Dodaj do ulubionych

upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych

01.12.04, 12:08
i są pyszne, boskie,pachnące - jeszcze takich nie jadłam.
z przepisu, w którym podobnie jak piernik apolki, ciasto musiało leżakować
kilka tygodni. Dzieci zachwycone, mąż do nocy się objadał, więc dziś
skrzętnie pochowałam pierniczki w całym domu w puszkach - może doczekają
Świąt :0)
I piernik Apolki już się wyrobił i czeka na swój czas pieczenia ...
Pozdrawiam pierniczkowo
Alana
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 12:29
      Norma wyrobiona w 500% ;)))
      A na poważnie,z którego przepisu piekłaś?
      • alanadab z którego przepisu 01.12.04, 15:31
        piekłam z przepisu, który jest autorstwa Aganiok i był nieźle zachwalany swego
        czasu na mniamie. Teraz to sięprzeniosło na Cin Cin, do którego wciągła mnie
        Linn. Jak sie Aganiok zgodzi, podam go na tym forum, ale musze ją zapytać.
        • dziuunia Re: z którego przepisu 01.12.04, 16:27
          Dzięki za namiary :)
    • marghot Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 12:37
      alanadab
      ło matko tożto ilości super hurtowe. Choć z drugiej strony, jeśli smakowite, to
      na pewno nei będą zbyt długo leżakowały :)
    • ka2 Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 13:03
      nie bądź taka, nie chowaj, tysiąca nie przejedzą, choćby pękli ;-D ( chyba ;-)
      • kocio-kocio Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 13:07
        Zjedzą zjedzą.
        Ja sztuk nie liczę, ale od trzech lat produkuję z 3 kg mąki.
        Potem 2 tygodnie nie mogę się wyprostować, ale do Nowego Roku zwykle zostaje
        garstka...
        Wszystko zależy ile ludzi do tych pierniczków...
        • taka_tam Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 13:14
          fiu, fiu, niezła jesteś! :-)
          • kocio-kocio Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 13:15
            tiaaa...
            wiem ;o)
        • alanadab szczegóły mojej pierniczkowej męko-ozkoszy 01.12.04, 15:35
          ja piekłam z ok 2,5 kg mąki
          wyrabianie ciasta i przygotowanie go zajęło mi jakieś 1,5 h jakieś 5 tygodni
          temu, chyba jeśli dobrze pamiętam
          wczorajsze pieczenie (po 2 blachy naraz do piekarnika) zajęło mi bite 3h i też
          się nie mogłam wyprostować, ale tylko do wieczora - dzis czuję się już
          zdecydowanie lepiej, więc... zakręciłam piernika Apolki :0))) hihihi
          • kocio-kocio Re: szczegóły mojej pierniczkowej męko-ozkoszy 01.12.04, 15:37
            Ty lepiej ten przepis wyproś, zalinkuj, albo rzuć mi na maila :o)
            Bardzo jestem go ciekawa.
            • alanadab postaram się o przepis 01.12.04, 15:38
      • alanadab przejedzą 01.12.04, 15:33
        tego jestem akurat pewna - po wczorajszym wieczorze znikło cóś z 50 szt.
        a poza tym one są na rozdanie... rodzince i znajomym... więc musza dotrwać
    • Gość: anni Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych IP: 217.11.141.* 01.12.04, 13:21
      illleeeee????/
      ty nic innego nie robisz???
      • alanadab no dobra... 01.12.04, 15:36
        ,... jestem na wychowawczym, pierniczki piekłam pod okiem mojego 2latka
        ale poza tym to jeszcze z masy solnej aniołki wczoraj robiłam :0)) też ładnie
        wyszły
        Pozdrawiam i zachęcam do robienia pierniczków...
        • Gość: anni Re: no dobra... IP: 217.11.141.* 01.12.04, 16:16
          rany boskie kobieto! jak ja bym miala taka labe to bym sie jakiegos kolejengo
          jezyka nauczyla, spotkala sie z kims, przeczytala dobra ksiazke a ta 1000
          piernikow upiekla !
          podziwiam zapedy kulinarne przy siedzeniu w domu z dzieckiem ! ja to bym chyba
          kuchnie rozmontowala.
          • Gość: Dora Re: no dobra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:27
            Gość portalu: anni napisał(a):

            > rany boskie kobieto! jak ja bym miala taka labe to bym sie jakiegos kolejengo
            > jezyka nauczyla,

            Przez 3 godziny? Gratuluje!
            A poza tym wychowawczy to nie laba, a pieczenie pierników jest sposobem organizowania czasu również 2-latkowi...
            • an_ni Re: no dobra... 02.12.04, 12:13
              jestes niesamowita 3 godziny 1000 piernikow!!!
          • syso Re: no dobra... 01.12.04, 18:01
            No to idz sie ucz kolejnego jezyka, zamiast czytac o pieczeniu pierniczkow. To
            jest forum wlasnie dla takich, co lubia piec i gotowac i nie znaja czasami
            umiaru :-)
            • an_ni Re: no dobra... 02.12.04, 12:12
              ojojooj chyba cos ci w tej kuchni nie wyszlo skoro tak warczysz
              • syso Re: no dobra... 05.12.04, 23:24
                Ja nie warcze, ja sie usmiecham :-)
          • alanadab Re: no dobra... 01.12.04, 18:44
            ale jakbym kuchnię rozmontowała, to gdzież bym te pyszności robiła??;0)
            ksiażki czytam namiętnie, języki 3 znam, więc już mnie nie ciągnie, a w kuchni
            się po prostu realizuję hihi
    • Gość: kina Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych IP: 83.168.125.* 01.12.04, 15:40
      bardzo prosze o przepis na te pysznosci :) najlepiej na maila:
      kinamina@o2.pl mam duzo mordek do wykarmienia
    • akaala Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 18:58
      ale fajnie!
      Czy je czyms polukrowalas, poozdabialas, czy sa czyste bez niczego? Tez bede robic z dzieckiem, ale
      ozdabianie mnie troche przeraza...
      A jak sie robi aniolki z soli?
      • alanadab dekorowanie pierniczków i aniołki z masy 01.12.04, 21:22
        No więc początkowo to nawet myślałam o jakimś lukrze, ale jak mnie wzięło na 3
        godzinne pieczenie, wałkowanie, wykrawanie itp, to stwierdziłam, że chyba dam
        sobie spokój - zresztą i tak przechowywać je trzeba przez jakiś czas potem w
        puszkach, więc lukier mógłby pospadać.
        Ponieważ zaś robiłam już z dojrzewającego ciasta wcześniej próbę, czy one
        smaczne, to wiem, że i bez dekoracji są fajne, tyle tylko, że tak "sucho"
        wyglądały, więc ja... starym sposobem indian... przed pieczeniem każdy
        pierniczek "lakierowałam" rozbełtanym jajkiem z odrobiną mleka. edno jajko i
        troszkę mlekastarczyło mi na te wszystkoe pierniczki. A wyszły bardzo ładne i
        błyszczące i moim zdaniem nie wymagają dalszego zdobienia.
        Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić kilka pięknych dużych ciasteczek i je
        polukrować z dzieckiem ale sugerowałabym robić to jak już swoje "odstoją" po
        upieczeniu w puszce - tuż przed świętami.

        A teraz aniołki..
        dla mnie wielką inspiracją jest forum o własnoręcznych ozdobach, które
        znajdziesz tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23390

        Moje wyszły ładne, robiłam je z masy solnej (mąka+sól +woda), suszonej w
        piekarniku i potem malowanej farbami akrylowymi. Oczywiście widziałam i
        piękniejsze, ale póki co puchnę z dumy z moich własnych - robiłam też serduszka
        i reniferki (z formy)
        Pozdrawiam i powodzenia
        Alana
    • fettinia Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 01.12.04, 21:14
      Lomatko Kobieto podziwiam za wytrwalosc:))))))Przy mojej bandzie to moze do 300
      bym doszla najdalej;)))))))
    • Gość: nimsay Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 21:46
      alanadab napisała:

      > wczorajsze pieczenie (po 2 blachy naraz do piekarnika) zajęło mi bite 3h i

      3h pieczenie 1000 pierniczkow razem z walkowaniem i wycinaniem?! Jesli tak, to
      jestem w glebokim szoku i podziwiam, bo mi walkowanie, wykrawanie i pieczenie
      takiej liczby pierniczkow (acz z 3kg maki i po jednej blasze do pieca) zajmuje
      co roku 2 popoludnia plus 2 nastepujace po nich noce...

      A tak BTW to witam w klubie! ;)))
      • alanadab sposób na czas 01.12.04, 22:44
        no bo ja to robiłam tak:
        jak się piekarnik rozgrzewa, to ja wałkuję ciasto tak na 2 blachy, wykrawam
        pierniczki (nie za małe wzorki, bo dłużej się robi) i układam na blachach, ale
        na pergaminie, smaruję jajeczkiem
        wstawiam na 11 minut i w tym czasie
        robię następne 2 porcje, które układam na samym pergaminie i tez smaruję
        jajeczkiem
        jak byłam tuż przed jajeczkiem, to mi się czas w piekarniku kończył, więc myk -
        blachy obie na zewnatrz, zsuwam upieczone pergaminki z pierniczkami na blat w
        kuchni i myk - wsuwam surowe pierniczki na pergaminach
        i znów to samo

        Oznaczało to rzeczywiście bite 3 godziny 15 minut stania na nogach ,
        wałkowania, przekładania itd., ale oszczędnie wykorzystywałam energię
        piekarnika dzięki temu (przestoje między kolejnymi pieczeniami jakieś 6 min),
        co daje 10 razy po 2 blachy w piekarniku, po 50 pierniczków (około) na blasze,
        co daje ok 1000 pierniczków - no może pod koniec robilam większe foremki (duże
        dzwonki) więc ich wyszło pewnie mniej, ale...
        polecam i życzę powodzenia
        Alana
        • sloneczko111 Re: sposób na czas 02.12.04, 02:25
          A ja proszę pięknie o przepis na te pyszne pierniczki. Proszę! Proszę! Proszę!
    • 19asia81 Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 02.12.04, 09:26
      hi! A ja bym pieknie prosiła też o przepis i chciałabym się dowiedzieć gdze można znaleźć jeszcze taką strone z przepisami jak była w mniammniam "przepisy mniamowiczów" przeglądałam bardzo często, ale od momentu jak ograniczyli dostęp i tylko dla abonamentowców jest wszystko to niestety ... zrezygnowałam. Z góry bardzo dziękuje :)
      • Gość: ola Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 10:33
        Ja tez bardzo prosze o przepis na te pieniczki!!!baaaardzo!!!
        dziekuje z gory!pozdrawiam goraco!!
    • Gość: kina Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych IP: 83.168.125.* 02.12.04, 11:07
      rany... to jakas choroba, ja tez napieklam mnostwo piernizkow... nawet nie wiem
      ile ich jest... poukladalam je w ogromnych przezroczystych slojach... na
      nakretke nalozylam kawalek ciemno rudej flizeliny i okrecilam rafia... wyglada
      to tak pieknie jakby bylo kupione w bardzo drogim sklepie.... moze by to
      sprzedawac???


      kinamina@o2.pl
      • pimienta Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 02.12.04, 13:18
        Jezu, zlitujcie sie i dajcie przepis. Ślinka mi cieknie, gdy czytam ten wątek.
        Pozdrawiam serdecznie
        • ewana3 Re: do pimienta:) 02.12.04, 13:38
          Nie znam przepisu z jakiego inni tu piekli pierniczki, ale moę podać Ci mój
          przepis (piekłam 3 dni temu, i są pyszne)
          jeżeli chcesz to mogę przesłać na twój @gazetowy
          pozdrawiam
          • pimienta Re: do pimienta:) 02.12.04, 13:43
            chcę, chcę, chcę
            pimienta@NOSPAM.gazeta.pl
            • ewana3 Re: do pimienta:) 02.12.04, 13:52
              wysłałam, sprawdź pocztę:)
              • kocio-kocio Re: do pimienta:) 02.12.04, 14:32
                a ja też mogę dostać?
                • ewana3 Re: do kocio-kocio:) 02.12.04, 14:51
                  już wysłałam, sprawdź pocztę:)
                  powodzenia
                  • pimienta Re: dziękuję za przepis 02.12.04, 15:07
                    piękę niebawem, pozdrawiam serdecznie
          • Gość: konwalia52 Re: do pimienta:) IP: 217.153.136.* 02.12.04, 15:37
            poprosze przepis na pierniczki.konwalia1952@tlen.pl Całuski
    • alanadab podaję przepis 02.12.04, 15:09
      ale jak mnie ktoś kiedyś za kratki wsadzi, to przyślijcie czasem coś pysznego
      na otarcie łez
      autorka przepisu się nie odzywa, ale powtarzam wszystkim, że jest nią Aganiok i
      chwała jej za te pierniczki. Oto przepis, a na koncu dodaję swoje uwagi.

      PIERNICZKI AGANIOK
      składniki
      50 dag miodu
      2 niepełne szklanki cukru
      25 dag masła lub margaryny
      1 kg i 1 szklanka mąki tortowej
      4 jaja
      3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
      1/2 szklanki mleka
      1 szklanka siekanych orzechów włoskich
      1/2 szklanki siekanej skórki pomarańczowej
      1/2 szklanki rodzynek
      1 czubata łyżka ciemnego kakao
      2 płaskie łyżeczki cynamonu
      2 płaskie łyżeczki imbiru
      1/2 łyżeczki pieprzu
      1/2 łyżeczki mielonych goździków
      (bakalie można oczywiście zmienić wg uznania)
      szczypta soli

      sposób przygotowania
      Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka i mieszając podgrzewać do rozpuszczenia
      się wszystkich składników. Powstałą masę wystudzić. Do masy dodać mąkę, jaja,
      sól, kakao, przyprawy oraz rozpuszczoną w zimnym mleku sodę. Rodzynki sparzyć i
      drobno posiekać.
      Ciasto dobrze wyrobić (można to zrobić ręcznie, można też użyć melaksera), pod
      koniec dodać bakalie.
      Ciasto (które ma w tym momencie lepką konsystencję) należy przełożyć najlepiej
      do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego naczynia i przykryć lnianą
      ściereczką. Odstawić na kilka tygodni w chłodne miejsce (najlepiej do chłodnej
      spiżarni).
      Ciasto kiedy odpoczywa powinno zmienić konsystencję z lepkiej i luźnej na
      zwięzłą i twardawą.
      Po kilku tygodniach, możemy przystąpić do pieczenia pierniczków. Ciasto należy
      zagnieść, podsypując w miarę potrzeb mąką, następnie rozwałkować na grubość ok.
      0,5 cm. i wykrawać pierniki.
      Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
      Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, układać pierniki i piec ok. 15 minut.
      Pierniki oczywiście, jak to pierniki, zrobią się twardawe po upieczeniu.
      Dlatego należy je włożyć do metalowej puszki i poczekać ok. tygodnia, aż
      zmiękną.

      UWAGI Alany:
      1. Ciasto powinno stać minimum 2 tygodnie w lodówce
      2. Robiłam od razu podwójną porcję (na te 1000 pierniczków). Dla rodzinki 4-ro
      osobowej można pokusić się o 1/2 porcji. Wychodzi tych piernicków naprawdę dużo
      3. dałam połowę miodu gryczanego i połowę sztucznego (zeby jednak nieco taniej
      było)
      4. każdy pierniczek "malowałam" rozbełtanym jajkiem z mlekiem, coby się ozłocił
      i nie trzeba było luktować
      5. najpierw (po 2 tyg) piekłam zgodnie z przepisem, na próbę kilkanaście sztuk,
      ale za mocno się spiekły i bardzo bardzo długo były twarde, dopiero jabłko
      włożone do puszki jakoś je zmiękczyło
      6. w wersji ostatecznej pieczenie przebiegało tak: piekarnik max. 150st,
      grzałka góra+dół i dmuchawa. obie blachy jak najbliżej środka - pieczenie nie
      dłużej niż 11-12 min. Pierniczki się pięknie ozłociły (pomalowane jajkiem), ale
      nie spiekły. Do dziś są miękkie, nawet te, które nie są jeszcze w puszkach.
      Reszta do puszek i czeka na Święta
      7. Trzymałam ciasto w plastikowej misce przykryte ściereczką. Z naprawdę
      luźnego zrobiło się nieźle ścisłe, ale pod wpływem zagniatania i wałkowania
      ładnie miękło
      8. wyrabiałam ręcznie i nieźle się zmęczyłam, następnym razem będę to robić
      mikserem z końcówkami do drożdżowego

      Życzę powodzenia - jeszcze zdążycie ze zrobieniem ciasta.
      i smacznego oczywiście
      Alana - nie autorka przepisu
      • kocio-kocio Re: podaję przepis 02.12.04, 15:39
        Będziemy Ci przesyłać cebulę, bo to witaminy ;o)
        Cudne te pierniczki!
        • alanadab a tak swoją drogą 02.12.04, 16:06
          to ja naprawdę nie wiem, czy "wolno" tak dalej cudze przepisy podawać
          dzięki za cebulę hlip hlip
          • kocio-kocio Re: a tak swoją drogą 02.12.04, 16:20
            Nie wiem czy wolno.
            Ale może pocieszy Cię to, że Aganiok też pewnie nie jest autorką przepisu tylko
            go skądś ściągnęła (z książki jakiejś, czy coś).
    • poleczka2 Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 02.12.04, 15:28
      Ja co roku robię pierniczki z przepisu który kiedyś wzięłam z gazety i są
      bardzo dobre. Tylko że ja lubię lukrowane więc jakbym miała takie ilości
      lukrować to bym nie wyszła z kuchni przez długi czas. W tym roku będę mieć już
      pomocników bo syn 2,5 roku na pewno będzie uwielbiał lukrować, tylko ciekawe
      czy zostaną jakieś do świąt bo pewnie zaraz będzie chciał je zjeść:)
      • Gość: tetra Przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 19:37
        Przepis powyższy /aganiok/ jak i również przepis apolki to nieznaczne
        modyfikacje przepisu na 'piernik staropolski' z książki 'W staropolskiej
        kuchni' autorstwa Marii Lemnis i Henryka Vitry.
        Para ta podawała znakomite, do dziś na czasie przepisy najpierw w
        tygodniku?/miesięczniku? krakowskim 'TY I JA' zlikwidowanym przez komunkę w
        końcu lat 70-tych; potem ukazało się kilka ich książek, m.in.
        rewelacyjna 'Książka kucharska dla samotnych i zakochanych'; ostatni raz
        natknęłam się na ich przepisy jako wkładki do Twojego Stylu-ale i to tak z 8-9
        lat temu...
        smacznych wypieków-ewa
        acha-w oryginalnym przepisie zamiast masła figuruje 25dag smalcu-ale ktoś o tym
        już wspominał tutaj
        • alanadab hmmmmmmm 02.12.04, 20:25
          teraz dopiero porównałam przepisy...
          rzeczywiście pierniczki Aganiok, które robiłam są bardzo podobne do tego
          staropolskiego (który jest zresztą piernikiem Apolki)
          różnica przepisu na pierniczki (w stosunku do książki)polega na dokładnym
          określeniu ilości i jakości bakalii, nieco większej ilości jajek, samodzielnie
          zrobionej mieszance korzennej (zamiast mieszanek kupnych), dodaniu pieprzu i
          kakao, więc jednak wątek autorski jest.
          No to teraz już się kryminału nie boję...
          A przepis, który podała Apolka jest dokładnym przepisem z książki "W
          staropolskiej..."
    • aganiokpl Re: upiekłam ok 1000 pierniczków świątecznych 04.12.04, 20:00
      Witam ciepło wszystkich maniaków piernikowych!

      Otóż przepis, który pozwoliłam sobie nazwać moim nickiem powstał na bazie
      przepisu znalezionego w miesięczniku Kuchnia i faktycznie nazywał się
      staropolski. Był to jednak piernik pieczony w jednym kawałku. No i piekłam
      kiedyś taki piernik (wyszedł twardy jak diabli i nie dało się go zjeść),
      natomiast z resztek ciasta upiekłam pierniczki, które zachwyciły wszystkich. Od
      tamtego czasu piekę je co roku i doszłam już w tym roku do 18 kg ciasta, czyli
      6 porcji.
      Ponieważ kiedyś rozpętała się mania piernikowa na mniammniam, dlatego dla
      łatwej identyfikacji nazwałam je piernikami Aganiok. Wiem, że pierniki te
      przypadły wielu osobom do gustu i cieszy mnie to niezmiernie. Ludzie wysyłają
      je jako prezenty na cały świat (sama w tym roku wysyłam na Filipiny).
      Fantastyczna sprawa, więc nie martw się Alano, na pewno nie będę Cię ścigać za
      podanie tego przepisu, wręcz przeciwnie. Pieczenie tych pierników jest jakieś
      magiczne i w wielu rodzinach stało się wręcz tradycją. No i cudownie! W końcu
      idą święta :-)
      A z tym jajem z mlekiem, to faktycznie fajna sprawa, muszę wypróbować, bo nie
      przepadam za lukrowanymi piernikami.
      Poza tym, ja już też powinnam kilka modyfikacji do przepisu wprowadzić, m.in.
      dot. czasu pieczenia. W moim nowym piekarniku muszę także robić to krócej i
      przy niższej temperaturze. A ciasto może spokojnie stać w lodówce, no i nie
      musi być przechowywane w kamiennym czy emaliowanym naczyniu (jak podano w
      oryginale), bo plastik też się sprawdza.

      Pozdrawiam piernikowo
      Aganiok
      • alanadab Aganiok :0) 05.12.04, 08:18
        ciesze się, że uniknę "kratek", szkoda mi tylko tej cebuli, co mi jej nie
        wyślą :0(
        u nas pierniczki tez zawsze były tracycją, ale z innych przepisów, no i pracy
        więcej, bo wyrabianie ciasta i pieczenie zawsze jednego dnia było. Teraz już
        jest lepiej dzięki temu przepisowi.
        A co do Twojego twardego piernika, to poczytaj cały wątek o pierniku Apolki -
        to właśnie ten sam staropolski, ale ona przekłada go powidłami i piecze kilka
        dni przes Świętami., Jak nastawisz co za chwilkę, to jeszcze zdąży przed
        świetami. Ja już to uczyniłam.

        Pozdrawiam serdecznie
        Alana
        • kari_na Pierniczki 05.12.04, 09:55
          Orientuje się może Ktoś czy jest jakiś przepis na pyszne pierniczki które można
          zrobić dopiero teraz? bo tutaj wszystko co znalazłam trzeba robić dużo
          wcześniej... będę wdzięczna za odpowiedz...
          Mam łakomczuchy w domu i na pewno by się ucieszyli na widok pierniczków...

          (mam nadzieje ze piekarze już nie śpią i mi coś doradzicie)

          Kari_na
          • Gość: bridged Re: Pierniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 11:22
            Kari_na! Ja tez myslalam, ze juz za pozno, ale przekopalam sie przez wszelkie
            pierniczkowo-choinkowe watki na forum i tu znalazlam sprawdzony przepis
            (doczytalam sie, ze te szwedzkie mozna juz nastepnego dnia wyjac z lodowki i
            piec): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=17438219&v=2&s=0
            Upieklam je wczoraj --> jakies 400 ciasteczek i maz z dzieciakami juz zaezarli
            z tego ok. 80. Juz teraz sa pyszne, wiec pewnie jak sobie jeszcze poleza do
            swiat, to beda jeszcze lepsze (o ile w ogole dotrwaja, w co zaczynam watpic...).
            • Gość: kari_na Re: Pierniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 13:05
              Bridged ! dziekuje bardzo za przepis... skorzystam napewno! Najchętniej
              zrobiłabym je już dzisiaj ale najpierw nauka a później przyjemności... Póki co
              musze dokupić więcej foremek do ciasteczek! A malowałaś je czymś?

              pozdrawiam

              kari_na
              • Gość: bridget Re: Pierniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 07:44
                Jeszcze ich nie ozdabialam - zrobie to tuz przed swietami, ale znow jest mniej:(
        • Gość: starsza pani Re: Aganiok :0) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 11:42
          Piernik Apolki czy Aganiok to jedne z niezliczonych wariantow piernika staropolskiego.Pisalam
          w watku piernikowym ,ze przepis pokazal sie w Kalendarzu czy Poradniku Babci Aliny , tudziez
          w Przekroju , tudziez w rozmaitych kobiecych pismach.Przy wiekszosci przepisow podawano
          zrodlo o ktorym pisalam a Limba szeroko omowila.

          Pieke ten piernik od bardzo wielu lat.Moge dorzucic kilka uwag , ktore moze rozwieja
          watpliwosci Tych poczatkujacych piernikowych wielbicieli ;

          1.Nalezy zwazac na czas pieczenia aby zbytnio pierniczkow nie wysuszyc.Dotyczy to
          piernikowej "galanterii " jak rowniez cienkich plackow do przelozenia.
          Dotyczy to takze ciasta , gdzie dodano wiecej maki niz podaje przepis.Skarzyly sie
          forumowiczki , ze ciasto wychodzilo zbyt luzne i dodawaly sporo maki.te perniki moga byc zbyt
          suche i wtedy lepiej je przelozyc od razu.
          2.Bezwzglednie nalezy je upiec minimum 2 dni przed swietami bo nie zdaza skruszec !!!
          3.jesli upieczone placki nam zbywaja , zawiniete szczelnie w folie aluminiowa moga przetrwac
          spokojnie wiele dni a nawet tygodni.
          W watku piernikowym pisano o takich szczesliwych znaleziskach a pysznych..
          4.Pierniczki na choinke czy drobne mozna ale nie musi sie przekladac .Nie pamietam ktora z
          milych piernikotworczyn pisala o jablku wlozonym do pudelka z piernikami .To swietny
          sposob. na zmiekczenie opornych...

          Milej niedzieli wszystkim wielbicielom piernika
          • Gość: Ka Do Alany !!! IP: *.aster.pl 05.12.04, 12:32
            Napisz mi prosze jak robi sie te mase solna?
            Jakie sa proporcje skladnikow?Jak sie potem suszy takie figurki i czym sie je
            maluje?
            Z gory bardzo bardzo dziekuje.
            • Gość: kari_na Pierniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 07:35
              Piekłam wczoraj pierniczki szwedzkie prawie całe popołudnie... i mam pare
              smutków... nie piekłam takich cieniutkich jak w przepisie (2mm) bo mi sie
              szybko przypalały. nawet nie minęło 5 minut a one już! Więc mam wersje
              grubasków.... Ale są twarde. Czy jak poleżą zamknięte w puszce to zrobi im się
              lepiej ?

              Miłego dnia!
              • Gość: bridget Re: Pierniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 07:54
                Hmm... Ja walkowalam na te 2mm, a piekac spogladalam co chwile w jakim sa
                stanie, ale pieczenie za kazdym razem trwalo 10 min, inaczej byly za jasne
                (jedynie waskie czubki choinek i ramiona gwiazdek szczegolnie szybko sie
                rumienily), wiec moze to rowniez kwestia piekarnika? A jaka blizej grubosc maja
                Twoje po upieczeniu?
              • alanadab do Kari_na - czas na pierniczki 06.12.04, 08:49
                spokojnie masz jeszcze czas, żeby te pierniczki wg przepisu Aganiok zrobić.
                Muszą leżakować w formie ciasta min 2 tygodnie, więc jeszcze zdążysz, ale
                biegiem zabieraj się di pracy

                swoje szwedzkie (które też kiedyś piekłam, ale nie umywają się nawet do tych z
                przepisu, który podałam)możesz trzymać w puszce, jak będą jeszcze zbyt twarde,
                włóż do puszki połówkę jabłka i przerwacaj je co jakiś czas. Te szwedzkie mają
                w naturze tę twardośc, dlatego piecze się je dość cienkie, w Ikea są one
                rozdawane na Św Łucję - 13.12 i właśnie są twardawe.

                Co do pieczenia szwedzkim i innych też - piekarnik powinien być na nie więcej
                nić 150 st i piec 10-12 min - te Aganiokowe (muszą być wciąż jasne) i ok 7 min
                te szwedzkie

                Pozdrawiam
                Alana
            • alanadab masa solna i figurki 06.12.04, 08:59
              Witaj,
              Ja znalazłam wspaniałe forum o ozdobach robionych własnoręcznie:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23390
              Ciekawe informacje są w dwóch książkach "masa solna" - do kupienia jeszcze w
              niektórych księgarniach internetowych i "moje hobby" wyd. Świat Książki, którą
              można kupić na Allegro lu włąśnie w Świecie Książki

              A teraz moje szczegóły - ja robiłam masę tak:
              szklanka mąki przennej+szklanka drobniutkiej soli+ tyle gorącej wody, żeby masa
              była plastyczna, jak na pierogi

              Potem robiłam z tego figurki (renifery, serduszka, anioły i inne)i suszyłam ok
              2-3 h w piekarniku w temp 100 st (grzałki góra+dół+termoobieg)

              Jak wystygły malowałam je farbami akrylowymi - do kupienia w nowszych Empikach
              (np. Wwa BLue CITY i Arkadia), gdzie mają taki nowy dział ze dla rękodzielników)

              Zawieszki (jeśli miały byc na choinkę) - robić należy dziurkę w surowej masie,
              ew piec z włożoną wykałaczką lub po upieczeniu przyklejac sznureczek klejem na
              gorąco.

              Pozdrawiam i życzę powodzenia - zajrzyj na formum , o którym Ci pisałam. Jest
              też galeria wyrobów pod adresem: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111

              Alana
              • kocio-kocio Re: masa solna i figurki 06.12.04, 12:43
                Po farbki radzę się wybrać raczej do sklepu dla artystów. Na przykład na
                Mazowiecką. Taniej wychodzi.
    • alanadab zdjęcia moich pierniczków 10.12.04, 16:03
      są w galerii potraw:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18467971
      Pozdrawiam
      Alana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka