Dodaj do ulubionych

szparagi 2009

27.04.09, 14:33
wiem, że dziesiątki wątków itd.. ale może jakiś zbiorczy?
od 3 lat nastawiam się na kupienie i jak już przejrzę dziesiątki
potraw w GP, jak przeczytam dziesiątki przepisów, jak je trzy razy
obejrzę w znajomym warzywniaku, to wiecie co.. sezon mija :)


więc:
czy już jest sezon?
na co zwracać uwagę kupując je?
jak poddawać obróbce?
marzą mi się z beszamelem, jakieś inne ciekawe skrótowe propozycje?
(bez już męczenia się z przepisami, chyba, że się komuś chce :) )

i czy garnek do gotowania na parze jest niezbędny do ich
przyrządzenia (takie opinie słyszałam, a garnka nie posiadam )
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: szparagi 2009 27.04.09, 14:43
      W niektorych miejscach juz mozna kupic lokalne szparagi. Dziewczyny
      z Francji i Niemiec wrzucaly juz propozycje do GP. U mnie jeszcze sa
      amerykanskie, ale w przyszlym tygodniu powinnam juz dostac
      brytyjskie. Jesli nie sie myle, to sezon trwa ok. 4 tygodni.

      Trzeba zwrocic uwage na jedrnosc i czy glowki sa zwarte. Przed
      przygotowaniem wziac w obie rece - za twardszy koniec i mniej wiecej
      w polowie szparagu(a?) i lekko zgiac - przelamie sie w miejscu,
      gdzie naturalnie konczy sie twarda lodyga.

      Do gotowania nie jest potrzebny specjalny garnek, choc milo taki
      miec, bo szparagi gotuje sie 'na stojaco' i ma sie pewnosc, ze cale
      warzywo bedzie rownomiernie ugotowane (glowki sa delikatniejsze). Ja
      z reguly griluje na zeliwnej patelni, albo gotuje bardzo krotko we
      wrzucajac do wrzatku. Lubie je lekko twarde. I dla mnie beszamel to
      troche za duzo jak na szparagi - imho im mniej dodatko i lzeszych
      tym lepiej. :) Ale to moj gust i nie twierdze, ze pod beszamelem sa
      niedobre. :) A! I wole zielone, niz biale.

      Przepisow w GP jest masa, pamietam zeszloroczny watek. Zaraz
      postaram sie wkleic.

      • pani.serwusowa Re: szparagi 2009 27.04.09, 14:51
        Tegoroczny watek:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94346922,94495867.html
        Fajnie byloby, gdyby wszyscy wrzucali swoje szparagowe potrawy do
        jednego, ale w praktyce roznie to wyglada.

        Kolejny watek z tego roku, tyle, ze nie zbiorczy:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,93110249,93110249.html
        Watek zbiorczy z 2008 roku:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79164201,80689356.html
        Nie ukrywam, ze bede w tym roku korzystac z czesci przepisow, ktore
        tam sa, bo sa swietne.

        I dwa inne wyprobowane przeze mnie:
        Salatka makaronowa ze szparagami
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79265155,79321676.html
        W ciescie francuskim:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,78420087,78634598.html
        • vandikia Re: szparagi 2009 27.04.09, 14:52
          o jej! a ja muszę wrocic do pracy :( :(
          poczytam i na pewno odpowiem i podziekuje wieczorem, chociaz juz
          teraz dziekuję :)
          • pani.serwusowa Re: szparagi 2009 27.04.09, 14:55
            Nie ma za co. :) Dobrze bylo odkopac troche starych watkow, bo od
            przyszlego tygodnia ruszam pelna para ze szparagami. :)
        • vandikia Re: szparagi 2009 30.04.09, 11:15
          na pierwszy rzut pójdą szparagi ugotowane po prostu i zobaczymy :) a
          szparagi w cieście francuskim na pewno na drugi :) ;)
          dzięki za tyle informacji :) i linki
    • pani.serwusowa Re: szparagi 2009 27.04.09, 15:09
      O fajnie, ze wrzucilas swoje propozycje. :) Bardzo podoba mi sie
      zdjecie szparagow z parmezanem.

      Ja nie kupuje garnka, bo sa drogie i uwazam, ze na 4 tygodnie w roku
      nie ma sensu kupowac. Inna sprawa, ze nie wiem, gdzie bym go
      upchnela. ;)
      • ania_m66 ??? 27.04.09, 15:32
        jakie cztery tygodnie?!
        sezon szparagowy trwa 3 miesiace. od kwietnia, czasami konca marca, zalezy od
        pogody do sw jana (koniec czerwca)
        nie sadze, aby w uk bylo innaczej
        • pani.serwusowa Re: ??? 27.04.09, 15:37
          Otoz mamy koniec kwietnia, a szparagow brytyjskich jeszcze u mnie
          nie ma.
        • upl Re: ??? 27.04.09, 15:37
          w Polsce sezon na szparagi trwa od poczatku maja do konca czerwca
          moj garnek nie zajmuje az tak duzo miejsca i kiedys czesto go wykorzystywalam
          ale od jakichs 2 sezonow wole zapiekac szparagi albo je smazyc na patelni
          grilowej na oliwie i masle :-)

          • pani.serwusowa Re: ??? 27.04.09, 15:56
            Upl, rzeczywiscie moze przesadzilam z tymi 4 tygodniami. ;) Te 4
            tygodnie to moze byc moj kres wytrzymalosci, jesli chodzi o jedzenie
            szparagow kilka razy w tygodniu. ;) Nie zmienia to faktu, ze u mnie
            na razie sa tylko amerykanskie albo marokanskie. (te ostatnie dosc
            liche). A co do kupowania garnka, obiecalam sobie poprawe i
            niewydawanie pieniedzy na akcesoria kuchenne i ksiazki kucharskie w
            najblizszym czasie. ;)
            • upl Re: ??? 27.04.09, 16:04
              nie - bron boze nie namawiam do kupna garnka - wiele lat sie bez niego obywalam :-)
              ja sezon szparagowy staram sie wykorzystac od poczatku do donka ;-) to tylko dwa
              miesiace ;-)
              podobnie jest z truskawkami
              najbardziej smakuja w sezonie :-)
              • pani.serwusowa Re: ??? 27.04.09, 16:10
                Mnie specjalnie namawiac nie trzeba, w tym problem. ;) Truskawki
                chyba kocham bardziej niz szparagi. Wiadomo, ze kazde owoce i
                warzywa sezonowe sa lepsze, no i - poza sezonem ceny tez
                odstraszaja.
      • mhr-cs Re: szparagi 2009 27.04.09, 15:45
        pani.serwusowa napisała:

        O fajnie, ze wrzucilas swoje propozycje. :) Bardzo podoba mi sie
        > zdjecie szparagow z parmezanem.

        jak mozna cos takiego zmarnowac tym parmesanem,
    • roseanne zielone 27.04.09, 15:34
      w montrealu lokalnych jeszcze nie ma, ale ogolnie pokazalo sie ostatio duzo i
      tanieja rozsadnie
      tak ze przynajmniej raz w tygodniu sa na stole

      co do gotowania na parze - moim zdaniem sa najsmaczniejsze przygotowane w tej
      formie, ale np corka woli z wody

      pyszne sa rowniez pieczone - ulozone jedna warstwo na blaszcze do pieczenia,
      skropione oliwa i posypane sola i pieprzem, doslownie kilka minut im potrzeba

      jako stir - fry tez ok, z elementem cytrynowym

      pewnie jestem ewenement przyrodniczy, ale mi na surowo tez smakuja


      w knajpie jadlam zupe krabowo szparagowa, wietnamska, ale te akurat byly biale
      • mhr-cs Re: zielone 27.04.09, 17:47
        roseanne napisała:

        co do gotowania na parze - moim zdaniem sa najsmaczniejsze
        przygotowane w tej

        dla mnie smakuje najlepiej,
        szybko zrobiona na malej ilosci masla i kropelka wina
        podsmarzam na masle z kropelka wody,jak wszystko wyparowane,
        po paru minutach dodaje troche masla i wina,

        • roseanne a dokladniej jakie wino? nt 27.04.09, 23:26

    • jo.hanna osobiscie lubie duze, grube 27.04.09, 17:57
      nie lubie tez twardawych szparagow, chrupiacych. Wole, gdy sa miekkawe i wole je
      pieczone niz gotowane. Oporzadzone ukladam na blaszce, skrapiam stopionym maslem
      lub oliwa i pieke 10-15 min (w zaleznosci od grubosci lodygi).

      Sezon na szparagi w Bawarii juz jest. Mozna dostac biale 'miejscowe' i zaczely
      sie tez pojawiac zielone. We Wloszech widzialam ludzi zbierajacych dzikie
      szparagi, ale-niestety-nikt mnie nimi nie poczestowal a sama nie wiem, czego
      szukac :-)
    • tannat A czy to prawda, że... 27.04.09, 18:01
      A podpinając się to czy to prawda, że zielone powinny być jak najcieńsze a białe jak najgrubsze? Czy można to między bajki...
      • bobralus Re: A czy to prawda, że... 27.04.09, 18:04
        hmm ja generalnie lubie szparagi jak najgrubsze, jest w czym zatopic zeby, a w
        takim cieniasie to wiecej to odlamania/obrania niz jedzenia.
      • akabe Re: A czy to prawda, że... 27.04.09, 18:46
        Ja wybieram cienkie, białe i zielone.
        Mam wrażenie, że w grubszych jest zwykle więcej drewna, niż szparagów.
        Obieram wszystkie, białe do główki, zielone tylko na końcówkach, nie lubię, kiedy coś mi wchodzi pomiędzy zęby. Nigdy jeszcze nie trafiłam na zielone, które można by ugotować bez obierania.

        Gotuję na parze, ponieważ nie mam odpowiedniego garnka do gotowania na stojąco. W tym roku zamierzam spróbować grillowanych i pieczonych.

        Pozdrawiam serdecznie.
        akabe
      • upl Re: A czy to prawda, że... 27.04.09, 19:59
        ja wole cienkie do gotowania - biale i zielone
        na grill raczej grubsze
        biale obieram i odcinam same konce zdrewniale
        zielonych nie obieram ale obcinam dol na jakies 3 palce
    • sylwia1607 Re: szparagi 2009 27.04.09, 18:50
      U mnie juz sa od ponad tygodnia lokalne, wiec szaleje kulinarnie, bo
      to chyba moje najulubiensze warzywo. Dzis znow zakupilam na jutro,
      mam w planie z cielecymi stekami zrobic, pomyslu jeszcze nie mam;-)
      Do rzeczy:
      Ja kupuje swieze z pola, wiec wiem, ze sa rano wykopane, wiec nie
      mam problemu ze moga byc nie swieze. Kupujac na rynku czy w sklepie
      jak juz Serwusowa wspomniala trzeba patrzec na konce i zwarte glowki
      mozna lekko ucisnac koncowki i jesli sok wyplywa sa swieze. Mozna
      tez potrzec jedna o druga i jesli wydzielaja dzwiek, ze nam ciarki
      po plecach przechodza;-) to tez sa swieze. Nieswieze szaparagi sa
      suche i lekko pomarszczone, swieze sa jedrne i blyszczace.
      Nie mam garnka specjalnego do szparagow, bo uwazam za zbedny, gotuje
      od lat albo na parze, albo w niewielkiej ilosci wody. Wode po
      szparagach (prosze sie nie smiac;-))wypijam, bo mi smakuje, dodaje
      lyzke smietany, troche koperku czy natki. Jest bardzo zdrowa i
      dziala oczyszczajaco.
      Gotujac w wodzie (tylko tyle wody, aby przykryly szparagi)dodaje do
      niej sol i cukier, mniej wiecej po plaskiej lyzce na kilogram
      szparagow, dodaje plaster cytryny (do bialych) i lyzke masla. W
      ksiazkach kucharskich czesto jest napisane aby gotowac razem z
      obierkami po szparagach, jesli nie zapomne, wrzucam i gotuje. Jesli
      robilam zupe to oczywiscie z obierkami gotuje, wtedy jest jeszcze
      intensywniejszy smak zupy.
      Ja lubie i biale i zielone i na rozne sposoby, zapiekane, z sosem
      holenderskim albo w quiche czy tarcie i w salatkach.
      Przepisy wkladam na GP, do watku o szparagach. Mysle, ze moje
      potrawy sa proste i latwe do zrobienia, bo sama nie lubie
      skomplikowanych dan(lenistwo;-)).

      • Gość: en Re: szparagi 2009 IP: *.chello.pl 28.04.09, 00:08
        Jak masz ochote, zrob z beszamelem, ale najlepsze sa najprostsze. Ugotowane, z
        maslem/oliwa, grubiej zmielonym pieprzem, ewentualnie z platkami parmezanu. Nie
        wahaj sie! Kupuj! Tylko nie w supermarkecie (w Carrefourze widzialam haniebnie
        stare i zdrewniale za duza kase. A potem mowia ludzie, ze szparagi sa niedobre),
        ale na placu. Obejrzyj nozki od spodu (musza byc soczyste), pomiedl przy uchu
        (powinny skrzypiec) i gotuj wg wskazowek. Tanie, pyszne i zdrowe.
        Z wody po szparagach i odlamanych nozek tudziez obierkow gotuje zupe - cedze,
        przecieram, dodaje masla i jest swietna zupa, z lekka goryczka, ale to sama
        radosc.
    • vandikia dziękuję za wszystkie cenne uwagi 30.04.09, 11:16
      wątek ląduje do ulubionych :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka