Dodaj do ulubionych

Potrawy na kemping

31.07.03, 10:24
Kochani, wyjeżdżam niedługo na kemping i chciałabym zabrać trochę jedzenia.
Macie jakieś pomysły? Myślę np. o leczo, ale chciałabym zrobić z kurczakiem.
Czy wystarczy gorące danie włożyć do słoika i szczelnie zamknąć czy trzeba
pasteryzować? Przyznaję, że jestem nowicjuszką, jeśli chodzi o przyrządzanie
potraw do odgrzania, bo na co dzień preferuję świeżo przyrządzone potrawy.
Liczę na Waszą pomoc:)
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: Potrawy na kemping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 11:01
      Takie rzeczy trzeba pasteryzowac, zwłaszcza jesli mieso, to musi byc zamkniete
      na amen.
    • Gość: bef Re: Potrawy na kemping IP: *.chello.pl 31.07.03, 11:38
      Serio? Chce Ci się czynić takie przygotowania?

      Wszystko (prawie) mozna zasłoikować. Ale jeśli chodzi o mięso, to trzeba się
      bać jadu kiełbasianego (podobnie ze strączkowymi, ma to związek z obecnością
      białka). Z tego powodu lepiej nie robic mieszanek mięsno-jarzynowych do
      słoików, a warzywka i mięsko mieć osobno. Warzywa zamkniesz jak zwykle
      (pasteryzując niezbyt długo), a mięso - no cóż, mięso wymaga pasteryzacji
      trzykrotnej w odstępach dobowych po 1 godzinie licząc na litrowy słoik (dżemowy
      będzie może nieco mniej). Do słoików wkłada się gotową potrawę (usmażone,
      uduszone, ugotowane lub surowe mielone starannie ubite). Lepiej unikac
      dodawania jakichś panierek i mąki (ale pamiętam z czasów prehistorycznych
      słoiki Wecka z kotletami schabowymi panierowanymi w tartej bułce, ino że były
      one całkowicie zakryte smalcem). Lepiej tez zrezygnowac z doprawiania mięsa
      cebulą czy kapustą i ograniczyc sie do przypraw w proszku, ziółek i jakichś
      sosów sojowych.
      Kiedys czytałam, że pasteryzację można robić w kolejnych dniach przez 60min,
      potem 30-40min, potem 20-30min, ale nie mam jak tego sprawdzić. Czytałam też,
      że jad kiełbasiany rozkłada się po 15-20min gotowania...(jeśli skrupulatnie
      zapasteryzujesz, to zabijesz laseczki jadu kiełb i jad nie powstanie).

      A tak w ogóle - w zeszłym roku (jeziora polskie) przeżywiliśmy sie przez 10 dni
      w kilkanaście osób tym, co znaleźliśmy w mijanych po drodze sklepach -był i
      biały ser, i kurczaki (piersi) na patelnię, i przede wszystkim pomidory,
      ogórki, cebula - czego chcieć więcej? Warto jednak według mnie zabrać kilka
      przypraw (curry, oregano, mielony kminek, pieprz i sól oraz soda czy proszek do
      pieczenia przydatny do placków i podpłomyków itp).
      Pozdrawiam -bef
      • mirabellka Re: Potrawy na kemping- do Bef 31.07.03, 12:48
        Bef, wielkie dzięki za wyczerpujšcš odpowied�. Szczerze mówišc nie chce mi się
        przygotowywać tych zapasów, ale jedziemy za granicę i my�lałam, że może w ten
        sposób będzie trochę taniej. Nie jestem na co dzień zwolenniczkš żywno�ci ze
        słoików czy proszku, więc sobie wymy�liłam, że przygotuję różne warzywka w
        sosie osobi�cie, bez dodatku glutaminianu sodu i konserwantów. Kurczaka
        chciałam dodać do leczo, bo jadš z nami faceci, którzy nawet w upał muszš je�ć
        mięso;) Jednak jad kiełbasiany mnie wystraszył i najwyżej zrobię bez kurczaka,
        same warzywa.
        Dzięki za radę odno�nie przypraw.
        Pozdrawiam:)
        Mirabellka

        A mogę się zapytać, jak się robi takie placki czy podpłomyki z proszkiem do
        pieczenia?
        • Gość: bef Re: Potrawy na kemping- do Bef IP: *.chello.pl 01.08.03, 14:09
          mirabellka napisała:
          > A mogę się zapytać, jak się robi takie placki czy podpłomyki z proszkiem do
          > pieczenia?

          Tak napisałam, placki to ważne wakacyjne danie. Robię placki po bożemu, ale i
          plackuję różne podręczne rzeczy. Np kiedyś został nam makaron, ale za mało dla
          wszystkich. Można było: -mieć za mało, -wyrzucić, -zrobić tak, by starczyło.
          Dodałam jajek, mąki, nieco mleka, niepamiętamczego (jarzyny czy kiełbasa),
          przypraw i już placki.
          Mleko (ok 1 szkl), jajko lub dwa, mąka, trochę proszku do pieczenia lub sody to
          dobra baza na placki z tartymi (krojonymi niegrubo) jarzynami czy owocami. Do
          tego kefir-jogurt albo sos pomidorowy, albo (do owocowych) śmietana z
          cynamonem...Można wmieszać w ciasto żółty ser (drobno krojony), biały ser i co
          tam pod ręką, tyle, że trzeba wyczuć, by masa była smażalna (musi
          byc "odpowiednia" ilość mąki i jajek, a spulchniacze dają szansę, by to nie
          było podeszwowe).
          Podpłomyki (prawdziwe piecze się w piecu) - taki placek na patelni wolno
          smażony pod pokrywką, z ciasta chlebowego (jak na pizzę, ale z suszonymi
          drożdżami, alternatywnie z sodą, tyle że rzadszego, by nie wyrabiać pracowicie;
          ew też z jajkami). Doprawiam oregano lub tymiankiem.
          Na tym zakonczę, bo i tak takie potrawy powstają ad hoc i to jest
          najpiękniejsze!
          Udanego campingowania -bef
          PS Właśnie robię dżem z mirabel(l)ek...
    • Gość: agator Re: Potrawy na kemping IP: *.ibb.waw.pl 01.08.03, 09:39
      Hej,
      w tamtym roku byliśmy ze znajomnymi na objezdzie Włoch i
      zeby bylo taniej nocowaliśmy na kempingach i staraliśmy
      sie stolowac sie sami. Wiekszosc potraw to byly te w
      proszku, ale udalo nam sie przygotowac smaczna poptrawe z
      tego, co mielismy pod reka, tzn. z tego, co wzielismy z
      Polski. Kasze kus-kus zalać wrzatkiem zgodnie z opisem na
      pudelku, do tego dodać wszystko, co w puszkach: groszek,
      kukurydza, tuńczyk. Czasem dodawalismy swieze pomidory
      (wczesniej spazone i obrane ze skórki) i doprawialiśmy
      przeróznymi przyprawami weedle smaku. Przygotowanie
      zajmuje ok.10 minut (nie liczac zagotowania wody)na party
      moze sie nie nadaje, ale na szybka potrawe kempingowa,
      jak najbardziej.
      Pozdrawiam i zycze udanej wyprawy!
    • Gość: kluba1 Re: Potrawy na kemping IP: *.we.client2.attbi.com 01.08.03, 16:25
      mirabellka napisała:

      > Kochani, wyjeżdżam niedługo na kemping i chciałabym zabrać trochę jedzenia.
      > Macie jakieś pomysły? Myślę np. o leczo, ale chciałabym zrobić z kurczakiem.
      > Czy wystarczy gorące danie włożyć do słoika i szczelnie zamknąć czy trzeba
      > pasteryzować? Przyznaję, że jestem nowicjuszką, jeśli chodzi o przyrządzanie
      > potraw do odgrzania, bo na co dzień preferuję świeżo przyrządzone potrawy.
      > Liczę na Waszą pomoc:)
      Czy naprawde nie obawiasz sie ze potrujesz cala rodzine ? Mozna zabrac z soba
      makaron, ryz , przyprawy ale mieso ? Jesli nawet nie zatrucie to nawet
      podtrucie i dolegliwosci zoladkowe chyba nie sa za bardzo przyjemne na
      wyjezdzie , z dala od domu.
      • skarolina Re: Potrawy na kemping 02.08.03, 15:55
        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

        > Czy naprawde nie obawiasz sie ze potrujesz cala rodzine ? Mozna zabrac z
        soba
        > makaron, ryz , przyprawy ale mieso ?

        Bez przesady, przez 14 lat jeździłyśmy z mamą do Bułgarii, wożąc ze sobą
        słoiki z mięsem, dobrze zapasteryzowane. Nigdy się tym mięsem nie strułyśmy.
        Tylko dwa warunki - 1.mięso potraktować tylko solą i pieprzem (żadnych innych
        przypraw i ziół, to można dodać już po otwarciu), 2. nigdy nie w warzywach.

        Do pasteryzowania najlepiej nadaje się kurczak i schab, choć wydaje mi się, że
        ciotka brała też wołowinę.

        pozdrawiam,
        skarolina
    • limes1 Re: Potrawy na kemping 02.08.03, 10:19
      Jeśli masz żeliwny garnek do zapiekania, albo masz go od kogo pożyczyć, to
      możesz w nim przygotowywać na postojach gorące zapiekanki.
      • Gość: m Re: Potrawy na kemping IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 04.08.03, 10:47
        okropne bzdury ktos wczesniej powypisywal na temat pasteryzacji. Odstepy musza
        byc 24-godzinne lub 48-godzinne, bo tyle czasu potrzeba na wykielkowanie
        bakterii z przetrwalnikow, ktorych pierwsze gotowanie nie niszczy. Identycznie
        nalezy postepowac z konserwami warzywnymi niekwasnymi. Mieso mozna laczyc z
        warzywami, a nawet polepsza to trwalosc gdy sa kwasne (w kwasnym srodowisku
        laseczki jadu kielbasianego nie wykielkuja). Schab w pomidorach lub kapuscie
        kiszonej - jak najbardziej. Ze wzgledow smakowych odradzalabym drob, bo po
        kilku gotowaniach mieso sie rozlatuje. Prawda jest, ze jad kielbasiany rozklada
        sie w 100oC, wiec pogotowanie niepewnej konserwy miesnej, warzywnej czy
        pasztetu moze uczynic je jadalnymi, ale jesli zdazyla juz zmienic smak, to
        nadaje sie wylacznie do wyrzucenia. Nie mozna natomiast w ten sposob uzdatniac
        produktow z zawartoscia nabialu, bo toksyna produkowana przez gronkowca,
        najpewniej tam obecnego, rozklada sie przy cisnieniu atmosferycznym dopiero w
        120oC. A najlepiej przejsc sie do ksiegarni i kupic jakas ksiazeczke z gotowymi
        przepisami na domowe przetwory miesne. Zycze udanego i smacznego urlopu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka