie wesele, - Murillo : Chłopiec z winogronami - Caravaggio : Koncert, Bacchus - Chełmoński : Odlot bocianów (starszy z kmieci zajada coś z dwojaków) - Chełmońki : Kuropatwy (posiłek potencjalny, ale jednak) I wszystkie "Jelenie na rykowiskach" i "Śmierci sarenek" Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: no 09.09.04, 15:29 skoro ty ten czarny i spieniony to zupełnie inna inszość:) a jak juz witkaca cytujesz, to dopiski spożywcze na pastelach przypomnieć też należy. skoro wiejsko, sielsko, chełmońsko to jeszcze 'zbierające kłosy' corota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: no IP: 217.11.133.* 09.09.04, 15:42 Jasne! NP, Ca Co, pyfko, NPi (nie chce mi się szukać greckich znaków) - jako "podkład artystyczny" do portretu. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: no 09.09.04, 15:49 nie jest to przyjemność duża cały dzień malować stróża i za taki marny zysk zgłębiać taki głupi pysk Odpowiedz Link Zgłoś