Dodaj do ulubionych

śledzie- o czym należy pamiętać podczas przyrządza

31.01.08, 22:34
Czy są jakieś zasady/ dobre rady dotyczące przygotowania śledzi?
O czym powinno się pamiętać preparując śledzie?
Obserwuj wątek
    • jacek1f zadaj jeszcze raz konkretniej pytanie: 31.01.08, 22:52
      świeże?
      w całości czy filety?
      mleczaki, czy zwykłe?
      z głowami czy bez?
      z beczki?
      solone?
      solone całe czy patroszone?
      z folii?
      młode czy duże dorosłe?

      do smażenia czy od razu na stół czy może do słoika, czy jako
      marynowane?..


      • Gość: afrozyna do jacek1f IP: *.izacom.pl 01.02.08, 14:50
        czytam i mniemam, że jesteś specjalistą od śledzi i pewnie nie tylko. Ja
        ignorantka w tej materii, dziecko we mgle, ale szybko przyswajam wiadomości. To
        poproszę o bazowe informacje na temat różnicy w przygotowaniu:
        1) śledzi świeżych: a/ w całości z głową i b/ bez głowy; c/ w formie
        filetów - na czym polega różnica w przyrzadzaniu
        2) jak jest różnica pomiędzy mleczakiem a śledziem zwykłym
        3) od czego zależy długość moczenia śledzi solonych
        4) w czym się moczy i jaka to różnica np. ponoc moczone w mleku sa
        łagodniejsze,
        5) czy sledzie solone można od razu moczyć w mleku? I tylko w mleku?
        6) czy podczas moczenia śledzi w zimnej wodzie należy ją zmieniać często,
        rzadko czy w ogóle?
        7) czy śledzie świeże można od razu jeść tak na surowo?
        • jacek1f próżne złośliwości:-) Nie jestem specem od śledzi, 01.02.08, 16:05
          choć je lubię jak i inni. Spróbuje podzielić się szybko tym, co
          wiem, by wyprowadzić dzicko z mgły ignorancji:

          1. śledzie świeże w całości z głową, po oczyszczeniu smazymy bez
          panierki, na maśle, za to można je nadziewać jak sardynki. Różnica
          polega na czasie - dłużej smażymy na patelni - ew. grilujemy
          natłuszczone, wyznacznikiem gotowości jest właśnie głowa, któą
          zjadamy ze smakiem jak i ogon zrobiony wtedy na chrupko.

          śledzie świeże bez głowy, pozbawiamy też ogona, po oczyszczeniu
          rozpłąszczamy kompletnie, nie nadziewamy, smażymy w panierce
          normalnie. Takie też możemy marynowac potem w lekkiej zalewie
          octowej, jako i inne ryby. Smażymy o wiele krócej.

          Filety - j.w, jeszcze krócej możemy smażyć, a oprócz tego z filetów
          śledziowych świeżych możemy robić zawijańce i piec je.

          Dodam, ze świeże śledzie trudno dostać w głębi kraju niestety
          (niestety, bo nie ustępują IMHO sardynkom portugalskim, wlasnie z
          grilla, nadziane cytryną i natką, lub smażone na szybko i chrupko na
          maśle...) Wystarczy każdą postać świeżego natrzec lekko sola i
          pieprzem i już na patelnię...

          2. Mleczaki ciężko dostać - z beczki zawsze, na niektórych bazarach,
          głównie najłatwiej przed świętami. Mleczaki i ikrzaki, czyli samiec
          i samica, samiec gotowy do rozrodu, samica z ikrą w brzuszku - mają
          pełniejszy smak. A bonusem jest mlecz i ikra, z których to
          sporządzamy świetne sosy - nie tylko do śledzi, ale też do mięs i
          innych ryb. Uwielbiam samą ikrę, jak i mlecz i kre roztarta z masłem
          na pastę do pieczywa, mmmm.

          3. od zasolenia: i tak matyjaski i inne deliaktne można moczyc i 3-4
          godziny jeno, a beczkowe zwykłe, często i całą noc oddają sól.

          4. moczy się w wodzie zimnej, zmieniając ją co godzinę dwie
          całkowicie. W mleku śledzi się nie moczy, bo szkoda mleka IMO. Mleko
          wchłania zapachy, i dlatego uzywa sie go do moczenia słodkowodnych
          ryb mulistych. Śledź jest delikatny i morski i chodzi o
          rozpuszczenie soli i wylanie kolejnych roztworów. Szkoda mleka i
          wszystkiego poza wodą.

          5. j.w

          6. patrz wyzej.

          7. tak, można. Ale najlepiej w Holandii, i to o okreslonej porze
          roku. Pyyyyszne.

          Pierwsze młodziaki łowione masowo, tzw zielone śledzie, spożywa się
          na raz do ust z cebulką - bardzo popularna potrawa uliczna w
          Holandii. Dobre! W Polsce nie spotkałem się.

          pozdrawiam
          • afrozyna jej, dlaczego w Polsce pochwałę i podziw uważa się 02.02.08, 00:56
            za złosliwosc?! Emotikon z usmiechem tego nie ukryje! ;-)
            Bez złośliwości - dla mnie jestes specem od śledzi :-)))
            No, to już mgła nie jest taka gesta.

            • jacek1f :-) pozdrawiam n/t 02.02.08, 10:53

    • poszukiwaczarmi Re: śledzie- o czym należy pamiętać podczas przyr 01.02.08, 00:40
      Tuszę, iż chodzi Ci o to, czy podczas przyotowywania filetów a la matias trzeba
      przestrzegać jakichś koniecznych procedur.

      Należy takie śledzie wymoczyć w wodzie. W zależności od stopnia zasolenia do
      kilkunastu godzin. Śledzie można, po przełożeniu siekaną cebula, można zalać
      samym olejem, ale warto do oleju wmieszać nieco octu albo skropić octem ułożone
      w miseczce filety. No i trzeba czekać, co najmniej 2 dni :)
      • Gość: evro444 Re: śledzie- o czym należy pamiętać podczas przyr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 10:50
        a ja sądzę nie "tuszę" ,że nie ma ścisłych reguł ponieważ zależą one
        od tego co chcemy osiągnąć z przyrządzanych śledzi.
    • ba_nita Re:Wysyłam Ci przepisy śledziowe na pocztę nt 01.02.08, 11:18

      • figgin1 Re:Wysyłam Ci przepisy śledziowe na pocztę nt 01.02.08, 11:39
        Ja też poproszę :)))))))
        • ba_nita Re:Nie ma sprawy.nt 01.02.08, 14:40

          • jadwiga_r Re:Nie ma sprawy.nt 02.02.08, 15:02
            Też poproszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka