Dodaj do ulubionych

sklepy ekologiczne

23.07.07, 15:10
Ostatnio przeszłam się po kilku sklepach z żywnością ekologiczną. Przybił
mnie kompletny brak wiedzy sprzedawców (zresztą tak samo jest w spożywczych-
pani sprzedawczyni dopiero ode mnie dowiedziała się, co oznaczają pieczątki
na jajach!). Tam gdzie byłam buteli z olejem lnianym wystawione były na
największe działanie swiatła (słońca, lampy itd) i nikogo to nie dziwiło!W
koszu ogórki świeże razem z pomidorami. Panie nie wiedziały nic kompletnie
poza tym, co napisane na opakowaniu. Zastanawiło mnie jeszcze jedno; Wiele
produktów jest chińskich. I o ile herbata chińska nie budzi we mnie
wątpliwości, o tyle już miód z Chin tak (ciekawe, co na to polscy właściciele
pasiek). Albo orzeszki. Nawet masło sezamowe też z Chin. Może się mylę ale
nie mam zaufania do chińskich rzeczy i wolałabym np.pinie z Libanu, ajak miód
to już koniecznie swojski. Na szczęście ser kozi był spod Częstochowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m Re: sklepy ekologiczne IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.07, 16:56
      wiesz, mi sie wydaje, ze to jest bardzo polski problem. w niemczech
      sprzedawczyni/sprzedaca musi sie ladnych pare lat uczyc zawodu w sklepie
      wybranej branzy (tj, jak sie uczy w obuwniczym, nie bedzie pozniej sprzedawala
      kielbasy)i potem zna sie faktycznie na tym co sprzedaje. w polsce prawie
      wszedzie stoja za lada kompletne tlumoki, ktore na NICZYM sie nie znaja. i to
      niezaleznie od klasy i branzy sklepu. jedynie w trojmiejskich filiach h&m,
      kappahla, cubusa i bomi spotkalam sie z przynajmniej sympatycznym personalem
      pomagajacym klientowi. co do wiedzy, to nie bardzo, ale juz to ze sie staraja
      jest dobre. w takim bomi np panienki nie najmadrzejsze,ale przynajmniej pomoga
      klientowi znalesc zadany towar. na wszelkie inne pytania standartowa odpowiedz
      "nie wiem, nie probowalam".
      w niemczech, szwecji i w wielkiej brytanii sprzedawcy doradza i naprawde pomoga.
      w polsce - w 90% przypadkow o tym zapomnij.
      a w sklepie ekologicznym stoja, jak znam zycie, panienki po liceum plastyczym i
      zaoczni studenci politologii no wiec skad maja takie podstawowe rzeczy wiedziec?
      a jak szef-wlasciciel mial przedtem hurtownie bielizny, to dlaczego ma byc
      lepszy? rzetelnej WIEDZY o sprzedawanych produktach naszym handlowcom niestety
      jeszcze mocno brakuje.
      a co do towaru z chin - tani jest, w polsce drogiego nie kupia, to sie
      sprowadza. pojecie "zdrowe" jest przeciez u nas bardzo rosciagliwe, prawda?
      • stormy1 Re: sklepy ekologiczne 23.07.07, 22:36
        to sprawia ze nie ufam tak do konca sklepom ekologicznym, bo skoro nie wiedza co
        sprzedaja, to moze place wiecej, ale towar nie jest tak naprawde ekologiczny?
    • Gość: koziol a gdzie ta ekologiczna koza sie pasla? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 02:38
      pod Czestochowa to za malo!
      • alinaw1 Re: a gdzie ta ekologiczna koza sie pasla? 24.07.07, 10:55
        Sprzedawcy się nie znają, patrzę przynajmniej na opakowania, stemple itd.
        Zajrzałam do skrzynki z marchwią. Była z Włoch, miała numerki arricultura coś
        tam. Co prawda chciałam polską ale nie było. Może była uprawiana ekologicznie
        we Włoszech ale na czas transportu czymś posypana? Podejrzliwa jestem. A gdzie
        np. kupić mięso nie tuczone chemią? Ot, takiego kurczaka. Kiedyś przywoziłam ze
        wsi. Ciągle słyszę o rozwoju ekologicznych polskich gospodarstw, a tymczasem w
        sklepach włoska marchewka i chińskie miody. A co do tego gościa od kóz. Tak się
        złożyło, że pamietam jego historię. Mieszkał w mojej dzielnicy (byłam
        dzieckiem, lata 80-te) w Częstochowie, sąsiedzi robili raban z powodu tego, że
        hodował kozy na podwórku (ponoć śmierdziało...). Człowiek wyprowadził się z
        miasta na wieś pod Częstochowę. Wtedy nie znano jeszcze tak modnego obecnie
        pojęcia jak EKOLOGIA ale on naprawdę był jej prekursorem. Teraz ma niezbędne
        świadectwa, można jechać na jego farmę. Może przy najbliższej okazji wędrówki
        po Jurze Krak.- Częst. to zrobię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka