Raport z Pragi

IP: *.chello.pl 01.06.07, 09:10
Witajcie!

Bylem w Pradze w poprzednim tygodniu. Co prawda bardzo bardzo krotko (od 7:05
w czwartek do 20:55 w piatek), ale zawsze cos...

Tak jak pisalem tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=806&w=62297518&v=2&s=0 kupilismy
bilety do Zebrzydowic, a nastepnie w Petrovice u Karviné - do Pragi. Ceny
takie jakie podalem, swietna sprawa, tylko ze naprawde trzeba pilnowac ktory
pociag dokad jedzie, bo bylismy o wlos od podrozy do Wiednia!
Aha, o "przejsciowke" sie nie martwcie, w pierwsza strone nikt nie sprawdza, a
z powrotem, gdy chcialem je kupic u konduktora, ten machnal reka, widac nie
jest to nic koniecznego...

W Pradze mieszkalismy w Pension Augustín www.pensionaugustin.cz/ i
goraco polecam to miejsce!
15 minut metrem od Centrum, szalenie mily wlasciciel, wszystko czyste i
wygodne (no, moze poza lozkami, jesli wiecie co mam na mysli ;) ), przywital
nas nawet "Mentos" ulozony wraz z recznikami i szamponami! Pan Augustin jest
bardzo uczciwym czlowiekiem, odczuwa sie w Jego domu pelna swobode, nie bierze
na przechowanie zadnych dokumentow (co mnie zdziwilo - jeszcze bardziej, gdy
okazalo sie, ze w pewnym - dlugim - momencie bylismy w domu kompletnie sami!),
z radoscia rozmawia z turystami i ma fajnego psa (a trzeba dodac, ze ja za
zwierzetami nie przepadam).

Jako ze nie mielismy duzo czasu, od razu musielismy wykreslic z planow wejscia
do muzeow, kosciolow, zamkow itd. Nie ze wzgledow oszczednosciowych, a wlasnie
z powodu krotkiego pobytu, w dodatku o godzinie 12 mielismy dwugodzinne
spotkanie "zawodowe", wiec jeszcze wiecej czasu nam umknelo.

W kazdym razie w czwartek, po godzinie 14, z ulicy Tesnov (blisko stacji metra
Florenc) udalismy sie w kierunku Namesti Republiky. Widzielismy potezny i
imponujacy Dom Miejski, po czym wdrapalismy sie na Brame Prochowa (koszt: 50
CZK/osobe), z ktorej mozna podziwiac widok na cala Prage.

Nastepnie wedrowalismy uliczkami Starego Miasta wedlug wskazan przewodnika
"Wspanialy weekend w Pradze" "Wiedzy i Zycia" (cena: 23,9 PLN). I tak,
minelismy Muzeum Kubizmu, Teatr Stanowy, Karolinum, po czym skierowalismy sie
w strone Vaclavske Namesti. Tu oczywiscie widzielismy pomnik sw. Waclawa,
Muzeum Narodowe, Opere Narodowa, minelismy rowniez slynna kawiarnie Hotelu Europa.

W jednym ze sklepow kupilismy slynna Cannabis Vodka, wodke z marihuana,
atrakcje pewnie taka jaka jest polska Zubrowka. Mozna sie skusic, ceny sa
rozmaite, wiec warto troszke poszukac po roznych sklepach. Powiem tylko, ze
0,5l butelke w sklepie blisko Mostu Karola widzielismy za 600 CZK, a my
kupilismy taka sama za 299 CZK.
Polecam rowniez odpoczynek w Ogrodzie Franciszkanow przy kosciele Matki
Boskiej Snieznej.

Nastepnie postanowilismy zjesc obiad i w tym celu uliczkami Nowego Miasta
dotarlismy do "Velryba" przy ulicy Opatovicka 24. Jedzenie bardzo nam
smakowalo i byly to naprawde duze porcje, a zaplacilismy za wszystko 295 CZK
(+ napiwek, wszedzie go zostawialismy).

Potem udalismy sie w okolice Mostu Legii. Widzielismy zatem i Teatr Narodowy,
i Dom Praha, i Topic, i w koncu wstapilismy do legendarnej kawiarni "Slavia",
kosztujac kawy Slavia (70 CZK) i odrobiny absyntu w tej samej cenie.

Przekroczylismy most, skrecilismy w prawo, odpoczelismy troche znowu na
zielonej trawce i podazylismy w strone Mostu Karola, ktorym wrocilismy na
Stare Miasto. Minelismy Klementinum i ulica Karlova przedostalismy sie na
Starometske Namesti z pomnikiem Jana Husa, zegarem na Ratuszu Staromiejskim i
wieloma innymi atrakcjami.

Bylismy juz tak zmeczeni podroza (ja nie spalem w pociagu w ogole - mimo ze
bylo bezpiecznie, to ktos musial czuwac) i spacerowaniem w potwornym upale, ze
postanowilismy wrocic do domu, zreszta byl juz wczesny wieczor... mialem
jeszcze w planie Křižíkova Fontanne, ale musze uczciwie przyznac, iz po prostu
nie mielismy sil i jak sie polozylismy do lozek, tak natychmiast zasnelismy
twardym snem...

O tym, co w piatek - za chwile...
    • Gość: Turysta Re: Raport z Pragi IP: *.chello.pl 01.06.07, 10:08
      Wstalismy o godzinie 8 i juz czekalo na nas sniadanie, dosc obfite, z jogurtami,
      deserami, musze przyznac, ze to kolejny wielki plus dla Pension Augustin.

      Piatek chcielismy przezyc wedlug wskazowek z tej strony:
      www.praskie-gospody.siec.com.pl/klasyczny.html , czyli zrobic sobie
      swoisty Tour de Prague majac za przewodnika... gospody!

      Dojechalismy metrem do stacji Narodni Trida i cofnelismy sie odrobine do
      "Jelinkova Plzenska pivnice" przy ul. Charvatova 1. Mala knajpka, w ktorej w
      pierwszej sali piwo pije sie na stojaco, a dopiero w sasiedniej mozna liczyc na
      obsluge pani, ktora pewnie nalezaloby nazwac kelnerka. Zimny Pilsner pierwsza
      klasa, jeszcze lepszy z piwnym serem. Za dwa piwa i ser zaplacilismy 109 CZK, co
      ciekawe 6 CZK z tego rachunku to napiwek, ktory wliczyla sobie pani nas
      obslugujaca.
      Klimatu tego lokalu nie da sie zapomniec...

      Nastepnie wsiedlismy w tramwaj "22" (moze byc i "23") i skierowalismy sie na
      Hradczany, az do przystanku Pohořelec. Podczas tej dosc dlugiej podrozy mijamy
      m.in. kosciol sw. Mikolaja, palac Wallensteina i nagle okazuje sie, ze jazda
      tramwajem tez moze miec swoj urok!

      Po opuszczeniu tramwaju zdecydowalismy sie podejsc odrobinke w gore do klasztoru
      na Strahowie, po czym zaczelismy schodzic w dol ulica Pohorelec i Loretanska.
      Rzecz jasna widzielismy kopie domu Marii Panny w Loreto oraz Palac Cerninow, a
      zatrzymalismy sie w gospodzie (rewelacyjna fasada!) "U Černého Vola".
      Zamowilismy dwa kufle piwa Velkopopovicky kozel oraz tradycyjne dodatki w
      postaci jajek z knedlikiem i ogórkiem i smaženy syr. Za wszystko zaplacilismy
      tylko 136 CZK i Bog mi swiadkiem, ze warto bylo, bo to kolejne miejsce z serii
      kultowych...

      Tu zatrzymam sie na chwile i - poki pamietam - napisze, iz korzystalismy z
      biletow 24-godzinnych w cenie 80 CZK za sztuke oraz ze bagaz mozna przechowac w
      schowkach na dworcu Hlavni nadrazi, a kosztuje ta przyjemnosc koron 60.

      Po opuszczeniu "Czarnego Wola" dotarlismy do Radnickich Schodow i nimi zeszlismy
      na ulice Nerudova (faktycznie piekna!). Niestety, gospody, o ktorej pisza tworcy
      strony internetowej ("Hospudka na Schodech"), albo juz nie ma, albo ja bylem
      zbyt slepy, zeby ja ujrzec. Jest za to jakas... pizzeria, o tempora, o mores!

      Dlatego tez szlismy dalej i w okolicy palacu Morzinow oraz palacu
      Thun-Hohensteinow wtargnelismy w podworko pod numerem 13, by znalezc sie w
      gospodzie "Vsebaracnicka Rychta" ( rychta.webz.cz/ ). Oj, to byl dobry
      pomysl... my zamowilismy tylko skromne piwo (koniecznie z browaru Svijany!),
      twarozki olomunskie (niebo w gebie!) i nakladany hermelin, ale na sasiednich
      stolach widzielismy porcje niemal hurtowe, naprawde nie wiem czy i jak ci ludzie
      byli w stanie tyle zarcia pochlonac...
      Bardzo interesujacy wystroj i - jak zwykle - przystepne ceny (177 CZK). Na "U
      Kocoura" juz nie mielismy sil lub raczej: miejsca w zoladkach. Te knajpy leza po
      prostu zbyt bisko siebie!

      Potem przedostalismy sie przez Most Karola i chcielismy zatrzymac sie w "U
      Zlateho Tygra". Niestety, nie bylo ani jednego wolnego miejsca. :-(
      Nie bylo jednak z tym problemu troche dalej, " U Medvidku" (
      www.umedvidku.cz/ ) przy ul. Na Perštýně 7. Warto. Warto dostac sie az do
      zakamarkow lokalu, by ujrzec Minipivovar i skosztowac piwa Oldgott (48 CZK za
      kufel).

      I coz, wyszlismy z gospody, znow jestesmy na ulicy Narodni, powoli wracamy na
      dworzec, bo juz niedlugo odjezdza pociag do Warszawy...

      Pieknie bylo. Tylko trzeba tam wrocic na dluzej, znacznie dluzej!

      Zdaje sobie sprawe, ze moj opis wiele nie wnosi, ze widzielismy zenujaco malo i
      pominelismy mnostwo waznych miejsc w Pradze. A jednak jestesmy zadowoleni, bo
      dobrze wykorzystalismy ten czas, na wiecej wlasnie czasu tym razem nie bylo...

      Pozdrawiam

    • Gość: zołza Re: Raport z Pragi IP: *.skranetcan.pl 01.06.07, 12:28
      Bardzo się cieszę, że przydały się wskazówki z tego forum :) i że przybyło, jak
      myślę, miłośników Złotej Pragi. Do tego miasta warto wracać, nawet mając
      ograniczony czas. Pozdrawiam!
    • Gość: Romanista Re: Raport z Pragi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 14:44
      Turysto, pokój u Augustina rezerwowałeś bezpośrednio u właściciela (można
      porozumieć się po polsku?), czy przez jakiegoś pośrednika? Planuję ostatni
      tydzień czerwca spędzić w Pradze, mam nadzieję, że będzie miał wolny pokój...
      • Gość: Turysta Re: Raport z Pragi IP: *.chello.pl 02.06.07, 15:02
        Bezposrednio. Maile pisalem po polsku, odpowiadal w jezyku czesko-polskim, ale
        dogadac sie mozna bez problemu, pewnie rowniez i po angielsku. ;-)
        • Gość: Romanista Re: Raport z Pragi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 15:45
          Dzięki! Już wysłałem maila :-)
    • pinezka01 Re: Raport z Pragi 03.06.07, 11:19
      Ciekawy raport z podróży:) Chętnie dodałabym podobny opis do rubryki O PRADZE
      INNI na mojej stronie ( www.pinezka.strefa.pl )- jeśli masz ochotę to proszę o
      kontakt (Zołzę też zapraszam- miejsca na serwerze mam jeszcze dosyć;)
      POzdrawiam wszystki miłośników Pragi.
      • Gość: Turysta Re: Raport z Pragi IP: *.chello.pl 21.06.07, 08:07
        Wyslalem maila. :-)
        • pinezka01 Re: Raport z Pragi 26.06.07, 11:55
          dzięki:)
Pełna wersja