IP: *.uz.zgora.pl 13.11.03, 12:48
Czy ktoś ma jakiś dobry i sprawdzony przepis na gotowanie muli? Możliwie
nieskomplikowany?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga* Re: Mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 14:31
      Mule nie są skomplikowane w gotowanieu, tylko w obieraniu z wodorostów i
      płukaniu z piasku :)

      Najprostszy sposób na przygotowanie muli to duszone w winie.
      1 szklanka białego wytrawnego wina, 1 dużaceluba, odrobina masła, sporo natki
      pietruszki, tymianek świeży lub ok. 1 łyżeczki suszonego, no i mule oczywiście.
      Mule dokładnie wyczyścić , kilkakrotnie wypłykać, odrzycić otwatre muszle.
      Cebulę posiekać w kostkę i delikatnie zeszklić na maśle w sporym ganku. Wrzycić
      mule i pietruszkę. Całość zalać białym winem i gotować pod przykryciem ok. 10-
      15 min. Co jakiś czas wstrząsając garnkiem.
      Dotowe mule powinny mieć pootwierane skorupki i dawać się szybko odzielić od
      muszli. Podawać z frytkami lub bagietką.

      Kilkakrotnie podawano wiele przepisów na mule, spróbuj w wyszukiwarce :)

    • wydra10 Re: Mule 15.11.03, 23:39
      Drugi sposób to robione na grillu. Po oczyszczeniu układa się na ruszcie. Też
      muszą się otworzyć i dobrze, żeby lekko zbrązowiały (zawartość). Do tego sos,
      a właściwie zasmażka z masła, tartej bułki, rozgniecionego czosnku i
      posiekanej natki.
      W
    • Gość: Iza Re: Mule IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 17.11.03, 10:09
      Czesc .Dzieki Tobie mam pomysl na dzisiejsza kolacje.Podaje przepis
      flamandzki:dwie pokrojone cebule obsmazyc na oleju dodac lodyge selera kilka
      lodyg pietruszki ,trzy zabki czosnku, szklanke bialego wina ,troszeczke octu
      bialego,poddusic z piec minut.Dodac uprzednio umyte malze,przykryc szczelnie
      garnek,wstrzasajac od czasu do czasu(rownomierne przemieszczanie muli/otwarcie
      muszli w tym samym czasie).Po otwarciu muszli dodajemy 300ml gestej
      smietany.Kontynuowac gotowanie(na malym lub srednim ogniu)przez 5
      min.Wstrzasac lub mieszac , aby dobrze zwiazac zupke.Na modle flamandzka -
      podac z frytkami i jasnym piwem , a zupe (bardzo goraca)podac na drugie danie
      z bialym chlebem....Pycha !!! Smacznego.
    • Gość: Bilala Re: Mule IP: *.uz.zgora.pl 19.11.03, 11:12
      Serdecznie dziękuję za przepisy, ale może jeszcze będą jakieś?
    • Gość: lechis Re: Mule IP: *.unige.ch 20.11.03, 17:29
      Po polsku te tajemnicze mule nazywaja sie malze. Po co uzywac slow obcych,
      kiedy rzecz ma od dawien dawna swoja polska nazwe.
      • Gość: Mikka Re: Mule IP: 80.48.129.* 20.11.03, 21:28
        Uwielbiam małże, ale sama jeszcze ich nie robiłam. Napiszcie, gdzie kupujecie
        owoce morza, żeby były świeże. I jeszcze ile kosztuje kilogram...
        Pozdrawiam małżorzerców!
      • wedrowiec2 Re: Mule 20.11.03, 21:44
        Mule należą do małży, owoców morza, które kryją się w muszli. Do tej samej
        grupy należą też ostrygi i przegrzebki. Mięso muli jest białe, ma delikatny
        słodkawy smak, ale bywa gumowate. Za najlepsze uchodzą francuskie mule bouchot.
        Mule występują na całym świecie, głównie w płytkich wodach oceanicznych,
        tworząc ogromne ławice. Hoduje się je także na długich żerdziach wbitych w dno
        morza. Przytwierdzają się do podłoża nicią zwaną bisiorem. Mają gładką, cienką,
        z jednej strony zwężoną muszlę w kolorze od brązowego do fioletowoczarnego,
        czasami o odcieniu szmaragdowozielonym. Wielkość muli waha się od 3 cm (w Morzu
        Bałtyckim) do 15 cm (w Morzu Północnym i Oceanie Atlantyckim). W sprzedaży są
        mule świeże, konserwowe i mrożone. Mięso muli konserwowych, choć zachowuje swój
        kształt, jest mniej jędrne niż świeżych. Zwykle mule przyrządza się w muszlach
        (są żaroodporne!). Nie powinno się ich poddawać zbyt długiej obróbce
        termicznej, bo stwardnieją. Najczęściej gotuje się je na parze 1-2 min, aż się
        otworzą. Można je też delikatnie podpiec na grillu i podać jako osobne danie
        lub dodatek do innych potraw. Konserwowe w sosie własnym, wędzone i w
        rozmaitych sosach stanowią gotową przystawkę. Mule, tak jak wszystkie małże, są
        niskokaloryczne, za to dostarczają organizmowi białka, wapnia, magnezu,
        fosforu, żelaza, cynku, jodu oraz sodu. Są też źródłem witaminy A i PP
        (niacyny).
        www2.gazeta.pl/czasopisma/1,42451,1672526.html
      • Gość: Bilala Re: Mule IP: *.uz.zgora.pl 21.11.03, 13:59
        Dziękuję Lechisowi za pouczenie, ale małże to nie tylko mule, ale również
        ostrygi, szczeżuje, racicznice i jeszcze milion innych stworzeń, nie zawsze
        jadalnych!
    • Gość: Tamtejszy Re: Mule IP: *.proxy.aol.com 21.11.03, 02:55
      I know what mule is, but what in the world are mule???
      • Gość: lechis Re: Mule IP: *.unige.ch 21.11.03, 15:50
        Byc moze wpadlem z tym pouczeniem o mulach, ale zasugerowalem sie nazewnictwem francuskim, gdzie mule (moules) znacza wylacznie to, o czym dyskutujemy.
        Cytuje za wielkim slownikiem jezyka francuskiego Grand Robert: Mollusque bivalve de l'ordre des Anisomyaires, aux valve oblongues et renflées d'un bleu ardoise,
        sans charniere, etc...., Jednak w praktyce mule to mule, i nikt ostryg nie nazywa tu mulami. Ale byc moze w nazewnictwie polskim jest inaczej i w takim razie
        zwracam honor. A tak nawiasem mowiac, czy w jakims slowniku polskim istnieje to slowo "mule" , jak to brzmi w mianowniku (mul czy mula) i jak jest zdefiniowane.
        Ciekawe byloby wiedziec.
        • Gość: Tamtejszy Re: Mule IP: *.proxy.aol.com 21.11.03, 16:13
          No cóż, wygląda na to, że podczas gdy ja nie znam francuskiego, ty nie znasz
          angielskiego. Po angielsku mule (taka pisownia) to muł, krzyżówka konia z
          osłem. Przypusczam, że chodzi o mussel, taki mięczak w skorupie, ale też nie
          jestem pewien jak to polska kuchnia określa. Ktoś tutaj na tym forum może nam
          dopomoże i poda prawidłową nazwę.
          A zrobić te muły warto bo smaczne.
        • wedrowiec2 Re: Mule 21.11.03, 16:15
          Wcale nie wpadłaś z pouczeniem o mulach. W poprzednim poście zamieściłam opis
          muli (w pierwszej jego linijce piszę, że należą one do małży). Inna nazwa muli
          to omułki. Nie mam czasu na cytowanie, ale poszukaj w googlach, bardzo często
          pisze "omułki, mule są to ..."
          Pozdrawiam
          • Gość: bilala Re: Mule IP: *.uz.zgora.pl 24.11.03, 13:39
            Omułki!!!
            A ja właśnie szukałam muli w słowniku języka polskiego i w encyklopedii!
            Oczywiście nie znalazłam. Całe życie się człowiek uczy. Dziękuję.
    • Gość: lechis Re: Mule IP: *.unige.ch 24.11.03, 17:42
      Moje ostatnie 2 grosze. Rzeczywiscie omulki sa lepsze niz mule, bo przynajmniej brzmia polsku. Ale...chyba i one nie przyjma sie w jezyku codziennym, bowiem
      raza sztucznoscia wlasciwa terminom specjalistycznym, utworzonym dla potrzeb naukowych. Dlaczego by nie nazywac tych mieczakow nadal malzami, ktory to
      wyraz jest juz dobrze zadomowiony w jezyku polskim. Obaw o nieporozumienie nie powinno byc, przeciez sytuacja jest nienowa, chocby koty, to tez nazwa
      gromady czy rodziny (tygrysy, pumy, rysie, lamparty itd.) i nikt nigdy nie ma watpliwosci, gdy sie mowi kot, ze chodzi o naszego poczciwego kotka domowego.
      Wiec
      jesli sie nazwie malza, to co naprawde zoolodzy nazywaja omulka, nikt nie powinien byc wprowadzony w blad. Dodaje, ze duzy Slownik francusko-polski PWN,
      mocno juz wprawdzie przestarzaly, tlumaczy "moule" jako "malz jadalny". Widocznie o omulkach nikt w epoce powstawania tego slownika nie slyszal, a juz tym
      bardziej o mulach. Zycze smacznego wszystkim amatorom malzy, malz czy malzow, ale przestrzegam, ze sa ciezko strawne.



      • Gość: Bilala Re: Mule IP: *.uz.zgora.pl 26.11.03, 11:29
        Zawsze uważałam, że wręcz przeciwnie - lekko strawne. We Francji w
        restauracjach podawali w dużym półmichu całą masę ugotowanych, gorących, do
        tego bagietka i cydr, łza się w oku kręci na to wspomnienie, właśnie takie
        najlepsze. Tutaj w Polsce chyba nie kupię świeżych, a moje pytanie to dla mojej
        siostry, która mieszka sobie w kraju, gdzie są dostępne w dowolnych ilościach i
        nie za drogo, a nie wie, jak ugotować.
        • Gość: marghe_72 Re: Mule IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.03, 12:19
          Nie wiem skąd jestes Bilala, ale np. w Warszawie w Carrefourze sa cotygodniowe
          dostawy ryb i małzy swieżych. Polecam.

          Moj przepis:

          składniki
          makaron np. penne
          małze swieże - 1 kg
          szklanka bialego wina
          puszka pomidorów (lub pomidory swieże sparzone , obrane i pozbawione pestek)
          łyżka kaparów
          ostra papryczka w proszku
          sól
          pieprz
          origano

          sposób przygotowania

          Małze wyszorować, zalać winem i gotowac. Poczekac aż sie otworzą. Wyrzucić te,
          które nie raczyły sie otworzyc:). Sos z małz zachowac po uprzednim
          przefilftrowaniu (geste sitko wystarczy). Częsc stworzonek wydłubac z muszli..
          Na głeboką patelnię wlac kilka łyzek oliwy, dodać pozostałe składniki.
          Doprawic solą, pieprzem, papryczką i origano. Dusic pod przykryciem ok. 15
          minut. Do sosu dodać malze (zarówno te ubrane, jak i gołe) i wino w którym
          sie "moczyły". Wyłaczyc gaz. Makaron ugotowac , dodać do sosu, wymieszać.


          Rownie dobrze sos mozna jeść z chlebem.. bez kluch
          • Gość: Aga* Re: Mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 13:09
            Świeże małże można dostać w każdy piątek w MAKRO, w foliowych forbach z wodą.
            1/2 kg kosztuje ok. 25 zł. i starcza na 2 osoby (ale dosyć skromnie :) )
            • paool wszystko i tanio.... 27.11.03, 15:04
              to,, GEANT kupiłem dzis mule w Geabt za 26.99/kg
              kolacja zapowiada sie smakowicie
              pozdrawiam wszystkich di mare
    • Gość: Mito Re: Mule IP: *.scbiol.uhp-nancy.fr 26.11.03, 15:28
      Mule mozna kupic na targu albo od biedy w markecie, kosztuja 4-5 euro za
      kilogram (ceny we Francji), w Wawie podobno owoce moza najswiezsze
      sa w czwartki, ale nie wiem czy to prawda czy tylko miejska legenda. I
      jeszcze nie widzialam ich w zadnym sklepie-moze bazar na Polnej.
      Pozdrawiam, i smacznego bo warto
      • Gość: Mikka Re: Mule IP: 80.48.129.* 26.11.03, 17:46
        Z tym czwartkiem w Warszawie, to nie jest legenda. Zasiegnełam porady i
        sytuacja wyglada tak: Małże mozna kupic w sklepie Le Maree ( jeden jest pod
        mariotem, inny w hotelu Mercure na Jana Pawła). zamówienie składa sie do
        poniedziałku godz. 13 -zamówione małże przybywaja w czwartek. Kilogram kosztuje
        35 zł i podobno jest to ilość na dwie osoby.
        Ja już zamówiłam!
        • Gość: marghe_72 Re: Mule IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.11.03, 18:17
          Równiez w Carrefourze (patrz post wyżej) dostawy są w czwartek. Ceny niestety
          nie znam, bo było "za wcześnie" (?).
          M.

          PS. Wśród owtch cudów morskich dojrzałam również swieżego tunczyka (piękny
          byl, skubaniec) .. na nim , niestety cena była - 118 zł za kilogram
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka