Dodaj do ulubionych

tort gutenberg- pomocy!

20.01.08, 21:26
Usiłuję zrobić krem do tortu- porażka!
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,57143034,57162948.html?f=777&w=57143034&a=57162948
Robiłam dokładnie jak w przepisie- po dodaniu piany i bitej śmietany uzyskałam biały krem z czarnymi kluskami- straciatella hahaha8-(((. Aby rozpuścić kluchy- wiadomo- podgrzać, no i mam super zupkę zamiast kremu. Jutro spróbuję może jeszcze raz, ale nie mogę robić wg przepisu, bo znów będzie to samo. Teraz prośba- co mam zrobić inaczej? Ratujcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • alinka_li Re: tort gutenberg- pomocy! 20.01.08, 22:27
      Już sobie poradziłam, "zupka" stężała. A
      • nobullshit Re: tort gutenberg- pomocy! 20.01.08, 23:20
        Tzn. jak sobie poradziłaś? Samo się takie zrobiło?
        Ja robiąc ten tort miałam dla odmiany kłopoty z żelatyną.

        A co do przyczyny powstania Twojej stracciatelli, może masa czekoladowa była za
        zimna i zbyt zastygnięta? (Albo właśnie żelatyna nie bardzo się rozpuściła i jej
        kawałki "wyłapały" masę? Ale to koncepcja bardzo wymyślna i nie wiem, czy zgodna
        z prawami fizyki i chemii.)
        • bene_gesserit Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 01:38
          nobullshit napisała:

          > Tzn. jak sobie poradziłaś? Samo się takie zrobiło?
          > Ja robiąc ten tort miałam dla odmiany kłopoty z żelatyną.

          Zelatyny teraz robia rozne, ale niektore warto namoczyc, a dopiero
          potem rozpuscic - a przed dodaniem do czegokolwiek zahartowac paroma
          lyzkami tego czegos (czyli bitej w tym wypadku). Kiedy nie
          hartowalam, robily mi sie w smietanie takie dosc obrzydliwe cienkie
          gluty zelatynowe. W tym akurat przepisie mozna sprobowac zmieszac
          rozpuszczona zelatyne z roztopiona czekolada i calosc dodac do
          bitej, mysle.
        • alinka_li Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 13:51
          No właśnie samo- najpierw próbowałam to jeszcze ubić, oczywiście nie dało się.
          Zostawiłam w spokoju, ale nie wylałam, szkoda mi było. Po jakimś czasie okazało
          się, że się ścina, znów pomiksowałam, no nie nabrało objętości jednak, ale
          wylałam na ciasto i ładnie zastygło. Obawiam sie tylko, że krem będzie za
          twardy, bo niby masa ta sama, ale jak wszystko było ubite to jednak objętościowo
          było tego 2x więcej- ale to już fizyka, czyli nie moja dziedzina. Problem w tym,
          że to ma być dla Babci (Teściowej), i nie wiem czy dawać, czy nie ryzykować.
          • bene_gesserit Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 20:51
            Moze sprobuj ubic te mase? W sensie zastygnieta roztrzepac na zimno
            w mikserze? Wydaje mi sie, ze po takim ubiciu nie bedzie ladna i
            gladka jak na zdjeciu w GP, ale moze nabrac powietrza i objetosci,
            wiec jesli ozdobisz ciasto czyms na wierzchu, powinno byc ok. Jesli
            eksperyment nie wyjdzie, najwyzej stopisz to jeszcze raz i w
            najgorszym wypadku bedziesz miala to samo.

            Trzymam kciuki :)
    • bene_gesserit Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 01:34
      Problem latwo zlikwidowac - czekolada nie zastygnie tak szybko,
      jesli dodasz do niej odrobine masla. Tzn rozpuscisz maslo na parze i
      w rozpuszczony (ale nie mocno rozgrzany) tluszcz wrzucisz posiekana
      czekolade, poczym mase ostudzisz ale nie do konca - ma byc letnia, w
      temperaturze ciala i plynna. Taka wlewasz pod chodzaca ubijaczke
      miksera albo pod energicznie poruszana trzepaczke. Ew. mozesz ja
      zahartowac, dodajac do rozpuszczonej czekolady pare lyzek smietany i
      po wymieszaniu dodaniu do reszty. Zadnych kluch nie bedzie.
    • alinka_li Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 13:57
      Z żelatyną w sumie żadnych problemów nie było- rozpuściłam w wodzie bez
      problemu, dodałam do zmiksowanych żółtek z cukrem - zrobił się kluch, ale zaraz
      zaczęłam dodawać czekolady rozpuszczone z sokiem z gruszek, jeszcze ciepłe i
      wszystko pięknie się zmiksowało. No ale potem (wg przepisu) dodałam obie piany:
      z białek i bitą śmietanę i wymieszałam łyżka- porażka. Wydaje mi się, że tą
      żelatynę powinno sie dodawać na samym końcu może i delikatnie wymieszań mikserem
      na najniższych obrotach. Co myślicie?
      • brooks4 Re: tort gutenberg- pomocy! 21.01.08, 14:44
        Ja mialam problem tylko z zelatyna - za pierwszym podejsciem
        zrobily sie gluty wiec masa wyladowala w koszu, za drugim razem
        dodalam nieco wiecej goracej wody.
        Poza tym robilam dokladnie wg przepisu i bylo OK.
    • alinka_li Re: tort gutenberg- pomocy! 22.01.08, 18:13
      No to finał- ciasto dałam babci, było bardzo smaczne, krem w porządku-
      konsystencja i smak bez zarzutu. Więc może wcale nie trzeba go ubijać?...:-)
    • Gość: kinga Re: tort gutenberg- pomocy! IP: *.24-87-b.business.telecomitalia.it 09.05.08, 22:19
      dzisiaj robilam ciacho.... co do zelatyny proponuje zagrzac wody (okolo 10
      lyzek) i wsypac zelatyne, rozpuscic tak jak sie robi z galartkami owocowymi tyle
      ze w duzo duzo mniejszej ilosci wody. ostudzic i wlac do kremu - dziala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka