nisar
25.04.08, 11:26
Wybaczcie mi proszę, ale ciążowa ociężałość dosięgła mojego umysłu.
Rodzę za jakieś dwa miesiące z kawałeczkiem i chciałabym się na ten moment
przygotować "kulinarnie". To znaczy zamrozić przynajmniej kilkanaście dań
obiadowych (tak to nazwijmy w uproszczeniu), na dodatek kilka takich, które
będę mogła sama jeść po powrocie ze szpitala, będąc na pooperacyjnej diecie.
Przychodzą mi do głowy na razie tylko pierogi (ruskie i mięsne) oraz gotowy
sos do spaghetti (wprawdzie robię go z gotowych słoików, ale już mroziłam). To
jakieś sześć obiadków. A co z resztą?
Podpowiedzcie proszę, chcę zostawić mężowi i starszemu dziecku te gotowce, bo
podejrzewam, że w oszołomieniu sytuacyjnym nie będą w stanie zrobić niczego
sami :)