Dodaj do ulubionych

tesknie tatusiu

03.11.11, 22:27
Mineło ponad dwa miesiace a ja nadal nie umiem sobie z tym poradzic. Szukam wszelkich mozliwych sposobow zeby bylo mi choc troche lzej. Postanowilam teraz napisac tu na forum to wszytsko nie wiem czy ktos to przeczyta czy nie ale musze to z siebie wyrzucic a najprosciej tu bo jak narazie nie umiem za bardzo o tym z nikim rozmawiac. Bylam z rodzina na wakacjach bylo cudownie a gdy mielismy juz wracac pol godziny przed odlotem na lotnisku moj tatus dostal udaru niedokrwiennego. Ja z mama zostalysmy a reszta rodziny poleciala do domu. Bylysmy same w obcym kraju z chorym tata ale naszczescie duzo osob nam pomoglo. Tatus byl sparalizowany ale dochodzil juz do siebie. Mielismy wracac juz do domu wszytsko bylo zalatwione transport nawet lekarz z polski juz przylecial i nagle tatus dostal udaru krwotocznego i nastepnego dnia zmarl. Zostalysmy z mama same. Wrociłysmy z mama do polski. Dopiero 2 tygodnie po tym wszytskim mogl odbyc sie pogrzeb, tyle trwaly procedury. Tam musialam byc silna i wspierac mame tak naprawde musialam miec sily za siebie i za nia. Ale teraz z dnia na dzien czuje sie coraz gorzej, chyba w koncu do mnie dociera co tak naprawde sie stalo. Bardzo tesknie za tatusiem, bardzo go kocham a co najgorsze nigdy mu tego nie powiedzialam i tego nie moge sobie darowac. Mam nadzieje ze jest mu tam dobrze i wie jak bardzo go tu wszyscy kochamy i tesknimy za nim.
Obserwuj wątek
    • first.marionetka Re: tesknie tatusiu 04.11.11, 08:48
      Aniu, przeczytałam..... ale wiem, że nie ma słów które w początkowym etapie żałoby mogą pomóc....
      Dlatego chciałabym Ci napisać, że mnie to forum bardzo pomogło.
      Pokazało, że nie jestem sama... pokazało, jak inni sobie radzą z bólem po stracie.... tyle i aż tyle.....
      Bądź z nami.... ból nie będzie mniejszy, ale oswajanie bólu w gronie osób równie doświadczonych przez los jest bardzo pomocne.....

      Po stracie uczymy się życia na nowo i tak ważne, żeby na tej nowej drodze spotkać ludzi, którzy potrafią zrozumieć, bo czują dokładnie to samo .... przytulam a/
      • ania.de2 Re: tesknie tatusiu 04.11.11, 10:42
        Dziękuje! mam nadzieje ze wlasnie mi to forum pomoze bo juz nie wiem co mam robic. Przynajmniej zdalam sobie sprawe ze nie tylko ja przezywam cos takiego.... i to mi chyba rzeczywiscie troche pomoglo.
      • cccykoria Re: tesknie tatusiu aniu 04.11.11, 10:46
        nie ważne są słowa liczą się gesty i czyny, tato wiedział, że go kochasz ,, nie dręcz się tym , potrzebujesz dużo siły dla siebie i mamy aby wsparciem . 2 m-ce to krótki czas, są etaty, że człowiek funkcjonuje normalnie a przychodzi taki dzień, że łapie się doła, są wzloty i upadki tylko nie wolno poddawać się, dasz radę.

        tato mój odszedł w wieku 46 lat nic nie zapowiadało tragedii, byłam młoda mama niepełnosprawna, młodsze rodzeństwo i wiedziałam, że muszę być silna...Przytulam
    • treser20 Re: tesknie tatusiu 07.11.11, 21:35
      rozumiem co czułas ,w lutym straciłem mamę miała tylko 65 lat i była wspaniałą kobietą ale ból jaki pozostał poteguje sie coraz bardziej-coraz bardziej mi jej brakuje-najgorsze jest to że wiem że już nigdy sie z nią nie spotkam ,nie porozmawiam ,nie poradzę się w swoich problemach-bardzo mnie boli że nie jest juz ze mną-nie widzi moich porażek i sukcesów-jedynie pozostały mi wspomnienia i miłośc którą dalej ją kocham oraz wiara w to że czuwa nade mną tam w niebie u Pana Boga.


      POZDRAWIAM CIESERDECZNIE I ŁĄCZĘ SIĘ Z TOBĄW BÓLU!!!!DAREK
      • ania.de2 Re: tesknie tatusiu 08.11.11, 18:41
        Dokladnie to samo czuje. Ale wszyscy wciąz powtarzaja ze trzeba życ dalej i maja racje. Wiem jedno ze nasi rodzicie napewno by nie chcieli abysmy tak sie zamartwiali, chca zebysmy zyli normalnie i wciaz o nich pamietali. Wiem ze jest to trudne, ale trzeba sie starac jak nie dla siebie samego to dla nic. Oczywiscie sa gorsze dni, ale trzeba nauczyc sie z tym radzic. Mam nadzieje, ze w koncu wrocimy do nromalnego zycia po tym wszytskim, ze nam sie uda.

        Pozdrawiam
    • apel1943 Mamy takie same cierpienie... 16.09.12, 01:39
      Łzy zlały oczy, bo Ty (nie wiem ile masz lat) tęsknisz za tatusiem ziemskim, a ja (69 lat) za Tatusiem Niebieskim. To nasz Prawdziwy Ojciec, Stworzyciel.
      Proszę przekazać mamie moja radę. Trzeba uczestniczyć w codziennej Mszy św., a jeżeli można to rano i wieczorem. Jedną proszę ofiarować za duszę ojca, który odszedł "nagle". Udar zabiera możliwość ostatecznego pojednania się z Bogiem (Sakrament Pojednania), a ludzie chwalą śmierć nagłą. Trzeba prosić o dobrą (z Sakramentem) i godną ( wśród rodziny, w domu, itd).
      Drugą Mszę św. (koniecznie Eucharystia) proszę przekazać na ręce Matki Bożej bez intencji. Prosić o pocieszenie. Ojciec jest, bo śmierć to życie i nigdy nie chciałby tutaj wrócić. Wymaga waszego wsparcia, bo w Czyśćcu dusza nie może nic zrobić dla siebie...może tylko wołać za Was. Wielką moc mają Msze św.
      Proszę jego nie wzywać, bo to zaburza porządek. On podlega już innej Miłości...czeka na Was jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Ja wiem o tym już tutaj na ziemi i nie chcę być na tym zesłaniu. Pragnę wrócić do Ojczyzny Niebieskiej.
      zapraszam na wątek forum Religia. Wszystko jest prawdziwe w Kościele Katolickim.
      zapraszam na www.wola-boga-ojca.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka