Gość: Grzeniu
IP: 213.227.114.*
29.04.05, 09:06
No wlasnie. Chodzi mi o to, ze do moja mama zawsze przy gotowaniu rosolu
brala 1/2 cebuli i przypiekala ja mocno na powierzchni przeciecia- az do
spalenia. Po czym wrzucala do gotujacej sie zupy. Kiedys myslalem, ze to taki
domowy glupawy obyczaj, ale ostatnio gosc w TV robil tak samo!!! Ki diabel-
albo to moj krewny albo to ma jakis sens. Jaki????