Dodaj do ulubionych

mikrofala za i przeciw

    • szikelgruber Re: mikrofala za i przeciw 18.07.05, 08:57
      U mnie w domu mikrofalówka zagościła jeszcze w czasie gdy w Polsce mało kto
      wiedział o ich istnieniu :)
      Nikt do tej pory nie umarł od potraw podgrzewanych w tej mikrofalówce :)
      A jest to już kilkanaście lat !

      Służy ona TYLKO do ODGRZEWANIA niektórych potraw - czyli do tego po co ją w
      ogóle stworzono.

      Polecam używanie mikrofalówki tylko do tych celów - PODRZEWANIA gotowych dań.
      Samo gotowanie w tym urządzeniu jest wielkim nieporozumieniem - mimo odmiennie
      brzmiących reklam tego urządzenia.



      • ampolion Re: mikrofala za i przeciw 18.07.05, 13:37
        Mikrofalówka pojawiła się grubo wcześniej niż "kilkanaście lat temu". Od tego
        czasu uległa znacznym udoskonaleniom i jej miejsce w kuchni też się zmieniło.
        Jak by nie było, nie jest to grzałka mikrofalowa lecz kuchenka (piecyk)
        mikrofalowa. Służy wielu celom, o których nie śniło się filozofom, wynalazcom i
        historykom.
        • szikelgruber Re: mikrofala za i przeciw 18.07.05, 13:45
          ampolion napisał:

          > Mikrofalówka pojawiła się grubo wcześniej niż "kilkanaście lat temu".

          Ale nie w Polsce.
          Kilkanaście lat temu w Polsce nie sprzedawano mikrofalówek w sklepach :)

          • wcyrku1 Re: mikrofala za i przeciw 18.07.05, 21:10
            Najpożyteczniejszym bajerem mikriweli jest wbudowana "waga" w obrotowy talerz.
            Znakomicie upraszcza jej obsługę - otwierasz/zamykasz drzwiczki i naciskasz
            przycisk "auto". Ważąc "wsad" sama dobiera moc i czas. Funkcja ta jest
            jednocześnie ZABEZPIECZENIEM przed niewlaściwa obsługą/pożary/ Oczywiście ma ona
            inne programy ale na codzień do odgrzewania używamy "auto"
          • ampolion Re: mikrofala za i przeciw 19.07.05, 01:34
            No to co, że "w Polsce nie było?" Dopiero gdy w Polsce się pojawiła stała się
            mikrofalową? Dopiero w Polsce zaczęli ją udoskonać?
            W tym właśnie rzecz, że nie w Polsce.
    • pia.ed Tilijka ma racje 19.07.05, 10:16
      ".................Mogłabyś ustawić przed wyjściem do pracy czas i moc,
      a ciocia wstawiłaby tylko do środka talerz
      i zamknęła drzwiczki. Nie byłoby wtedy ryzyka ustawienia
      zbyt dużej mocy i
      zbyt długiego czasu u tym samym spalenia potrawy...............


      Ciocia jest lekko uposledzona i LENIWA.
      Nie chce jej sie podgrzewac obiadu (na kuchence gazowej?).
      Jesli potrafilaby na kuchence gazowej bez grozby dla zycia, to dlaczego
      nie potrafilaby nacisnac na guzik?

      U mnie jest to jeszcze prostsze.
      Przy otwartych drzwiczkach pokretlem nastawiam na 4 minuty,
      wkladam talerz i zamykam drzwiczki. Mikro zaczyna dzialac!
      Z takim sposobem ogrzewania poradzi sobie nawet siedmiolatek...

      Bardzo wazna jest INSTRUKCJA dla tej osoby.
      Instrukcja powinna byc czytelnie napisana duzymi literami, jak najkrocej.
      Osoby uposledzone, szczegolnie te z autyzmem, uwielbiaja sytuacje w ktorych
      wiedza czego sie trzymac, proste i jasne polecenia.
      • wcyrku1 Re: Tilijka ma racje 19.07.05, 13:33
        pia.ed napisała:


        >
        >
        > Ciocia jest lekko uposledzona i LENIWA.
        >
        >
        >
        > U mnie jest to jeszcze prostsze.
        > Przy otwartych drzwiczkach pokretlem nastawiam na 4 minuty,
        > wkladam talerz i zamykam drzwiczki. Mikro zaczyna dzialac!
        > Z takim sposobem ogrzewania poradzi sobie nawet siedmiolatek...
        >
        >
        ><><><><><>< Ponieważ ciocia jest jaka jest to Twoja propozycja nie stanowi
        żadnego zabezpieczenia przed nastawieniem pełnej mocy i czasu dla np szklanki
        mleka i w tym jest największy problem autorki tematu. ><><><><><
    • madamska Bedzie obiecana strona <a href="http://www.mikrofale.de.vu/" targe 19.07.05, 12:44
      Dziekujac za szeroki odzew na moje posty, chcialam Was zaprosic juz teraz na
      strone www.mikrofale.de.vu/ , gdzie niebawem powstanie witryna o
      mikrofalowkach. Podaje adres juz teraz, gdyz nie wiem, jak dlugo niniejsze Forum
      bedzie dostepne w GW.

      Serdecznie pozdrawiam,

      Malgorzata
    • mag-ia Re: mikrofala za i przeciw 19.07.05, 12:50
      Jedzenie podgrzewane w mikrofali smakuje inaczej - o wiele gorzej...
      Grzanki z serem z mikrofali - tragedia...
      Mam to urzadzenie w domu, ale ja go nie uzywam.
    • barszczyk75 Re: mikrofala PRZECIW 19.07.05, 18:58
      generalnie jestem przeciwna
      po prostu mikrofale sa niezdrowe
      a w sprawie cioci to tez jej decyzja
      w sumie dobrze zeby jadla cieple
      ale podgrzane w mikrofali bedzie tylko czesciowo cieple
      no i to juz raczej nie jest to zdrowe cieplo
      o ktore chodzi
      • madamska Re: mikrofala PRZECIW 20.07.05, 12:47
        Nie bardzo rozumiem, czym sie rozni cieplo od ciepla. "Mikrofale sa niezdrowe"
        to ogolnik. Co do "tylko czesciowo cieple" to tak sie zdarzyc moze i zdarza,
        prosta rada:
        1. ustawic mniejsza moc
        2. gotowac/podgrzewac dluzej
        3. po podgrzaniu zostawic jeszcze na 2-3 minuty w kuchence.
        Ech, ta strona www.mikrofale.de.vu naprawde bedzie potrzebna!
    • kliklik Re: mikrofala za i przeciw 20.07.05, 10:40
      Ja używam głównie do odgrzewania. Szybko i sprawnie. Wczoraj natomiast zrobiłam
      dżem z czarnej porzeczki w ciągu 10 min :-) Pycha.
      Nie rozumiem, dlaczego potrawy z mikrofali mają być niezdrowe? Jakie jest
      naukowe wyjaśnienie? Bo stwierdzenie, niezdrowe, bo z mikrofalówki jest
      śmieszne.
    • dagg Re: mikrofala za i przeciw 20.07.05, 13:57
      A ja moją właśnie zamierzam sprzedać, bo od 3 lat użyłam jej może 10 razy.


      Październik 2004
    • Gość: zadumana Re: mikrofala za i przeciw IP: 213.17.230.* 25.07.05, 12:24
      Cytuję po raz chyba 15-ty stary link na temat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15251428&a=15251428
      Dodam, że mikrofale były do kupienia w Polsce od końca lat 80-tych. Pewex, albo
      na targu od Rosjan. Ja kupiłam w 1991 r. za dolary. Ok. 400$ za model Sharpa,
      ogromny, z grilem, z obrotowym rożnem. Od 6 lat mam Whirlpoola. Talerz 34 cm.
      Gril i termoobieg, dzięki któremu wyeliminowałam piekarnik gazowy z kuchni.

      Kartofle przypalone w zwykłym garnku na kuchni węglowej nie świadczą źle ani o
      kartoflach, ani o garnku, ani o kuchni węglowej...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka