Dodaj do ulubionych

Pischinger

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 17:02
Witam
Czy wafle można przekładać inna masą, niż na bazie masła?
Maria
Obserwuj wątek
    • Gość: eLBe Re: Pischinger IP: *.*.*.* 10.01.03, 09:59
      Mnie się zawsze kojarzył z zupełnie inną masą. Taką podobną do kajmaku tzn.
      mleko z dużą ilością cukru i wanilią powoli gotowane, aż osiągnie złotobrązowy
      kolor i konsystencję gęstego kremu. Zresztą na tej bazie można fantazjować z
      innymi dodatkami (kokos, orzechy, sezam i czy ja wiem co jeszcze).
      • Gość: Maria Re: Pischinger IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 11:34
        Dziękuję Ci bardzo, to dobry pomysł na taką masę.
        We wszystkich przepisach jakie znalazłam, mówi się o masie na bazie masła.
        Pozdrawiam - Maria
        • the_ladybird Re: Pischinger 10.01.03, 13:34
          Mówisz o takej, w której jest też kakao (czekolada) i mocny alkohol?
          Mniam, idę po wafle :)
    • Gość: Mimi Pischinger z karmelem IP: *.krakow.pl 10.01.03, 19:17
      Ja kiedyś robiłam takiego z karmelem.
      Trzeba wziąść puszkę SŁODKIEGO skondensowanego mleka. Włożyć do garnka. Nalać
      pełny garnek wody i gotować tak ze 2 godziny. Po otwarciu puszki znajdziesz w
      środku pyszny słodziutki karmel. Mozna dosypać do niego trochę kakao.
      • Gość: dana33 Re: Pischinger z karmelem IP: *.j1.actcom.co.il 11.01.03, 00:52
        Gość portalu: Mimi napisał(a):

        > Ja kiedyś robiłam takiego z karmelem.
        > Trzeba wziąść puszkę SŁODKIEGO skondensowanego mleka.
        Włożyć do garnka. Nalać
        > pełny garnek wody i gotować tak ze 2 godziny. Po
        otwarciu puszki znajdziesz w
        > środku pyszny słodziutki karmel. Mozna dosypać do niego
        trochę kakao.

        to co wyzej opisujesz, Mimi, to slynne argentynskie
        dulce de leche, zrobione latwo i szybko, i o samo o czym
        pisze eLBe, tylko ona opisuje domowy wytwor tego samego
        dulce de leche. propocje sa kilo cukru na litr mleka, i
        gotowac trzeba okolo 6 godzin. najlepiej w garnku, korego
        nie zal, ze sie "zaklei". argenynczycy maja spsob:
        wrzucaja do takiego garnka garsc szklanych kulek, kore w
        czasie gotowania "mieszaja" ta mase, trzeba "pomoc lyzka"
        ale one robia czes pracy. tylko nie zpomniec policzyc ile
        kulek sie wrzucilo i ile sie poem wyjelo!!!!
    • Gość: 0na Re: Pischinger IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 07:56

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka