Dodaj do ulubionych

Obciach na stole

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 15:32
Ostatnio rozmawiając z moją koleżanką o imieninach naszej wspólnej znajomej z
pracy usłyszałam, że to największy obciach podać sałatkę capresse, schab ze
śliwką i sałatkę z kurczakiem a'la gyros . Zdziwiłam się, bo nigdy nie
postrzegałam tych dań jako obciachowe, mało tego, nigdy nie rozpatrywałam dań
na imprezach pod kontem tego co jest obciachowe a co nie. Zastanawiam się
teraz, co też moi goście mogli powiedzieć o podawanych przeze mnie
tradycyjnych sałatkach, faszerowanych jajkach , schabie w galarecie itp. Dla
niektórych to dopiero musiał być obciach !
A co dla Was jest obciachem? Napiszcie, może przy okazji dowiemy się coś
interesującego o naszych stołach :))
Obserwuj wątek
    • smutas13 Re: Obciach na stole 21.12.08, 15:36
      Obciach jest wtedy, kiedy zjawią się goście a na stole nic nie ma.
      • ewa9717 Re: Obciach na stole 21.12.08, 15:42
        Obciach to podawać potrawy sezonowo trĘdy i glamÓr zamiast smacznych.
        • billy.the.kid Re: Obciach na stole 21.12.08, 15:45
          znam trzy obciachy
          piza
          suszi
          trzeci - do wyboru.
    • pani.serwusowa Re: Obciach na stole 21.12.08, 16:05
      Salatki z puszkowych produktow w srodku lata.
      • Gość: ania_m Re: Obciach na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 16:49
        "salateczki" - potworki skladajace sie glownie z puszek (w tym obowiazkowo jakis
        owoc: ananas, mandarynka, badz brzoskwinia) z tunczykiem i/badz kurczakiem
        zalane tona kupnego "majoneziku". doprawione obowiazkowo gotowa mieszanka
        przypraw np typu "gyros" z polepszaczem smaku i jarzynka, badz magi.
        pawik cioci ani zapewniony.
        wszystko inne dla mnie obciachem nie jest. no moze oprocz wodnistego,
        bezsmakowego pomidora i gumowego sera typu mozarella w plastrach posypanych
        zwietrzala sucha bazylia z torebeczki otwartej na gwiazdke 1998 :)
        • k0m0r Re: Obciach na stole 21.12.08, 19:55
          Gość portalu: ania_m napisał(a):


          > wszystko inne dla mnie obciachem nie jest. no moze oprocz wodnistego,
          > bezsmakowego pomidora i gumowego sera typu mozarella w plastrach posypanych
          > zwietrzala sucha bazylia z torebeczki otwartej na gwiazdke 1998 :)

          Wogóle posypywanie mozzarelli suszoną bazylią powinno być ścigane z urzędu :)
          • ensoleillement Re: Obciach na stole 25.12.08, 20:11
            serio? a ja uważam, że jesli w ogóle cokolwiek powinno być ścigane,
            to ortodoksja i nietolerancja dla cudzych smaków
    • Gość: miu Re: Obciach przy(!) stole IP: *.fbx.proxad.net 21.12.08, 16:45
      Obciach? To dla mnie GOSC, ktory marudzi przy stole i trzeba mu
      szukac jakichs INNYCH potraw w lodowce, bo "tego nie ja, tamtego nie
      lubi".
      • Gość: Monika Re: Obciach przy(!) stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 17:54
        Właśnie że nie "PRZY stole " a " NA stole". Te wszystkie sałatki itp znajdują
        się przecież fizycznie NA stole, a nie PRZY stole. Chyba że masz na myśli
        znajdujące się PRZY stole obciachowe krzesła , lub obciachowe zachowania
        wykonane właśnie PRZY stole , itd.
        • Gość: miu Re: Obciach przy(!) stole IP: *.fbx.proxad.net 21.12.08, 18:21

          Jak dobrze zrozumialas, mam na mysli obciachowe zachowanie przy
          stole :)
          • bobralus Re: Obciach zdecydowanie przy(!) stole 21.12.08, 20:37
            przypomniala mi sie jedna sytuacja. kiedys bylam u kolezanki z wizyta na
            kameralnej parapetowce - tylko ja z chlopakiem oraz ona ze swoim. podala nachosy
            z sosem czosnkowym z majonezu oraz sosem slodkie chili, nie uznalam tego za
            obciach, chociaz smakowalo to srednio. potem byla salatka chyba cos a la ten
            mityczny gyros - z kurczaka, kapusty pekinskiej, kukurydzy i ketchupu w roli
            majonezu, do tego grzanki czosnkowe (bardzo smaczne). pierwszy raz cos takiego
            na oczy widzialam, ale byla "spoko", slowo obciach nadal jakos nie przychodzilo
            mi na mysl, zwlaszcza, ze kolezanka znana z tego, ze nigdy nie gotowala i byla
            bardzo dumna ze swojego dziela i to naprawde bylo bardzo mile, ze tak sie dla
            mnie postarala. dopiero kiedy jej chlopak powiedzial (po nalozeniu sobie przez
            nas po jednej porcji salatki, i kiedy zostalo jej jakiej 3/4): "bardzo dobra ta
            salatka, wez ja juz schowaj" i kolezanka poslusznie ja schowala i na stol
            wjechaly paluszki... tak, to byl obciach przy stole. i to zlosliwie komentuje do
            dzisiaj, ale w zyciu nie przyczepilabym sie, ze nie podala humusu i pasty z
            bakłażana z wlasnorecznie robionym chlebkiem pita, wytrawnej tarty z kozim serem
            (chociaz nie wiem, czy one sa jeszcze modne) i pavlovej z marakuja.
            • bobralus mialo byc z ketchupem w roli sosu nt 21.12.08, 20:39

            • eeela Re: Obciach zdecydowanie przy(!) stole 21.12.08, 21:00
              dopiero kiedy jej chlopak powiedzial (po nalozeniu sobie przez
              > nas po jednej porcji salatki, i kiedy zostalo jej jakiej 3/4): "bardzo dobra ta
              > salatka, wez ja juz schowaj" i kolezanka poslusznie ja schowala i na stol
              > wjechaly paluszki... tak, to byl obciach przy stole.


              Jejku, to już nie obciach, tylko klasyczne buractwo ;-)
              • dragon_fruit Re: Obciach zdecydowanie przy(!) stole 22.12.08, 19:25
                to nie buractwo, tylko żart
                jeśli byliby świetną parą, to oboje by się śmiali

                poza tym buraki są smaczne-te klasyczne też
                • bobralus Re: Obciach zdecydowanie przy(!) stole 23.12.08, 15:53
                  zapewniam cie, z eto nie byl zart. facet jest strasznym zarlokiem i nie mogl
                  przezyc wizji, z emu zjemy cala salatke. ja jesli juz by mnie trapily takie
                  fobie, odlozylabym sobie troche salatki do osobnej miski. no ale co zrobic.
    • eeela Re: Obciach na stole 21.12.08, 16:54
      Mam uraz na słowo 'obciach'.
      • Gość: ania_m Re: Obciach na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 16:58
        to zamien je na "kulinarnego jelenia na rykowisku" ;)
    • very.martini Obciach PRZY stole 21.12.08, 17:04
      Obciachem jest dla mnie gość, który zje z uśmiechem na ustach
      sałatkę caprese, schab ze śliwką (podpytując, jakiej firmy śliwki
      zostały użyte) i sałatkę z kurczakiem a la gyros, wychwali, weźmie
      przepis, a następnie pierwszej spotkanej osobie będzie opowiadał o
      obciachu.
      Nieco mniejszym obciachem będzie gość, który zje bez zachwytów, ale
      złośliwych komentarzy sobie nie odpuści.
      Obciachem będzie gość, który dojdzie do wniosku, że zaoferowane mu
      potrawy są obciachowe, i on ich jeść nie będzie, ale swoje i tak
      powie.
      A brak obciachu to gość, który dań według siebie obciachowych nie
      zje, a potem będzie trzymał buzię na kłódkę.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • bobralus Re: Obciach PRZY stole 21.12.08, 17:23
        a przepraszam od kiedy pizza jest obciachem? przeciez to pyszne jedzenie,
        zwlaszcza taka swieza, chrupiaca, ze dobrym serem i swieza bazylia i oliwa.
        tylko dlatego, ze jest popularna i wszyscy ja lubia? tak samo nie rozumiem
        sushi, jesli ktos umie je zrobic, to przeciez to bardzo fajne imprezowe
        jedzenie. obciachem jest dla mnie takie idiotyczne nadecie, wymyslanie potraw,
        ktorych jeszcze zaden znajomy 4 sezony wstecz nie podal. cos na sile nie
        "mainstreamowego", ale jednak modnego. jak jedna moja znajoma co sie umeblowala
        w ikei, a potem sie oburza, ze ktos ma taka sama kanape. ja im jestem starsza i
        madrzejsza;) zaczynam rozumiec, ze nie nalezy sie obrazac na polskie tradycyjne
        przysmaki i na sile szukac udziwnien. wszystko co smaczne nie jest obcachem. a
        jezeli dla kogos obciachem jest tradycyjny schab ze sliwka, dobrze podana
        caprese, to powinien naprawde wyluzowac.
    • jo.hanna chyba najwiekszym obciachem jest 21.12.08, 17:40
      tworzenie list obciachowych potraw, ktorych 'obeznani' nie beda podawac.
      • eeela Re: chyba najwiekszym obciachem jest 21.12.08, 17:50
        O, i tu się zgadzam.
      • Gość: ania_m Re: chyba najwiekszym obciachem jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 17:53
        chyba nie przeczytalas poczatku watku jp.hanno

        i DODRZE zrobiona caprese jest na pewno bez zastrzezen. wariant przeze mnie
        podany jest DLA MNIE brrrr. tak samo jak DLA MNIE ochydna jest salatka-potworek.
        dzieki bogu "w gosciach" widzialam ja na stole raz jedyny i nie skomentowalam
        zlosliwie i nie zjadlam. na szczescie bylo jeszcze troche innego jedzenia
        bardziej trafiajacego w moj gust.
        • vandikia Re: chyba najwiekszym obciachem jest 21.12.08, 20:22
          Gość portalu: ania_m napisał(a):

          > na szczescie bylo jeszcze troche innego jedzenia
          > bardziej trafiajacego w moj gust.


          uff cale szczescie, bo by chata z dymem poszła :D
        • jo.hanna aniu, wyobraz sobie ze przeczytalam 22.12.08, 15:36
          i nawet zrozumialam. I nadal uwazam swoje: najwiekszym obciachem jest przejmowac
          sie tym co jest w danej chwili uznane za obciach.
    • bene_gesserit Re: Obciach na stole 21.12.08, 19:03
      Obciachem - chociaz nie jest to dobre slowo - sa dla mnie wymeczone
      dania przygotowane bez cieplych uczuc. Kuchnia bezemocjonalna,
      wymeczona, 'bo goscie przyjda, to cos MUSZE zrobic, o jezu jak ja
      tego nienawidze'. Nie znosze jadac u ludzi, ktorzy nie znosza
      gotowac. To nie o to chodzi, ze to jest niesmaczne - z reguly
      unikajacy kuchni maja jakies przecwiczone dwa-trzy samograje i one
      im nawet moga wychodzic calkiem sprawnie. Jednak jestem zdania, ze
      jedzenie robione bez przyjemnosci i z irytacja zawsze jest jakies
      takie nietakie.

      Natomiast jesli przygotowana z pasja i duma, to dobra jest takze i
      salatka gyros, i puszkowce, imo. Mile emocje to najlepsza przyprawa.
    • coralin Re: Obciach na stole 21.12.08, 19:43
      Obciach to za duże słowo, ale żal czasem w czerwcu- sierpniu jesć sałatki z
      puszek, albo desery z dodatkiem ananasa, brzoskwiń (z puszki)podczas gdy wokół
      pełno pysznych sezonowych warzyw i owoców.
      • k0m0r Re: Obciach na stole 21.12.08, 19:58
        coralin napisała:

        > Obciach to za duże słowo, ale żal czasem w czerwcu- sierpniu jesć sałatki z
        > puszek, albo desery z dodatkiem ananasa, brzoskwiń (z puszki)podczas gdy wokół
        > pełno pysznych sezonowych warzyw i owoców.

        Bo owoców z puszki nie trzeba obierać - ot, wystarczy odlać zalewę i gotowe.
        Dlatego nie lubię jadać u kogoś, kto przygotowuję coś z musu "bo goście przyjdą".
        • coralin Re: Obciach na stole 21.12.08, 20:07
          Z truskawkami tez niewiele roboty i z malinami:) Ale choć pomarańcze smakują
          podle w lipcu , bo to nie ich sezon to one są nieśmiertelnym ozdobnikiem stołu w
          koszu z owocami. Nie mam nic do cytrusów(teraz są przepyszne), ale właśnie te
          puszkowe warzywa/owoce i pomarańcze w lipcu choć mamy pyszne truskawki , maliny,
          że o owocach leśnych nie wspomnę to lekki obciach.
          • k0m0r Re: Obciach na stole 21.12.08, 20:15
            coralin napisała:

            > Z truskawkami tez niewiele roboty i z malinami:) Ale choć pomarańcze smakują
            > podle w lipcu , bo to nie ich sezon to one są nieśmiertelnym ozdobnikiem stołu
            > w
            > koszu z owocami. Nie mam nic do cytrusów(teraz są przepyszne), ale właśnie te
            > puszkowe warzywa/owoce i pomarańcze w lipcu choć mamy pyszne truskawki , maliny
            > ,
            > że o owocach leśnych nie wspomnę to lekki obciach.

            To nie obciach, to zwyczajna ignorancja niestety.
            • Gość: gość Re: Obciach na stole IP: *.chello.pl 21.12.08, 20:46
              a może poprostu nie każdy lubi truskawki, maliny czy inne owoce, a
              akurat puszkowe ananasy, brzoskwinie i mandarynki mu smakują??? Ja
              np tak mam, jestem całkowicie "nie owocowa", wszelkie kwasy owocowe
              powodują u mnie szczękościsk, ale te puszkowe czasem toleruję.
              • coralin Re: Obciach na stole 21.12.08, 21:31
                Ale to rzadkie chyba i w tym wątku mówimy raczej o goszczeniu kogoś, a nie o tym
                co lubimy sami. Pomarańcze nawet podłe, bo poza sezonem są lepsze od malin,
                truskawek czy śliwek do podania gościom?
                Te nieśmiertelne koszyki na stole z pomarańczami, bananami i winogronami do
                rozważenia:)
                • rozyczko Re: Obciach na stole 21.12.08, 21:41
                  to musi byc jakas bardzo polska NOWA tradycja. Wyjechalam z kraju baaardzo dawno
                  temu, ale nie pamietam, aby w moim rodzinnym domu stawialo sie na stole jakies
                  kosze owocowe.
                  Widzialam za to moja bratowa podcinajaco galazki na kisci winogron, po tym jak
                  ktos raczy zerwac jedno PRZED impreza ;D Ubawilo mnie to wtedy nieziemsko.
                  Dodam, ze lubie moja bratowa bardzo.
                  Osobiscie, nie uwazam, aby cokolwiek polozone na stole w domu gospodarza PRZEZ
                  gospodarza bylo obciachem. Trzeba pamietac, ze nie kazdy umnie/chce/lubi
                  gotowac, ale moze lubic gosci - nas :)
                  Przyciez od lyzki nawet puszkowej salatki nic nam sie nie stanie, a pani/panu
                  domu bedzie milo :)
                  Ale to tylko moje 3 grosze...
                  paluszki tez lubie i jem ...nawet ze szklanki ;-P
    • Gość: mironx2 Re: Obciach na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 20:14
      obciach to paluszki w szklankach na stole. tylko paluszki ;)
      • Gość: ania_m Re: Obciach na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 21:41
        wydaje mi sie, ze te ananasy i brzoskwinie puszkowe, to relikt prl-u, kiedy byly
        one ambrozja i rarytasem i bardzo "eleganckie", bo praktycznie niedostepne, albo
        nabyte w pewexie.
        byly o niebo elegantsze np. od ogolnodostepnych wtedy w czerwcu i lipcu truskawek.
        • vandikia Re: Obciach na stole 21.12.08, 23:48
          W Polsce sezon na owoce jest jednak krótki.
          Owoce z puszki polane np. amaretto są moim zdaniem doskonałym
          deserem.
          Owoce z puszki zalane Martini i schłodzone - rewelka.
          Czepiacie się chyba troszkę. Nie ma nic złego w prostych i łatwych
          deserach.
          • k0m0r Re: Obciach na stole 21.12.08, 23:57
            vandikia napisała:

            > Czepiacie się chyba troszkę. Nie ma nic złego w prostych i łatwych
            > deserach.

            Troszkę się pewnie czepiamy, ale odwracając sytuację - zdecydowanie jest coś nie
            tak w "pójściu na łatwiznę" i przygotowaniu czegoś _wyłącznie_ z puszek...
            • vandikia Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:08
              Ale przecież nie ma mowy o "wyłącznie z puszek", tylko o deserze.
              Czy jak się ma gości to trzeba im własnoręcznie chleb i masło robić?
              Można, ale po co przeginać w drugą stronę? :)
              • coralin Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:15
                Ale nie ma mowy o wielkim czymś, wiec pisząc o robionym masle czy pieczonym
                chlebie nieco manipulujesz, bo nie pisaliśmy o tym:)
                W sezonie na każdym rogu stoją ludzie sprzedajacy truskawki i właśnie pisze o
                tej niedorzecznosci podawania właśnie wtedy owoców z puszki lub "średnich"
                pomarańczy. Wtedy kiedy aż sie prosi nacieszyć pysznymi sezonowymi owocami, a
                puszki i pomarańcze zostawic na zimę:) O tym piszę.
                • vandikia Re: Obciach na stole 22.12.08, 14:23
                  A ja się odniosłam do tego, co napisał/a konor :)
          • coralin Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:03
            Puszki są potrzebne i właśnie dlatego,że sezon na niektóre owoce jest tak
            krótki żal koncem czerwca jeść puszkowe owoce lub "średnie"pomarańcze
            (eufemizm,żeby nie urazić:)Pomarańcze sa pyszne w innym czasie, a puszki są
            potrzebne w innym. Pomidory zimą są bee, suszone super. Na wszystko jest czas
            moim zdaniem.
            • vandikia Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:09
              zgadzam się.
    • matylda1001 Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:14
      Prawdę mówiąc do głowy by mi nie przyszło zastanawiac się, czy to,
      co stoi na stole jest obciachowe, czy nie. Może mi coś smakować, lub
      nie, może być ładnie podane, lub nie, ale to wszystko. Na imprezę
      idę dla ludzi, jedzenie mam w domu.
      ---------------------------------------------------------------
      "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
      • rozyczko Re: Nareszcie madre slowa! n/t 22.12.08, 00:20
        • jagoda85 Re: Nareszcie madre slowa! n/t 23.12.08, 20:44
          Dla mnie obciachem jest sam wątek, jak też te wszystkie "Mądre"
          komentarze. Trochę więcej luzu. Pozdrawiam świątecznie.
      • k0m0r Re: Obciach na stole 22.12.08, 00:24
        matylda1001 napisała:

        > Prawdę mówiąc do głowy by mi nie przyszło zastanawiac się, czy to,
        > co stoi na stole jest obciachowe, czy nie. Może mi coś smakować, lub
        > nie, może być ładnie podane, lub nie, ale to wszystko. Na imprezę
        > idę dla ludzi, jedzenie mam w domu.

        Ditto, chciałem napisać to samo, ale byłem ciekaw jak się dyskusja rozwinie :)
    • Gość: xmas Re: Obciach na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 11:40
      Moim zdaniem obciachem jest podać cokolwiek na brudnych, obszczerbionych i
      "każde z innej parafii" naczyniach.
      Obciachem jest też polewanie wszystkiego keczupem, np zaserwowany ostatnio u
      kumpla na imieninach półmisek kiełbas pociętych w plasterki, skompanych w
      litrach ketchupu z Biedrony. Wstrętnie wyglądało, wstrętnie smakowało!
      • bene_gesserit Re: Obciach na stole 22.12.08, 11:54
        "Obciachem" jest podac na brudnej zastawie? To na pewno nie jest
        wlasciwe slowo.

        Natomiast pieczolowicie kolekcjonowana eklektyczna zastawa, pelna
        talerzy, misek i polmiskow pieczolowicie kolekcjonowanych podczas
        podrozy i wypraw, skorup odziedziczonych i wyszperanych na targach
        staroci, to imo znakomita rzecz. Oczywiscie - mocno inna od
        kompletu stolowego, skladajacego sie z bialych talerzy ze zlotym
        obrabkiem, ale przefajna.
        • vandikia Re: Obciach na stole 22.12.08, 14:25
          Moim zdaniem to też fajna sprawa. Bardzo mi się podoba jak u
          niektórych każdy dostaje 'swój talerz' - jakby przeznaczony dla
          konkretnej osoby.
          • alinka_li Re: Obciach na stole 30.12.08, 15:06
            Vandikia, dziękuję za ten post, biorę go "do siebie", bo często podaję np.ciepłe
            napoje w różnych kubkach:) Zawsze staram się dopasować kubek do pijącego, takie
            małe dziwactwo:)
        • coralin Re: Obciach na stole 22.12.08, 14:53
          Pamiętacie wątek dziewczyny, która przytargała smakołyki z podróży, poczęstowała
          i została skrytykowana? Ten wątek zmierza w tym kierunku, bo uświadamia nam jak
          jednak jesteśmy różni i mamy różny gust.
          Mnie szalenie podobaja sie pojedyncze talerze i filiżanki, bo nie lubie
          "komplecików".
      • jo.hanna tez w obronie zastawy 'kazdy z innej parafii' 22.12.08, 21:16
        i jeszcze wyszczerbionych. To nie obciach, to estetyka 'inaczej'. Dodaj do tego
        polmiski emaliowane lub menazki i wiesz z czego bedziesz jadl w moim domu.
    • anty-malgo Re: Obciach na stole 22.12.08, 13:00
      Najstarszy fast-food - kanapki, kanapeczki, itp

      _____
      Gosia
      jadalnepieluchy.blox.pl/html
      • bobralus Re: Obciach na stole 22.12.08, 13:58
        co tym razem? co zlego jest w ladnie podanych kanpeczkach przyrzadzonych z
        dobrej jakosci skladników? sa w sam raz na jeden kes, wszyscy je lubia, mozna
        zrobic wiele wersji, fantazja jest wrecz nieograniczona w tym zakresie. jest
        tyle wspanialych chlebów, mozna zrobic rozmaite pasty smakowe, pyszne sery,
        fajne wedliny, kawaleczki sledzia, lososia, przerózne pikle, sosy. naprawde
        ludziom sie chyba w glowach poprzewracalo.
        • bene_gesserit Re: Obciach na stole 22.12.08, 14:18
          Nie mowiac juz o wielkich pajdach pysznego chleba z chrupiaca
          skorka ze swiezym maslem i malosolniakiem, z odrobina siekanego
          koperku :)

          Z watku wychodzi, ze to specjalisci od okreslania co jest
          obciachem, a co nie jest, sa najbardziej obciachowi :)))
          • coralin Re: Obciach na stole 22.12.08, 14:56
            Kanapki są świetne i nie przyszło mi do głowy ,że juz nie trendy, obciachowe i
            passe. Zdawało mi sie,że jak dzinsy i mała czarna niesmiertelne w fajnym sensie.
          • k0m0r Re: Obciach na stole 22.12.08, 17:17
            bene_gesserit napisała:

            > Nie mowiac juz o wielkich pajdach pysznego chleba z chrupiaca
            > skorka ze swiezym maslem i malosolniakiem, z odrobina siekanego
            > koperku :)

            I smalec! Smalec!
            :)
            • amariage Re: Obciach na stole 22.12.08, 18:50
              O tak, coś jest z tym caprese, bo pamiętam minę mojej zblazowanej koleżanki,
              która wymownie przewróciła oczami gdy owa sałatka wjechała na stół hehe, ale że
              tak powiem spłynęło to po mnie, bo znajoma znana jest z tego że nigdy jej nic
              nie pasuje.
              Pamiętam jednego grilla w rodzinie, gdy zachwycona wcinałam najzwyklejszą
              sałatkę ze świeżych pomidorów, ogórków i cebuli wymieszanych ze śmietaną. Ja nie
              mogłam się tym najeść, podczas gdy jedna kuzynka w drodze powrotnej stwierdziła,
              że nie ma nic bardziej oklepanego i popularnego niż taka właśnie sałatka. Śmiać
              mi się z paniusi chciało, bo ja najchętniej dodałabym do tego jeszcze młode
              ziemniaczki z koperkiem i wcinała to całe lato :)
              Poza tym , jak już ktoś tu napisał, wszystko co podane od serca i przygotowane
              po to aby szczerze uszczęśliwić gości jest najpyszniejsze !
    • mhr-cs Re: Obciach na stole 22.12.08, 15:29
      napewno nie,
    • chicarica Re: Obciach na stole 22.12.08, 21:27
      Cały wątek pokazuje, że cokolwiek by się nie podało, zawsze można zostać przez
      wrednego gościa obsmarowanym, że było obciachowo.
      W nosie mam "obciachowość". Na domowych imprezach dla rodziny podaję jajka z
      majonezem (lekko wybajerzone) i sałatkę z tuńczykiem z puszki i kukurydzą. Chyba
      im smakuje, bo jedzą.
      Zdarzają się ludzie, którzy nie lubią gotować, ale lubią mieć gości. A obciachem
      dla mnie jest krzywienie się, że ktoś podał np. caprese (bardzo lubię), nachosy,
      czy zamówioną z lokalnej pizzerii pizzę. Jak się nie podoba, to zawsze można iść
      do domu - ja zjadam co mi podają, chwalę pod niebiosa jeśli pyszne, chwalę nieco
      bardziej oględnie jeśli mniej pyszne, nie przyszłam się przecież nażreć.
      • annjen Re: Obciach na stole 22.12.08, 23:57
        no i słusznie. każdy ma inny gust i nie każdemu smakują egzotyczne nowości, są
        wielbiciele prostego, swojskiego jedzenia i koneserzy, którym trudno dogodzić. i
        nie zawsze zależy to od statusu społecznego!!!
    • Gość: Nobullshit Re: Obciach na stole IP: *.spray.pl 23.12.08, 01:42
      Rety, co się Wam wszystkim stało, że piszecie tak poprawnie politycznie i
      pokojowo? Czy "obciach" to nie to samo co "kotleciarstwo", o którym tak
      zawzięcie dyskutowaliśmy innym razem? Sałatka warstwowa już nie jest obciachowa?
      Ani kurza pierś zapiekana w majonezie? Albo schabowy z ananasem itp. frykasy?
      Naprawdę "w gościach" nie zwracacie uwagi na jedzenie, bo przyszliście tam "dla
      ludzi"?
      Hmmm. Chyba wstąpił we wszystkich Christmas Spirit :)
      • eeela Re: Obciach na stole 23.12.08, 01:56
        Ja nie zabierałam głosu w wojnie o kotleciarstwo. I tak, jestem poprawna
        politycznie - każdy ma prawo do swojego gustu. O to, co smaczne, a co
        niesmaczne, co zdrowe i co niezdrowe, można się spierać. Ale o to, co
        'obciachowe', to jest, przepraszam, obciach.
      • bene_gesserit Re: Obciach na stole 23.12.08, 12:03
        Nie - chodzi o inna perspektywe.
        Tamten watek byl o marudzacych gosciach - w tym sami mamy sie
        postawic w sytuacji goscia. Stad roznice, imo. Nie calkiem to
        logiczne, ale bardzo zrozumiale.
      • chicarica Re: Obciach na stole 23.12.08, 17:23
        Kotleciarstwo, tzn zamknięcie na nowości i jedzenie w kółko tego samego, to nie
        to samo co obciach. Ja tam nawet u kotleciarzy bez marudzenia jem co mi podają,
        co najwyżej - jeśli mi nie smakuje - nakładam sobie mało albo wcale.
        • nobullshit Re: Obciach na stole 24.12.08, 01:04
          Dzięki obu paniom za objaśnienia.
          Nieno, w gościach nie marudzę. Pamiętam, jak Ania (ta z Zielonego Wzgórza)
          pouczała Tadzia: "Kiedy idziesz w gości, nie krytykuj jedzenia". A może to
          Maryla pouczała? Ale nauki nie poszły w las :)
      • matylda1001 Re: Obciach na stole 25.12.08, 18:46
        >Naprawdę "w gościach" nie zwracacie uwagi na jedzenie, bo
        przyszliście tam "dla ludzi"? <

        Mogę mówic tylko w swoim imieniu. Naprawdę mnie nie interesuje co
        podano. Bardziej zwracam uwagę na to, jak podano. Jutro będę miała
        gości. Między innymi będą jajka faszerowane pasta z łososia.
        Obciach? nie szkodzi, moi goście przepadają za takimi jajkami.
        Moglabym podac homara, ale to ich nie zachwyci :) W obecnych czasach
        łatwiej o wykwintne, wyszukane żarcie, niż o szczerych, przyjaznych
        ludzi, którzy będa mieli czas zjeść z nami zwykłą sałatkę jarzynową.
        To trzeba cenić.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • Gość: Nobullshit Re: Obciach na stole IP: *.spray.net.pl 25.12.08, 19:54
          matylda1001 napisała:
          > >Naprawdę "w gościach" nie zwracacie uwagi na jedzenie, bo
          > przyszliście tam "dla ludzi"? <
          > Mogę mówic tylko w swoim imieniu. Naprawdę mnie nie interesuje co
          > podano.
          To uprzejmie zazdroszczę...
          (Bo ja już dziś z przerażeniem myślę o jutrzejszym obiedzie u rodziny. Jeśli
          będzie w stylu zeszłorocznego, będę chyba symulować jakąś przypadłość żołądkową.
          Wierz mi, to nie snobizm. Nie oczekuję "homara". Ale chciałabym, żeby jedzenie
          było jadalne. I niestety, nie potrafię docenić chęci i wysiłków gospodarzy,
          jeżeli efektem jest marnowanie dobrych produktów. Oczywiście będę uprzejma i
          kulturalna, ale nie zamierzam się umartwiać i zmuszać do jedzenia czegoś, co
          rośnie mi w ustach.)

          ...i trochę się dziwię, co w takim razie robisz na forum Kuchnia.
          • matylda1001 Re: Obciach na stole 27.12.08, 01:22
            >Wierz mi, to nie snobizm. Nie oczekuję "homara". Ale chciałabym,
            żeby jedzenie było jadalne. I niestety, nie potrafię docenić chęci i
            wysiłków gospodarzy, jeżeli efektem jest marnowanie dobrych
            produktów. Oczywiście będę uprzejma i kulturalna, ale nie zamierzam
            się umartwiać i zmuszać do jedzenia czegoś, co rośnie mi w ustach.)<

            Oczywiście bywa i tak, ale to naprawdę wyjątki. Bóg strzeże i nie
            bywam w taki sposób doświadczana. Zawsze, na każdym stole znajdzie
            sie coś "jadalnego", czym można zaspokoić głód, gdy wizyta dłuższa.

            >...i trochę się dziwię, co w takim razie robisz na forum Kuchnia.<

            Napewno nie sprawdzam, co sie aktualnie podaje, a co wyszło z mody
            lub jest oklepane :) Lubię "sie pobawić produktami", lubie podac
            rodzinie lub gościom coś fajnego, ale rozumiem, że nie każdy musi
            podzielac moje zainteresowania.



        • mhr-cs Re: Obciach na stole 27.12.08, 10:13
          matylda1001 napisała:

          > >Naprawdę "w gościach" nie zwracacie uwagi na jedzenie, bo
          > przyszliście tam "dla ludzi"? <
          >
          > Mogę mówic tylko w swoim imieniu. Naprawdę mnie nie interesuje co
          > podano. Bardziej zwracam uwagę na to, jak podano. Jutro będę miała
          > gości. Między innymi będą jajka faszerowane pasta z łososia.
          > Obciach? nie szkodzi, moi goście przepadają za takimi jajkami.
          > Moglabym podac homara, ale to ich nie zachwyci :) W obecnych
          czasach
          > łatwiej o wykwintne, wyszukane żarcie, niż o szczerych,
          przyjaznych
          > ludzi, którzy będa mieli czas zjeść z nami zwykłą sałatkę
          jarzynową.
          > To trzeba cenić.

          ladniej nie mozna napisac,
          tez tak mysle,
          czasami staralam sie opisac cos zwyklego,
          mozliwe bylo czasami za zwykle?




      • matylda1001 Re: Obciach na stole 25.12.08, 19:06
        Pamietam pewne wczasy w Pobierowie, gdzie jako nastolatka byłam z
        rodzicami. Stoliki w stołówce były czteroosobowe i do naszego
        przydzielono pewną młodą, samotną dziewczynę. Większego cudaka nie
        widziałam przy stole nigdy w życiu. Nic jej nie smakowało, to było
        za słone, to za tłuste, to znowu za mało wyszukane... Głośno
        komentowała, odsuwała półmiski z obrzydzeniem, coś tam skubnęła z
        niesmakiem. Na tych wczasach, jak na gierkowskie czasy, jedzenie
        było wyjątkowo smaczne, dobrze przyrządzone i ładnie podane, nie
        było się do czego przyczepić. Te posiłki w jej towarzystwie stały
        się dla nas koszmarem, a innego, wolnego stolika nie było. Moja mama
        skomentowała to w ten sposób, że nie daj Boże gościć u siebie w domu
        taka osobę.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • Gość: bodzio Re: Obciach na stole IP: *.nap.wideopenwest.com 23.12.08, 04:55
      dla mnie obciachem jest zrobienie potrawy lub podanie sosu ,ketchupu,musztardy
      i innych-przeterminowanych(rozumiem,ze czasami mozna przez nieuwage,ale ilez
      mozna :) ).zwracam wtedy gospodarzowi uwage gleboko patrzac mu/jej w
      oczy.priceless....
    • drinkit Re: Obciach na stole 23.12.08, 10:04
      Dla mnie obciachem jest cola i woda mineralna w plastikowych butelkach na
      świątecznym stole.
      • viki2lav Re: Obciach na stole 23.12.08, 10:25
        napoje z babelkami podajesz w karafkach? to przelewaj tez szampana!
        albo kupuj kole i mineralna w szkle,ekologiczne, fakt /jak sie umie
        wlasciwie wyrzucic/ tylko ile to wazy, kto to bedzie dzwigal?
        • drinkit Re: Obciach na stole 23.12.08, 11:00
          Plastikowa butelka, powtarzam. Wode mineralna, owszem, podaje w dzbanku. Coli
          nie pijam. Wino na moim stole pojawia sie w szkalnych butelkach.
          • mhr-cs Re: Obciach na stole 23.12.08, 11:21
            drinkit napisała:

            > Plastikowa butelka, powtarzam. Wode mineralna, owszem, podaje w
            dzbanku. Coli
            > nie pijam. Wino na moim stole pojawia sie w szkalnych butelkach.

            mineralna w dzbanku?
            Coli tez nie pije,ale moze goscie
            Wino w orginalnych butelkach,
            czerwone w karafce?
            • drinkit Re: Obciach na stole 23.12.08, 12:35
              Owszem, mineralna/zrodlana w dzbanku. Po prostu nie toleruje plastiku na
              eleganckim swiatecznym stole. Estetyka jest b.wazna.
    • Gość: gosc Re: Obciach na stole IP: *.icpnet.pl 23.12.08, 11:17
      Jak jedzenie może być obciachowe???
      • vernalis1 Re: Obciach na stole 23.12.08, 11:38
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Jak jedzenie może być obciachowe???
        ano może.. i min dlatego, po pewnej skrytykowanej przez pewną
        pańcie kolacji ( z caprese ofkors) spotkania biesiadne typu
        chrzsciny, komunie , itp robie w zaprzyjaznionej restauracji, a w
        domowych pielaszach dla tych, co wiem,że przyszli dla nas i z
        zadowoleniem powitaja "obciachy" na stole -dla takich gosci jestem w
        stanie zrobic dania "na zamówienie".
        Pozdrawiam.Dorota
        • Gość: gosc Re: Obciach na stole IP: *.icpnet.pl 23.12.08, 20:56
          Nie wiedziałam, że należy jadać tylko to co modne...
          Całe szczęście, że smalec i kaszanka wróciły do łask.
          • nie-tak Re: Obciach na stole 25.12.08, 11:49
            Przyjść, zjeść, przysłowiowe "utrzeć nosa", pójść a za plecami znajomych ich
            obmawiać, właśnie obmawiać ich, jest to obciach do kwadratu. Uchroń mnie Boże od
            takich gości!!!!!
            Wiele wypowiedzi tu na forum jest obciachem, co za kompleksy was prześladują?
    • achulaw Re: chyba najwiekszym obciachem jest 23.12.08, 20:05
      jaka to sałatka potworek?????Czy "tradycyjna i nieśmiertelna"
      mieszanina marchewek z groszkiem ,pietruszką (>>>sklejone majonezem?
      • eeela Re: chyba najwiekszym obciachem jest 23.12.08, 21:01
        A ja bardzo lubię tę sałatkę warzywną :-) Warzywa z rosołu, jabłko, groszek,
        ogórek kiszony, jajka na twardo i ziemniak - ugotowane, pokrojone, zmieszane z
        majonezem. Mniam :-) Nie rozumiem, na co tu wydziwiać.
      • achulaw No ja właśnie nie wiem 24.12.08, 10:01
        Niby dobra ale chyba ociachowa.Cały czas nie wiem jaki jest
        ten"potworek"
    • Gość: zmęczony Re: Obciach na stole IP: *.radom.vectranet.pl 27.12.08, 17:04
      Dla mnie obciachem jest gość, który obżera się jakby tydzien nic nie
      jadł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka