Dodaj do ulubionych

PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumowiczó

12.10.05, 10:22
co do mojego stosowania sosu sojowego i gotowych mieszanego przyprawowych pod
konkretne mieso, potrawę, (druzgoczące!) ale mam pytasa:
"A co sądzicie o najnowszych kostkach przyprawowych Knora?"
poprostugotuj.onet.pl/sklep/ i wejść w prawą górna półkę: Nowosci -
przyprawy w mini kostkach
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 12.10.05, 10:26
      ale po kiego wała uzywać cebule, czosnek, czy papryke zamienioną na niewiadomego
      składu kostke?
      jak Knorr wyprodukuje mięso w kostkach, to też bedziesz uzywał zamiast mięsa?
      ja wole wiedzieć co jem
    • makoz14 Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 12.10.05, 10:27
      Ja używam bazyli ,cebuli i papryki. Nie tylko do gorących dań, ale i do sałatek.
      Fajnie smakują.
    • Gość: kasia Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 80.51.206.* 12.10.05, 10:42
      ależ to zupełnie Twoja sprawa czego używasz do przyprawiania swoich potraw,
      tylko myślę że to nie sos sojowy czy gotowe mieszanki, prędzej "Warzywko" ktoe
      wszystkiemu nadaje specyficzny, jednakowy dla mnie smak.
      pozdrawiam =) ps każdy gotuje, jak mu smakuje=)
    • Gość: Grażyna Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.uwgda.gov.pl 12.10.05, 11:46
      Używałam "kostek" Knorra pt.: "o smaku smażonej cebulki" i hym....
      chyba "pietruszkowym" - polecam! Nadają potrawom fajny smak, łatwo kruszą się w
      palcach. Można dodawać je w całości do zup lub sosów, ale równie dobrze można
      nimi "posypywać" potrawy. Szczególnie smakowały mi kotlety mielone, kiedy
      dodałam do nich po jednej pokruszonej kostce "cebulki i pietruszki".
      • miska_malcova Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 12.10.05, 12:20
        nie używam żadnych kostek, ale jak masz ochotę - Twoja sprawa :-)
    • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 12.10.05, 12:35
      Analaiza europejskiego rynku przypraw wskazuje jasno, że na zachodzie Europy
      korzysta się z mieszanek ziołowych rzadko, natomiast w Polsce sprzedaje się
      tych mieszanek ogromne i coraz większe ilości.
      Liczby są bezwzględnie pozbawione emocji.
      Tam, gotujący wolą dodawać zioła wg własnego gustu, a u nas wystarczy
      napakować "czegoś" wonnego z glutaminianem sodu na dodatek i sukces na rynku
      pewny. Są tacy co robią na tym ogromne pieniądze.
      Skąd się wzięło to polskie (statystycznie b.duże) upodobanie do gotowizny? Z
      jakiegoś lenistwa kulinarnego?
      A może sęk w tym, że kiedy się zapełniły półki na początku dziewięćdziesiątych
      lat, panie szybko wytestowały, że te gotowe mieszanki mają intensywniejszy smak
      i niewiele się zastanawiając zaczęły coraz chętniej po nie sięgać?
      Na dodatek sposób używania samych ziół i warzyw jest u nas chyba niezwykle
      oszczędny. Jasne, że na jednej marchewce i pietruszce nikt nie ugotuje 2 litrów
      esencjonalnego wywaru. To przypomina mi czerwone barszczyki, które w części
      polskich domów są ledwie różowe.
      Skondensowanie ziół, jarzyn i różnego badziewia w kostce, czy łyżce sztuczności
      jest takie, że jedna marchewka z jedną pietruszką pod rękę, nie mają szansy
      konkurować z agresywnym przemysłem.

      Dlatego chyba, smak podpowiada jakby co innego, a rozsądek wskazuje inaczej.
      Smacznego:)
      • Gość: Dorota Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:56
        To przEprawianie potraw jest chyba jakąś formą odreagowanie na długie lata
        braku przypraw na rynku(chodzi mi o lata 60-70-80-te), kiedy była sól, pieprz,
        ziele angielskie, listek laurowy, majeranek i papryka. Nawet na imbir do flaków
        trzeba było polować. W książce kucharskiej z lat 80-tych w przepisie na pizzę
        jako przyprawa występuje zielona pietruszka :-).
        Ja sama też przeszłam fazę przesadnego przyprawianie różnymi paprochami, aż w
        końcu sie ocknęłam, kiedy zorientowałam się, ze nie wiem czy na talerzu mam
        drób czy wieptzowinę, tak mocno było posypane jakąś mieszanką.
        • krzysztof_wandelt do tej pory mam ziele angielskie, gałkę, jałowiec 12.10.05, 13:21
          z Węgier :)
          • marghot Re: do tej pory mam ziele angielskie, gałkę, jało 12.10.05, 13:23
            do tej pory tzn. od kiedy?
            jeśli z dawnych czasów, to pewnei już cały aromat i smak uleciał :(
        • Gość: bazylka pizza z zieloną pietruszką, czosnkiem, parmezanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:32
          bardzo dobra
          • jacek1f jak dobrze mówi, choc bosa. :-)) n/t 12.10.05, 13:47
      • balbiga Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 15.10.05, 12:57
        Gość portalu: zadumana napisał(a):

        >
        > A może sęk w tym, że kiedy się zapełniły półki na początku
        dziewięćdziesiątych
        > lat, panie szybko wytestowały, że te gotowe mieszanki mają intensywniejszy
        smak
        >
        > i niewiele się zastanawiając zaczęły coraz chętniej po nie sięgać?
        >
        o kurczę, myślałam, że panowie w Polsce też żywią się od czasu do czasu...
    • Gość: marghe_72 Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.acn.waw.pl 12.10.05, 13:23
      jak tylko mogę siegam po swieze zioła
      jak nie mam swiezych to po suszone

      kostek smakowych juz nie kupuję (miałam w domu bazyliowe..ale tak sobie lezały,
      leżały aż wyszły :))

      kostek Knorra nie kupię
    • abosa Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 12.10.05, 13:31
      Z zasady nie używam żadnych poprawiaczy smaku typu: kostki rosołowe, wegety,
      warzywka, maggi, itd., to co je dyskryminuje to tzw. polepszacz smaku czyli
      glutaminian sodu. Kostki dodatkowo zawierają konserwanty, barwniki, no i sama
      technologia, która podaje tłuszcz, przyprawy i inne w formie kostki, budzi moje
      zastrzeżenia.
      Jeśli już koniecznie muszę na szybko poprawić smak, używam bulionu
      wegetariańskiego, w formie proszku, składa się wyłącznie z mielonych suszonych
      warzyw i soli. Do rosołów lubię sypnąć mieszanki suszonych warzyw (bez innych
      dodatków), nadają ciekawy smak, zupełnie inny niż warzywa świeże, które też
      oczywiście idą do gara;
      Jeśli idzie o te knurowe kostki: ja ich nie kupię, na suszone (oddzielnie)
      warzywa, to bym się skusiła (tak, jak np. suszone pomidory z bazylią kamisa),
      ale kostka sugeruje, że to wszystko jest mocno przetworzone i nie obyło się bez
      wspomagaczy, delikatnie mówiąc;
      Jeszcze jedno: pozwolę sobie w tym miejscu na małą uwagę. Oczywiście to Twoja
      sprawa, co jadasz Ty i Twoja rodzina, ale podawanie małemu dziecku potraw,
      wzbogacanych wszelkimi "poprawiaczami" (smaku, koloru, zapachu) uważam za co
      najmniej kontrowersyjne. Po pierwsze, prawdopodobnie szkodzi, po drugie,
      przyzwyczaja do "łatwych" smaków. Miałam okazję stołować się u ludzi, którym
      zupa bez wegety po prostu nie smakuje.
      Krzysztofie, podobają mi się Twoje pomysły kulinarne. Jestem przekonana, że
      taki kucharz-entuzjasta, jakim jesteś, bez większego trudu poradziłby sobie bez
      tej całej baterii jarzynek, kostek itd., z korzyścią dla przygotowywanych
      potraw oraz żołądków całej rodziny.
      Mam nadzieję, że nie poczułeś się urażony. Przyznam, że odkąd zostałam matką,
      jestem szczególnie wyczulona na punkcie "chemii" w żywności. Mam świadomość,
      jak bardzo to, co jemy, jest istotne dla naszego zdrowia, a zwłaszcza zdrowia
      małych dzieci. Niewielkie dawki szkodliwych substancji, spożywane codziennie,
      kumulują się w organiźmie, z czasem wyrządzając większe szkody, niż jednorazowe
      zatrucia. Wszystkiego wyeliminować się nie da, ale trochę można ;)
      serdecznie pozdrawiam, a
      • kasiazyw PRZECZYTAJCIE SKŁAD!!!! 12.10.05, 13:57
        KOSTKA BAZYLIOWA - BAZYLIA 6%!!! Po co to dodawać jak można dodać bazylię 100%
        bez dodatkowego świństwa. Poczytałam sobie składy kostek rosołowych itp i na
        ziemię mnie rzuciło (a je do kosza!!) Do licha przecież nikt mi nie powie, że
        to co tam jest jest zupełnie nieszkodliwe - nie dziwmy się, że prawie wszystkie
        dzieci są alergikami (i sporo dorosłych) skoro ciągle jemy: sztuczne barwniki,
        konserwanty, polepszacze smaku i zapachu! Wróćmy do natury będziemy zdrowsi
        (choć chyba biedniejsi - ostatnio znalazłam sklep w którym są prawdziwe, nie
        fermowe kurczaki - cena za kg 11,80zł)
        Pozdrawiam i miłego gotowania Kasia
        • kwiatek_leona Re: PRZECZYTAJCIE SKŁAD!!!! 12.10.05, 17:16
          Wlasnie, lektura etykietek moze byc bardzo pouczajaca. W sproszkowanym bulionie
          Knorra jedna lyzeczka zawiera ponad 50% dziennego zapotrzebowania organizmu w
          sol. I dziwic sie potem, ze narod ma problemy z nadcisnieniem!

      • krzysztof_wandelt Masz 100% racje, powoli będę elinować szczególnie, 12.10.05, 14:53
        że obiecałem bliskiej osobie nie uzywanie tego "świństwa" :) a ona zna sie na
        rzeczy bo ma cenzus w tej dziedzinie. Posługiwanie sie gotowcami to wynik
        kompleksów - najmniejszą duperelę przywoziło się z półzachodu(Budapeszt, Praga)
        lub zachodu. Te pozostałosci w pojemniczkach w kuchni stanowią pamiątkę po
        czasach gdy Polska była zniewolona przez ćwierćinteligentów z manią
        prześladowcą "Skąd on sie wziął? Dokopać mu bo stwarza dla glizdy zgrożenie!"


        Co może zastąpić dotyk kobiety? Dotyk innej kobiety... czasami :)
    • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 12.10.05, 14:47
      Skoro temat się rozkręcił dopiszę jeszcze, że te wszystkie w miarę naturalne i
      kupowane osobno zioła i ziółka przegrywają z rekinami przemysłu, bo docierają
      na nasze półki sklepowe w postaci często mocno zwietrzałej, a ich gatunek nigdy
      nie był pierwszy, nawet w ich latach młodości.
      Jest może tanio, ale często bezwonnie. W sierpniu w Budapeszcie kupiłam paprykę
      w proszku i nieco mnie zatrzęsło dlatego, że wokół padały uwagi rodaków: trzeba
      TU kupić paprykę słodką, bo u nas jest bez zapachu i smaku.
      A no właśnie. Dlaczego m.in. słodka papryka w polskim sklepie ma tylko kolor, a
      ta co ją przywiozłam (i nie zapłaciłam majątku) jest aromatyczna i ma jednak
      smak?
      Fatalny gatunek większości przypraw zniechęca do ich używania, zwłaszcza tych
      zniechęca, co nie mają czasu na dłuższe eksperymenty - jak się domyślam. Ale
      próbować warto - dla zdrowia.
      • Gość: bagatella Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 12.10.05, 20:42
        kochana, chyba sie troszke zamotalas w tym swoim wpisie, ale mocno pozdrawiam
        • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 13.10.05, 08:52
          Dzięki za pozdrowienia:) Niestety motam się nie ja tylko ci, co zajmują się
          skupem i pakowaniem zakupionych "w świecie" przypraw. Ich gatunek buja na
          pograniczu zdrowia i rozsądku z jednej strony, a niestety, smaku, z drugiej.

          Polskie zioła ciągle mają problemy z tym, że rosną często za blisko szos. A do
          tego wystarczy kupić parę torebek, żeby stwierdzić, że różnią się bardzo
          aromatem. Sposób ich przechowywania nie zawsze jest najlepszy, ale z pewnością
          dla handlowców najtańszy.

          I stąd, "niezrozumiały" dla mnie fakt jakości czerwonej słodkiej papryki
          kupionej w Budapeszcie, a kupionej w Polsce.

          W końcu, ten brak aromatyczności wielu sprzedawanych w polskich sklepach
          przypraw, popycha niemal wszystkich w objęcia gotowych, sztucznie wzbogacanych
          kostek,czy mieszanek, bo są niestety (w polskich uwarunkowaniach) często
          znacznie aromatyczniejsze. I trudno z tym walczyć.

          Mimo tych problemów nadal zachęcam do korzystania z własnych pomysłów na zioła
          i ich mieszanki, bo oczywiście im mniej chemii, tym lepiej.
          • Gość: gośc Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 13.10.05, 10:41
            to na czym Wy gotujecie zupy?
            • invicta1 Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 13.10.05, 10:44
              na wywarze z jarzyn a na czym?
            • ba_nita Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 13.10.05, 10:47
              NA wywarach mięsnych, warzywnych, mięsno warzywnych albo...na gwoździu.;-D
              • Gość: czg Re: PRZYPRAWY?! jakij firmy polecacie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 11:27
                a jeśli używacie przypraw /ja nie używam mieszanek/to jakią firmę sobie
                chwalicie.zauważyłam że są najczęściej zwietrzałe.ostatnio mi podpasował
                Prymat.z kamisem różnie bywa.Stwierdziłam że jestem uczulona na
                konserwanty/fakt że całkiem sie tego nie uniknie/ ale chociaż
                próbuję .zwłaszcza szkodzą mi gotowe soki. szkoda że w sklepach nie ma już
                nasion bazylii.chciałam wysiać do pojemnikó na zime .Gapa.musze czekać do
                wiosny.,a takie dobre pesto mi wyszło/Marge 72-pozdrawiam/ teraz na wiosnę
                kupię kilka paczek bazylii.fakt że w domu tak ładnie nie rośnie jak na balkonie
                czy działce. pozdrawiam serdecznie
                • Gość: gośc Re: PRZYPRAWY?! jakij firmy polecacie??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 13.10.05, 15:19
                  Próbowałam zrobić kiedyś taką zupę na wywarze z samych jarzyn ale niestety nie
                  była taka aromatyczna jak ta na kostce :(
                  nie wiem jak się od tych cholernych kostek uwolnić bo wcale mi się nie podoba
                  to, że na nich gotuję :(
                  m
                  • czesiag Re: PRZYPRAWY?! jakij firmy polecacie??? 13.10.05, 20:13
                  • Gość: elask Re: PRZYPRAWY?! jakij firmy polecacie??? IP: 217.79.147.* 13.10.05, 21:17
                    Weź trochę wiecej warzyw niż zwykle i daj sobie czasu na przyzwyczajenie.
                    Sprawdziłam na sobie i rodzinie - wszystkie zupy gotuję tylko na wywarze z
                    warzyw. ( pomijając rosłół i flaki oczywiście).
                  • Gość: gość rzecz może w proporcjach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 21:21
                    Jak dasz 1 pietruszkę, 2 marchewki i 1/2 selera na 5 litrów wody, nie oczekuj cudów.
                    Weź standardowe opakowanie włoszczyzny, dokup dodatkowo 1 średniego selera (to właśnie ten aromat!), daj nać selera (nie żałuj!), dokup też 1 dużą pietruszkę, bo ich skąpią w zestawach, i jeszcze lubczyk (pod koniec gotowania). Aha, doświadczenie wskazuje, że lepiej dawać jarzynę od razu do zimnej wody, a nie czekać, aż się mięso podgotuje. Dodaj od razu liść laurowy, ale z pieprzem i zielem angielskim poczekaj, aż odszumujesz wywar, bo inaczej możesz odcedzić większość ziaren.
                    Nawet bez mięsa taki wywar jest super, stosujemy go do barszczu na Wigilię - bez żadnych knoruff ;-)

                    Powodzenia :-)
                    • Gość: melmire Re: rzecz może w proporcjach? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 01:35
                      a czym mozna zastapic pietruszke? Bo u mnie niet :( Dodaja za to do wloszczyzny
                      na zupe.........rzepe, ale rzepny smak to hie do konca to co tygrysy lubia
                      najbardziej :/
                      • Gość: g Re: rzecz może w proporcjach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 07:10
                        pasternakiem
                        • Gość: melmire Re: rzecz może w proporcjach? IP: *.w86-196.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 14:19
                          Jak wyglada pasternak? Bo w googlu pokazuja sie tylko panowie Pasternakowie, a
                          nie pasternak warzywo :(
                          • Gość: g Re: rzecz może w proporcjach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 14:27
                            baaaaardzo podobny do pietruszki,na 1 rzut oka nie do odróznienia:)
                            pl.wikipedia.org/wiki/Pasternak_zwyczajny
                            • Gość: melmire Re: rzecz może w proporcjach? IP: *.w86-196.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 19:41
                              No to pasternaku tez nie ma :(
                              • Gość: bagatella pietruszka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.10.05, 21:57
                                poszukaj warzywa o nazwie PANIS, wygladem niczym nie rozni sie od pietruszki a
                                i smak ma bardzo podobny, moze to i pasternak jest
                                • Gość: melmire Re: pietruszka IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 15.10.05, 12:40
                                  Nie ma, nie ma, gdyby bylo cos podobnego do pietruszki to juz by mi w oko
                                  wpadlo :( Ehhh, przyjdzie sie dorobic domu z ogrodkiem-poki co zostane przy
                                  kostkach (a jak sie w nocy zaczne po nich swiecic, to przynjmniej na
                                  elektrycznosci oszczedze!)
    • invicta1 Re: Nie, na przekletych liberałów od zawsze... 13.10.05, 09:43
      musze przyznać Ci rację-koniec tematu
      • aganiok32 Re: Nie, na przekletych liberałów od zawsze... 13.10.05, 09:46
        :-)
    • samo Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 14.10.05, 00:44
      Czy ktoś wie jak jest "lubczyk" po angielsku?
      • lunatica Lubczyk 14.10.05, 00:56
        mam nadzieję, że nie popełniam gafy :-)
        Garden Lovage / Love parsley / Levisticum officinale / Hipposelinum levisticum /
        Levisticum paludapifolium tiny.pl/q6f8
        • Gość: melmire Re: Lubczyk IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 01:36
          haha, a jak jest ziele angielskie po francusku? Jak ono ma w ogole oficjalnie
          na imie, jak bede miala nazwe to moze sama znajde? Wlasnie skonczylam ostatnie
          ziarenka...
          • Gość: bagatella ziele angielskie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.10.05, 22:04
            znajdziesz pod nazwa 'piment de jamaique' w chinskim sklepie napewno, tam
            rowniez powinnas kupic sobie bez problemu koperek caly rok, salut
            • Gość: melmire Re: ziele angielskie IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 15.10.05, 12:41
              Dzieki! Ide odwiedzic moj ulubiony chinski sklep :)
        • samo Re: Lubczyk 14.10.05, 07:03
          Na amerykanskich stronach okreslenia love parsley nie znalazłam,ale (garden)
          lovage tak. Teraz tylko poszukiwania w sklepach :o) Dziękuję!
    • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 14.10.05, 08:26
      Popieram koncepcję dodawania większej ilości selera do wywaru. Daje
      intensywniejszy aromat. Podobnie jest z ciemną częścią pora. Warto dołożyć taki
      jakby liść pora, ale nie odcinać ciemnego.

      Poza tym smak wywaru z kostką, to faktycznie trochę jak nałóg. Trudno
      zrezygnować, ale dodając więcej warzyw plus wymieniane wyżej w postach
      przyprawy jest całkiem smacznie.
    • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 14.10.05, 08:34
      Tak mi się jeszcze z rana przypomniało, że porządna włoszczyzna, to również
      kawałek kalafiora, liść kapusty, kawałek kalarepki. Jak wonny jest kalafior -
      każdy wie. Ile zapachu napędzi kapusta - też jasne.
      Czyli wracam do początku - jedna marchewka i jedna pietruszka na gar wody, to
      tylko złudzenie kulinarne, że gotujemy wywar:) Powiedzmy, że to fatamorgana
      kulinarna. W takich warunkach smak nie istnieje.
    • aganiok32 Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo 14.10.05, 09:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26236&w=29043018&a=29899498
      z zaprzyjaźnionego forum
      myślę, że spokojnie można zrobić to w malakserze a nie w Thermomiksie
      nie wiem czy można owe wywary aż tyle czasu trzymać w lodówce ile tam jest
      napisane....
      • Gość: gośc Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 14.10.05, 14:03
        dzięki :)
        spróbuję dać więcej warzyw tak, jak piszecie.....
        może się w końcu od nich odzwyczaimy.....
        pzdr
        m
        • Gość: g Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 14:32
          mozna jeszcze taki numer wykonać-do zup, z których nie wyjmujemy warzyw-pokroić
          drobno i przed gotowaniem podsmazyć na maśle.
          • Gość: zadumana Re: PRZYPRAWY?! Znam poglady sporej części forumo IP: 213.17.230.* 14.10.05, 14:44
            Przesmażenie warzyw dodaje smaku. Można nie tylko na maśle. Jest to metoda
            bardziej kaloryczna, ale lepsza od... wiadomo czego:)
            Warzywa pokrojone w eleganckie cienkie słupki, przesmażone i dodane do np.
            kapuśniaku są bardzo smaczne i dekoracyjne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka