kikkera
06.02.05, 10:51
Czytam i czytam i z podziwu wyjść nie mogę. Szczęka mi opada, jak dociera do
mnie jak wspaniałe potrawy tworzycie KAŻDEGO dnia. Chylę czoła przed
geniuszami :-)))))
I za każdy razem nawiedza mnie to samo pytanie : JAK WY TO ROBICIE ??? Kiedy
znajdujecie na to wszystko czas? Po nocach, wczesnym świtem, a może
zmodyfikowano Was genetycznie i nie odczuwacie potrzeby snu? Czy może w pracy
szef wyposażył Was w super nowoczesną kuchnię, co by móc choć troszkę
podelektować się tymi wszystkimi pysznościami, które wychodzą spod waszych
rąk?
Popadam w ciężką depresję, bo próbował jak Wy i... absolutna klapa :-(((( !!!
Mam do wyboru, że albo przestanę pracować zawodowo i rodzina będzie spożyła
urozmaicone posiłki, albo nie i nadal będziemy jeść dwudniowe potrawy (to
luksusowa wersja), tudzież sałatki, o wypiekach to nawet nie wspomnę...
BŁAGAM, zdradźcie sekret jak Wy to robicie, bom gotowa utopić się z rozpaczy
w trzydniowym rosole...
Zrozpaczona Kikkera