Gość: limba
IP: *.mos.gov.pl
20.11.04, 10:26
Gdzieś już pisałam [dla Pani, która pytała o przepis bez mąki pszennej], że
ja robię biszkopt wyłącznie z mąki ziemniaczanej. Co prawda, nie ze względów
dietetycznych, ale z powodu jego walorów smakowych. Jest on wyjątkowo lekki
["puszysty"] i delikatny.
Ale nie tylko rodzaj mąki jest ważny. Przede wszystkim - udany biszkopt, to
kilka szczegółów [o które wzbogaciłam swoje doświadczenie oglądając "Domową
Kawiarenkę" w Polsacie] dot.procesu jego przygotowywania, a które postaram
się tu przedstawić.
Proporcje na średnią tortownicę – ok. 24 cm średnicy.
- 5 jajek
- ok.20 dkg mąki - tj. 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- ok.20 dkg cukru kryształu - tj.3/4 szklanki
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia [tak dla pewności, bo w zasadzie do
biszkoptu nie dodaje się spulchniaczy]
UWAGA!!! Pracę należy rozpocząć od przygotowania formy. Wyłożyć na jej dnie
papier i posmarować masłem. BOKÓW TORTOWNICY NIE NALEŻY SMAROWAĆ, ponieważ
ROZPUSZCZONY TŁUSZCZ wsiąka w delikatne ciasto i powoduje jego opadanie.
Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać do niej stopniowo cukier - i ubijać
dalej, aż do rozpuszczenia cukru [warto kupić "Cukier do pieczenia" - jest
drobnoziarnisty - bo cukier musi się całkiem rozpuścić w tej masie
białkowej]. Piana, po przekręceniu miski do góry dnem, nie powinna z niej
wypadać.
Potem dodać żółtka i delikatnie, ale dość szybko BARDZO WAŻNE!!! [żółtka
zawierają tłuszcz i dlatego masa białkowa po ich dodaniu szybko opada] je
wmieszać w pianę, a następnie dodać proszek do pieczenia - wymieszać
dokładnie. Ja wszystkie te składniki mieszam widelcem, albo "rózgą" od
ubijania białek - oczywiście bez użycia miksera.
Na końcu dodać mąkę [koniecznie przesianą przez sitko, żeby nie było grudek -
chodzi o to, żeby rozmieszać mąkę dokładnie, ale jednocześnie niezbyt długo,
bo zniszczy się b.delikatna struktura piany z białek i ciasto nie wyrośnie
odpowiednio].
OD MOMENTU, GDY DO BIAŁEK ZACZYNA SIĘ DODAWAĆ pozostałe składniki - NIE MOŻNA
PRZERYWAĆ PRACY, ponieważ wszystkie one są "ciężkie" [chodzi o strukturę w
porównaniu z delikatną piany z białek] i powodują jego opadanie!!!].
Ciasto wlać do tortownicy. Piec w temp. ok.160-170 st.C. ok.35 min.
[piekarnik elektryczny, gazowy trochę dłużej - najlepiej kontrolować kolor
ciasta ma być jasny, lekko złocisty].
Nie należy otwierać drzwi piekarnika, bo ciasto opadnie.
Gdy biszkopt wyrośnie, będzie miał złocisty kolor i trochę będzie odstawać od
boków tortownicy - wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim ciasto na minimum 20
min., żeby przestygło.
Po całkowitym wystudzeniu, nożem obkroić ciasto, tj. odłączyć je od boków
tortownicy i wyjąć. Przekroić na dowolną ilość krążków [zależy od jego
wysokości] i nasączyć:
- 1/2 l ciepłej wody osłodzonej 4 łyżeczkami cukru i doprawionej z
sokiem z 1 cytryny [ew.kieliszek spirytusu lub rumu - w wersji dla dorosłych].
Teraz krem.
Najprostszy i najbardziej niezawodny jest krem tradycyjny z dodatkiem
czekolady i "Nutelii", ale do wersji podstawowej, tj. do masy wykonanej z
jajek z cukrem + masło - można dodawać inne składniki, np. mielone orzechy
[tort orzechowy], sok cytrynowy i skórkę otartą z cytryny [tort cytrynowy],
itp.
Przepis:
Dopasować 2 naczynia, tak żeby można było postawić jedno na drugim. W tym
dolnym będzie gorąca woda [stale podgrzewana na małym ogniu - jednak nie może
się gotować, bo będzie parzyć], w górnym ubijać jajka z cukrem.
3 całe jajka + 4 łyżki czubate cukru [tylko tyle, bo czekolada i Nutella jest
słodka] - ubijać mikserem "na parze" [to metoda opisana wyżej], aż powstanie
gęsta kremowa masa - wtedy dodać do niej pokruszoną tabliczkę gorzkiej
czekolady - ubijać, aż czekolada rozpuści się całkowicie > odstawić masę do
wystudzenia.
Utrzeć 1,5 kostki masła [najbardziej niezawodne jest masło Extra 82%
tłuszczu - bez dodatku tłuszczy roślinnych - i innych tłuszczy krem może
wyjść dość rzadki] - trzeba też pamiętać, aby wyjąć je z lodówki na kilka
godzin przed sporządzaniem kremu, aby było miękkie i łatwo się ucierało.
Następnie stopniowo [najpierw po łyżce, potem większe porcje] dodawać do
masła masę jajeczną, potem Nutellę.
Nie trzeba dodawać żadnych aromatów, bo Nutella ma wspaniały smak czekoladowo-
orzechowy.
Kremem przekładać krążki biszkoptu.
Dolny krążek dobrze jest posmarować cieniutko powidłami śliwkowymi lub dżemem
o kwaskowym, wyrazistym smaku np. z czarnej porzeczki.
Do kremu można też użyć - bardzo atrakcyjnej teraz w okresie zimowym -
"Żurawiny do mięs" - jest w sprzedaży o b.pięknym czerwonym kolorze
[producent dżemów - Łowicz słoiczek ok.300 g]. Wtedy krem raczej bez
czekolady, chociaż można też z czekoladą [tak jak do tortu węgierskiego
dodaje się wiśnie], itd.
Pozdrawiam serdecznie!