Dodaj do ulubionych

czas nalewek powoli ....

21.06.06, 12:18


Czas nalewek letnich wraca powoli – truskawkówka już teraz, wisnie
niedługo....
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19184311&a=19212244
Mieta i cytryny zawsze J
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19700033&a=19703251
i taka:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=27835406&a=27835406
i zlewamy światło butelkowe...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28489587&a=28489587

Obserwuj wątek
    • iwu Re: czas nalewek powoli .... 21.06.06, 13:44
      Może się otworzą:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19184311&a=19212244

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19700033&a=19703251

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=27835406&a=27835406

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28489587&a=28489587

      • jacek1f przepraszam i dzieki:-) zły dzień jakis czyco? n/t 21.06.06, 13:54
    • Gość: elissa0 może głupie pytanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 15:12
      czy te zasypane poczatkowo owoce np. w słoiku zakręcamy czy tylko przykrywamy
      płótnem?
      • jacek1f ja i truskawki i wisnie jak zasypywalem, to zakrec 21.06.06, 15:32
        alem sloje. I potrzasalem i obracalem co jakis czas.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: ja i truskawki i wisnie jak zasypywalem, to z 21.06.06, 16:42
          Witam sąsiedzie. Ja w tym roku zrobię coś bardzo ozdobnego. pozakładałem kilka
          butelek półlitrowych na zawiązki gruszek na drzewku gruszy. butelki
          przymocowałem sznurkami. teraz czekam do jesieni aż dojrzeją. później zaleje to
          wódką ok 50 i odstawię na kilka tygodni.po tym czasie jeżeli będzie mało słodkie
          dam syropu cukrowego lub miodu o na święta lub sylwestra bardzo dekoracyjny
          trunek nalewka z gruszką w butelce.
          kiedyś dawno temu gdy byłem mały, wuj robił takie właśnie nalewki. Ja nie mogłem
          się nadziwić ja wuj wkładał takie duże gruszki przez tak małą szyjkę. teraz wiem
          i robię tak samo.pozdrawiam
          • jacek1f :-) dobre! widzialem kiedys jak ogorki robili tak 21.06.06, 16:49
            w dziwnych ksztaltach:-) ...ale z nich nalewki nie smaczne...

            Moze z papierówek swoich zrobic tak? :-)
            pozdrawiam
            • jarek_zielona_pietruszka Re: :-) dobre! widzialem kiedys jak ogorki robili 21.06.06, 17:07
              z papirówek nie wiem one są dość delikatne iszybko zmienią się w paćkę a zielone
              gdy są twarde to nie mają jeszcze tego smaku co trzeba. ja myślę zeby jeszcze
              spróbować ze śliwkami takimi dużymi i twardymi i założyć na nie bytelki po
              200ml. w tym roku śliwek u mnie na działce jak na razie dość dużo tylko mszyca
              okrutna i już cztery razy pokrzywą pryskałem. co do Twojej truskawkowej to
              wygląda pysznie i pewnie tak smakuje, mankament dla mnie w tym że ja nie lubię
              truskawek, całe szczęście, że już czerśnie się zaczynają.:) pozdrawiam
              • Gość: g Re: :-) dobre! widzialem kiedys jak ogorki robili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 20:44
                "gruszkówka williamsa" z owockiem
                brennerei-walcher.com/engl/produkte-detail/artikel-103.htm
                i Calvados z "jabłkiem uwięzionym"
                coeur-de-lion.com/produits_gamme_pommes.php?lang=fr
                Tyle, że to destylaty owocowe, a nie nalewki:), ale technika "wkładania" owoców
                taka sama.
                • jacek1f Andrzeju! Sam bym chciał wiedzieć...! n/t 21.06.06, 21:33
                  • jacek1f kurna sorry! .. gdzie czeremchy!? n/t 21.06.06, 21:34
    • mysiulek08 Re: czas nalewek powoli .... 21.06.06, 19:32
      U mnie zalane juz :
      figi swieze
      winogrona ciemne bez pestek
      kokos (zobaczymy co z tego wyjdzie)
      • figa9 zalana figa ja Ci dam! ;)Nic dzisiaj nie piłam.n/t 22.06.06, 16:58

        • qubraq Re: zalana figa ja Ci dam! ;)Nic dzisiaj nie piła 22.06.06, 20:19
          figa9 napisała:

          > zalana figa - ja Ci dam! ;)Nic dzisiaj nie piła...

          :-)) a wiesz, stoi u mnie od kilku lat nalewka wg recepty "figi" ktora sie potem
          przechrzcila na "Nalewkę figową" bo sie nagle pokazaly 3 "figi" na naszym
          forum kuchennym... niestety "Nalewka figowa" zniknęła i została wyrejestrowana
          z GW a nalewka wciąż stoi - reflektujesz?
        • fettinia jeszcze hihi:)zalana figa-fajny widok musi byc:)n/ 23.06.06, 15:34

    • qubraq Re: czas nalewek powoli .... 21.06.06, 20:35
      Jacku, widziałeś może gdzieś czerechy czyli czereśnio-wiśnie? dwa lata temu
      zrobiłem 2 litry ale prawie wszystko poszło na naszych psotkaniach.
      Nie wiesz czy ktoś sie wybiera pojutrze do StaregoMłyna na wieczór świetojański?
      • taj_pan Re: czas nalewek powoli .... 22.06.06, 00:26
        przedwczoraj przywiozłem z działki na Suwalszczyźnie 5 sadzonek czeremchy. tej
        najbardziej słodkiej i aromatycznej. dwa wiadra owocu zbierałem z dwóch drzewek.
        a na prawdziwe z biory wybieram się we wrześniu. ostatnio nazbieraliśmy z żon 9
        wiaderek po 10 litrów tego owocu. wyszł sporo soku, nalewki i dżemu. pozrdrawiam
        • jacek1f hm, TajPanie:-) czego dotyczy Twoj post o jezyku? 22.06.06, 08:19
        • qubraq Re: czas nalewek powoli .... 02.07.06, 22:56
          taj_pan napisał:

          > przedwczoraj przywiozłem z działki na Suwalszczyźnie 5 sadzonek czeremchy....

          Marzę o Twoich czeremchowych jagodach choc trochę na nalewkę, a mieszkam w
          Warszawie; jakie mam szanse na jesieni cos wyprosić od Ciebie?
          Andrzej
      • qubraq Powtarzam: 22.06.06, 12:40
        Cz e r e ch y czyli czereśnio-wiśnie?
        Czeremchę znam tylko z kwiatów o przepieknym zapachu i z Zespołu Ludowego
        "Czeremszyna".
    • default Re: mam pytanie... 22.06.06, 13:23
      Wyczytałam tu m.in. przepis na nalewkę z pigwy. Rozumiem, że chodzi faktycznie
      o owoce pigwy, a nie pigwowca? Czy to wszystko jedno czy nie ? Bo kiedyś
      próbowałam nalewki z pigwowca i była rewelacyjna, potem sama robiłam z pigwy i
      szczerze powiedziawszy była taka sobie. I nie wiem czy to kwestia różnicy w
      smaku i aromacie tych owoców, czy kwestia nieumiejętnego przyrządzenia ? Będę
      miała w tym roku i jedne i drugie i zastanawiam się czego lepiej użyć.
      • jacek1f hm, raczej chodzi o pigwowca - z krzaków te owoce 22.06.06, 13:31
        , nie z drzewa pigwy:-)

        • default Re: hm, raczej chodzi o pigwowca - z krzaków te o 22.06.06, 13:38
          Dzięki, też mi się wydaje, że z pigwowca są dużo bardziej aromatyczne, bo te
          wielkie "gruchy" z pigwy takie bezpłciowe jakieś....
          • qgaw Re: hm, raczej chodzi o pigwowca - z krzaków te o 28.06.06, 19:49
            default napisała:

            > Dzięki, też mi się wydaje, że z pigwowca są dużo bardziej aromatyczne, bo te
            > wielkie "gruchy" z pigwy takie bezpłciowe jakieś....

            Ha ha zastanawiałem nad przyczyną, dlaczego moja nalewka wyszła taka bezpłciowa,
            i mam odpowiedź - użyłem "gruch”.
            • qubraq Re: hm, raczej chodzi o pigwowca - z krzaków te o 28.06.06, 20:20
              qgaw napisał:

              > default napisała:
              >
              > > Dzięki, też mi się wydaje, że z pigwowca są dużo bardziej aromatyczne, bo
              > te
              > > wielkie "gruchy" z pigwy takie bezpłciowe jakieś....
              >
              > Ha ha zastanawiałem nad przyczyną, dlaczego moja nalewka wyszła taka
              bezpłciowa
              > ,
              > i mam odpowiedź - użyłem "gruch”.

              Jeśli chcesz tę nalewkę "płćiową" uczynić to weź te surowe gruchy, pokrój w
              plasterki, posusz w cieniu kilka tygodni i dopiero teraz nastaw na rok np. -
              radykalna różnica! robie zreszta to samo z częścią pigwowca - przesuszam i
              dopiero wtedy nalewam - jest zupełnie inna malewką - bardziej wyrazistą... z
              nutą - jakbym powiedział - korzenną! Spróbuj a nie pożąłujesz... :))
              ... i pamietaj ze sama "nastojka" to dopiero połowa roboty; po okresie stania
              zaczyna sie poszukianie odpowiedniej nuty dla niej, jej mozolne kształtowanie,
              moderowanie, dosmakowywanie czyli podrasowywanie, slodyczami i goryczami,
              przyprawami zapachowaymi i pikantnymi - to tak jak stworzenie cudownego
              pachnidła dla panny młodej na moc poślubną... :)))
              -
              Andrzej
              • jarek_zielona_pietruszka brawo co za porównanie :) 29.06.06, 00:47
                perfumy dla zmysłu powonienia tylko natomiast nalewka dl wszystkich amysłów
                służyć może. wspaniały smak aromat kolor. no i rozbudza wyobraźnię. pozdrawiam
                • qubraq Re: brawo co za porównanie :) 01.07.06, 17:21
                  jarek_zielona_pietruszka napisał:

                  > perfumy dla zmysłu powonienia tylko natomiast nalewka dl wszystkich amysłów
                  > służyć może. wspaniały smak aromat kolor. no i rozbudza wyobraźnię. pozdrawiam

                  Przepraszam za nadmierne rozkręcenie tematu ale cos w tym jest - sami spróbujcie
                  kapnąć kilka kropelek esencji waniliowej na waszą pościel... :))))
        • charl75 Re: hm, raczej chodzi o pigwowca - z krzaków te o 27.06.06, 14:11
          a mnie tez sie wydaje, ze robilam z pigwowca wlasnie - takie male owocki jak
          jabluszka, duuuuuzo pestek. A pigwe mama przyniosla wlanie pozniej ,taka jak
          male gruszki i smak i aromat nie ten:)
    • Gość: ofka Re: czas nalewek powoli .... IP: *.chello.pl 22.06.06, 14:03
      Nalewka dla bardzo cierpliwych - przepis znalazłam w książce "Owoce" autorstwa
      Boba Flowerdew. Orzechami włoskimi - nakłutymi - napełnić butelkę o szerokiej
      szyjce i zalać koniakiem. Zamknąć, po roku zlać koniak do gąsiorka, a orzechy
      zalać winem. Po roku wino zlać do gąsiorka z koniakiem, orzechy zalać nowym
      winem, odczekać następny rok, zlać wino do gąsiorka, a orzechy zasypać cukrem.
      Po kolejnym roku syrop odcedzić do gąsiorka i nareszcie można delektować się
      nalewką. Może ktoś już robił podobny specjał i powie, czy warto?
      • jacek1f :-))) chciałem spróbowac ale Kólko AA po sąsiedzku 22.06.06, 14:06
        nie wytrzymało w drugim roku...:-)))
    • linn_linn Re: wloska orzechowka 23.06.06, 08:21
      Zgodnie z wloska tradycja jutro w nocy / nad ranem / zbiera sie orzechy na
      orzechowke. Jesli kogos interesuje przepis / w sklad wchodza ziarna kawy,
      cynamon i skorka cytryny: oczywiscie takze orzechy /, chetnie wstukam.
      • linn_linn Re: wloska orzechowka 23.06.06, 08:29
        A moze ktos chce przetestowac likier z lisci wisni? U mnie trudno o wisnie, co
        dopiero o liscie wisni...
        • qubraq Re: wloska orzechowka 23.06.06, 09:10
          linn_linn napisała:

          > A moze ktos chce przetestowac likier z lisci wisni? U mnie trudno o wisnie,
          > co dopiero o liscie wisni...

          Ja bardzo proszę! Czy robi sie go podobnie jak listówkę smorodyniową?
          Andrzej
          • linn_linn Re: likier z lisni wisni 23.06.06, 09:20
            Tego nie wiem.

            Likier z lisci wisni
            www.coquinaria.it/ubb/ultimatebb.php?/ubb/get_topic/f/5/t/005529.html
            100 lisci wisni umytych i wysuszonych
            500 g cukru
            1 butelka czerwonego Chianti Gllo Nero
            250 g spirytusu
            - do duzej butelki wlozyc liscie, wsypac cukier i wlac Chianti
            - po 15 dniach przelac wszystko / oprocz lisci / do innej butelki
            - dodac spirytus
            - odstawic na kilka miesiecy


            • qubraq Re: likier z lisni wisni 23.06.06, 09:32
              Linn kochana! venti quatro mila bacci per Te, molto grazie!!!

              www.google.com/search?hl=pl&q=list%C3%B3wka&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl

              Andrzej
      • lalhuna Re: wloska orzechowka 23.06.06, 21:26
        witam, bardzo bardzo proszę o orzechówkę!
        pozdrawiam,
        lhuna
    • qubraq Re: czas nalewek powoli .... 23.06.06, 10:27
      Kiedyś Wędrowiec szczeciński zaproponował taką nalewkę:
      - wziąć duży słój szczelnie zakręcany,
      - nalać doń pół litra spirytusu 95%gobędzie to raptem warstwa parucentymetrowa,
      - zawinąć w gazę ćwierć kilograma malin czystych i suchych i powiesić ten
      mieszek-woreczek nad lustrem spirytusu na pewnej wysokości ale nie mniejszej
      niż 5-7 cm (zaraz powiem dlaczego) w taki sposób zeby trzymając w jednej ręce
      sznureczek od woreczka z malinami można było drugą ręką zakręcić szczelnie
      pokrywkę mocując jednocześnie w ten sposóm sam sznureczek; gazowy woreczek nie
      powinien dotykać ścianek słoja - powinien sobie po prostu wisieć w atmosferze
      nasyconej parami C2H5OH; efekt jest taki ze do spirytusu zacznie skapywać
      malinowa ciecz "w kolorze malinowym" natomiast same maliny w woreczku zaczną
      jak gdyby "wysychać" a po kilku tygodniach zamienią sie we wiórki. robiłem to
      kilka razy - raz zaczął mi sie tworzyć jak gdyby białawy stalaktyt wyglądający
      jak sopel sięgający az do powsatajacej na dnie słoja malinowej "zupy". po 3-4
      tygodniach zakończyłem tę zabawę suchotnicze maliny z woreczka wywaliłem precz
      a roztwór zlałem do butelki i zostawiłem na postanie sobie -
      Ten produkt gazowej alkoholowej ekstrakcji soku malinowego jest pyszny i bardzo
      mocny - ma tylko tyle cukru ile miały w sobie rzeczone maliny! a jak pachnie...
      Spróbuje cos takiego zrobic z tyruskawkami - zapraszam do zabawy!
      ale pamietajmy zeby zakretka słoja była szczelna, aha i jeszcze, tak myslę -
      dobrze byłoby wstępnie wygotować gazę po przyniesieniu jej z apteki bo diabli
      wiedzą co za apretury antyseptyczne sie na niej znajdują a spiryt wyciągnie
      wszystko!
      Andrzej
      • Gość: kinga jacek1f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 10:31
        Ja wiem,że to pytanie może zabrzmieć dziwnie ale zasypałam wczoraj truskawki
        cukrem,zakręcilam słój:)i nie wiem tylko czy mam go trzymać w lodówce?Zdaje mi
        się,że tak bo inaczej w cieple skiśnie i wyjdzie wino ;D ale nie jestem pewna
        dlatego pytam.
        • jacek1f trzymasz w cieple wlasnie! Cukier zabija! ;_) n/t 25.06.06, 13:35
        • elissa0 czy to nie wybuchnie... 26.06.06, 23:13
          na tym parapecie?bo te truskawki idą u mnie w górę i coś syczy... brrr
          • jacek1f Elisso - 2-3 dni na słońcu, potrząsać! - Do rozpus 27.06.06, 08:04
            zczenia cukru całkowitego. Wtedy juz mopżna dalej.

            Jeżeli ma wybuchnąć, to oczywiscie odkreć delikatni i odgazuj, ale przez 2-3
            dni nie powinno...:-)

            tu moje w słoju z wczoraj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=44245054
        • yatsec Re: jacek1f 27.06.06, 13:27
          Jacku, truskawki zasypane cukrem trzymasz w cieple (podobno nawet do 2 tyg)
          natomiast słoika nie zakrecasz tylko zatykasz gazą lub czymś podobnym.
          • jacek1f A ja :-)) trzymam ze 2-3-4 dni na słońcu zakręcony 27.06.06, 13:37
            i jak nie ma cukru to juz zlewam poraz pierwszy lub dodaje wódke do całości i
            wtedy trzymam ze 2-3 tygodnie...:-)

            Jak mówia Grecy - każdy swoją metodakis.

            Kiedys trzymałem bez zakręcenia i jakos misię muszki zaległy:-)
            • jacek1f ale masz rację - jak wiśniówke robie, to nawet 2 27.06.06, 13:39
              tygodnie są zasypane i na słońcu... Ale w takim baniaku ze specjalna siatkowa
              pokrywka, rzeczywiście!

              Może one mniej fermentują?
              • yatsec Re: ale masz rację - jak wiśniówke robie, to nawe 27.06.06, 14:09
                Ale jak gdzieś wcześniej pisałem, ja wpierw maceruje truskawki (bez cukru)
                potem zlewam płyn i zasypuje truskawki cukrem by odzyskać część alkoholu :)
                oraz resztę soku. Taki sok dolewam do wcześniejszego "wywaru" lub wywarem
                zalewam truskawki które puściły sok (gorzej jednak z filtrowaniem). Jak moje
                dzieło nie jest wystarczająco aromatyczne to wrzucam kolejną porcje truskawek
                (ale zanim wleje sok z zasypanych cukrem truskawek).

                Plus tego jest taki że raczej nie pojawi ci sie pleśń bądź bądź unikniesz
                fermentacji, co moze przytrafić się w przypadku świeżych owoców.

                pozdr
                • qubraq Robie podobnie jak "yatsec": cukier potem... ! Nt 27.06.06, 22:31
      • Gość: Aaga Re: pyt dot nalewki malinowej!!! IP: 213.17.170.* 17.07.06, 09:38
        Hej!! Mam pytanie. Nastawilam te nalewke tydzien temu. Soczek
        splywa, "stalaktyt" sie powoli robi. Tylko czy to normalne ze w alkoholu
        pojawil sie (splynal z sokiem??) taki bialy nalot, który zaczyna
        tworzyc "kożuch"
        Czekam na odpowiedz
        Pozdrawiam
        • jacek1f nie jestem jasnowidzem i nie wiem jaka i jak nasta 17.07.06, 14:33
          wilas...? :-))
          Ale tak - owoce musza zawsze byc calkiem przykryte, zaden stalaktyt/stagmit sie
          nie robi, a nalotu nie ma prawa byc zadnego - szczegolnie jak jest alkohol....


          sorry.
          • nieszkasob Re: nie jestem jasnowidzem i nie wiem jaka i jak 17.07.06, 16:52
            • Re: czas nalewek powoli ....
            qubraq 23.06.06, 10:27 + odpowiedz


            Kiedyś Wędrowiec szczeciński zaproponował taką nalewkę:
            - wziąć duży słój szczelnie zakręcany,
            - nalać doń pół litra spirytusu 95%gobędzie to raptem warstwa parucentymetrowa,
            - zawinąć w gazę ćwierć kilograma malin czystych i suchych i powiesić ten
            mieszek-woreczek nad lustrem spirytusu na pewnej wysokości ale nie mniejszej
            niż 5-7 cm (zaraz powiem dlaczego) w taki sposób zeby trzymając w jednej ręce
            sznureczek od woreczka z malinami można było drugą ręką zakręcić szczelnie
            pokrywkę mocując jednocześnie w ten sposóm sam sznureczek; gazowy woreczek nie
            powinien dotykać ścianek słoja - powinien sobie po prostu wisieć w atmosferze
            nasyconej parami C2H5OH; efekt jest taki ze do spirytusu zacznie skapywać
            malinowa ciecz "w kolorze malinowym" natomiast same maliny w woreczku zaczną
            jak gdyby "wysychać" a po kilku tygodniach zamienią sie we wiórki. robiłem to
            kilka razy - raz zaczął mi sie tworzyć jak gdyby białawy stalaktyt wyglądający
            jak sopel sięgający az do powsatajacej na dnie słoja malinowej "zupy". po 3-4
            tygodniach zakończyłem tę zabawę suchotnicze maliny z woreczka wywaliłem precz
            a roztwór zlałem do butelki i zostawiłem na postanie sobie -
            Ten produkt gazowej alkoholowej ekstrakcji soku malinowego jest pyszny i bardzo
            mocny - ma tylko tyle cukru ile miały w sobie rzeczone maliny! a jak pachnie...
            Spróbuje cos takiego zrobic z tyruskawkami - zapraszam do zabawy!
            ale pamietajmy zeby zakretka słoja była szczelna, aha i jeszcze, tak myslę -
            dobrze byłoby wstępnie wygotować gazę po przyniesieniu jej z apteki bo diabli
            wiedzą co za apretury antyseptyczne sie na niej znajdują a spiryt wyciągnie
            wszystko!
            Andrzej"



            chodziło mi o te nalewke (przepis powyżej" - no coz pozostanie mi czekac na
            efekty ....caly czas mimo bialych kozuchow mam nadzieje, ze cos z tego wyjdzie
            a jak nie no coz ..... z gotowaniem tez na poczatku mi nie wychodziło :D
            Pozdrawiam
            • jacek1f aaaa... ekstrahujesz:-)... to nie wiem co to to bi 17.07.06, 17:09
              ale, ale nic zlego chyba, bo w spirycie nic zlego nie żyje i nie może żyć:-)))

              Walcz dalej dzielnie, potem jak bedziesz zlewac, to dobrze przefiltruj...
              powodzenia
              • nieszkasob Re: aaaa... ekstrahujesz:-)... to nie wiem co to 18.07.06, 07:37
                ufff... kamien z serca ....dzieki za odpowiedz
                Pozdrawiam
                • jacek1f tu ..pyszna kopalnia przepisow: 21.08.06, 15:27
                  www.wino.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=214&Itemid=136
            • qubraq Re: nie jestem jasnowidzem i nie wiem jaka i jak 17.07.06, 23:26
              Mnie też powstał taki stalaktyt i taka jakby gałka czegoś białego w środku ale
              po skonczeniu ekstrakcji mieszek z wiórkami po malinach wywaliłem a stalaktyt i
              tę kulę dobrze wymieszałem w nalewce i razem postawiłem na dalsze stanie a po
              roku wymieszałem ze świeżym syropem ponalewkowym z wysładzania świeżo nalanych
              malin zwyczajnym sposobem i w ten sposób skomponowałem odpowiednią słodkość no
              i moc rzedu 45 - 50 % ;
    • elissa0 Re: czas nalewek powoli .... 27.06.06, 14:55
      dzięki za radę-moje zasypałam 23.06, i boję się , że nie dałoby rady trzymac
      ich 2 tyg.w tym słoju :) teraz to już nie wiem , którego sposobu się
      trzymać.Jeśli dam teraz litr wódki , a za dwa miesiące 0.25 l spirytusu--to ta
      nalewka będzie wysokoprocentowa??(dziadek stwierdził,że bardzo , ale może
      żartował :) )I czy to z tym alkoholem ma" bulgotać", czy szczelnie zakręcić?
      Dużo tych pytań , a każdy inaczej robi.Parę lat wstecz chciałam coś zrobić z
      porzeczek- i zalałam tv i video , bo butelki wystrzeliły w barku...pozdrawiam :)
      • jacek1f no to 27.06.06, 15:42
        Ty rób raczej tak:
        TRUSKAWKOWA
        1kg dojrzałych truskawek,25 dag cukru, 0.5 l spirytusu, 1 limeta
        Truskawki oczyścić z szypułek,opłukać, oczyścić na bibule, włożyć do
        słoika,przesypując cukrem I odstawić na jedna godz., aby puściły sok. Następnie
        wlać spirytus zmieszany z 1/2 szklanki wody, zamknąć szczelnie słój
        delikatnie nim poruszając, wymieszać składniki. Nalewkę odstawić na 5-6 tyg.
        Potem zlać alk. Znad owoców do butelki. Limetę wyszorować namydloną
        szczoteczką I oplukać gorącą wodą. Z połowy owocu sciąć cieńko skórke ( bez
        albedo). Z całej limety wycisnąć sok, przelać przez sitko I wraz ze skórką
        dodać do nalewki. Starannie wymieszać i odstawić na dalesze dwa tyg. do
        sklarowania, a następnie zlać I przefiltrować. Nalewka powinna dojrzewać
        conajmniej trzy miesiące.

        a tu inne
        kuchnia.verusinter.net/przepis.php?NUMER=6413
        inne
        kuchnia.verus.pl/rodzaj.php?RODZAJ=47
        i tu:
        www.kuchnia.com.pl/DiD/nalewki.html

    • marapi19 jestem laikiem, proszę o przepis 02.07.06, 20:40
      proszę o jakis łatwy przepis na nalewkę wiśniową. będzie to mój pierwszy raz,
      chcę uzyskac ze 2-3 litry słodkiej nalewki i chciałabym ją zrobić w gąsiorku.
      Dziekuję z góry za porady i dokładne proporcje.
      • jacek1f najprościej ... 02.07.06, 20:55
        Składniki:
        1 kg wiśni 2 szklanki cukru 0,5 litra spirytusu
        Przyrządzanie:
        Wiśnie wsypać do dużego słoja, zalać spirytusem i odstawić na 5 dni. Następnie
        owoce odcedzić. Pozostały, zabarwiony na czerwono spirytus odstawić. Do wiśni
        wsypać cukier, pozostawić na około 2 tygodnie, aż do całkowitego rozpuszczenia
        cukru. Owoce codziennie mieszać po kilka razy. Ponownie odcedzić wiśnie. Likier
        połączyć z wcześniej odlanym spirytusem. Otrzymamy około 1 litra nalewki oraz
        wiśnie do dekoracji ciast, deserów, lodów.
        //////////////////////////////////

        teraz tylko proporcje zmieniaj do potrzeb i juz.
        • matmam Nalewka truskawkowa 04.07.06, 10:03
          Zalałam wczoraj wódką i czekam dalej:)Ile jej wyjdzie orientacyjnie bo nie wiem
          jaka butle kupić?
          • jacek1f a skąd ja mam wiedziec ile robisz:--))) ??? 04.07.06, 11:01
            sok plus wodka plus spirytus - sama widzisz naczynie, prawda?
            • jacek1f u mnie juz sok zlany i polaczony ze spirytusem, a 07.07.06, 11:59
              truskawki zalane wódką.
              Za 2 tygodnie znow zlane i polaczone bedzie plus dodatki - ziarnko kardamonu,
              goździk, ewent skórka z lemonki...
              • yatsec Zapytam z ciekawości... 07.07.06, 12:33
                Ile (pojemność) robisz nalewki i z jakich owoców w ciągu roku? Ja zrobie pewnie
                z malin, wiśni (chyba potrojnie) ,byc moze śliwek. Zastanawiam sie na
                pozeczkami i jagodami ew. jeżyny ale nigdy z nich nie robiłem. Jak narazie z
                truskawek wyszło mi troche ponad litr...
                • Gość: Czesiag Re: czy ktoś robił...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:37
                  mam ochotę zrobić w tym roku nalewke z owoców lata jest pyszna pachnąca-
                  miodzik...daje się po kolei w miarę zbiorów kolejno owoce-tak że prawie cały
                  sezo owocowy/wiem że bez truskawek.może ktoś robił..chodzi mi o to jak to
                  praktycznie i technicznie wykonac kiedy co dodawać/cukier spiruytus bo sprawa
                  jest rozciągnięta w czasie...wie ktoś..
                  • qubraq Re: czy ktoś robił...? 07.07.06, 23:11
                    Gość portalu: Czesiag napisała:

                    > mam ochotę zrobić w tym roku nalewke z owoców lata jest pyszna pachnąca-
                    > miodzik...daje się po kolei w miarę zbiorów kolejno owoce-tak że prawie cały
                    > sezo owocowy/wiem że bez truskawek.może ktoś robił..chodzi mi o to jak to
                    > praktycznie i technicznie wykonac kiedy co dodawać/cukier spiruytus bo
                    sprawa
                    > jest rozciągnięta w czasie...wie ktoś..

                    Toż to ratafia - poszukaj w przepisach jak robić żeby utrzymać proporcje.
                    Ja robie jednoimienne a dopiero potem komponuję produkt z różnych nut i przypraw
                    Andrzej
    • szaruga a jaką nalewkę polecacie do zrobienia... 22.08.06, 10:14
      tak, aby za 18 lat była przepyszna do wypicia?
      czekam na Wasze sugestie, ponieważ czekamy na pierworodnego i mąż tak sobie
      zamarzył o takiej nalewce... :))
      • jacek1f hm, nie wiem jaka nalewke mozna by tak długo 22.08.06, 10:47
        trzymać.
        Ale ja dostałem 18 letni miód w kamionce - czekał na mnie własnie, a mój syn ma
        Porto - co ma na razie 14 lat... jeszcze musi poczekac 4:-))..
        • szaruga Re: hm, nie wiem jaka nalewke mozna by tak długo 22.08.06, 11:23
          ja niestety też się tego noję :) ale spróbować można :)
          a czy porto - kupiłeś i stoi i czeka na swój dzień? jesli tak - jakie polecasz?
          • jacek1f z domu z etykiety ściągne i wieczorem napisze. 22.08.06, 11:38
            wieczorem
            • szaruga Re: z domu z etykiety ściągne i wieczorem napisze 22.08.06, 12:04
              OK - to do wieczora więc :)
        • qubraq Re: hm, nie wiem jaka nalewke mozna by tak długo 22.08.06, 17:22
          jacek1f napisał:

          > trzymać.
          > Ale ja dostałem 18 letni miód w kamionce - czekał na mnie własnie, a mój syn
          ma
          >
          > Porto - co ma na razie 14 lat... jeszcze musi poczekac 4:-))..

          Jacek przeciez Nobulowi dalem w prezencie 29-letnią jarzębinowkę ktora sie
          uchowala przez zapomnienie!
          • jacek1f to Porto to 22.08.06, 17:53
            Grahams 1985
            butelkowane w 1987, czyli bedzie jeszcze starsze jak Młody dojdzie 18 lat:-))
            • szaruga Dzięki! 22.08.06, 21:40
              Moj mąż sie napalił - więc porto będzie na pewno :)
              moze nalewkę tez jakas sp[orządzi - ale pewnie nie dotrwa 18-tki... Oby chrzcin
              dotrzymałą :)
              Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)
              • szaruga Re: Dzięki! 22.08.06, 21:41
                a zapomniałam spytać - jaki to jest rodzaj porto?
                • jacek1f Graham Oporto Vintage czerwone 1985. Portugale. 22.08.06, 22:56
                  mniam.
                  • szaruga Re: Graham Oporto Vintage czerwone 1985. Portugal 23.08.06, 15:41
                    czyli vintage - tez takie chce kupic - podobno rewelacyjnie się przechowywuje :)
                    jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
                    PS. w ogole porto jest "mniam"... tylko szybko w głowie szumi...
      • wedrowiec2 Re: a jaką nalewkę polecacie do zrobienia... 22.08.06, 10:49
        Nalewka, jak nalewka, ale miód pitny możesz zrobić. Nie jest to proste, ale
        efekt wspaniały. Miód półtorak dojrzewa 10 lat. Im dłużej stoi tym lepszy:)
        • szaruga Re: a jaką nalewkę polecacie do zrobienia... 22.08.06, 11:19
          dzięki za sugestię :) też mi top parę minut temu do głowy przyszło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka