Dodaj do ulubionych

sznycle cielece inacze :-) ..+ mieta, pomarancz...

15.05.05, 14:05
takie rzeczy mialem i przygotowalem, wiec dziele sie improwiazacja banalną:
sznycle cielece nie rozbijane zalewamy łyżką oliwy, sokiem z pomarańczy i
zasypujemy miętą. (ja mialem tę od Pyńka z Bulgarii, łoł, i tak mysle ze
mozna ja zastapic mint sosem angielskim). Soso sojowy ciemny i troche imbiru -
łyżeczka startego lub pół proszkowanego. Łyżeczka octu winnego białego mile
widziana. Noc w lodowce.

Otrzepac z nadmiaru marynaty, panierowac tylko w jajku i bułce, smażyc po 3-4
minuty strone, sół, pieprz... i do żaro naczynia i do pieca na 150 st na 20
minut. Obok kawałki cienkie jablek poprószone majerankiem. Akurat dochadza
wtedy mlode ziamniaki, odlane, odparowane, duza garsc koperku do garnka,
łyżka masła solonego i ząbek czosnku poszatkowany. Potrzasac garnkiem caly
czas - jakies 3-4 minuty.

Pasowała do tego i kapusta kwaszona z cukrem tylko, i marchewka tarta z
cytryną (inna frakcja tak zrobiła).

Obserwuj wątek
    • Gość: czaczacza cza, cza, cza IP: *.pomorzany.v.pl 15.05.05, 14:36
      Ja nie tańczę, a przypominam o prawidłowej płci pomarańczy. To jest TA
      pomarańcza, a nie TEN pomarańcz!
      • jacek1f cza, cza, cza-oczywiscie, literke zjadlo:-) n/t 15.05.05, 14:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka