aagnes
27.10.04, 12:44
Uzywam masła - nie toleruje posmaku margaryny nigdzie. Czytajac przepisy
wiekszosc z was pisze, zeby przesmazyc to i tamto na masełku, co mnie bardzo
cieszy, bo tak lubie. Ale ostatnio wdalam sie w rozmowe, na poczatku zreszta
bardzo przyjemna :-) o grzybach, no i mowie, ze grzyb smazony na masle mi sie
zamarzył, na to posypal sie na moja nieszczesna glowe grad wyrzutow: jak
mozna smazyc na masle, przeciez to trucizna, ja na to, ze dla mnie margaryna
to wytwor plastikowo chemiczny i to dopiero jest trucizna, itd itp...
Ale tak sobie mysle: istotnie maslo podgrzane do wysokiej temp. (nie mowiac
juz, ze spalone) zdrowotne nie jest. Jak to jest naprawde, wytlumaczcie jakos
naukowo, ale dosc lopatologicznie, zebym pojela :-)
dzieki bardzo