Dodaj do ulubionych

jak wysiać kolendrę??? pomocy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 17:18
Please pomóżcie. Uwielbiam świeżą kolendrę ale niestety wmarketach jest dość
droga. Czy można wysiać kolendrę w domu z nasion kupionych w sklepach ze
zdrową żywnością? w ogrodniczych nie ma. Czy ma jakieś specjalne wymagania?
z góry wielkie dzięki
Obserwuj wątek
      • Gość: bodri Re:Nie nadają się. IP: *.retsat1.com.pl 04.09.05, 19:01
        > To są wysuszone owoce kolendry bez zdolności kiełkowania. Musisz się w
        sklepach ogrodniczych rozejrzeć.
        Z moich doświadczeń wynika coś zupełnie innego. - Nasiona kolendry (bo owoce
        rozłupałam)wyrosły mi najszybciej i najbujniej ze wszystkich innych nasion.

        Biegnij więc do apteki, kup nasiona kolendry i wysiewaj!
            • Gość: lonia Re: i namocz przed wysianiem, szybciej wykielkuja IP: 212.106.133.* 06.09.05, 15:50
              Kupuję nasiona kolendry w marketach, wysiewam dość gęsto do skrzynki na
              parapecie i rośnie jak szalona. Tylko, że teraz to już trochę późno - nasiona
              bywają na wiosnę i wtedy powinno się je wysiewać. Można jeszcze spróbować,
              jeżeli będą słoneczne dni to wzejdzie. Wysiewa się dość płytko, tzn, przykryć
              tylko garścią ziemi, by nie spływały przy podlewaniu. Powodzenia życzy córka
              ogrodnika.
            • bodri Re: i namocz przed wysianiem, szybciej wykielkuja 07.09.05, 16:06
              Mario, ja kupiłam owoc kolendry (bo gotowych nasion nie mogłam nigdzie
              znaleźć),za radą pani ogrodniczki zgniotłam łupinki i - o ile dobrze pamiętam -
              nie bawiłam się w Kopciuszka, tzn. nie wygrzebywałam nasion z łupin, tylko to
              wszystko rozrzuciłam na ziemi. Nie piszę "w doniczce", bo mając wtedy wszystkie
              doniczki zajęte, niewiele myśląc, wykorzystałam opakowanie po półkilogramowej
              margarynie :) Napełniłam je ziemią, uklepałam, rozrzuciłam nasiona, wcisnęłam
              lekko w ziemię, podlałam, pudełko postawiłam na parapecie. Wiedząc,
              że "doniczka" nie ma odpływu, podlewałam dość umiarkowanie, ale regularnie. I
              właśnie kolendra, w porównaniu z innymi ziółkami, wzeszła mi i rosła bardzo
              szybko. Nigdy nie doczekała się przesadzenia na lepsze miejsce, bo gdy ją
              uszczknęłam i spróbowałam, stwierdziłam, że pozostanie jedynym ziółkiem,
              którego chyba nigdy jeść nie będę. [Może moja podświadomość zaprotestowała,
              pamiętając wyczytaną gdzieś informację, że kolendra pachnie myszami? - Ale
              przecież moje dziecko hodowało i myszkę i szczurki (jeden właśnie siedzi obok
              mnie), i ja bardzo lubię te zwierzątka!]
              Tak więc kolendra rosła sobie "jak młody las", ale - czy dlatego, że ją
              zaczęłam zaniedbywać, czy dlatego, że było jej już za ciasno - dobiła do ca 20
              cm wysokości i zdechła.
              Moja rada - nie oglądaj się na późną porę roku, tylko spróbuj jeszcze teraz.

              Z jednego opakowania owoców kolendry pewnie po wysiewie jeszcze Ci sporo
              zostanie. Wykorzystaj je. -Czekając na wschód nasion popijaj herbatkę z
              kolendrą: rozgnieć owoce (np. młoteczkiem między dwoma papierkami), wsyp (ok. 1
              łyżeczki) do szklanki, dosyp odpowiednią dla siebie ilość herbatki, zalej
              wrzątkiem. Gdy z czasem ustalisz odpowiednie dla swojego podniebienia
              proporcje, zacznij parzyć w czjniczku, a będzie jeszcze lepsza. Nie używaj
              kolendry mielonej, bo efekt będzie gorszy.
              Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka