Dodaj do ulubionych

MASŁO kontra MARGARYNA

27.10.04, 12:44
Uzywam masła - nie toleruje posmaku margaryny nigdzie. Czytajac przepisy
wiekszosc z was pisze, zeby przesmazyc to i tamto na masełku, co mnie bardzo
cieszy, bo tak lubie. Ale ostatnio wdalam sie w rozmowe, na poczatku zreszta
bardzo przyjemna :-) o grzybach, no i mowie, ze grzyb smazony na masle mi sie
zamarzył, na to posypal sie na moja nieszczesna glowe grad wyrzutow: jak
mozna smazyc na masle, przeciez to trucizna, ja na to, ze dla mnie margaryna
to wytwor plastikowo chemiczny i to dopiero jest trucizna, itd itp...
Ale tak sobie mysle: istotnie maslo podgrzane do wysokiej temp. (nie mowiac
juz, ze spalone) zdrowotne nie jest. Jak to jest naprawde, wytlumaczcie jakos
naukowo, ale dosc lopatologicznie, zebym pojela :-)
dzieki bardzo
Obserwuj wątek
    • marghot Re: MASŁO 27.10.04, 12:58
      ze względów smakowych
      • Gość: marghe_72 Re: MASŁO IP: *.acn.waw.pl 27.10.04, 13:03
        he he ja nawet nie wiem jak smakuje margaryna.
        • monia_77 Re: MASŁO 27.10.04, 13:16
          Maslo jest przedewszystkim zdrowsze od margaryny, ze wzgledu na witaminy ktore
          ma, ale nie mozna z nim przesadzac i do smazenia do sporadycznie polecam.
          Jezeli chodzi zas o jakosc masla prezentowana przez mleczarnie to jest ono do
          kitu, bo jest laczone tak czy siak z margaryna. Szkoda ze juz nie ma masla
          sprzedawanego na wage w blokach jakie pamietam z dziecinstwa.
          • egipcjanka15 Re: MASŁO 27.10.04, 13:50
            monia_77 napisała:

            > Szkoda ze juz nie ma masla
            > sprzedawanego na wage w blokach jakie pamietam z dziecinstwa.

            Az mi sie lepiej zrobilo ;-))) bo moze wielu rzeczy "u mnie" w sklepach nie ma
            (sledz, bialy ser itd.), ale takie maselko jest! Pyszne, jak za maslem nie
            przepadam. MArgaryna mnie odrzyca ze wzgledu na sam juz zapach sztuczny,
            chemiczny. Najczesciej smaze i dusze na oliwach roznych, ale czasem na maselku,
            pieczarki np. (rydzow nie mam :-(((()
            • Gość: Jadwiga Re: Gdzie kupic masło o smaku masła??? IP: 5.6.* / *.cache.telstra.net 02.11.04, 05:35
              Egipcjanko, a gdzie kupujesz takie masło ktore ma jakikolwiek smak, np. smak
              masła?
              • egipcjanka15 Re: Gdzie kupic masło o smaku masła??? 02.11.04, 10:51
                Ja kupuje wlasnie w Egipcie ;-))))))))
                Ale pewnie gdzies jeszcze sie znajdzie, w jakichs zakatkach globu :-)
                Zycze sukcesow w poszukiwaniach, albo zpraszam do Egiptu po maslo.
          • Gość: stilll Re: MASŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 13:52
            oczywiscie ze maslo jest zdrowsze nawet smazone..margaryna w wysokiej
            temperaturze wydziela substancje ktore produkoja wolne rodniki..poza tym jest
            obrzydliwa w smaku:)
    • mwookash Masło sklarowane 27.10.04, 14:01
      Okazjonalnie smaruję chleb i wtedy zazwyczaj masłem. A do smażenia używam
      zazwyczaj masła sklarowanego, które sobie stoi w miseccze w lodówce. Zdrowsze
      • Gość: Ala A jak się klaruje masło? IP: *.technika.tvn.pl / 217.153.35.* 31.10.04, 18:58
        j.w.
    • czteryporyroku Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 16:31
      1)Na wstępie- masło jest najlepsze
      2)ciekawostka w kwestii kalorii :
      "Masło tuczy bardziej niż margaryna.

      Nieprawda. Dietetyczna margaryna jest tylko nieznacznie mniej kaloryczna od
      masła (jej jedna łyżka ma 128 kcal, natomiast masła 132 kcal). Poza tym
      prawdziwe masło jest bardzo zdrowe, ponieważ zawiera naturalne, łatwo
      przyswajalne witaminy."
      to fragment z onetu zdrowie.onet.pl/1196038,2040,,dzial.html
    • Gość: ewa zaśpiewa Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:34
      nie wiem co zdrowsze, ale margaryna mi smakuje chemią obrzydliwą...
    • Gość: wir Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 16:41
      Moja mama chorowała na owrzodzenie żołądka. Spytała się lekarza czy jeść masło
      czy margaryne- która wtedy była b modna. Lekarz stwierdził, że ma jeść masło a
      margaryną może smarować buty. Masło posiada mnóstwo witamin i bardzo korzystnie
      wpływa na wzrok.
    • wedrowiec2 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 16:51
      Zdecydowanie masło! Pomijając względy smakowe, margaryny zawierają
      wielonienasycone kwasy tłuszczowe o konfiguracji trans - paskudy, które są
      istotnym składnikiem blaszek miażdżycowych.
      Zacznijmy walkę z mitem o szkodliwości cholesterolu!
    • Gość: Jesienny Pan kurs chemi klasa ósma szk. podst. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 17:37
      kiedyś w ósmej klasie była chemia organiczna
      /wcześniej w kl. VII nieorganiczna/
      mozna było poznać się na kwasach tłuszczowych nasyconych i nienasyconych
      i pojąć jak zrobić z oleju stałe ciało w obecności katalizatora,
      czyli margarynę!
      - wowwczas jako chyba 14 latek straciłem zainteresowanie tym wyrobem
      choć nie było go wowczas w sklepach ...
      ale babcia miała krowe to sobie sam masło robiłem

      polecam do smażenia masło prawdziwe (wieś) i później klarowane
      TO OBŁĘD!
      smak boski
    • jesienny_pan lobby rzepakowe - PSL to JAWNI MARGARYNOWCY! 27.10.04, 17:53
    • krasnowo Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 18:17
      Smażę na maśle dużo rzeczy (od kiedy bywam na forum - coraz więcej),
      a większość z nich na maśle sklarowanym - bardzo Ci je polecam - takie masło
      nie przypali się w wysokiej temperaturze i jest bardzo smaczne.
      • dagab3 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 18:46
        masło , masło i tylko masło !!!
        • cat-lover Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 21:09
          Maslo! A jak nie masz sklarowanego to do smazenia mieszaj maslo z oliwa-wtedy
          sie nie przypali.

          Najwiekszym szczytem dla mnie jest uzywanie margaryny zamiast masla do masy do
          tortu. Obrzydlistwo!!!
          • giezik e tam 27.10.04, 21:22
            usmaz sobie jajecznice na margarynie, to dopiero zobaczysz.
            • cat-lover Re: e tam 27.10.04, 21:36
              nie probowalam i nie sprobuje.....
              Ale co jest szalenie bulwersujace, ze w narodzie jest tak bardzo zaszczepione
              uzycie margaryny-doslownie kazdy przepis jaki znajduje w gazetach czy dostaje
              od rodziny/znajomych zawiera jako tluszcz margaryne. A juz szczegolnie ciasta!
              Moja mama nie uzywa/chyba tez czesciowo dzieki mojemu dzwiedoleniu jej nad
              uchem/ ale innych wcale nie jestem pewna. A moze chodzi tu o cene?
              • giezik Re: e tam 27.10.04, 21:42
                z ta margaryna i jajecnica bylo tak. Moja tesciowa pracuje w przedszkolu, no i kiedys ja robilem mi i synowi jajecznice i ona z oburzeniem, ze sanepid karze na margarnie bo dla dzieci to zdrowiej.
                Ja postawilem oczy, zjerzylo mi sie wszystko i zadalem tylko pytanie, czy panie z sanepidu same tak jedzą?
              • egipcjanka15 Re: e tam 28.10.04, 12:40
                cat-lover napisała:

                > Ale co jest szalenie bulwersujace, ze w narodzie jest tak bardzo zaszczepione
                > uzycie margaryny-doslownie kazdy przepis jaki znajduje w gazetach czy dostaje
                > od rodziny/znajomych zawiera jako tluszcz margaryne. A juz szczegolnie ciasta!

                I to do tego stopnia, ze niektorzy uwazaja,ze inaczej nie wyjdzie. Jak dodadza
                te sama ilosc masla to nie wyrosnie, spali sie itd. Obled czysty. Ciekawe, ze
                nie pomysla jak te biedne gospodynie robily kiedys ciasta zanim margaryne
                wymyslono. Chyba wcale nie mogly piec, bidactwa.
      • Gość: GOSIA CO To jest maslo sklarowane???? IP: *.speed.planet.nl 31.10.04, 11:00
        nIECH MI KTOS, PROSZE, POWIE CO OZNACZA MASLO SKLAROWANE I JAKIE SA JEGO
        WLASCIWOSCI ORAZ DOSTEPNOSC
        POZDRAWIAM,
        GOSIA
        • Gość: as Re: CO To jest maslo sklarowane???? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 31.10.04, 21:53
          Wrzuc kostke masla na patelnie (na maly ognien) i patrz jak sie topi. Po
          jakims czasie (2 min) nabierze piany (wazne czeby masla nie przypalic!) i
          wytraci osad na dno. Po chwili pierwsza piana na masle zniknie. Proces
          klarowania jest zakonczony gdy pojawi sie na nim druga piana (maslo bedzie juz
          zlociste), a osad na dnie zbrazowieje. Zlej wtedy maslo przez sciereczke (zeby
          oddzielic osad od masla). To odcedzone maslo to jest wlasnie sklarowane
          maslo.

          Sklarowane maslo ma wyzsza temperature spalania (od normalnego masla) i nie
          starzeje sie tak szybko jak normalne, nie ma w nim tez wogole wody ani czastek
          mleka. Przed era lodowek nasze babcie klarowaly maslo zeby sie nie psulo -
          sklarowane maslo nie potrzebuje byc w lodowce (chyba ze sie do niego doda
          wody) - i uzywaly go duzo czesciej niz zwyklego masla. W hinduskiej kuchni
          sklarowane maslo nazywane jest ghee.
    • ela.tu-i-tam Re: MASŁO kontra MARGARYNA 27.10.04, 21:28
      Chyba jakis rok temu (a moze dwa?) sluchalam doskonalej audycji radiowej stojac
      zakorkowana (jak zwykle) gdzies na A86 w rejonie Paryza.

      Zaproszony byl specjalista lekarz, i tlumaczyl w jaki sposob margarynowe lobby
      przez lata cale wkladalo ludziom do glowy ze margaryna jest dobra, ze wzgledu
      na cholesterol i tluszcze itp itd. Ci co wiedzieli ze gadaja glupoty nie
      wyobrazali sobie ze moze ich ktokolwiek posluchac.
      • Gość: Blekot Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.home.cgocable.net 31.10.04, 13:24
        Wszelkie opowiadania o zaletach margaryny mozna wlozyc miedzy bajki.
        Zachwalaniem jej zajmuja sie ci, ktorzy ja sprzedaja. (Kazdy Zyd swoj towar
        chwali).
        Margaryna jest produktem wytwarzanym z olejow roslinnych, przy czym nie sadze
        zeby ktos do tego uzywal oleju z oliwek. Olejem oczywiscie smarowac chleba czy
        bulek sie nie da, wiec trzeba to bylo utwardzic. Robi sie to na drodze tzw.
        katalitycznego uwodorniania, w ktorym to procesie nienasycone kwasy tluszczowe
        przetwarza sie w nasycone. Nie bardzo wiem, na czym faktycznie - z punktu
        widzenia biochemii - polega wyzszosc kwasow nienasyconych nad nasyconymi, ale z
        tego punktu widzenia uzywanie oliwy jest zdrowsze od uzywania masla. (Jesli
        chodzi o oliwe z oliwek, to uzywam tylko "virgin oil"). Wlasnie ze wzgledu na
        te nienasycone kwasy tluszczowe. Jesli teraz ktos taki olej utwardza, to
        faktycznie robi z niego tluszcz wzbogacony w kwasy tluszczowe nasycone, ktorych
        spozycie powinnismy raczej ograniczac. Troche jakbysmy przerabiali zdrowszy
        olej ma mniej zdrowy smalec, czy maslo. Na tym jednak nie koniec. Te przemiany
        nie sa stuprocentowe, czesc kwasow nienasyconych nadal nimi pozostaje, tyle ze
        zmieniaja sie z formy (cis) na (trans). Bez wchodzenia w szczegoly, te pierwsze
        sa naturalne, tych drugich organizmy zywe nie wytwarzaja. I pewnie co najmniej
        nie potrzebuja.
        Pamietajac o tym, ze i maslo zawiera rowniez kwasy nienasycone, chociaz mniej
        niz olej, widzimy, ze jedyna zaleta margaryny jest to, ze pozwala niektorym
        zyc. Tym ktorzy to produkuja i sprzedaja.
        Na uzytek wlasnych kampani reklamowych rozdmuchuja sprawe cholesterolu, ktory
        wystepuje w masle. A przeciez cholesterol jest waznym dla organizmu zwiazkiem.
        Jest istotnym skladnikiem wszelkich blon komorkowych. Jest na tyle istotnym, ze
        organizm nie moze polegac na tym, ze mu go dostarczymy w pozywieniu i sam go
        wytwarza. Problemy z cholesterolem biora sie dopiero wtedy, gdy nastepuje
        zaburzenie w regulacji jego poziomu we krwi. Ale to raczej jest zwiazane z
        iloscia spozywanego tluszczu, a nie jego rodzajem. Obawiam sie, ze ktos
        opychajacy sie margaryna wczesniej dostanie skleroze, niz ktos umiarkowanie
        jedzacy maslo. Ja juz od dawna margaryny nie jem i jej nie polecam. Ale jesli
        ludzie masowo zaczna unikac tego badziewia, to na pewno firmy produkujace
        margaryne znajda naukowcow, ktorzy wymysla jakies bzdury, zeby im pomoc w
        interesie.
    • Gość: as Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 27.10.04, 23:05
      > Ale tak sobie mysle: istotnie maslo podgrzane do wysokiej temp. (nie mowiac
      > juz, ze spalone) zdrowotne nie jest. Jak to jest naprawde, wytlumaczcie jakos
      > naukowo, ale dosc lopatologicznie, zebym pojela :-)

      Margaryna rowniez. Margaryna nie rozni sie teperatura topnienia ani palenia od
      masla tak bardzo. Wszystkie stale tluszcze nie maja stalej temperatury
      palenia. Jest to raczej proces zachodzacy na przestrzeni ok. 10 do 20 stopni
      Celsiusza powyzej najwyzszego punktu topnienia tluszczu. Dla masla najwysza
      temp. topnienia jest 35 stopni, a dla margaryny, w zaleznosci od jakosci, 37-43
      stopni. A wiec maslo pali sie pomiedzy 35 a 55 stopni, podczas gdy margaryna w
      najgorszym wypadku pomiedzy 37-57 lub w najlepszym 43-63. W kuchni roznica ta
      jest praktycznie niezauwazalna.

      Po to by znacznie podniesc temperature 'palenia sie' masla wystarczy go
      wczesniej sklarowac. Maslo sklarowane NIE jest zdrowsze od normalnego. Ma
      tylko wyzsza temperature spalania.


      W kwestii formalnej:

      Pytanie powinno brzmiec: co jest gorsze maslo czy margaryna? (Obydwa tluszcze
      sa fatalne dla zdrowia i nalezy ich unikac jak ognia.)

      Oliwa jest swietnym substytutem i smakowym rywalem masla. I uprzedzajac
      nadchodzace okrzyki o tym ze oliwa jest wstretna w smaku, od razu mowie, to
      tylko kwestia przyzwyczajenia, po paru miesiacach smakuje duzo lepiej niz maslo.
      • Gość: Sambady Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.echostar.pl 28.10.04, 06:41
        > Pytanie powinno brzmiec: co jest gorsze maslo czy margaryna? (Obydwa tluszcze
        > sa fatalne dla zdrowia i nalezy ich unikac jak ognia.)

        Zabobon równy XIX wiecznym wierzenim w kołtun. Wyłącznie nadmiar masła jest
        szkoliwy, ew. spozywanie "przypalonego" - smazenie na wielkim ogniu. Dietetycy
        na całym swiecie (wiem coś o tym) odchodzą już od opinii ze tluszcz jest
        zrodłem calego zla. Znacznie wiecej czynią go weglowodany o wysokim IG (mąka,
        cukier).
        A jesli sie przesadzi to nawet herbatka może zaszkodzic. Zresztą masło,
        zwlaszcza w dziecinstwie jest produktem niemal niezastąpionym i na pewno
        (gwarantowane) zdrowszymo od margaryny.
        • giezik Re: MASŁO kontra MARGARYNA 28.10.04, 06:49
          jako ciekawsotke tylko dopoiwem, ze bbodaj w latach 30 byla spora walka miedzy producentami margaryny a masla o barwienie tej pierwszej na ladny żołty "maslany" kolor. Poniewaz w oryginale wyglada jak smalec, nie bardzo chciala sie sprzedawac. Walki niestety zakonczyly sie sukcesem
        • Gość: as Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.10.04, 08:42
          > Zabobon równy XIX wiecznym wierzenim w kołtun.
          > Dietetycy
          > na całym swiecie (wiem coś o tym) odchodzą już od opinii ze tluszcz jest
          > zrodłem calego zla. Znacznie wiecej czynią go weglowodany o wysokim IG (mąka,
          > cukier).

          Zdrowy czlowiek NIE powinien spozywac wiecej niz 65 g. tluszczy dziennie. W
          tym margaryny i innych tluszczy zwierzecych (masla) nie wiecej niz 25 g. (Wg.
          diety o zawartosci 2000 kalorii dziennie.) Jestes pewien, ze jesz mniej niz 25
          g. dziennie masla? Zeby nie bylo watpliwosci mowa o ok. 1/10 kostki masla,
          czyli ok. 2 duzych lyzkach masla dziennie.

          Tluszcz nie jest zrodlem wszelkiego zla, natomiast margaryna i tluszcze
          zwierzece (a wiec i maslo) sa najgorszymi tluszczami z mozliwych. Maslo czy
          margaryna NIE sa w zadnym wypadku niezastapionym produktem, nawet w
          dziecinstwie. Sa kultury na tej planecie, ktore wogole nie znaja masla i zadne
          z ich dzieci z tego powodu nie cierpi (Japonia przychodzi na mysl).

          Skoro mowa o kulturach, to mowienie w Polsce, przy takim procencie przewleklych
          chorob przewodu pokarmowego czy chorob wiencowych, ze tylko
          spozywanie "nadmiaru" masla jest szkodliwe bez wyjasnienia jak niska jest
          dozwolona miara - jest, wedle mnie, szalona nieodpowiedzialnoscia.
          • Gość: p102 Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.net-serwis.pl 28.10.04, 09:01
            japonczycy moze i nie jedza masla ale moze widziales ich "snack" z wielorba- 10
            cm tluszczu na koncu ktoreco znajduje sie 5 mm miesa. jesli chodzi o
            zastosowanie tluszczow zwierzecych to akurat japonja nie jest najleprzym
            przykladem (ktos kto robi szynke z rybich odpadow jak dla mnie jest
            zdyskwalifikowany w dyskusji pod tytulem zdrowe zywienie):)
          • Gość: Sambady Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.echostar.pl 28.10.04, 16:02
            Mylisz noc z gwiazdami odbitymi na powierzchni stawu. Dziesiatki badan na
            Inuitach i Eskimosach, oraz na "białych" zywiących sie identyczna jak oni dietą
            wskazały ze zw. pomiedzy tłuszczem zwierzecym a chrobami sercowo-naczyniowymi
            nie istnieje. Dla informacji dieta ta oparta jest o najtłustsze z mięs (foka,
            mors) oraz ryby. Niemal brak roslin i zupelnie brak tłuszczow roslinnych. Co
            prawda nadmierna podaz białka powoduje problemy z nerkami, ale to akurat nie ma
            zwiazku z tluszczami.
            W USA w ostatnich 30 latach o kilkanascie procent spadło spozycie tłuszczy. W
            tym samym czasie wzrosla zachorowalnosc na chrobe wiencowa itp. Co ciekawe w
            tym samym czasie wzroslo spozycie słodyczy i bialego pieczywa :-).

            Moge przytaczac wyniki badan dziesiątkami. Mam niemal biezacy kontakt z tym.
            Zeby nie bylo niedomowien - nie jestem fanatykiem zadnej z lansowanych diet
            (Monti, Atkins i te insze) Sam objadam sie slodyczami i kocham kluski. Fakty
            jednak są jakie są.
            • egipcjanka15 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 28.10.04, 16:06
              Zdrowi sa bardzo, ale moze w tych wynikach badan o ktorych wspominasz podali
              gdzies srednia dlugosc zycia Eskimosow? Tych zywiacych sie tradycyjnie,
              oczywiscie. Bo przeczytalam kiedys, ze ona nie jest powalajaca.
              • Gość: Sambady Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.icpnet.pl 28.10.04, 18:28
                Mowiłem również o białych na ich diecie. Tubylcy (tambylcy:-)) mieli kiedys
                srednią krótką z uwagi na tryb zycia - zimno, praca fizyczna ponad miare,
                wypadki itd. Dzis jest chyba nawet gorsza - alkoholizm i samobójstwa. Nie
                potrafią przywyknac do takiego swiata.
                A choroby o ktorych mowimy nie wystepowaly i nie wystepują nawet dzis u tych
                którzy zachowali dawną diete.
            • Gość: as Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.10.04, 20:33
              > W USA w ostatnich 30 latach o kilkanascie procent spadło spozycie tłuszczy. W
              > tym samym czasie wzrosla zachorowalnosc na chrobe wiencowa itp. Co ciekawe w
              > tym samym czasie wzroslo spozycie słodyczy i bialego pieczywa :-).

              Wybacz, ale mieszkam w USA od 20 lat i moge cie zapewnic, ze spozycie tluszczy
              w tym okresie NIE SPADLO. Nie wiem na jakie badania sie powolujesz, ale to bez
              znaczenia bo sa one kolosalna bzdura. Jak zreszta kazde badanie, ktore
              zaprzecza doswiadczeniu empirycznemu.

              Przecietna porcja wzrosla w USA w ciagu ostatnich 30 lat 2-krotnie. Nawet
              jesli obnizono procentowo zawartosc tluszczy w oryginalnej porcji to ze wzgledu
              na to ze jest ona 2 razy wieksza dzisiaj niz 30 lat temu ogolne spozycie
              tluszczy WZROSLO. Zachorowalnosc na choroby wiencowe rowniez wzroslo, i
              weglowodany nie sa za to obwiniane. Raczej wini sie tzw. "fast food
              restaurants", ktore z natury NIE podaja weglowodanow ale maczane w tluszczu
              mieso i przeslodzone "soft drinks". McDonalds dopiero w polowie lat 90-tych
              zaczal serwowac salaty. Za to potrojne hamburgery ida jak woda (jak
              przyjechalam 20 lat temu, sprzedawano CO NAJWYZEJ podwojne i ludzie w kolejce
              komentowali, ze musiz byc strasznie glodny jak sie je kupowalo).

              Poza tym w swoim porownaniu diet dwoch innych ras ludzi zapominasz o
              ewolucyjnym przystosowaniu. Zobacz co "biala dieta" (o duzo wiekszym procencie
              tluszczy, cukru - tego z rafinerii a nie tych wystepujacych naturalnie w
              owocach i warzywach, a takze protein, ale zmniejszonej ilosci weglowodanow)
              uczynila Indianom Amerykanskim, Meksykanom (50% Indianie), Azjatom, czy
              Afrykanczykom w USA. Co trzeci dorosly Amerykanin meksykanskiego pochodzenia
              choruje na cukrzyce spowodowana "biala dieta". Nowo przestawieni (3-4
              pokolenia to jest wciaz 'nowy') na biala diete Meksykanie padaja jak muchy, ich
              srednia zycia jest, szczegolnie wsrod mezczyzn, 20 lat mniej niz przecietny
              bialy Amerykanin.

              Wybacz, ale fakty to malo, trzeba je jeszcze umiec zinterpretowac.
              • Gość: Sambady Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.icpnet.pl 29.10.04, 16:51
                Wybacz ale jstem biochemikiem i zajmuje sie dietetyka.
                Spożycie tłuszczów w USA spadło - problem polega na tym ze ja mowie o diecie
                populaji a ty o lokalach fastfood :-)
                Przy okazji - również mialem przyjemnosc pomieszka przez kilka latw NYC.
                Przy diecie Inuitów napisalem wyraznie ze badania te odnosily sie równiez do
                białyc mieszkajacych na polnocy i zywiacych sie podobnie -nie powiesz mi chyba
                ze 3-4 pokolenia starczą na przystosowanie ewolucyjne.

                Zresztą to byl tylko jeden przykład - inny to plemiona pasterzy-nomadów z
                Afryki - zywią sie tylko serami, mlekiem i pochodnymi oraz krwią. Problemy
                sercowe nie wystepują.

                A przystosowania ewolucyjne czlowieka wskazują jednoznacznie, że weglowodany o
                wysokim IG są najgorsze. Mam nadzieje ze rozumiesz iż przystoswania ewolcyjne
                nastepują w przeciągu minimun tysięcy lat.

                I ciekawostka. Znakowana radiologcznie glukoza po zjedzeniu, odkada cholesterol
                po mnij wiecej 45 minutach. Spożycie smalcu, nie powoduje owego zjawiska wcale -
                Dlaczego ???
                • Gość: as Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 29.10.04, 21:32
                  > Spożycie tłuszczów w USA spadło - problem polega na tym ze ja mowie o diecie
                  > populaji a ty o lokalach fastfood :-)

                  62% jedzenia w USA sprzedawane jest przez "lokale fast food". Mniej niz 10%
                  spoleczenstwa (i jest to uwarunkowane finansowo a takze czasowo) bywa w
                  restauracjach fast food 1-2 razy tygodniowo. Pozostali jedza tam sniadania,
                  obiady i kolacje. Naleze do 0.05% populacji, ktore nigdy w zyciu nie bylo w
                  zadnej restauracji fast food. NIE DA sie mowic o diecie populacji
                  amerykanskiej bez powaznego spojrzenia na przemysl fast food.

                  > -nie powiesz mi chyba
                  > ze 3-4 pokolenia starczą na przystosowanie ewolucyjne.

                  Przeczytaj jeszcze raz co napisalam wyzej. Najwyrazniej mnie nie zrozumiales.


                  Jeszcze raz: jakiekolwiek badania czytales o zmniejszeniu ilosci spozytego
                  cukru lub tluszczy wsrod Amerykanow w ciagu ostaniego 30-lecia, wiedz, ze nie
                  zgadzaja sie one z tym co mowia:
                  U.S. Department of Agriculture,
                  U.S. Department of Health and Human Services,
                  American Diabetes Association,
                  The American Dietetic Association,
                  American Health, Lung and Blood Institue,
                  oraz American Surgeon General.
                  A wiec wszystkie najwazniejsze instytucje zajmujace sie zdrowiem amerykanskiego
                  spoleczenstwa. I w koncu, badania te sa naocznie nieprawdziwe. Amerykanie
                  jedza wiecej dzis niz 30 lat temu, i w zwiazku z tym spozywaja tez wiecej
                  tluszczy.

                  I nie sciagaj dyskusji w kierunku dysputy o strukturach i zachowaniu
                  immunoglobuliny, nie mam zamiaru na ten temat dyskutowac, bo to nie forum o
                  mikrobiologi. Powiem tylko, ze wyniki badan naukowych na ten temat - w tej
                  chwili - nie pociagaja uogolnien dla dietetyki, ktore ty tu forujesz, a brzmia
                  raczej jak nieuzasadniona symplifikacja.
                  • Gość: Sambady Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.echostar.pl 30.10.04, 12:57
                    Uparles sie i nie chcesz zaakceptowac faktów, wiec może podejdziemy do tematu
                    inaczej:
                    1. W Europie rolnictwo ma nieco ponad 2 tys lat, na swiecie kolo 8. Tymczasem
                    gatunek Homo Sapiens w zasadzie nie zmienił się od 150 tys lat, cały czas
                    opierajac sie na diecie zbieracko-lowieckiej (korzonki, owoce, orzechy i mięso -
                    z czego ostatnie 20 tys duzo miesa) Tymczasem zmiany strukturalne
                    przystosowujące do radzenia sobie z duża weglowodanami o bardzo wysokim IG, jak
                    nieuchronnie twierdzi Matka Nauka zabralyby okolo 300 tys lat. Po tych 2 a
                    nawet 8 tys lat nie da rady. To tak jakbys nie spiąc cała dobę, zdrzemnął sie
                    10 min i stwierdził ze sie swietnie wyspałes. Tym niemniej nieco lepiej w
                    sprawie maki wypadaja np. mieszkancy bliskiego wschodu, gdzie bylo owe 8 a nie
                    2 tys lat - co nie znaczy że są do tego stworzeni.

                    2. Z praktyki zawodowej wiem i jest to rzecz powszechnie znana, że mozna miec
                    poziom cholesterolu 400 a nawet 500 i cieszyc sie swietnym zdrowiem.
                    Dlaczego??? Kwestia frakcji HDL i LDL. Tyle tylko że przy diecie
                    wysokoweglowodanowej, opartej w dodatku na wysokim IG to sie nie może udac
                    (biochemia komórki) i 200 jest granicą krytyczna.

                    3. Wrzuty insuliny - to chyba nawet w podrecznikach do podstawowki znajdziesz.
                    Rzecz nieporządana a zachodząca wyłacznie przy diecie z wysokim IG.



                    4. Budowa przewodu pokarmowego, obecnosc i nieobecnosc pewnych enzymów, skład
                    soku żołądkowego i jego ph, uzebienie wskazują że Homo Sapiens dobrze radzi
                    sobie z warzywami, miesem, tluszczem, ale absolutnie nie z cukrem i maką. TO
                    ROWNIEZ FAKT A NIE HIPOTEZA.

                    Ty opierasz sie na ogólnych oficjalnych stanowiskach wymienionych przez ciebie
                    organizacji, ja z racji zajecia na konkretnych badaniach przeprowadzonych m.in
                    przez;
                    Uniwersytety brytyjskie i amerykanskie (Harvard, Duke, Cincinnati, Pensylvania
                    i Denver - tu Center for Human Nutrition), naukowców z America Heart
                    Association, Schneiders Children,s Hospital i jeszcze kilku mniej znanych osób.

                    P.S. Nie da sie mowic o zywieniu czlowieka w oderwaniu od, jak to
                    ująłes "immunoglobiny", tak jak nie można przeczytać zadnej ksiązki nie znając
                    liter.

                    Zresztą nie jestem mesjaszem i nie zamierzam nikogo na nic nawracać, tym
                    bardziej, ze sam kocham slodycze. Faktem jednak jest że to nie tłuszcze a
                    weglowodany o wysokim IG są niebezpieczne.
                    Z mojej strony to tyle
                    Pozdrawiam
                    • Gość: as Re: MASŁO czy nienawisc weglododanow? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 31.10.04, 21:25
                      Fascynujaca odpowiedz. Nie majaca nic wspolnego z moja. Ale fascynujaca.

                      Mam drobna sugestie: staraj sie jednak czytac wypowiedzi swojego oponenta z
                      intencja zrozumienia tego co mowi, a nie po to by go moc zwymyslac za to czego
                      NIE powiedzial(a).

                      I jeszcze jedno, wbrew twoim zapewnieniom, dzisiejsza medycyna nie potrafi
                      odpowiedziec na pytanie: "jak dlugotrwala nisko-weglowodanowa dieta wplywa na
                      zdrowie i zycie wspolczesnego czlowieka?".

                      Mamy za malo danych by sie na ten temat wypowiedziec. (Same wyniki badan
                      laboratoryjnych to jeszcze NIE wiedza medyczna. Kilka slow o metodologii
                      naukowej: fakty to to co notuje pracownik naukowy w czasie swoich badan – pod
                      warunkiem ze notuje obiektywnie. Wnioski z zanotowanych faktow osiagniete za
                      pomoca analizy dedukcyjnej lub, czesciej, indukcyjnej to hipoteza naukowa,
                      ktora po wielokrotnym sprawdzeniu nabiera wagi teorii naukowej. Ta, pozostaje
                      uznana teoria naukowa dotad az nowa teoria jej nie obali. Dlatego mowi sie ze
                      nie ma pewnikow w nauce. Dlatego syntetyczne teorie poza teoretycznymi naukami
                      sa absurdalne: polecam Heisenberga dla zrozumienia problemu.)

                      Natomiast wspolczesna medycyna wie co sie dzieje gdy wspolczesny czlowiek przy
                      swej typowej diecie naduzywa cukru, masla lub margaryny: ma on zwiekszone
                      szanse zachorowan na choroby wiencowe, przewodu pokarmowego i, w efekcie,
                      wczesniejsza smierc. Czy jest to zwiazane z tym jak np. cukier wiaze sie z
                      weglowodanami? Niewatpliwie. (Patrz sytuacja Meksykanow niezaadoptowanych do
                      bialej diety.) Czy w zwiazku z tym nalezy ograniczyc spozywanie cukru lub
                      tluszczy czy tez raczej spozycie weglowodanow?

                      Nisko-weglowodanowe diety sa stosunkowa nowoscia (lata 90.). Angedotycznie
                      ludzie ktorzy sie na nie przestawili, m.in. prez. Clinton, czesto laduja na
                      stolach operacyjnych. Pierwsze wyniki badan statystycznych nie sa
                      zachwycajace. Znaczna liczba tych osob zapada na choroby spotykane w krajach
                      rozwijajacych sie (a zwiazanych z brakiem odpowiedniej ilosci mineralow i
                      witamin), niektorzy zapadaja na choroby wiencowe, jeszcze inni zapadaja na
                      chroniczne choroby immunologiczne (np. alergie). Czy jest to zwiazane z ich
                      dieta, czy innymi czynnikami w ich zyciu? ZA WCZESNIE BY NA TO PYTANIE
                      ODPOWIEDZIEC.

                      Natomiast ograniczenie spozycia cukru i tluszczy przynosi zawsze pozytywny
                      efekt (a mowimy nie o ludziach, ktorzy z jakiego spowodu - np. estetycznego -
                      decyduja sie na diete, ale o tych juz zagrozonych np. chorobami wiencowymi).
                      Szczegolnie jesli w efekcie zmiany diety nastepuje rowniez zwiekszone spozycia
                      owocow i jarzyn. Mamy tego dowody w tysiacach badan medycznych.

                      Najlepsza sugestia zdrowego odzywiania byla i pozostaje to co powtarza do
                      znudzenia USA Surgeon General: jedz roznorodne potrawy w moderacji.

                      Skupiles sie bardzo na negatywnym dzialaniu weglowodanow, teraz opowiedz
                      wszystkim jak pozytywnie oddzialowuja. Niektorzy z nas nie byli w podstawowce
                      a chcieliby wiedziec...
                  • Gość: łuki Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.icpnet.pl 30.10.04, 14:07
                    Ja natomiast słyszalem, że problem z fast- foodami i ich wpływem na zdrowie to
                    owszem zwiekszenie porcji o 100 %, ale przede wszytskim porcji wysokosłodzonych
                    napojow które to zawierają węglowodany i mają wysoki indeks glikemiczny. Poza
                    tym mieso w fast-foodach to mieso tylko w 50% jest bowiem zmielone i wymieszane
                    z pieczywem, maką itp czyli ponownie z produktami o wysokim IG
                    Zwiekszjąc porcje do XXL zwiekszamy zawartosć węglowodanów a zmniejszmy
                    zawrtość tłuszczów w diecie
            • Gość: Tuptek Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.tkchopin.pl 01.11.04, 15:07
              Zapomniałeś dodać że średni wiek życia Eskimosa to 35 lat...
              • egipcjanka15 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 01.11.04, 15:51
                Gość portalu: Tuptek napisał(a):

                > Zapomniałeś dodać że średni wiek życia Eskimosa to 35 lat...

                No wlasnie o ten szczegol mi chodzilo powyzej i Sambady nie udzielil reszcie
                towarzystwa odpowiedzi. Pamietalam, ze jest porazajaco niski, tylko nie
                pamietalam dokladnie. Dzieki
      • linn_linn Re: smak oliwy 28.10.04, 11:06
        Co znaczy "wstretna w smaku"? Konkretnie ktora? Nie ma jednego smaku oliw;
        kazdy moze sobie dobrac taka, jaka mu odpowiada. Np. ta produkowana metoda
        bezpestkowa jest bardzo lagodna i mozna ja jesc lyzkami. Mozna byloby, gdyby
        nie kalorie.
        • Gość: as Re: smak oliwy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.10.04, 20:54
          > Co znaczy "wstretna w smaku"?

          Slyszalam wielu Polakow narzekajacych na smak oliwy. Szczegolnie popularne
          wydaje mi sie wsrod teraz 50-letnich kobiet, stwierdzenie "nie moge gotowac na
          oliwie bo moj nie znosi jej zapachu". Chcialam po prostu uprzedzic takie
          wypowiedzi stwierdzeniem, ze uprzedzenia do smaku oliwy sa czesciej kulturowe
          niz uzasadnione.

          Osobiscie uzywam prawie wylacznie oliwe. Uwielbiam i zapach i smak, choc nie
          przepadam za oliwkami (chyba ze kalamata). Od czasu do czasu zrobie cos na
          masle, ale rzadko, a poniewaz nie smaruje chleba maslem (ani margaryna) to w
          efekcie idzie mi go bardzo malo, chyba ze pieke. Czasami, jak robie frytki to
          uzywam oleju z orzeszkow ziemnych (wysoka temperatura palenia i jest zupelnie
          bez smaku). Malo tego, zarazilam cala rodzine i teraz co miesiac wysylam
          wszystkim ciotkom i mamie po wielkiej puszce oliwy, bo pono dostepne sa tylko w
          butelkach (a wiec w malych ilosciach).
          • Gość: anastazja Re: smak oliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:14
            moja teściowa też narzeka na smak oliwy... Ja mieszkałam we Włoszech i jestem
            od oliwy uzależniona, ale przyznam, że zdarzyło mi się kupić taką oliwę, która
            śmierdziała. Naprawdę! Tyle, że termin przydatności minął jej rok wcześniej. Co
            zostało skrzętnie zaklejone naklejką "italian food - importer".
            DOBRA oliwa praktycznie nie ma zapachu, a smak ma lekko orzechowy. Ale DOBRA.
      • Gość: krasnowo Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:56
        nikt tu nie będzie żadnych gromów sypał:) - oliwę bardzo lubimy, niemniej oliwa
        to oliwa a masło to masło, żeby nie wiem co - nie poleję pierogów ruskich
        oliwą, wątróbka podsmażona na maśle i na oliwie to dwie różne potrawy.
      • toskania8 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 01.11.04, 21:36
        a kto to mówi, że oliwa jest wstrętna w smaku !!! Jak coś jest byle jakie to
        zawsze będzie wstrętne, co by to nie było. Ale nie masz nic pyszniejszego, niż
        pajda świeżutkiego chlebka umaczana w naprawdę dobrej, toskańskiej extra
        vergine i jeszcze posypana solą. No i winka kieliszeczek do tego też nie
        zawadzi. A margarynie oczywiście na pohybel
    • aagnes Re: MASŁO kontra MARGARYNA 28.10.04, 10:02
      Pieknie dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Sprawa jest jasna i na szczescie
      potwierdza moja wrodzona wrecz niechec do margaryn wszelkiego rodzaju.
      A tak jak ktos wspomnial - margaryna w kremach i ciastach - to jedno z
      wiekszych barbarzyństw kulinarnych (byl kiedys taki watek :-)
      z maślanym pozdrowieniem
    • Gość: marghe_72 Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 18:30
      oliwą sobie bułki pod Nutelle jednak nie posmaruję :)
      masło górą
      m.
      • linn_linn Re: MASŁO kontra MARGARYNA 29.10.04, 15:27
        Nie dosyc, ze jesz Nutelle zamiast Novi, to jeszcze maslem smarujesz? Nie zeby
        oliwa, ale Nowi wystarczy. Bylo sobie przywiezc z Wloch.
        • Gość: Do Lin lin Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.speed.planet.nl 31.10.04, 11:16
          ALe jestes idiotka!
    • tekisk Re: MASŁO kontra MARGARYNA 29.10.04, 18:46
      Do smażenia używam przeważnie olej lub oliwę .
      Do pieczywa - masło . Nie ma nic lepszego .
      • Gość: Rzepakowy :-)) Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.bredband.comhem.se 29.10.04, 19:32
        Tylko maslo a do smazenia olej rzepakowy, jesli ktos nie znosi z oliwek, bez
        zapachu i smaku a b. zdrowy
        • Gość: lalique Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 19:45
          Jako dziecko jadłam margarynę. Teraz mnie od niej mdli. Masło uwielbiam, ale
          masło maśle nie jest równe. Przede wszystkim zwracam uwagę na zapach, musi
          być... no właśnie maślany. Nejlepsza pod tym względem jest kostka ze Starogardu
          Gdańskiego. A z Warlubia już dawno skreśliłam, zupełnie niczym nie pachnie,
          jakby było zrobione z wody. Dziwne.
          • Gość: p_an Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.04, 20:49
            Tylko "Osełka górska"!
            • Gość: jolka Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:22
              Oselkowe bywa dobre ale najwspanialsze jest swieze, stolowe z Garwolina! A
              margaryna to mozna faktycznie buty smarowac, sztuczne swinstwo farbowane i
              chemicznie dosmaczane, bueee
        • bartoszcze Re: MASŁO kontra MARGARYNA 31.10.04, 14:27
          Rzepakowy??
          Nawet nie dotykam..
          Słonecznikowy i oczywiście oliwa z oliwek (ale do smażenia niekoniecznie).
        • Gość: jolka Z pestek winogron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:20
          Olej z pestek winogron jest najwspanialszy i do smazenia i do salat (do salat
          tez extra vergine z oliwek oczywiscie) - to jest dopiero wynalazek! Drogi nieco
          ale super
    • feliks-50 tylko maslo !! 29.10.04, 20:05
      margaryna to dziadostwo !!!
    • Gość: nana MARGARYNA- fuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:56
      margaryna jest moim skromnym zdaniem niejadalna!nawet w cieście! masło to jest
      to!
    • Gość: jestem za masłem. słyszałem, że margaryna to wynalazek francuski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:49
      W czasie wojen Napoleońskich, żołnierze potrzebowali taniego i kalorycznego żarcia. To im wymyślili margarynę do smarowania sucharów.
    • deadeasy Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 01:15
      Ja smaze na masle jajowe i czasem pieczarki (+ czosnek jak maja byc czosnkowe),
      krewetki i baklazany. Margaryny nie uzywam (pamietam, ze mama kupowala jak
      masla w sklepach nie bylo...brrrr...chleb posmarowany margaryna i dzem na
      to...brrr - ale co bylo robic?).
      Na chleb idzie maslo roslinne, czasem swieze maslo na swieza bulke.
      Oliwy z oliwek uzywam do podsmazania warzyw i do salatek (im bardziej pachnie
      tym lepiej).
      Oleju do smazenia (frytki, schabowe i inne miesa).
      Oliwe z oliwek dodaje jak gotuje makaron albo ryz.
      mmmm...i swieza ciabatka rwana i maczana nieco w Extra Virgin Olive Oil mmmm,
      pychotka!
      :)
      • linn_linn Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 09:23
        A "maslo roslinne" to co to jest?
        • deadeasy Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 09:47
          no taka "Flora" na przyklad..., Rama?
          Sa robione na bazie oleju roslinnego, czasem zawiraja oliwe z oliwek (wtedy
          zazwyczaj mozna na nich nawet zmazyc). Ja sie odzwyczailam smarowac chleb
          normalnym maslem. Jak maselko swieze i chlebek swiezy i chrupiacy to lubie z
          maslem tylko, kromke albo dwie. Jesli maslo ma juz pare "dni" (nawet
          przechowywane w lodowce) to juz nie zjem na chlebie bo smak nie ten.
        • Gość: Maddy Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 10:49
          "masło roslinne" to taki eufemizm na margarynę ;-) Jaka nie było normalnego
          masla w sklepach to było "roslinne". Niektórzy jak widac dali sie nabrać ;-)

          A ja z masełek polecam irlandzkie Kerrygold. Drogie jak diabli ale warte swojej
          ceny. Oczywiście, do zastosowań "technicznych" typu smażenie czy ciasta używam
          swojskiego masła. Inaczej bym zbankrutowała.
          A najcudniejszy zapach przy smarzeniu daje masło połaczone z oliwa z oliwek.
          Połączenie bardzo popularne we wloszech. Rybka albo wątróbka na takiej mieszance
          pachnie bosko.
          • linn_linn Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 11:25
            No wlasnie. Pytanie bylo oczywiscie retoryczne. Po latach latwo sie
            przyzyczaic, a przeciez jesli roslinne to nie moze byc maslo.
          • deadeasy Re: MASŁO kontra MARGARYNA 01.11.04, 00:39
            Nie "dali sie nabrac" tylko nie mieli wyboru. Jak nie bylo masla w sklepach to
            sie Margaryne "Sloneczna" kupowalo. "Roslinne" takie jak teraz sprzedaja
            pojawilo sie na Polskich polkach sklepowych znacznie pozniej - Rama chyba byla
            pierwsza :) W sklepach do wyboru sie mialo: maslo (jesli bylo), margaryna,
            smalec, olej rzepakowy i (rarytas) sojowy, wybor zaden ;)

            Niektorych potraw nie da sie przygotowac na niczym innym tylko "na masle", to
            prawda. Lekarze jednak zalecaja umiarkowanie w spozywaniu masla (tego z
            mleka). Podejrzewam, ze najlepiej jest zbalansowac ... Ja smaze
            niektore "rzeczy" na masle ale do chleba to na codzien tylko "roslinne".
            Kilkudiowe maslo, juz napoczete, smakuje okropnie....yuck...
            :)

            Maslo z oliwa z oliwek....mmmm... musze sprobowac :)
            • Gość: ala Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:26
              Tzw. maslo roslinne to komunistyczna bzdura nazewnicza. Jakis rusofil
              przetransponowal to do Polski ale... po rosyjsku dokladnie "maslo rostitelnoje"
              oznacza po prostu olej roslinny.
              • deadeasy Re: MASŁO kontra MARGARYNA 02.11.04, 10:14
                Za komuny byla Margaryna, jak sie granica do Niemiec "otworzyla" i Polacy
                zaczeli jezdzic do Berlina Zach. to wtedy "przyszla" Rama jako "maslo roslinne"
                (razem z tanimi video i winem w kartonach).
                ;)
    • hania55 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 13:16
      Masło jest dobre, margaryna paskudna. Tego się trzymam od lat :-)
      • Gość: katolka Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:27
        Bozia (Natura) dala maselko - margaryne dal szatan..
    • Gość: jarek R Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:55
      ale tu szum
      1.jesli chcemy smazyc to tluszcz powinien byc dobrany ze wzgledu na temperature
      i tak wzrastajaco-maslo, margaryna, oliwa, olej, smalec.
      2.Szkodliwosc masla zalezy od wlasciwosci osobniczych i trybu zycia
      3.zdrowotne wlasciwosci masla zaleza od jego dobroczynnych skladnikow, ktore
      mozna uzyskac latwiej lub trudniej w innych produktach
      4.Trucizna moze byc wszystko zaleznie od dawki
      5.Margaryna zle zrobiona moze zawierac szkodliwe izomery-wytwarzaja sie rowniez
      w wysokich temperaturach
      wnioski:jesc posilki dostosowane do swich potrzeb(stan zrowia,tryb zycia), nie
      przesadzac(nalogi-sa rowniez zywieniowe),miec glowe na karku i tyle
      wytarczy.Przepraszam za lapidarnosc ale chcialem zeby bylo "czytelnie"
      pozsdrawiam
    • Gość: buttereater MASŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:14
    • sawsan83 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 30.10.04, 20:56
      ilekroc probowalam posmarowac pieczywo margaryna: doznania podobne do tych
      podczas konsumcji produktu czekoladopodobnego - paskudne w smaku, konsystencja
      nieprzyjemnie niekompatybilna z jama ustna ;P
    • Gość: Mti cholesterol? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 22:06
      Miałem problemy z ciśnieniem, okazało się, że mam przekroczony cholesterol.
      Zacząłem ograniczać tłuszcze zwierzęce, czyli między innymi przerzuciłem się na
      margarynę. I niestety - pomogło. Czyli chyba są przypadki, kiedy masło nie jest
      najlepszym wyborem :/
      • Gość: Lalok! ja proszę Pani wolę SUCHY chleb niźli z margaryną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 22:10
        naprawdę
        suchy

        byleby bez tego ertsatzu z fabryki chemicznej

      • linn_linn Re: oliwa z oliwek 31.10.04, 09:27
        Prezucic to sie trzeba na oliwe z oliwek extravergine, nie na margaryne.
        • Gość: Lalok! oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 09:44
        • wpia no i to jest glos rozsądku 31.10.04, 09:58
          a ci wszyscy badacze na tym forum ,co sie codzen opychaja masłem, a tutaj głośno
          krzyczą że to im wcale nie szkodzi, przekonaja sie na wlasnej skorze o swoim
          maślanym eksperymencie.
          • linn_linn Re: no i to jest glos rozsądku 31.10.04, 11:47
            A kto tu mowi o opychaniu sie? Nie mowie o mnie, gdyz ja masla w lodowce nie
            mam nigdy, ale jesli ktos nie uzywa margaryny, nie znaczy, ze opycha sie maslem.
          • Gość: Jesienny Pan ja się opyHam oliwą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 17:04
            i nieczęsto mam masło na podorędziu
            głownie wiosną
            jak już jest dobre (bo łąkowe)
            i jeszcze nie ma przyzwoitych pomidorów i ziół z ogrodu pod olivę

            raczej oliwa i impirtowane wlasnym sumptem z francji oleje z orzecha włoskiego
            mam do chleba ... albo miody i powidła (a na suchy)

            chyba konieczny jest umiar nawet z masłem

            /choć rosotta bez wiórka maślanego w fionale nie czuję
            choć ciasta półkrucho-tartowgo "NIE na maśle" też nie czuję/



        • Gość: Mti Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 10:48
          Tylko proszę mi poradzić, jak mam np. chleb pod miód posmarować oliwą :) ?

          Co do margaryny, choć w dzieciństwie była mi wstrętną, już całkiem się
          przyzwyczaiłem i nawet lubię.
          • Gość: Lalok! Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 10:52
            pod miodek to albo suche pieczywo
            albo z masłem
            to oczywiste
            jak kto lubi (ja wolę suche, masło krzywi mi smak miodu)

            [margaryna pod miód owszem, ale MIÓD SYNTETYCZNY SZTUCZNY
            .. inaczej bez sensu]
            • Gość: Mti Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 12:32
              Napisałem już, że masła mam unikać. A że w szczególności miodu z suchym chlebem
              nie cierpię, dlatego właśnie ten przykład podałem.

              Co do smarowania oliwą, to oliwa zapewne będzie wsiąkać w chleb razem z miodem,
              czego nie cierpię i w dużej części stąd wynika moja potrzeba używania gęstego
              smarowidła.

              I nie rozumiem, jak można nie rozumieć, że komuś może smakować margaryna i
              pisać o jakimś syntetycznym miodzie, który się nie nadaje do bezpośredniego
              jedzenia (bo i nie to jest jego zastosowaniem). Kiedyś jadłem tylko masło i
              wiem jak smakuje, więc nie wiem, czemu ktoś chce mnie uświadamiać w tym
              zakresie.
              • Gość: joj Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:41
                Arabskie ciasteczka nasaczane oliwa i miodem lub syropem z daktyli.... smakolyk
                jeden majstarszych na swiecie.
                • sawsan83 Re: oliwa z oliwek 02.11.04, 09:56
                  Gość portalu: joj napisał(a):

                  > Arabskie ciasteczka nasaczane oliwa i miodem lub syropem z daktyli....
                  tudziez syropem cukrowym. o nasaczaniu ich oliwa nigdy nie slyszalam (?)

                  > smakolyk
                  >
                  > jeden majstarszych na swiecie.
                  mniamm...! :)
          • e_katt oliwa z oliwek 31.10.04, 11:10
            Gość portalu: Mti napisał(a):

            > Tylko proszę mi poradzić, jak mam np. chleb pod miód posmarować oliwą :)

            podobnie jak robi się grzanki: smarować szerokim pędzlem ;-D

            poza tym, ktoś wyżej o tym pisał:
            chleb z oliwą (śródziemnomorskim zwyczajem) traktuje się przekąskowo
            wystarczy trochę oliwy podgrzać i maczać w niej urywane kawałki chleba

            dla urozmaicenia można taką oliwę zmieszać ze świeżo mielonym pieprzem albo
            drobno posiekanym czosnkiem (chociaż aromat oliwy jest już sam w sobie tak
            intensywny, że niekoniecznie)

            świetny patent na wszystkie oliwy tłoczone na zimno (dyniowa.. hmm)
          • Gość: joj Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:32
            No tak bo w margaynie jest caly wagon chemii zapachowej, smakowej, kolorowej...
            surowa margaryna wyglada jak szmalec i smierdzi
        • Gość: ala Re: oliwa z oliwek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:29
          opraz na olej z pestek winogron... cudo i tanszy od leczenia potem.
        • Gość: next0r Re: oliwa z oliwek IP: *.home.cgocable.net 01.11.04, 22:16
          Skad do diabla wyscie tu wzieli ten extra VERGINE , a jeszcze do tego linn_linn
          bredzi cos o oliwie z "extravergin" oliwek...
          Extra VIRGIN (nie "vergin") olej utrzymuje sie z pierwszego "wycisku" oliwek, na
          zimno. Potem wyciska sie jeszcze ze 3 razy na inne sposoby, to co zostanie z
          kazdego kolejnego wytloku.
          Olej extra virgin nie za bardzo nadaje sie do smazenia, poniewaz pryska w
          wyzszej temperaturze, ale w polaczeniu z maslem moze byc, najlepiej jednak
          stosowac inne rodzaje oleju z oliwek lub olej roslinny do smazenia.
          • giezik Olio Extra Vergine di Oliva 01.11.04, 22:29
            tak tylko tytulem wyjasnienia
            • Gość: jo.hanna Re: Olio Extra Vergine di Oliva IP: *.kabel.telenet.be 01.11.04, 22:38
              gieziku, z ust mi wyjales bo ja to samo spisywalam z butelki oliwy. No i jeszcze
              chcialabym dodac, ze smaze na oliwie Extra Vergine i wyniki sa doskonale-czyli
              chalupa jeszcze nie splonela i nic z niej nie dymi :-)
              • Gość: jo.hanna Re: Olio Extra Vergine di Oliva IP: *.kabel.telenet.be 01.11.04, 22:45
                obecna ? Nieprzytomna...no to sie spoznilam w postem o kilka dni. Najwyrazniej
                pora isc spac a nie slepiec przed komputerem
          • Gość: anastazja Re: oliwa z oliwek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:25
            extra VERGINE to po włosku, bo to włoski produkt jest... Tak samo jak na winie
            masz DOC: Denominazione di Origine Controllata
    • Gość: daisy Re: MASŁO kontra MARGARYNA IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.04, 12:40
      Osobiscie unikam wszelkich tluszczy zwierzecych; masla, smietany, mleka,
      margaryny. Jesli cos smaze to na olejach; rzepakowym, z oliwy, ze slonecznika
      itp.. a do smarowania pieczywa uzywam margaryn i takze olejow. Mleko ? Tylko
      sojowe, drozdzowe, ryzowe lub kokosowe. Jogurtow i smietan nie znosze, sam
      zapach mleka zwierzecego czy masla mnie odstrasza. Odrzucilam te produkty w
      wieku 14 lat i juz tak zostanie. :))
      • linn_linn Re: MASŁO kontra MARGARYNA 31.10.04, 14:43
        Moze troche za wczesnie, chocby z uwagi na osteoporoze. Mam nadzieje, ze
        zostawilas sery.
        • cynamoon6 Re: MASŁO kontra MARGARYNA 31.10.04, 15:11
          Uzywam masla do smarowania, gotowania a olejow i oliwy do ssmazenia i salatek.

          Jednak u mnie w domu zdarza sie uzywac margaryny do pieczenia ciasta.
          Zwykle mieszam maslo i margaryne, i zareczam, ze taka Palma z murzynkiem albo
          Bielska sa bardzo dobre. Margaryna margarynie nierowna, wiec uzywam tylko tych
          dwoch, bo je znam i lubie.
          Nigdy natomiast ani moja mama ani ja nie zhanbilybysmy sie uzyciem margaryny do
          kremu!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka