Gość: labia
IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr
27.02.05, 16:06
A zna Pani "grattin de frits de mer"? Tez bretonskie. Owoce morza, te
twardsze (moules, araignees de mer itp) sieka sie i gotuje, razem z odrobina
pietruszki i selera. Nastepnie wrzuca sie wszystko do zaroodpornego naczynia,
zalewa smietanka kremowa dosc gesta, dodaje sie troche soli i pieprzu i do
piekarnika na kwadrans. Po wyjeciu morskie smakolyki plywaja w dosc slodkim
sosie ukryte pod powloka upieczonej smietanki. Mniam mniam, pycha!