Dodaj do ulubionych

chinskie fondue

IP: 213.33.69.* 25.08.03, 09:58
Dostalam w prezencie piekny zestaw do chinskiego fondue. Jadlam w Malezji
przygotowywane w ten sposob kawalki kurczaka, ryby, watrobki itd. Goscie sami
obgotowuja smakolyki w bulionie, ktory nastepnie wypijaja. Znacie inne
przepisy?

Pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Bini Re: chinskie fondue IP: *.netvigator.com 25.08.03, 10:23
      Zestaw do chinskiego fondue? No, no, pierwsze slysze, a jak wyglada to cudo?
      • Gość: joa Re: chinskie fondue IP: 213.33.69.* 25.08.03, 17:06
        Zasada jak w przypadku serowego fondue, tyle, ze gar nie ceramiczny tylko
        metalowy. W nim wrze bulion a biesiadnicy gotuja w nim kawalki surowego miesa,
        ryb i takich tam. Liczylam na jakies podpowiedzi ale jak widac przeliczylam
        sie...;(

        pozdrawiam
        • Gość: tangerines Re: chinskie fondue IP: *.pop.e-wro.net.pl 25.08.03, 18:36
          Jedyne co znalazłam na ten temat po polsku to:
          www.kuchnia.3miasto.pl/991.htm
          www.kuchnia.3miasto.pl/4541.htm
          W języku angielskim jest ogrom przepisów np:
          www.theworldwidegourmet.com/cooking/fondue/chinoise.htm
          www.bennernet.com/recipes/bfl/chineesefondue.htm
          www.science.uva.nl/~mes/recipe/gale/misc/fondue-coll.html
        • Gość: Senin Re: chinskie fondue IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 25.08.03, 22:17
          Gość portalu: joa napisał(a):

          > Zasada jak w przypadku serowego fondue, tyle, ze gar nie ceramiczny tylko
          > metalowy. W nim wrze bulion a biesiadnicy gotuja w nim kawalki surowego
          miesa,
          > ryb i takich tam. Liczylam na jakies podpowiedzi ale jak widac przeliczylam
          > sie...;(
          >
          > pozdrawiam


          Podawalam dawno przepis ale nikt jakos nie byl zainteresowany. W singapurz
          nazywa sie to "steamboat" . Ja zwykle podaje surowe owoce morza, kurczaka,
          wolowine, wieprzowine, zielone warzywa. Zdradze ci maly sekret, gotujac bulion
          dodaj do gotowania (dokladnie wyplukane) skorupki z krewetek (jesli uzywasz
          wlasnie krewetek) i swiezy imbir.

          Podaj tez jakies sosy do podkreslenia smaku - imbirowy (sok z korzenia
          imbiru lub starty ombir z sola,cukrem, octem i kropelka jesnego sosu sojowego
          -sojowy z cukrem i czerwonum drobno posiekanym chili

          to tak z glowy, moze mi cos innego sie przypomni to napisze pozniej

          Do Bini: Honkong i Singapur to bardzo rozne kuchnie, choc obie chinskie,
          singapurska ma duzo wplywow malajskich,( stad mleko kokosowe,) i hinduskich.

          Steamboat, chicken rice sa po malajskich sate i chilli crab jednymi z
          popularniejszych (podobno)
          • Gość: senin Re: chinskie fondue IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 26.08.03, 11:05
            Gość portalu: Senin napisał(a):

            > Gość portalu: joa napisał(a):
            >
            > > Zasada jak w przypadku serowego fondue, tyle, ze gar nie ceramiczny tylko
            > > metalowy. W nim wrze bulion a biesiadnicy gotuja w nim kawalki surowego
            > miesa,
            > > ryb i takich tam. Liczylam na jakies podpowiedzi ale jak widac przeliczyla
            > m
            > > sie...;(
            > >
            > > pozdrawiam

            Dodam jeszcze, ze te warzywa - najlepiej bok choy, kapuste pekinska, brokuly,
            groszek zielony w straczkach (snow peas), kilki z fasolki mung wrzucac pod
            koniec gotowania miesa,/owocow morza. Wylawia sie o wszystko specjalnymi
            koszyczkami na dlugim uchwycie i naklada do miseczek z makaronem ryzowym, lub
            cienkimi nitkami jajecznymi ( taka chinska odmiana, ale b. podobna do naszego
            domowego makaronu). mozna ten makaron zalac dodatkowo bulionem, uzyskujac
            lekka, smaczna "zupe". Po kilku "kolejkach", pod koniec wieczoru, wbija sie do
            pozostalego w garnku bulionu jajko, lub dwa(najlepiej przepiorcze) dla
            wzbogacenia posilku.

            W sumie, swietny lekki, niskokaloryczny posilek znakomity na nocne Polakow
            rozmowy, nie polecam jednak niecej niz 6 osob,Powyzej szostki zaczyna
            sie "tlum"

            Mam nadzieje ze pomoglam

            Sennin


            Co do owocow morza - kalamary wrzucac mozna najwczesniej i pogotowac przez
            pare minut, krewetki i rybe, jako ostatnie.
    • Gość: Annette Re: chinskie fondue IP: *.de.ibm.com 26.08.03, 09:56
      Znalazłam w jednym wątku (mam nadzieję, ze autorka się nie obrazi):

      "margheritka napisała:

      > Witam,
      >
      > czy ktoś zna przepis na dobre founde? będę wdzięczna

      Co prawda prosisz o serowe ..., ale przepis już masz.

      Ja napisze o FOUNDE CHINUA. Jadlem takie w Genewie pare lat temu.

      - grzyby MUN, suszone po około 3 dag na biesiadnika
      - polędwica wołowa po około 20/30 dag na osobę
      - pieprz, sól, imbir
      - ryż
      - kilka różnych dipów (w/g smaku)
      - sałatki można kilka rodzajów

      Grzyby moczymy. Wraz z naparem wlewamy do garnka do fondue i doprawiamy,
      dolewamy wodętak żeby wypadło około 03 litra na osobę i dolewamy jeszcze 05 l
      na parowanie. Plędwicę kroimy na cieniutkie plastry i dodatkowo rozbijamy, lub
      rozwałkowujemy ile się tylko da, bez porozrywania na kawałeczki. Na stół
      podajemy rozłożone na tacach czy pólmiskach. Plastry miesa nawija się na
      dwuzębne widelce o bardzo długich zębach i wkłada do gotujących się grzybów.
      Takie cieniutkie plastry gotują się jakieś 3 do 5 minut, zależnie od siły
      palnika i stopnia rozbicia. Z dipami, sałatkami ... zjadamy, popijając czerwone
      wytrawne wino. Można z góry obliczyć czas gotowania ..., ilość wina i rozmów
      przy stole ... Bardzo rozmowne danie ...

      Jak cała polędwica bedzie ugotowana, podajemy na stół miseczki, ryż i przez
      gęste sitko naleway ten rosołek. To jest ten rozkoszny koniec uczty jaką
      zaczęliśmy około 18, a finiszujemy tak bliżej pólnocy ....

      Miłej zabawy, wszystkim co się skuszą."

      Pozdrawiam,
      Annette
      • Gość: joa Re: chinskie fondue IP: 213.33.69.* 26.08.03, 10:53
        Na szczescie, zrobilam probe z moim urzadzeniem- i niestety okazalo sie, ze nie
        grzeje wystarczajaco zeby zagotowac bulion i utrzymac go w wysokiej
        temperaturze. Przeczytanie instrukcji pozbawilo mnie zludzen- mam cudo do
        fondue, ale do fondue burginion (chyba tak sie pisze)gdzie kawalki pozywienia
        obsmaza sie w oleju...:( Szkoda, bo smazeniny nie lubie, a rosolek owszem
        owszem....no nic bedziemy smazyc

        dzieki za odzew

        joa
        • martusia_25 Re: chinskie fondue 26.08.03, 11:10
          Wydaje mi się, że oleju też nie podgrzeje - mój tata zawsze podgrzewał olej do
          fondue na kuchence a dopiero kiedy zawrzał, stawiał go na maszynkę, inaczej się
          nie dało (maszynka była na denaturat). Może spróbuj tej sztuczki z bulionem
          grzybowym? A jeśli się nie uda - burgundzkie też jest przepyszne :-)
          A.
          • Gość: Bini Re: chinskie fondue IP: *.netvigator.com 26.08.03, 13:45
            No coz, tak myslalam, ze to pic na wode:)

            Zestawy do hot-pot sa roznej wielkosci i do nich dostosowane jest zrodlo
            energii. Do garnkow dla wiekszej ilosci biesiadnikow uzywa sie kuchenek
            gazowych, w ktore wklada sie pojemnik z gazem (w restauracjach normalne butle
            stoja pod kazdym stolikiem) lub kuchenek elektrycznych z ceramiczna plyta,
            natomiast mozna rowniez miec swoj indywidualny, taki 1 litrowy, garnuszek i ten
            ogrzewany jest spirytusem (chyba). To jest moja ulubiona wersja, bo nikt mi nie
            rzadzi w garnku i nie musze sie zastanawiac, ktore rzeczy sa juz do jedzenia, a
            ktore nie, a poza tym kazdy lubi inna ostrosc wywaru.

            Bulion miesny jest ugotowany wczesniej i na stol podaje sie czysty, dodaje sie
            do niego swiezy imbir, ze dwa grzyby, plaster lotus-root, sliwke (gooseberry),
            wodne kasztany. Miesa sa zawsze poprzerastane tluszczem, nigdy czyste i gotuje
            sie je ok. 1 min. (cieniutkie plasterki), kulki miesne albo rybne potrzebuja
            ok. 5 min., zaby 7-9 min., tak samo wegorz, a kurczak, nawet w malych
            kawalkach, 20. Lista "rzeczy" do gotowania ma zwykle ponad 60 pozycji, sa w
            niej tez podroby, lapki, dzioby a nawet jadra. Rzecz gustu.
            Kolejnosc wrzucania w sumie nie jest wazna, bo taki posilek trwa co najmniej 3
            godz.

            Senin opisala sea-food, dodam tylko, ze ogromnie wazne jest, aby nie
            przegotowac poszczegolnych skladnikow, bo wtedy mieso staje sie twarde a inne
            rzeczy traca intensywnosc smaku.
            Odkrylam tez, ze zwykla zielona salata (taka jak w Polsce) smakuje o niebo
            lepiej kiedy sie ja zanurzy w rosole na jakies 20 sek.

            Pozdrawia kolezanka z Chin:)

            Do Senin:
            wiem, wiem. W HK chodze wylacznie na koreanski hot-pot - wokol palnika, na
            ktorym stoi garnek jest pas metalowej plyty, polewa sie ja olejem i smazy
            roznosci. Znasz?

            • Gość: joa Re: chinskie fondue IP: 213.33.69.* 26.08.03, 15:52
              ojej- dzieki za odpowiedz- moze dokupie sobie inny palnik i uda mi sie ugotowac
              zupe :)))
            • Gość: senin Re: chinskie fondue IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 26.08.03, 21:56
              Gość portalu: Bini napisał(a):


              >
              > Do Senin:
              > wiem, wiem. W HK chodze wylacznie na koreanski hot-pot - wokol palnika, na
              > ktorym stoi garnek jest pas metalowej plyty, polewa sie ja olejem i smazy
              > roznosci. Znasz?
              >
              >
              Jadlam raz, ten malajski przyrzadzam w domu, mamy taki garnek z kominem i
              malenkim paleniskiem (naczynie "owiniete" wokol komina) Pali sie w tym weglem
              drzewnym. Jak juz sie toto rozhajcuje to temperatury dichodza do b. wysokich
              i , masz racje, bini, trzeba uwazac, zeby nie przegotowac, zwlaszcza ryby i
              ktewetek.

              I masz racje,takie komunalne grzebanie w garze moze wywolac duzo balaganu przy
              stole, ale malych steamboat/hot pot nie spotkalam w Australii.

              Ja zupelnie zapomnialam o kulkach rybnych, uwielbiam je w zupach. Czy moze
              wiesz, jak je sie robi (mam pare przepisow, ale nie mam odwagi sprobowac) , tu
              gdzie traz mieszkam (na krotka) trudno je dostac.

              Pozdrawiam

              senin
              • Gość: Bini Re: chinskie fondue IP: *.netvigator.com 27.08.03, 10:36
                > Ja zupelnie zapomnialam o kulkach rybnych, uwielbiam je w zupach. Czy moze
                > wiesz, jak je sie robi (mam pare przepisow, ale nie mam odwagi sprobowac) ,
                tu
                > gdzie traz mieszkam (na krotka) trudno je dostac.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > senin

                Zapytam sasiadki, jak ona robi te domowe kulki, bo w moich ksiazkach nic o tym
                nie ma. Ja ich nie jadam, gdyz wszedzie (w restauracjach) dodaja swiezy
                koriander, ktorego smaku nie lubie.
                Takie garnki z kominem tez tu sa, regionalne kuchnie z polnocy Chin je stosuja.
                Porzucasz Magnetic Island?
                Pozdrawiam
                Bini

                • Gość: Senin Re: chinskie fondue IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 28.08.03, 09:45
                  Gość portalu: Bini napisał(a):

                  > Porzucasz Magnetic Island?


                  Byc moze, na razie jestem na kontrakcie z 800 km na poludnie, niezle pieniadze
                  i mozliwosc zatrudniania na stale. Najwazniejsze to, ze moge , przy
                  odrobinie szczescia zostac zatrudniona na podobnych warunkach na Mag. Isl.Ale
                  na razie jakby "na walizkach"

                  co do kulek rybnych, my tu w au mozemy kupic takie bez koledry, ale pzryznam
                  sie, na poczatku nawet za takimi nie przepadalam.

                  Pozdrawiam

                  Senin
                  >
      • em_es Re: chinskie fondue 28.08.03, 20:49
        Gość portalu: Annette napisał(a):

        >
        > Ja napisze o FOUNDE CHINUA. Jadlem takie w Genewie pare lat temu.
        >

        Dziekuje za inspiracje - wlasnie wykonalam wedle Twojego przepisu, z dipem
        tzatziki i paprykowo-ziolowym - pyyycha :) Objedlismy sie z mezem straszliwie -
        a najlepszy jest finisz w postaci rosolku z grzybkami i ryzem :)

        Pozdrawiam
        Monika
      • em_es Re: chinskie fondue 31.08.03, 17:55
        Gość portalu: Annette napisał(a):

        > Co prawda prosisz o serowe ..., ale przepis już masz.
        >
        > Ja napisze o FOUNDE CHINUA. Jadlem takie w Genewie pare lat temu.
        >
        > - grzyby MUN, suszone po około 3 dag na biesiadnika
        > - polędwica wołowa po około 20/30 dag na osobę
        > - pieprz, sól, imbir
        > - ryż
        > - kilka różnych dipów (w/g smaku)
        > - sałatki można kilka rodzajów

        A mozna by zamiast mieska wolowego uzyc krewetek? Bo wpadlam na taki pomysl
        ale teraz mam watpliwosci - zrobilam to z wolowinka i bylo pyszne, wolalabym
        tego wrazenia nie zepsuc przez glupie eksperymenty :) Moze ktos ma jakis
        sprawdzony pomysl na takie fondue wlasnie z krewetkami - i co oprocz krewetek?

        Pozdrawiam
        MS
        • Gość: senin Re: chinskie fondue IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 31.08.03, 22:25
          wprawdzie nie do mnie, ale odpowiem:

          Jak najbardziej. Krewetek, kalamarow, ryby ...
          pisalam wczesniej, bini zreszta tez ze im wiecej skladnikow tym lepiej i wcale
          sie one ze soba nie kloca.
          Ale skoro juz krewetki to najlepsze takie swiezo obrane ze skorupek (nawet jak
          wczesniej byly zamrozone) tylko ogonek zostaw.

          skorupki zas dokladnie wyplucz, i dorzuc do gotowania bulionu... smaczek
          zupelnie niespotykany (potem, oczywiscie odcedzic to nalezy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka