Dodaj do ulubionych

Jakość dróg na Ukrainie

26.04.07, 17:15
Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami na temat drog w tym pieknym kraju.
Nie ukryam, ze mnie akurat interesuje droga w okolice Artemovska - o ile nie
przekrecilam nazwy, czyli az za Donieck.
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Re: Jakość dróg na Ukrainie IP: *.crowley.pl 26.04.07, 19:25
      Tylko do jazdy w dzień.Szczególnie miasta i tzw obwodnice.
    • des4 Re: Jakość dróg na Ukrainie 27.04.07, 10:51
      Jakość dróg? Masakra. Dwa lata temu jadąc służbowo 3 km za przejściem w
      Korczowej pogięło nam dwie felgi na kraterze na środku drogi. Drogi są
      tragiczne, w miastach jeszcze gorzej. Przynajmniej na zachodniej Ukrainie
      Jedyny dobry odcinek jaki znam to 30-km nowa autostrada między lotniskiem w
      Borysopolu a Kijowem. Po trzy pasy w każdą stronę i wszyscy śmigają nie mniej
      niż 150 km/h...
      • jano0244 Re: Jakość dróg na Ukrainie 27.04.07, 11:50
        Jeździłem tylko po zachodniej Ukrainie. Trzeba powiedzieć jasno: Bądź
        przygotowany na każdą możliwą sytuację. Drogi główne między miastami są
        przejezdne, czasem nawierzchnia jest po remoncie (równa ale drobne kamyczki
        korują karoserię), czasem asfalt pamięta Breźniewa (zwietrzały i nierówny),
        czasem jest zupełnie OK. Drogi bardzo drugorzędne oznaczają właściwie ich brak
        (ryzyko jazdy b. duże). W miastach sytuacja potrafi zmienić się diametralnie po
        przejechaniu skrzyżowania, tzn. do skrzyżowania normalnie, po skrzyżowaniu
        dziury o rozmiarach niespotykanych nawet w Polsce, nie do ominięcia. Rada
        ogólna uważać i jeszcze raz uważać i jeździć tylko w dzień. Dodatkowo w
        miastach zdarza się, że złodzieje kradną pokrywy studzienek.
        • lidkasm Re: Jakość dróg na Ukrainie 27.04.07, 14:36
          Częsć dróg jest wyremontowanych, część nie i tu trzeba uważać. My jeździmy nocą
          i poza kwadratowymi felgami (jak wyraził się pan w warsztacie w Polsce) nic nam
          się na szczescie nie przytrafiło. Jeździmy do Kijowa nowootwartą (po częściowym
          remoncie) drogą północną - mało miejscowości, przeważnie las - można przycisnąć
          gaz (ale jak jest ograniczenie lepiej zwolnić bo na 90% stoją nawet w nocy).
          A studzienek potrafi rzeczywiście nie być...


          • Gość: Darek Re: Jakość dróg na Ukrainie IP: *.crowley.pl 28.04.07, 13:39
            Ja znam jedne miasto z Ok ulicami i placami-Kijów.Reszta (gdzie byłem)jest
            surwiwalem dla Polaków.Zarówno stan dróg ,jak i inna specyfika jazdy
            Ukraińców,swoiste swobodne interpretowanie znaków i przepisów (nie ma milicji-
            nie ma zakazu)zatrzymywanie się wszystkiego -wszędzie,powoduje,że czujemy się
            jak na "dzikim zachodzie" na drodze.
            • lidkasm Re: Jakość dróg na Ukrainie 29.04.07, 21:45
              Może i Kijów ma ok place i ulice ale ja nigdzie nie widziałam takich dziur jak
              tu :)
              Wszystko przede mną jeszcze oczywiscie bo innych miast i miasteczek nie znam.
    • Gość: piooo Re: Jakość dróg na Ukrainie IP: 213.25.25.* 07.05.07, 13:46
      Dużo nie jeździłem bo tylko 2 razy, raz w Czarnohorę i raz na Polesie.
      Rzeczywiście jazda wyłącznie w dzień, chyba że oświetlony lampami z góry. Na
      niby normalnej drodze potrafi być co jakiś czas, co ok. 50 km, pas "zaorany".
      Koła wpadają w ogromną dziurę, za nią jest już OK. Radzę wybierać jak
      najgłówniejsze drogi, te sa zwykle OK. Mniej główne maja już dużo gorszą
      nawierzchnię, zwłaszcza w okolicach wszystkich ale to wszystkich skrzyżowań,
      dwójka i manewrowanie pomiędzy dziurami. Miasta to offroad, chociaż nie zawsze
      ale dobrze być przygotowanym na najgorsze. Felgi do prostowania, ja mam alu ;(
    • mallina2000 Re: Jakość dróg na Ukrainie 07.05.07, 21:35
      Chyba mam inne doswiadczenia.Jak dla mnie drogi wcale nie wygladaja tak
      strasznie.Porche nie pojedziesz(moze złamac sie w połowie),ale normalnym autem
      da sie.Jechalismy na Krym z Trojmiasta i z powrotem.Droge naprawde fatalna
      jechałam tylko raz w Rumunii.Ser Szwajcarski to był pikuś.
      Mysle ze demonizujemy ta jakosc drog.Sami nie mamy lepszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka