Gość: kasz-tan IP: *.edukacja.wroc.pl 17.12.04, 16:45 kto robi? jakie odczucia? czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacek1f Re: karp po żydowsku 17.12.04, 17:09 To przepis z Czarnej Oliwki - polecam. Zrobiłem kiedys raz... ale zrobiłem jakoś błąd i pzregotowałem dzwonka coś tak do godziny! Nigdy w życiu nikt nie jadł tak dobrej zupy rybnej! Wszystko się rozpadło i zagęsciło i smaki sie wzmocniły... :-)) Polecam (jako zupę). "........................ Składniki: Karp, cebula (tyle ile waży karp po sprawieniu, pokrojona w plastry), marchew, pietruszka, seler, migdały(10 do 20 szt), rodzynki( garstka), liść pobkowy, pieprz ziarnisty (do smaku). Jak przyrządzić? Po oprawieniu i pokrojeniu w "dzwonka" rybę solę i lekko cukryję i odstawiam na 2-3 godź. do zimnego pomieszczenia. Sposób przyżądzania: Głowy karia, płetwy, jarzyny, cebulę,pieprz, liście bobkowe - zalewam wodą i gotuję na wolnym ogniu ok. 1- 1:15 godź. Osobno gotuję migdały i rodzynki w małej ilości wody. Po zgotowaniu wyjmuję głowy, płetwy, jarzynę, a cebulę przecedzam przez sito. W przecedzonym wywarze gotuję na bardzo małym ogniu dzwonka karpia, migdały, rodzynki, tłuszcz z karpia (ok. 25 minut). Pod koniec gotowania dodaję całą przetartą przez sito zgotowaną cebulę (wolno mieszać, by nie przywarła do dna). Po zgotowaniu ukadam dzwonka karpia w salaterkach, zalewam wywarem ozdabiam plastekami marchewki, pietruszki i cytryny i wstawiam do zimnego pomieszczenia, lub lodówki, do momentu aż galaretka stężeje (nigdy nie dodaję żelatyny)...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: karp po żydowsku IP: 213.199.253.* 17.12.04, 17:31 Mam troszkę inny przepis na karpia po żydowsku, ale zaznaczam, że nigdy robiłam wg tego przepisu. ok. 2 kg karpia 2 kg cebuli czubata łyżeczka masła cukier, pieprz, sól Rybę sprawić, pokroić na dzwonka, natrzeć solą i odstawić w chłodne miejsce [ok. 2 godz.]. Z głowy, kręgosłupa oraz płetw z karpia ugotować dwie szklanki wywaru. Cebulę obrać, pokroić w plastry, zalać przecedzonym wywarem i gotować na małym ogniu do miękkości. Następnie przetrzeć cebulę przez gęste sitko, przyprawić solą, pieprzem, cukrem i wymieszać z masłem. Do tak przyrządzonego wrzącego sosu włożyć dzwonka ryby i gotować na wolnym ogniu 40-45 min, potrząsając od czasu do czasu rondlem, aby nie przywarły do dna. Gotową rybę ułożyć na półmisku, zalać sosem. Podawać gdy wystygnie. PS. zastanawia mnie tylko tak mała ilość płynu na tak dużego karpia, ale jak już pisałam nie robiłam nigdy karpia po żydowsku. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: karp po żydowsku 17.12.04, 17:58 zawsze robimy na Wigilie karpia smazonego i po zydowsku, wychodzi super. jest to przepis ze starej "Kuchni polskiej" (tej z lat 50-tych) i jest najlepszy ze wszystkich mi znanych. Sprawionego karpia pokroic w dzwonka, posolic, pokropic octem, posypac gubo mielonym pieprzem, tluczonymi gozdzikami, galka m. i starta skorka z cytryny (dosc obficie wszystkiego). Przygotowac sos (proporcja na 1 karpia): 2 cebule w kostke zeszlic na masle, dodac garsc rodzynkow, dolac pol butelki piwa jasnego, chwile podusic, dodac karpia (najlepiej partiami), udusic do miekkosci. Wyjac karpia, ulozyc na polmisku, wyjac najwieksze osci. Sos przetrzec przez geste sito, odpadki odrzucic, sosem zalac karpia na polmisku. Mozna jesc na cieplo ale najlepszy jest po kilku godzinach, jak sie smaki przegryza. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: karp po żydowsku 19.12.04, 10:12 Karp gotowany po żydowsku wg. Opoki Przygotuj: 2 kilogramy karpia, kilka ziarenek czarnego pieprzu, 4 goździki, około 0,5 litra octu winnego, 1 łyżkę masła, 1 szklankę jasnego piwa, 1/4 szklanki tartej bułki, 1/4 szklanki rodzynek, 1/2 łyżeczki utartej suchej skórki cytrynowej, sól. Jak to zrobić? - Karpia oczyścić, pokroić w dzwonka, ułożyć w głębokim półmisku, posypać solą i pieprzem, goździkami, zalać octem, aby ryba była w nim zanurzona, odstawić w chłodne miejsce na 30 minut i przewracać od czasu do czasu. W emaliowanym rondlu rozpuścić masło, wlać piwo, przełożyć rybę, dodać ocet, w którym się macerowała i tartą bułkę, nakryć szczelną pokrywką i gotować na małym ogniu aż ryba będzie miękka. Tuż przed podaniem ułożyć rybę na głębokim półmisku. Do sosu dodać sparzone wrzątkiem rodzynki i utartą skórkę cytrynową; sos zagotować i polać nim rybę. Podawać ze słodką bułką i świeżym masłem. Karp gotowany w czerwonym winie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: karp po żydowsku IP: 212.150.140.* 19.12.04, 11:03 Mieszkam w Tel-Avivie, a kiedys w Polsce. Karp byl nasza tradycyjna potrawa w szabat. Ani jeden z wyzej wymienionych przepisow nie jest dokladnie zydowski. Karp ma byc przygotowany jak piszecie, pokrojony w dzwonki, gotuje sie tak dlugo ile wazy razem z glowa. W duzej ilosci cebuli i marchewki, szczypta soli, pieprzu i cukru, tak aby zalewa byla slodka. Nastepnie wyklada do naczynia i zalewa zalewa. Oczywiscie razem z glowa ( to byla wazna czesc w tradycyjnej kuchni zydowskiej). Rodzynki i migdaly sa wersja polska, a nie tradycyjna, choc mozna dodac. Nie dodaje sie octu, ani soku z cytryny. Je sie z chala i chrzanem. Wychowalam sie na tradycyjnej kuchni zydowskiej, takiej przekazywanej z dziada pradziada, a nie z ksiazek kucharskich. U nas jadalo sie tez gefilte fisz czyli karpia faszerowanego, ale to juz duzo pracy, ale smak podobny. Istnieje wersja litewska karpia po zydowsku,na ostro i kwasno, ale tego przepisu nie znam. Ten o ktorym pisze jest przepisem polskich Zydow. Dzisiaj nie gotuje juz tych tradycyjnych potraw, bo stalam sie wygodna i je poprostu kupuje. Serdecznie pozdrawiam i zycze WESOLYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: karp po żydowsku IP: 212.150.140.* 19.12.04, 11:07 Zapomnialam dodac, ze gotuje sie tak, aby tylko pecherzyki wydobywaly sie z wody, czyli na bardzo malym ogniu. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: karp po żydowsku 19.12.04, 11:45 dzieki za przepis zydowski. Mysle, ze te wszystkie polskie "krpie po zydowsku" sa wariacjami na temat waszego karpia tak, jak pierpgi ruskie sa polskim daniem, ktore nie ma nic wspolnego z Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: karp po żydowsku IP: 212.150.140.* 19.12.04, 11:53 Masz racje, ale musze przyznac, ze czesto wspolczesne wariacje sa bardzo smakowite i chetnie je probuje, bo kto powiedzial, ze stare i tradycyjne jest lepsze od nowego. Czesto tylko nazwa pozostaje. Ja nie pisalam, aby krytykowac, ale aby napisac jaki to smak zrodlowy. Znam potrawy, gdzie zrodlowy jest znacznie gorszy od ulepszonego. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: karp po żydowsku 19.12.04, 12:00 Chetnie wyprobuje wersje zrodlowa, juz kilka razy przymierzalismy sie do gefilte fisch wg. Goldy tencer, ale ilosc czynnosci mnie przeraza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: karp po żydowsku IP: 212.150.140.* 19.12.04, 12:32 W Izraelu jest taka masa gotowych gefilte fisch (moze byc tez fisz, jako nazwa spolszczona i uzywana w moich mlodych latach), ze juz nie pamietam kiedy sama robilam. Mozna kupic w sloikach, puszkach, mrozone i na stoiskach. To naprawde pracochlonna i czasochlonna potrawa. Natomiast, jako, ze pochodze ze Slaska, postanowilam zrobic sobie tradycyjne makowki. Takie jakie jadalam w czasie Swiat u przyjaciol i jakie sama czasami robilam. Przeczytalam kiedys na forum i zatesknilam. Czesto robie sama zur, kluski slaskie, rolady i modro kapusta. Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz zycze ZDROWYCH, WESOLYCH I SMAKOWITYCH SWIAT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brunosch Re: karp po żydowsku IP: 212.180.161.* 19.12.04, 15:26 Witaj, Sara! Z gefilte fisz daję sobie radę w sposób godny lenia - jak mawia znajoma, jest to samo gefilte, bo fisza nie ma ;) Z resztek ryby (łebek, płetwa, ogon) + całe 2-3 cebule + marchew, cukier, pieprz (dużo) gotuję wywar. Mieso rybie mielę + bułka tarta (albo macowa) + cebula + jajko + sól, pieprz - robię "klopsy" i gotuję je w odcedzonym wywarze przez godzinę - półtora. Praktycznie można nie dodawać żelatyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: karp po żydowsku IP: 5.5R* / 212.29.206.* 20.12.04, 10:00 Witaj brunosch Gratuluje i zazdroszcze. Ja juz nie mam cierpliwosci, tym bardziej, ze moge to kupic kilka krokow od domu. Osobiscie wole karpia, ale tego juz kupic nie moge, wiec pozostaje gotowanie, a poniewaz musze to potem sama zjadac, wiec i tego juz nie robie. Moj maz woli steki. Odpowiedz Link Zgłoś