Dodaj do ulubionych

Jak w Restauracji!!!

22.11.02, 11:42
No wlasnie... Cierpimy na kompleks restauracji.

Chcemy jesc, jak w restauracji, podawac, jak w restauracji

Dlaczego????


Ludzie bogaci jedzenie jak w restauracji uwazaja za podrzedne,

Moim zdaniem maja racje, bo tylko bardzo nieliczne ( i BAAARRRDDDZZOOO!!!
DDDRRROOOGGGIEE!!!!) restauracje podaja jedzenie naprawde na poziomie.

Wszystkie ziemniaki zapiekane w folii, spagetti takie to a takie - to
tzw "catch" dla ludzo niebywalych (na s;onach) ( przepraszan, jesli kogos
urazilam), salsa, i inne to potrawy proste ( cos takiego jak kartofle z
siadlym mlekiem) i nie ma sie czym zachwycac.

Ja tam za kartofle z siadlym mlekiem oddalabym krewetki po sechuansku ( i
inne duperele), bo uwazam ze dobra kuchnnia to swieze skladniki, bez
chemicznych smieci i resteuracyjnych ulepszaczy, i troska w przygotowaniu
potrawy - wwszystko inne to blichtr!!!
Obserwuj wątek
    • waldekszprycha Re: Jak w Restauracji!!! 22.11.02, 11:57
      no jasne! wiadomo, ze najlepiej jest jadac w swoim miejscu, gdzie mozesz czuc
      sie swobodnie, puscic muzyke jak a lubisz, glosno gadac z gscmi i smiac sie do
      rozpuku ile wlezie, jesc na podlodze (albo z podlogi:) na lozku, na stole, przy
      stole, tanczyc spiewac, skakac, grzebac w jedzeniu, polykac kluski i wyciagac
      nosemi, ukladac z jedzenia rozne ksztalty... no i kwestia samego jedzenia -
      gatunku, zaufana osoba, ktora nigdy nie bedzie probowac cie potajemnie otruc.
      ja osobiscie najbardziej lubie jadac w kuchni, kiedy widze jak sie pichca
      potrawy, moge dogladac zapiekanki w czasie gdy popijam winko i gawedze sobie
      milo.
      a wy? jaki jest wedlug was najlepsze miejsce do jedzenia? czy powinno sie je
      celbrowac, jak chcieliby milosnicy restauracji?
      • hania_76 Re: Jak w Restauracji!!! 22.11.02, 12:15
        waldekszprycha napisał:

        > a wy? jaki jest wedlug was najlepsze miejsce do jedzenia? czy powinno sie je
        > celbrowac, jak chcieliby milosnicy restauracji?

        To zależy. Najmilsze na świecie jest jedzenie w domu, ale jedzenie w dobrej
        restauracji (tzn. takiej, w której podają naprawdę dobre jedzenie, wino, która
        nie odstrasza relacją cen do jakości oraz atmosferą) też jest przyjemne.

        A co masz na myśli mówiąc o celebrowaniu jedzenia?

    • Gość: Nina1 Re: Jak w Restauracji!!! IP: 213.76.128.* 22.11.02, 12:08
      No tak, masz rację, ale - je przynajmniej- do restauracji chodzę też z innych
      powodów niz samo jedzenie : próbuję jedzenia nieco bardziej egzotycznego,
      którego nie umiem / nie moge zrobić w domu (składniki, sprzęt, czas!!!). Mam
      okazję zwyczajnie pobyć ze swoim mężem, oderwać się od różnych domowych
      obowiązków, w domu przy naszym trybie życia zawsze jest coś do zrobienia.
      Spotykam się z przyjaciólmi, których nie mogę / nie chce ugościc w domu, miło
      się rozmawia jedząc i popijając wino. Poza tym znam bardzo wiele niedużych
      restauracji, niekoniecznie super drogich, które oferują po prostu dobre
      jedzenia!
      Ale faktem jest że łatwiej tego typu lokale znależć we włoszech czy francji :(,
      u nas bardzo często nawet drogie restauracje prezentują żenująco niski poziom...
      • Gość: Senin Re: Jak w Restauracji!!! IP: *.prem.tmns.net.au 22.11.02, 22:21
        Alez ja nie jestem przeciwko jadaniu w restauracji. Jestem tylko sceptyczna co
        do jakosci jedzenia domowego, jesli okreslenie "jak w restauracji" ma byc
        wyznacznikiem owej jakosci.

        To niektore restauracje ( te mniejszych lotow, oczywiscie) podpieraja sie
        czasami okresleniem "home made to czy tamto", i to nie tylko w Polsce.
    • Gość: neo o czym wy mowicie???!!! IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 22.11.02, 23:11
      Ludzie!!
      Jestem bardzo czestym gosciem restauracji i zdaje sie nie za zbytnio wiecie co
      mowicie albo nie do tych restauracji chodzicie!!
      Uprzejmie zapraszam do zrobienia w domu steku z polędwicy na półkrwisto - tylko
      tak żeby rozpływał się w ustach i nie potrzebna do tego była piła
      łańcuchowa !!!. Uprzejmie zapraszam do zrobienia w domu zarzueli z sześcioma
      gatunkami ryb morskich, lina w śmietanie (reaturacja "Pod Złotym Linem"),
      golonki zapiekanej z grochem do której nie potrzebujesz noża bo się rozpada pod
      widelcem taka jest miękka (Adler), krewetek królewskich w czosnku (całych!!)
      itp, itp, itp.
      Nie wymieniam już restauracji z kuchniami "regionalnymi" - z kuchnią libańską,
      afrykańską, indyjską, tajską (wg. mnie najlepsza kuchnia na świecie -
      spróbujcie MORNING GLORY)itp itd.
      NIe ma nic przyjem,niejszego niż po takich posiłkach "łyknąć" na deser
      szklaneczkę Famous Grouse

      pozdrawiam
      • Gość: Senin Re: o czym wy mowicie???!!! IP: 144.138.213.* 23.11.02, 06:09
        Gość portalu: neo napisał:

        > Ludzie!!
        > Jestem bardzo czestym gosciem restauracji i zdaje sie nie za zbytnio wiecie
        co
        > mowicie albo nie do tych restauracji chodzicie!!
        > Uprzejmie zapraszam do zrobienia w domu steku z polędwicy na półkrwisto -
        tylko
        >
        > tak żeby rozpływał się w ustach i nie potrzebna do tego była piła
        > łańcuchowa !!!.

        S: to zalezy od gatunku miesa i ....mozna, uwierz mi na slowo

        Uprzejmie zapraszam do zrobienia w domu zarzueli z sześcioma
        > gatunkami ryb morskich, lina w śmietanie (reaturacja "Pod Złotym Linem"),
        > golonki zapiekanej z grochem do której nie potrzebujesz noża bo się rozpada
        pod

        > widelcem taka jest miękka (Adler),
        S:
        A niby dlaczego mialoby sie nie dac???

        >krewetek królewskich w czosnku (całych!!)

        Nie rozumiem, coz w tym wielkiego ze sa cale??? Przeciez takie byc powinny.
        Wyglada na to ze na ogol w restaurecjach podaje sie jakie, posiekane????
        Nie jest zadna wielka sztuka przyrzadzenia krewetek w czosnku. Wlasciwie to
        bardzo proste. I zwykla gospodyni domowa, z kucharskim zacieciem tez to moze
        zrobic




        > Nie wymieniam już restauracji z kuchniami "regionalnymi" - z kuchnią
        libańską,
        > afrykańską, indyjską, tajską (wg. mnie najlepsza kuchnia na świecie -
        > spróbujcie MORNING GLORY)itp itd.

        Nie jest to wcale nieosiagalne..


        Ale, zgodze sie, trzeba sie tego najpierw nauczyc (dobrego gotowania) zapalu
        zwykle nabiera sie po wizycie w dobrej restauracji. No i nie ma tego paprania
        sie w kuchni....


        > NIe ma nic przyjem,niejszego niż po takich posiłkach "łyknąć" na deser
        > szklaneczkę Famous Grouse
        >
        > pozdrawiam


        Ja tez

        Senin
    • momi Re: Jak w Restauracji!!! 22.11.02, 23:31
      Na całym świecie jedzenie naprawdę ekskluzywne jest świeże.Jeśli melon to
      dojrzewający w słońcu, a nie w pudle na statku czy w magazynie. Zachwycają mnie
      takie kuchnie,które opierają się na swieżych składnikach z produktów
      dostępnych w danym regionie.Niestety nie smakuje mi sałatka caprese podana zimą
      nawet w najdroższej restauracji z prostego powodu:pomidory nie wygrzane w
      słońcu są bez smaku i z pewnościa nie nadają sie do tej sałatki.Polskie
      restauracje robią interes na polskich kompleksach:byle obco brzmiało, byle było
      modnie. Owszem owoce morza są pyszne, ale świeże .A restauracje stawiają raczej
      na entourage a nie na jakość tego co podają. Wymyślne nazwy, "marmury" wokół
      dają niektórym złudzenie wykwintności.I lepszy dla nich ananas z puszki w
      środku lata niż swojskie jagody o niezwykłym smaku. Dla mnie wykwintnym daniem
      są pierogi z kapustą i grzybami przygotowywane przez Mamę i wiele innych
      bezpretensjonalnych ,świeżych dań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka