Dodaj do ulubionych

stara książka kucharska

    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz2bkonserwy owocowe w spirytusi 05.04.06, 11:06
      KONSERWY OWOCOWE W SPIRYTUSIE.
      Owoce konserwowane w spirytusie są bardzo rzeczą zwyczajną we Francji i krajach
      południowych, u nas mało w użyciu pomimo wyborne¬go smaku. Jeżeli zaleje się
      owoc zbyt mocnym spirytusem zrobi się z tego wyborna nalewka owocowa, owoc zaś
      straci zapach, smak właściwy i barwę. 33°/o spirytusu wystarcza do powstrzy¬ma
      fermentacji. Bierze się więc jedna trzecia spirytusu 14 próby, czyli w handlu
      znanego pod Nr. 4, a dwie trzecie wody zimnej przego-towanej i miesza razem
      jakby na wódkę czystą, dobraną wódką nalewa owoc, do którego dla słodyczy
      dokłada się syropu także w proporcyi jednej trzeciej funta na funt owocu.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka kucharska 05.04.06, 11:20
      1 Wiśnie są najlepsze czerwone łutówki szklanki, hortensje, lub białe czereśnie
      i tylko te gatunki używają się do spirytusu. Wybrać zuełnie dojrzałe, ale nie
      przestałe wiśnie, uciąć ogonki do połowy włożyć do słoja, wsypać na 3 funty
      wiśni pół łuta goździków całych, najlepiej zawiązanych w muślin, aby je łatwo
      było później wyjąć, zalać je zimnym, gęstym syropem, biorąc na 3 funty owocu l
      funt cukru i pełną kwaterkę wody, można nawet trochę więcej, nalać ten zimny
      syrop na wiśnie i dolać do pełna tak, aby wiśnie pokryło roztworem spirytusowym.
      Słoik zawiązać papierem albu-minowyrn; po czterech, a najwyżej sześciu
      ty¬godniach wystania się w ciepłej pokojowej tem¬peraturze, wiśnie będą dobre do
      użycia, wyjąć goździki i używać na deser.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz2b p1 wiśnie 05.04.06, 11:55
      1 Wiśnie są najlepsze czerwone łutówki szklanki, hortensje, lub białe czereśnie
      i tylko te gatunki używają się do spirytusu. Wybrać zuełnie dojrzałe, ale nie
      przestałe wiśnie, uciąć ogonki do połowy włożyć do słoja, wsypać na 3 funty
      wiśni pół łuta goździków całych, najlepiej zawiązanych w muślin, aby je łatwo
      było później wyjąć, zalać je zimnym, gęstym syropem, biorąc na 3 funty owocu l
      funt cukru i pełną kwaterkę wody, można nawet trochę więcej, nalać ten zimny
      syrop na wiśnie i dolać do pełna tak, aby wiśnie pokryło roztworem spirytusowym.
      Słoik zawiązać papierem albu-minowyrn; po czterech, a najwyżej sześciu
      ty¬godniach wystania się w ciepłej pokojowej tem¬peraturze, wiśnie będą dobre do
      użycia, wyjąć goździki i używać na deser.
    • anna.belle Jarku, to jest rewelacyjne :) 05.04.06, 12:23
      medal Ci się należy za pomysł i za wykonanie :)
      aż łzy lecą ze śmiechu , choćby przy takim fragmencie :)

      "O użyciu komputów surowych.
      Podają w zimie najwięcej komputy owocowe z kompotjerów, przyrządzonych w czasie
      lata. W kompotjerach syrop zwykle rzednieje, a cukier cały absorbują owoce,
      przez co należy uważać, że wylane na salaterki pływają częstokroć jak w rzece,
      co i nieładnie wygląda i źle smakuje."


      • jarek_zielona_pietruszka Re: Jarku, to jest rewelacyjne :) 05.04.06, 13:13
        staram sie zachować oryginalną pisownię. Nie ingeruje w tekst tylko go
        przekazuję w takiej postaci w jakiej jest w książce. pozdrawiam
        • anna.belle Re: Jarku, to jest rewelacyjne :) 05.04.06, 13:16
          wiem :) ale dzięki za to!
          • agapimu Re: Jarku, to jest rewelacyjne :) 05.04.06, 14:19
            mam ksiazke KUCHARZ POLSKI Marii Slezanskiej wydanie osme i niech ktos mi powie
            co to STOFIKISZ KAPUCYNSKI?czy ktos z waS WYPROBOWAL TEN PRZEPIS NA FOLIE
            ALUMINIOWA?znalazlam nawet przepis na swojska kielbase i na marynate do szynki
            i boczkow teraz bede sama robic,nawet jest przepis na pieczonego prosiaka i na
            farsze do niego i jak go w galarecie zrobic,ciezka lektura czasami slowa takie
            ze nie wiem o co chodzi,ale ciekawe przepisy.
            • roseanne sztokfisz 05.04.06, 18:43
              solony suszony dorsz - po namoczeniu i odpowiednim przygotowaniu wychadza cudne
              potrawy, probowalam w/g kuchni hiszpanskiej :)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz2b p2 reneklody 05.04.06, 20:38
      2. Reneklody, mirabelle lub inne śliwki białe, żółte lub zielone z wyjątkiem
      węgierek. Wszystkie te owoce najlepiej używać bardzo dojrzałe ale jednak nie
      przestałe. Na trzy funty takich owoców obtartych z barwy zrobić syrop z funta
      cukru;i kwaterki wody, wrzucić owoce i mieszać na wolnym ogniu ostrożnie tak,
      aby się syrop z owocem kilka razy zagotował, wtedy wyjąc owoce, włożyć w słój,
      syrop zagotować, wy szumować, wystudzić, dolać do niego na trzy funty owocu
      kwartę i kwaterkę roztworu spirytusowego, wymieszać dobrze, zalać śliwki,
      zawiązać słój papierem albuminowym, lub pę¬cherzem i zachować w chłodnem
      miejscu, a dwa lub więcej lat będą, dobre. Jest to najprostszy sposób postępowania.
      Chcąc reneklody mieć zielone, należy je brać nie zupełnie dojrzałe, nakłuć
      gęsto, następnie w słonej wodzie, biorąc na 3 funty łut soli, ostro¬żnie trzymać
      na ogniu, w zimną wodę kładąc póki nie zmiękną, co ma miejsce gdy woda jest tak
      gorąca, że palca w niej utrzymać nie moż¬na, wtedy wyjąć, w zimną wodę w której
      niech wymiękną z soli 24 godzin i dalej zalać syropem na 24 godzin, na drugi
      dzień w gorący syrop świeży wrzucić, zagotować parę razy ułożvc w słój a syrop
      wymięszać jak wyżej ze spirytusowym roztworem i zalać reneklody tak, aby pokryte
      były spirytusem.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz2b p3 brzoskwinie lub morele 05.04.06, 21:06
      3. Brzoskwinie lub morele. Brzoskwinie nie zupełnie dojrzałe ale nie przejrzałe
      obrać ze skórki, morele zaś tylko obetrzeć ze zwykłego meszku i nakłuć
      kilkakrotnie, wrzucić w gotującą wodę na l minutę, następnie osaczone wyjąć na
      sito dla obeschnięcia. Zrobić syrop z l funta cukru i pół kwarty wody na każde 3
      funty owoców. Wrzucić morele czy brzoskwinie, raz zagotować, odstawić i w
      syropie zostawić do drugiego dnia; na drugi dzień odlać syrop zagotować, wrzucić
      owoce i znowu raz zagotować, gdy wystygnie, znowu syrop zagotować, wyszumować,
      ostudzony wymieszać z kwartą roztworu spirytusowego i ułożone owoce zalać nim w
      słoju. Owoce powinny być miękkie. Obwiązać papierem albuminowym lub pęcherzem a
      w sześć tygodni używać.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz2b p4 gruszki 06.04.06, 13:02
      4.Gruszki. Na konserwę spirytusową wy¬biera się bardzo soczyste i najlepsze
      gatunki gruszek nie zbyt dojrzałe. Kładzie się gruszki do gorącej wody i trzyma
      w niej na ogniu póki nie zmiękną, aby je można łatwo obierać. Obrane kładzie się
      do zimnej wody w którą na 3 funty gruszek wcisnąć całą cytrynę. Zrobić syropu z
      l funta cukru i pół kwarty wody na 3 funty owoców, wrzucić aby się zagotowały
      raz, na drugi dzień odlać syrop, wrzucić w gorący i znowu zagotować, trzeciego
      dnia powtórzyć to działanie, uważając, żeby gruszki były miękkie, wtedy
      wystudzone układać w słój syrop wygotowany wymieszać z roztworem spirytusowym i
      zalać nim gruszki.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 wstęp 06.04.06, 13:03
      ODDZIAŁ TRZECI.
      KONFITURY SUCHE, CZYLI OWOCE
      SUSZONE W CUKRZE.

      Każdy owoc dobrze usmażony można wyjąć z syropu, osączyć dobrze na sicie,
      posypać cukrem miałkim, obsuszać w wolnem miejscu, kilkakrotnie to powtarzając,
      aby nie usechł odrazu, ale żeby tylko owoc zwiądł; takie owoce nie ustąpią
      kijowskim. Układać w pudełka sztukę przy sztuce i przekładać papierem.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 p1 agrest 06.04.06, 21:51
      1. Agrest. Agrest usmażony na konfiturę powyjmować z syropu układając na sito
      lub półmisek, żeby osiąkł zupełnie; po 24 godzinach nadziać go na cienko
      połupane trzcinki i tak na sicie lub przetaku poukładawszy posypać cu¬krem i
      postawić w ciepłem miejscu.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 p2 ananas 13.04.06, 01:57
      2. Ananas. Ananas do obsuszania, smażąc na konfiturę, trzeba krajać w plasterki,
      a chcąc go mieć na sucho, powyjmować kawałki na półmisek, żeby syrop osiąkł;
      zrobić świeży gęsty syrop z funta cukru i pół szklanki wody, doprowadzić go do
      gęstości konserwy czyli do (patrz dalej" gruszki), wrzucić w niego ananas zdjąć
      natychmiast z ognia i mieszać łyżką srebrną,, dopóki nie zacznie stygnąć, ułożyć
      jeden kawałek opodal od drugiego na sicie drucianem, postawionem w ciepłym
      pokoju a za godzinę będzie suchy
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 p3 brzoskwinie 13.04.06, 03:12
      3- Brzoskwinie. Brzoskwinie suszą sie zupełnie takim samym sposobem jak ananas,
      używając do tego brzoskwiń usmażonych po-przednio na konfiturę, lub sposobem
      kijowskim (patrz niżej ten sam rozdział).
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 cytrynowe skórki 13.04.06, 03:14
      4.Cytrynowe skórki. Używają się do tego świeże skórki cytrynowe, a że takowe
      ro¬bią się zupełnie jak skórki pomarańczowe, bez żadnej różnicy, przy
      pomarańczach, więc opi¬szę dokładnie sposób, gdyż cytrynowe, jako twardsze i
      zawierające więcej nierównie goryczy, daleko rzadziej się na suchą konfiturę robią.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: stara książka cz3 p5 gruszki 14.04.06, 00:37
      5.Gruszki. Wybrawszy podług upodoba¬nia gatunek gruszek, najlepiej cukrówki,
      panny lub bąkrety, oczyścić je z łupiny nie odrzuca¬jąc ogonka; jeżeli są
      większe, poprzekrawać na połówki, wydobyć ze środka o ile się da ziarna i
      wewnętrzną łuskę kładąc je w wodę, w któ¬rą włożyć na kopę łut ałunu w.
      proszku, żeby nie czerniały, po obraniu wszystkich, włożyć w zimną wodę w
      rondel i pod pokrywą goto¬wać do miękka, z pilnem baczeniem, aby się nie
      rozgotowały i nie były za miękkie; skoro się to uskuteczni, wyjmować ostrożnie
      łyżką durszlakową na przetak do ostudzenia. Na garniec gruszek wziąść 2 funty
      cukru, ugotować zwyczajny syrop, wyszumować, ostu¬dzić i nalać zimnym gruszki
      ułożone w jakiem szerokiem porcelanowem naczyniu. Na drugi dzień odlać syrop,
      dodać pół funta cukru, przegotować i znowu zalać gruszki wolnym sy¬ropem; tak
      codzień powtarzać, dodając zawsze po pół funta cukru, zalewać gruszki coraz
      cie¬plejszym, syropem aż do gorącego; szóstego dnia gdy syrop zagotowany ciągnąć
      się już będzie, włożyć w niego gruszki, zagotować raz, odszumować, ostudzić i
      ułożyć w słój, zalewając zawsze syropem. W miarę potrzeby wyjmować gdyż jeżeli
      się wszystkie razem obciągnie cu¬krem, wysychają i z czasem stają się za nadto
      twarde. Wyjąć z syropu na przetak, potrze¬bną ilość aby płyn ociekł, a gruszki
      obeschły nieco, trzeciego dnia wziąść syropu ze świeże¬go cukru, który
      umoczywszy tylko w wodzie, na miernym ogniu doprowadzić do gęstości konserwy, to
      jest próbując widelcem umoczo¬nym w gotującym się syropie; dmuchnąć w powietrze,
      jeżeli będą, lecieć piórka czyli nitki, to już dobry; wtedy zdjąć z ognia, każdą
      gruszkę umoczyć w cukrze i układać na półmisku po¬smarowanym oliwą, za kilka
      minut będą suche; na dopilnowaniu cukru wszystko zależy, żeby był dosyć gęsty.
      Sposób 2 kijowski. Gruszki obrane i oczy¬szczone w połówkach, gotować pod
      pokrywą w syropie lekkim, na garniec 1 funt cukru ostrożnie aby się
      nierozgotowaly; łyżką durszlakową wyjąć na przetak, do tegoż syropu do¬dać cukru
      podług proporcyi wyżej wskazanej, zagotować, żeby się zrobił gęsty, zalać wolnym
      gruszki; powtarzać to polewanie trzy dni coraz gęstszym; do zupełnej gęstości,
      zostawić w tym syropie kilka dni, można nawet obwiązawszy pęcherzem i kilka
      tygodni, a w miarę potrzeby wyjąć z syropu, osaczyć na przetaku, posypać miałkim
      cukrem, powtarzając to przez kilka dni potrząsając niemi na półmisku i ciągle
      pudrem cukrowym posypując póki nie uschną pod cukrem. Gdy trochę suchsze,
      przekładając papierem układać w suche słoje lub pudełka blaszane.
      Sposób 3. Gruszki obrać, wydrążyć ze środka; obierzyny opłókane, gotować w
      garnku nalawszy wodą; gdy się już dostatecznie wygotują, odcedzić sos; na dwie
      szklanki soku wziąść szklan¬kę miodu, zagotować razem, włożyć gruszki i w tym
      syropie ugotować na miękko; potem wyjąć na sito, niech osiąkną, gdy ostygną,
      mo¬żna je nadziać tłuczonemi migdałami, zmięszanemi z cykatą lub skórką
      pomarańczową. Sos zaś wygotować do gęstości, maczać w nim gruszki, obsypywać
      miałkim cukrem i na słomie, lub na tak zwanych lasach, w letnim piecu
      po chlebie obsuszać. Należy kilka razy powta¬rzać maczanie w sosie, obsypywanie
      i obsusza-nie; gdy już dobrze stężeją i obeschną, jeszcze raz posypać każdą
      cukrem i zupełnie zimne, wystudzone, po wyjęciu z pieca, układać w słoje w
      suchem miejscu chować.
      Sposób 4. Gotować gruszki w sosie z obierzyn, osłodzonym miodem, na wpół z
      piwem, długo, ażeby stały się żółte i przezroczyste; włożywszy potem na przetak,
      spłaszcza się je cokolwiek i nadziewa następną mieszaniną: ja¬błek i gruszek,
      obranych, ugotowanych i usiekanych jak najdrobniej po połowie, do tego dodać
      skórek pomarańczowych ugotowanych i usiekanych, cynamonu, goździków kilka i
      miodu, przesmażyć tę massę, aby zgęstniała, ostudzić i potem
      nadziewać nią gruszki. Sos w którym się gotowały gruszki, wysadzić na
      syrop, maczać je w nim i na przetakach lub
      słomie w wolnym piecu, kilkakrotnie suszyć,
      codzień maczając w owym syropie, przez co pięknego nabiorą, koloru.
      • Gość: martha Panie Jarku! IP: *.aspektsc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 21:51
        Dlaczego zaprzestał Pan podawania tych wspaniałych przepisów?
        Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg! (i myslę że nie tylko ja:)
        • zyrafa46 Re: Panie Jarku! 27.08.06, 00:12
          PANIE JARKU. GDZIE stanie Pana pomnik? Tyle pracy, TYLE pisania. Jak ja Pana
          podziwiam.

          Pani Martho, czyż sumienia Pani nie ma????????????
          Daj Pani odpocząć człowiekowi.
          Ż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka