Dodaj do ulubionych

Mam buraczki i mały problem :)

25.10.04, 20:22
No właśnie kupiłam na targu buraczki i teraz sie zastanawiam co z nimi
zrobić. Najchetniej ugotowałabym zupke. Bo mam tez włoszczyzne, ale nie mam
żadnego mięska. A teraz koniec miesiąca, z forsą kruchcutko, więc... co
radzicie. Czy z tego co mam wyjdzie mi coś?
Prosze o pomoc i rade jak ugotowac zupke .

pozdr
dagab3
Obserwuj wątek
    • Gość: szymka Re: Mam buraczki i mały problem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:18
      Właśnie się zajadam barszczykiem :-) Trochę późnawo jak na obiad ale co tam,
      nie mogłam się oprzeć...

      Jeśli chodzi o zupkę, to szczerze mówiąc jak nie cierpię zup na jakichś
      kostkach bulionowych itp. Najbardziej lubię na wywarze z jakiegoś mięska i
      włoszczyzny. Rozumiem, że nie masz mięsa ale może chociaż na porcję rosołową z
      kurczaka wysupłasz albo na parę skrzydełek? To dosłownie kilka złotych.
      Ten barszczyk który właśnie wcinam, mniam :-) to własnie taki na skrzydełkach.
      Wczoraj gotowałam (niedziela) i w lodówce tylko skrzydełka znalazłam :-)

      A barszczyk gotuję tak:
      Do wywaru z mięsa i włoszczyzny dodaję obrane i pokrojone na mniejsze cząstki
      buraki. Można jeszcze dodać pokrojone w cząstki jabłko, listek laurowy, ziele
      angielskie.
      Gotuję ok. 30-45 min., tak żeby buraki były prawie miękkie.
      Łyżką cedzakową wyjmuję buraki z garnka. A samą zupę doprawiam solą, cukrem,
      cytryną i majerankiem.
      Jeśli barszczyk ma być czysty, taki do picia to zostawiam tak jak jest.

      Jednak u mnie w domu jada się barszcz czerwony po chłopsku :-)
      barszcz na jednym talerzu z ubitymi ziemniakami polanymi skwarkami z boczku i
      usmażoną cebulką.
      I taki barszcz musi być gęściejszy co by w ziemniaki za szybko nie wsiąkał :-)
      Więc zagęszczam zupę kilka zmiksowanymi cząstkami buraków oraz łyżką śmietany.

      Aha, pozostałe buraki najczęściej wykorzystuję na drugi dzień do drugiego
      dania. Ścieram na tarce, podgrzewam na patelni z łyżką masła i przyprawami do
      smaku. Oczywiście to juz nie to samo co buraki gotowane w łupinkach, większość
      swojego smaku oddały przecież do barszczu, ale nam i tak smakują :-)
    • Gość: jacek Re: Mam buraczki i mały problem :) IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 21:31
      A ja mam kaszunie i jutro zrobie z niej trupnik:))
      • Gość: Cynamoon Re: Mam buraczki i mały problem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:03
        A ja z kolei nie jadam zup na miesie (poza wyjatkami).
        Barszczyk to moja ukochana zupa. Gotuje wywar z warzyw: kroje marchewke, seler,
        cebula, lalafior, fasolke szparagowa, pietruszke, brokula i cokolwiek tam mi
        sie nawinie, gotuje do miekkosci z lyzka masla i przyprawami (kostka bulionowa
        lub bezglutaminianowy bulion;-), oraz odrobina cukru) a jak juz sa miekkie
        dodaje buraki, wczesniej upieczone lub osobno ugotowane w skorce, ale
        oczywixcie obieram i kroje lub scieram na tartce, natychmaist zakwaszam
        odrobina kwasku cytrynowego lub sokiem z cytryny. Gotuje jeszscze ze 3 minuty.
        Wlyaczam gaz, wciskam kilka zmiazdzonych zabkow czosnku, przykrywam na 2, 3
        minuty, niech sie przegryzie. Potem do misek i lyzke smietany do kazdej porcji
        i swiezo grubo zmielony pieprz.
        Gwarantuje, ze wspaniala zupa!
        • dagab3 Re: Mam buraczki i mały problem :) 26.10.04, 14:50
          jejku, wielkie dzieki za rady. Właśnie przed chwila ugotowałam barszczyk a la
          Cynamoon ! :) pychota :)
          wszytskim dziekuję za odzew i serdecznie pozdrawiam
          Aha, Cynamoon, gratuluję Magistra!!!

          Dagab3

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka