Gość: maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.02, 17:24 moja przyjaciółka na kolację z ukochanym postanowiła zaszaleć z małżami,ale pomysły nam się skończyły ,poradźcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: meg Re: małże IP: parink* / *.chello.fr 22.11.02, 19:39 Jesli malze swieze to: 2 lub 3 cebule szalotki podsmazyc na masle w duzym garnku. Malze umyte ( otwarte wyrzucic! )i obrane ze wszystkich glonow wrzucic do garnka z cebula. Dolac troche bialego wytrawnego wina, jak sie go nie ma, to moze tez byc ocet winy. Dobrze wymieszac. Gotowac pod przykryciem na duzym ogniu az do otwarcia muszelek ( ok.5min ). Jak malze beda juz otwarte, mozna ale nie koniecznie dodac smietany i dobrze wymieszac. Tam gdzie mieszkam, tak przygotowane malze mozna zjesc w restauracjach na plazy. Aha; podaje je sie przykryte w osobnych, glinianych miseczkach - z frytkami na oddzielnym talerzu; popija sie bialym winem. Zamiast widelcow i nozy uzywa sie pustych muszelek jako szczypcow; bardzo fajna zabawa!! Potrawa bardzo prosta i bardzo pyszna. Zycze smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: małże IP: parink* / *.chello.fr 22.11.02, 19:41 i zapomialam: podczas gotowania dodac posiekana natke pietruszki (duzo ) Pozd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: małże czy ostrygi? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 23.11.02, 00:28 to troche roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: małże czy ostrygi? IP: parink* / *.chello.fr 25.11.02, 12:10 Artur, Ja pisalam o malzach, ktore sie je tylko gotowane ; ostrygi najciesciej surowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: małże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.02, 18:21 ale czy te małze gotujecie w wodzie ( ile wody ) czy tylko w samej cebuli Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: małże 24.11.02, 18:42 jesli masz drobne jasne muszelki tzw clams to proponuje : 3 lyzki oliwy rozgrzac na glebokiej patelni dodac 3, 4, 5 .... rozdrobnionych zabkow czosnku jak zacznie pachniec i zeszkli sie dodac wino biale i muszle, ja zawsze dodaje clam sauce- w Pl do dostania w sloiku, razem z malzami firmy Abba, mozna dodac lyzeczke maki dla zageszczenia sosu- wole bez , posiekac bardzo duzo natki, swiezy pieprz. sos polaczyc z linguine czy fettucine/ ugotowanymi al dente koniecznie bo mushi pasta jest bleeee/ , podawac z bialym winem i bagietka- sos jest pyyyycha jesli masz czerne muszelki tzw mule to pyszne jest: 3 lyzki oliwy, czosnek , cebula, dymka szczypior moze byc por -podsmazyc, dodac posiekane i obrane ze skorki pomidory, biale wino, muszle przykryc gotowac do otwarcia muszelek - w obu przepisach, dodac zielenine- natke koper, spieprzyc osolic podawac w wielkiej misce, z duza iloscia wina i bagietek. jesc rekoma :::))))) pycha och jak ja lubie muszle, wszystkie : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: małże IP: parink* / *.chello.fr 25.11.02, 12:17 W moim przepisie nie ma wody. Po prostu wrzucasz malze do goracego garnka, w ktorym zeszklilas juz cebulke. Podczas gotowania musisz je koniecznie przykryc bo innaczej cala para i cieplo wyleci i muszelki sie nigdy nie otworza! Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
do~ Re: małże 25.11.02, 12:34 Meg, ja jadlam tak przygotowane malze z bagietka, czy to znaczy, ze Ty mieszkasz w Belgii? Tylko tam nam podano do tego frytki.... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: małże IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 13:52 do~ napisała: > Meg, ja jadlam tak przygotowane malze z bagietka, czy to znaczy, ze Ty mieszkas > z w Belgii? Tylko tam nam podano do tego frytki.... > Pozdr. W Bretanii i Normandi we Francji tez podaja z frytkami, ale z bagietka chyba lepsze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: małże IP: *.ampluscom.pl 25.11.02, 14:40 > W Bretanii i Normandi we Francji tez podaja z frytkami, ale z bagietka chyba > lepsze :)) W Bretanii i Normandi we Francji les mules kosztowaly niewiele ponad 20F .. moze 4-6E klikanascie zeta za KG taniej niz u nas filet z dorsza kazdy se moze kupic i zjesc jak lubi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: małże IP: *.ampluscom.pl 25.11.02, 12:40 jesli małze to tylko świeze (mrozone maja sie jak 3 do 1) a swieze to tylko pewnie w warszawie za sume razy trzy co we francji, belgi, ..) mysle ze raczej nalezy pojechac do nich do malży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: małże IP: parink* / *.chello.fr 25.11.02, 15:43 Malze z frytkami to rzeczywiscie specjalnosc belgijska; u mnie w Normandi tez tak sie je je; prawda tez ze "les moules" to potrawa bardzo tania: kg moules kosztuje ok.2Eu w sklepie, ale jadlam tez to samo danie za 15Eu w restauraci. Nie wiem czy mozna dostac w Polsce swieze malze (musza byc absolutnie swieze!!!, niesmierdzace i nieotwarte !!!), ale jak sie ich nie ma to mozna tez mrozone np. do sosu podawanego do ryby, do paëlli, do pizzy z mrozonymi krewetkami. Az mi sie jesc zachcialo :)) Do~: We Francji wszystko sie podaje z bagietka; Francuzi nie potrafia bez bagietki zyc!!:) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmora Re: małże IP: *.bphpbk.pl 26.11.02, 12:06 Achhhh... jak ja uwielbiam malze... a po przeczytaniu tego watku nabralem strasznej ochotki :) tylko jest maly problem z zapatrzeniem :( mieszkam od jakiegos czasu w Warszawie i kupuje swierze malze w hypernowej ale ostatnio nie sprowadzaja, powiedzieli mi ze dopiero przed swietami :((( ..jejku nie wytrzymam do swiat ... a Wy gdzie sie zaopatrujecie w swierze muszelki ? :) pozdrawiam zmora Odpowiedz Link Zgłoś