Dodaj do ulubionych

PIERNICZKI jadalne

23.12.04, 09:08
Poprosze o sprawdzony przepis na jadalne pierniczki choinkowe, z tych co mam
zawsze wychodza mi kamienie :(
Obserwuj wątek
    • apolka Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 09:44
      Jak taki pierniczej powisi parę dni to nie dziw się, że wyschnie. Zaden przepis
      nie zagwarantuje Ci miękkości pierników NA choince. Możesz zrobić cieńsze, będą
      się łatwiej kruszyć :o)
      • chatka_ Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 09:50
        Pierniczki maja bardzo dlugi okres trwalosci, zreszta jak wszytkie ciastka,
        nieprawdaz? W niektorych przepisach jest napisane, ze zmiekna po miesiacu,
        nigdy tak jednak nie bylo, zrobily sie kruche dopiero wtedy jak wolki sie do
        nich dobraly ;)
        • kocio-kocio Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 10:05
          Tu jest sprawdzony przepis: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=777&w=18456466
          Te pierniczki są płaskie i raczej kruche niż miękkie, ale absolutnie przepyszne
          i nadają się do jedzenia następnego dnia po upieczeniu.
          Wisząc na choince miękną i aż się chce je obgryzać!
          Pozdrawiam
          • chatka_ Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 10:11
            Slicznosci, dziekuje!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18456466&a=18456466
            i przepis
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18456466&a=18519419
            • kocio-kocio Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 10:16
              Nie ma sprawy.
              I głową ręczę, że to działa!
              Od 4 (albo i 5...) lat piekę z ok. 3 kg ciasta i wszystko schodzi na pniu.
              Oczywiście nie wszystkie wiszą na choince ;o)
        • apolka Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 11:24
          Prawdaż..., ale sposób przechowywania jest niezwykle istotny, co innego zamknąć
          pierniczki w szczelnym pudełku, a co innego rozwiesić na choince..., inny
          przykład (może bardziej obrazowy): to jak szybko wyschnie pranie zależy nie
          tylko od tego, z czego (jakich włókien) się składa, ale (przede wszystkim), od
          tego, w jaki sposób jest pozostawione do wyschnięcia (zwinięte w tłumok czy
          rozwieszone), nieprawdaż?
          pozdrawiam świątecznie, a
          • kocio-kocio Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 11:51
            Ależ oczywiście, że tak.
            Ustaliłyśmy już kiedyś, że nasze pierniczki baaardzo się różnią.
            Twoje to takie jakby "Katarzynki": grube, twardawe, ale w środku mają bąbelki
            powietrza.
            Moje bardziej przypominają tzw. pierniczki "ikeowskie": są płaskie (ciasto
            wałkuję maksymalnie na 5 mm) i przypominają raczej kruche ciasteczka.
            Różnie się też zachowują: moje są kruche, dość łamliwe, ale też na początku
            trudno je ugryźć.
            Po jednym-dwóch dniach spędzonych na choince robią się bardziej miękkie i
            jeszcze pyszniejsze: jeszcze nigdy nie dotrwały końca Świąt.
            Nie wiem jak się zachowują Twoje, bo nigdy takich nie robiłam.

            Btw ja w puszkach trzymam tylko te, które mają być naprawdę długo
            przechowywane. Kilka dni luzem im nie szkodzi zupełnie.

            Być może (odwołując się do Twojego porównania z praniem) możnaby powiedzieć, że
            nawet jeśli suszymy je w ten sam sposób, na przykład rozwieszone na tej
            suszarce, w innym tempie schnąć będzie gruby sweter i tiulowy szal.

            Pozdrawiam bardzo bardzo!
            D.
            • apolka Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 12:54
              moja odpowiedź skierowana była głównie do chatki :o), jej post był
              trochę ... ;o)
              z Twojego przykładu (prania) raczej nic nie wynika gruby sweter schnie dłużej -
              cienkie pierniczki - schną dłużej, czyli brak analogii :o)
              Generalnie chodziło mi o to, że pierniczki, wisząc na choince obsychają, może
              jedne dłużej, inne krócej, ale wcześniej czy później wyschną wszystkie, to
              kwestia kilku, kilkunastu dni.
              Ja, prawdę mówiąc, pierniczki na dobre zaczęłam robić w tym roku, wcześniej to
              były tylko takie próby, kilka sztuk z resztek ciasta, więc nie mam jakichś
              większych doświadczeń. Zdecydowanie wolę duży piernik :o)
              • kocio-kocio Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 13:03
                No dobra. Sweter był bez sensu.
                Szczególnie, że moje pierniczki nie schną!
                One trochę miękną, a potem osiągają jakiś taki constans, w którym utrzymują się
                bardzo długo (piekąc tegoroczne, znalazłam w pudle, w którym pierniczki trzymam
                kilka zapomnianych sztuk z zeszłego roku: test wykazał, że właściwie nie różnią
                się w smaku; no może trochę, ale to wynika chyba raczej z naturalnej ewolucji
                przepisu ;o)
                • chatka_ Re: PIERNICZKI jadalne 23.12.04, 16:04
                  :))))))))) Dziewczyny! Wesolych! :)))))
    • Gość: Iwa Re: PIERNICZKI jadalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 17:37
      kupiłam sobie teflonowe foremki w kształcie serduszek do wylewanego ciasta i
      mam problem z głowy. Pierniczki są jadalne, miękkie, można je przełożyc
      powidłami, bardzo smaczne.
      tyle ze mają jedno przeznaczenie- nadają się jedynie do jedzenia, na choinke
      niestety nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka