Dodaj do ulubionych

Zamiast tłuczka do mięsa?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 13:27
takie cudo:
www.allegro.pl/show_item.php?item=52163556
strasznie drogie:(
Może ktoś gdzieś widział tańszą wersję?
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Zamiast tłuczka do mięsa? 01.06.05, 13:35
      Na bazarkach, w sklepach AGD, u rosjan nawet - dostaniesz coś podobnego, w
      formie wałka ( trochę podobny do malarskiego). W cytowanej przez Ciebie aukcji
      ktoś wyraźnie upadł na głowę. Za 200 zł (pomorskie) kupujesz z pocałowaniem
      ręki połówkę wieprza, tuczonego "po domowemu" z wszelkimi papierami,
      sprawionego i ręczę Ci, że smak ma nieporównywalny do niczego - bez
      takich "wynalazków".
      • Gość: gaga Re: Zamiast tłuczka do mięsa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 13:39
        Jasne ,że upadł i to z duzej wysokości:)
        Miałam nadzieję ,ze ktoś za grosze podróby tego cuda robi.
        Nie znoszę łomotu tłuczka o deskę.
        A taki "wałek" dobrze działa?
        • Gość: mkhj Re: Zamiast tłuczka do mięsa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:20
          Od razu Ci powiem - zrezygnuj. Kiedys dostałam w prezencie "cuś" podobnego.
          Spróbowałam i wierz mi DNO.
          Mieso jest pokaleczone (podiurkowane) i cały sko z niego ucieka. I zostaje
          suche i wiórowate. Przeciez nawet juz Ćwierczakiewiczowa nie polecała
          szpikowania mięsa słoninka, a jedynie owijanie, zeby go nie kaleczyć.A tak
          naprawde to facet na Allegro oszalał. Ten sam efekt pewno osiagniemy "dziubiąc"
          mięso widelcem. Ale nie polecam.
          pozdr
        • ba_nita Re: Zamiast tłuczka do mięsa? 01.06.05, 15:43
          Nie jestem zwolennikiem kaleczenia mięsa. Jeśli tak bardzo nie znosisz walenia
          tłuczkiem polecam sól zmiękczającą mięso lub poczciwe marynaty do mięsa. Po
          wyjęciu z marynaty możesz taki kawałek kotleta ręką rozpłaszczyć, jeśli na
          bitki wołowe to niestety trzeba trochę potłuc tym tłuczkiem - ale nie za prawie
          3 stówy!!! Za stówę sam się wynajmę do takiej roboty.;-))) Dużo taniej i na
          dokładkę pogadam jak człowiek.
    • roseanne Re: Zamiast tłuczka do mięsa? 01.06.05, 15:30
      naciecia wykonane waskim ostrym nozem, np. do naszpikowania czosnkiem lub
      sloniknka (stare przepisy) zupelnie wystarcza
    • wydra10 Re: Zamiast tłuczka do mięsa? 01.06.05, 16:14
      www.cooking.com/products/shprodde.asp?SKU=311807
      Tańsza trochę wersja - 40 dolców. Ale widziałam gdzieś jeszcze prostsze
      urządzenie, podobne raczej do zgrzebła. Musi też i tańsze wtedy
    • Gość: gaga Re: Zamiast tłuczka do mięsa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 16:49
      Dzięki wszystkim za opinie.
      znalazłam jeszcze inny gadżet:
      www.butcher-packer.com/pg_tenderizers_mr.htm
      Muszę to na spokojnie przemysleć.
      Za 3 stówki nie miałam zamiaru kupować , chodziło mi o sam pomysł rozwiązania
      problemu- co zamiast tłuczka.
    • camomille Re: Zamiast tłuczka do mięsa? 01.06.05, 19:43
      jakby to ujac, te wszystkie ustrojstwa do miesa sa tak samo potrzebne w kuchni,
      jak urzadzenie ktore kupilam do krojenia owocow i po drugim razie krojenia kiwi
      sie zepsulo i poszlo do kosza. nie mozna absolutnie tak kaleczyc miesa, bo jak
      ktos wczesniej napisalal, wszystkie soki z niego wyplywaja. urzadzenie jets
      stworzone na rynek amerykanski gdzie jedza mieso jak podeszwy i wszystko im
      jedno czy mieso ma zachowane wartosci czy nie, jak zyje nigdzie we francji nie
      widzialam u rzeznika aby sie takim dziurkaczem obslugiwal, choc w tele zakupach
      kilka lat temu jak najbardziej chwalono zalety, ale na bardzo krotko, nie
      przyjelo sie i juz. decyzja nalezy do ciebie jesli chcesz miec mieso jak spod
      dziurkacza albo spod kartaczy.
      • roseanne jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:24
        steki odpowiednio upieczone sa delikatniutkie
        i nie dziurkuje sie ich wcale a wcale
        nawet do obracania na ruszcie uzywa sie szczypiec a nie widelca
        • camomille Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:30
          no takie jak w hameryce serwuja, godzinami smazone i jeszcze raz wysmazone, bez
          kropelki krwi, bez wyrazu i smaku, jak dla mnie zwykle podeszwy, do niczego to
          sie nie ma z uroda i smakiem, w europie tak sie nie robi, no moze, w trzech
          czwartych europy, ja tam wole mieso krwiste i dlatego sposob grilowania w
          hameryce mi absolutnie nie ODPOWIADA, aha, a te dziurkacze to z tego co
          zaobserwowalam to sa prawie, ze w kazdym domu amerykanskim
          • roseanne Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:39
            mieszkam w USA od pol roku i jeszcze tego urzadzenia nie widzialam

            wysmazone na podeszwe jest tylko wtedy, jak sie zamowi "very well done" - zawsze
            sie pytaja jak chcesz miec swoj kawal miesa przygotowany


            prosze nie uogolniaj
            • camomille Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:49
              no wlasnie, tak myslalam, jak sie mieszka az albo juz pol roku w usa to
              myslisz, ze masz patent na mowienie jak oni jedza? widze, ze juz chcesz byc
              bardziej amerykanska jak sami amerykanie, a prawda lezy tam gdzie jej nie
              widzisz jeszcze i tyle, jedza okropnie i okropnie nie potrafia smazyc miesa na
              grillu, vide, np te steki mielone pod pokrywka godzinami az do czarnej
              podeszwy, kurde nawet na filmach nam to serwuja, a gdybym na wlasne oczy nie
              widziala to pomyslalabym, ze to jakis trick filmowy, niestety, fikcja nie myli
              sie z rzeczywistoscia
              • roseanne Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:55
                camilko slodka, tak tak,
                wlasnie z telewizji sie wie wszystko o panstwie jakimkolwiek, w ktorym sie nie jest

                to tak samo jak twoerdzic ze w PL serwuje sie tylko pierogi z serem, bigos i
                wytluczone na wior panierowane schabowe...
                • camomille Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 20:59
                  wyobraz sobie wacpanno, ze nie mieszkam w polsce, a w usa bywalam wiele razy i
                  stad moje uwagi, i bywac mam ochote pare razy. ale az dziw mnie bierze, skad u
                  ciebie po pol roku pobytu w hameryce az taka madrosc i wstret do np schabowych?
                  ja to nazywam tak, jeszcze sie nie nauczyla mowic po angielsku a juz zapomniala
                  skad pochodzi i jezyk polski tez, gratuluje
                  • roseanne Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 21:08
                    panna to ja nie jestem od lat kilkunastu
                    w Polsce nie mieszkam od dawna
                    schabowych nigdy nie lubialam

                    tego typu rozmow tez
                    • camomille Re: jakie podeszwy? :) 01.06.05, 21:26
                      sorki, mialam dzis zly dzien i trzeba mi bylo sie na czyms wyrzyc w przenosni i
                      popadlo na nieszczesne tluczki, a ty biedna odpowiadalas, przepraszam jeszcze
                      raz i mysle, ze zostawisz bez urazy, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka