Dodaj do ulubionych

Lepiej samemu czy "z pomocą"?

04.04.07, 05:17
Nie lubię gdy ktos mnie się pyta czy może mi w kuchni pomóc przy gotowaniu.
Sam jestem zorganizowany, harmonogram gotowania precyzyjny, a taka pomoc tylko
rozprasza i zwalnia moją robotę. Sam szybciej i pewniej wszystko zrobię.
Ale gdy pomocnik to rodzina to pewnie trudno powiedzieć "wynos się z mojej
kuchni".
Jestem wyjątkiem czy regułą?
Obserwuj wątek
    • pralinka9 Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 07:00
      Przeważnie wolę samodzielne działanie.
      Ale jeśli pomocnik wie "co jest grane" w kuchni i wspólne gotowanie ma być
      rozrywką i miłym spędzaniem czasu to czemu tego nie wykorzystać ... Ale to tylko
      tak od czasu do czasu.
    • Gość: szadoka Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? IP: 212.160.172.* 04.04.07, 08:12
      to zalezy.
      Generalnie wole "ja siama" ale staram sie aktywizowac moja corke. Bo po pierwsze
      kiedys dziecko ( 13 letnia pannica) nauczyc sie musi a po drugie, wyjatkowo mnie
      nie denerwuje :)
      • Gość: gosc Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? IP: *.dsl.club-internet.fr 04.04.07, 08:46
        gotowanie jest aktywnoscia wybitnie indywidualna. wywalam na zbity pysk (meza)
        lub grzecznie zapraszam do dolaczenia do reszty gosci (goscia).
        • diegosia Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 09:03
          A ja wrecz odwrotnie. Bardzo lubie gosci w kuchni, a szczegolnie mojego meza. Zwykle gotujemy
          wspolnie, tzn. jedno z nas gotuje, a drugie pomaga w miare potrzeby. Kuchnia jest polaczona z pokojem,
          wiec jesli takowej potrzeby nie ma, mozna sie przeniesc z kuchni, ale zawsze pozostajemy w kontakcie.
          W ciagu tygodnia spotykamy sie wlasnie dopiero wieczorem i dlatego wieksza czesc wspolnego czasu
          spedzamy wlasnie przy gotowaniu.
          Choc jesli ktos zaczyna sie wymadrzac, to tez dostaje bana z kuchni.
          • Gość: loanna Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:16
            kiedyś miałam takiego "pomocnika", który to dosyć że nic nie robił to jeszcze
            siedział na fotelu! w kuchni i nakazywał co i jak mam robić. Zimne poty
            spływały mi po plecach i gotowanie stawało się katorgą.

            Ale mam to już za sobą. "Pomocnikiem" była moja teściowa, a ja całe szczęście
            już u niej nie mieszkam.
            • Gość: goska35 Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? IP: *.legnica.um.gov.pl 04.04.07, 10:05
              LUbie sama, bo wydaje mi się, że wszystko robię najlepiej.

              Ostatnio jednak staram się zachęcać moje latorośle do pomocy i choć warzywa są
              nie zawsze pokroje tak pięknie jak ja bym to zrobiła, to starm się "przemóc" i
              korzystać z ich pomocy
          • amaroola Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 10:25
            ja podobnie jak diegosia

            ale troche inaczej
            kiedy mam tzw. "gosci" czyli takich ktorych che zadziwic wtedy przygotowujwe
            wszystko przed ich przybyciem - i zwykle kiedy przybywaja to wlasnie wychodze
            odswiezona z lazienki ;)

            ale ze znajomymi to juz inaczej, z niektorymi wrecz umawiam sie na wspolne
            gotowanie
            czasami nawet umawiamy sie na tzw. kolacje skladkowe - tzn. kto chce przynosi
            jakas potrawe(zgadzam sie tylko w przypadku gosci egzotycznych, australijczykom
            mowie grzecznie, ze naprawde nie ma potrzeby ;)))

            z bliskimi znajomymi nie mam problemu, zwykle zostawiam im brudna robote albo
            przynies, wysnies, pozamiataj jak do tej pory nikt nie odmowil zaproszenia,
            czasami nawet sami sie wpraszaja ;)))
    • marghe_72 Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 10:37
      Lubię gotowac w towarzystwie
      Lubię jak ktoś pomoze pokroić, obrać, posprzątać

      Jest po prostu milej
      Tajemnic nie mam :D . nie musze sie ukrywać
    • nisar Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 11:46
      Uwielbiam gotować z moją córką, paplamy i plotkujemy sobie wtedy do upęku.
      Pozostałe osoby "ja takoż proszę won" (J. Chmielewska).
    • qubraq Matwieju z Zielonego Punktu... 04.04.07, 13:30
      Nie mam wyboru - juz od kilku miesiecy nikt mnie nie pyta czy mi pomoc w kuchni
      i pewnie jeszcze dlugo nikt nie zapyta ale czesto moja jamniczka staruszka Tuba
      przydreptuje do mnie do kuchni i pytająco-prosząco podnosi na mnie niemal
      niewidzące oczy... Nie ma letko, Stary mój! Nie ma!
    • marghot Re: Lepiej samemu czy "z pomocą"? 04.04.07, 13:32
      Osoba warunkowo dopuszczona do wspólpracy zostaje zatrudniona na stanowisku
      Majtka tzn. otwiera puszkę, butelke wina, wyciaga jakiś ciękzi gar, nakrywa do
      stołu, podaje mi coś do picia ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka