Dodaj do ulubionych

Trudny przypadek

18.09.09, 10:56
Wstęp

Obiekt: 17 miesięczna dziewczynka. Rezolutna, temperamentna, dobrze rozwinięta
i samodzielna jak na swój wiek. Dzień bardzo uregulowany. Rano żłobek, cale
popołudnie z rodzicami. Wychowanie bez zbytniego rozpieszczania, z pochwałami
ale i z zakazami, wszystko w rozsądnych granicach. Brak stwierdzonych chorób
czy alergii.

Rozdział 1. Smoczek i histeria

Niestety w naszym przypadku żadne polecane podejście nie zdaje rezultatu.
Nasza 17 miesięczna córka nie potrafi się uspokoić je żeli wpadnie histerie,
gdy chce smoczka. To jest jakaś masakra. Próbowaliśmy wszystkiego. Rozmawiać,
przekonywać, straszyć, nie zwracać uwagi, czekać aż jej samo przejdzie,
zabawiać, dawać jedzenie, picie, próbować odwrócić uwagę, ucinać końcówkę
smoczka. Nie krzyczymy, nie ma agresji czy tym bardziej przemocy z naszej
strony. Jednak dziecko dochodzi do takiego momentu, ze zaczyna się zaciągać z
płaczu, na nic nie reaguje, nie pozwala się dotknąć. Jest to nie tyle meczące
(choć bardzo) co wydaje nam się, ze niemożliwe już do ogarnięcia przez
dziecko. Po kilku minutach, nie widać w tym już złośliwości, szantażu, tylko
całkowity brak kontroli. Smoczek pomaga od razu, jednak dziecko natychmiast
wtula się w rodziców, smutne, na pewno nie triumfując z z osiągniętego celu.

Rozdział 2. Problemy ze spaniem

Od przyjścia na świat córki nie przespaliśmy ani jednej całej nocy. Zmieniamy
się co drugi dzień, jednak zmęczenie w nas narasta. Ze względu na prace i
żłobek, dziecko ma bardzo uregulowany tryb dnia. Dziecko prawie nigdy samo nie
zasypiało. Łóżeczko nie wchodzi w grę. Dziecko śpi na materacu 140x200. Jednak
to nie jest problemem. Wystarczy się kolo niej położyć, trochę się powalcuje i
śpi. Zazwyczaj kolo 19.30. Problem zaczyna się potem. Po około dwóch godzinach
zaczyna się wybudzać. Czasami z powodu smoczka, czasami bez powodu z płaczem.
Na początku wystarczy do niej pójść, przykryć, coś powiedzieć, dać smoczek.
Spi dalej. jednak po kolejnych kilku razach, regularnie kolo 22 przestaje jej
to wystarczać, trzeba się kolo niej położyć, wtedy kończy się wspólny wieczór
rodziców. Jednak to dopiero początek. W nocy budzi się kilkanaście razy, jak
opisałem wyżej. Obraca się na wszystkie strony, przez co zaplątuje się w koc
czy kołdrę.
Próbowaliśmy tez chyba wszystkiego, zmęczenia zabawa, spacerów, karmienia, nie
karmienia w nocy, spania przy zamkniętym oknie, otwartym, koca, kołdry,
przytulanek, zostawiania jej samej, tłumaczenia, przytulania, łóżeczka, innego
pokoju...zawsze to samo.

Wszelkie próby prowadza do objawów histerii opisanych odnosnie smoczka. Martwi
nas najbardziej to budzenie. Dziecko potrzebuje, naszej obecności. To jasne.
Jednak zmęczenie rodziców nie wyjdzie nikomu na dobre.

Co robić?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Trudny przypadek 18.09.09, 13:10
      Mysle ze ciagle proby zabierania smoczka powoduja u niej pojawianie
      sie strachu kiedy odbierasz jej smoczek.
      Ten strach jest bardzo silny, nie panuje nad nim i stad bierze sie
      histeria.
      Nie mozna wymuszac niczego na dziecku, trzeba poczekac az dziecko
      zrozumie, wtedy odda samo bez tworzenia stresu.
      Jesli chodzi o spanie to problemy moga byc zwiazane z wasza reakcja
      na jej przebudzenia.
      Jesli zgubila smoczek, to podaj go, jesli sie zaplacze w koldre to
      odplacz ale nie staraj sie zbyt aktywnie reagowac na te przebudzenia.
      Wystarczy ze dziecko wie ze jestes blisko niej ale nie zabawiaj, nie
      przytulaj, badz tylo obecna, pozwol jej zasnac samej.
      Ona mogla wyczyc sie tych przebudzen i waszej aktywnej obecnosci,
      powoli naucz ja zasypiac samej.
      Warto rowniez sprawdzic czy nie przeszkadza nic dziecku w spaniu.
      Sprawdz owsiki, alergie, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • verdana Re: Trudny przypadek 18.09.09, 13:38
        Raz w zyciu zgadzam się z mskaiq. Nie zabierajcie juz smoczka co
        najmniej przez pół roku, jesli nie dłuzej, a potem jesli
        zdecydujecie się zabrac - to na zawsze, niezaleznie od tego , co się
        bedzie działo. Dziecko wpada w histerię, bo boi się o smoczek i co
        gorsza wie, ze jesli bedzie plakac dostatecznie długo - to smoczek
        zostanie jej oddany. Wiec w gruncie rzeczy to Wy nakrecacie takie
        zachowanie.
        A ze spaniem tak dzieci po prostu miewaja, Wasza córka nie jest
        wyjątkiem. Kłopotliwe, ale z tego się wyrasta.
        • alfika Re: Trudny przypadek 20.09.09, 03:11
          łooomatko, Verdana, ale dlaczego ukochaną rzecz zabrać ot tak, z
          dnia na dzień, nieodwołalnie?!!
          to tak, jak z ukochaną maskotką...

          przeciez do 18-tki ssać smoka nei będzie?

          ładna bajka o wrózce ząbkowej funkcjonuje, co jakis czas pytam
          córeczkę (2,5 roku), czy już możemy zaprosić ząbkową wrożkę, która
          smoczek zamieni w wymarzoną zabawkę - ale choć córka lubi tę bajkę,
          to jednak jeszcze nei możemy smoka oddać wróżce - więc czekamy
          - i mamy się dobrze

          ps. jeśli miałabym wybierać, czy ładne ząbki, czy psychika, wybieram
          psychikę...
        • Gość: ja Re: Trudny przypadek IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 25.09.09, 17:52
          Odnośnie smoczka:
          -konsekwentnie, raz zabrac i koniec NIE MA
          Ja zrobiłam to tak: jak synek miał 1,5 roku. Bardzo mu sie podobało
          karmienie kaczuszek, wiec wybralismy sie z wielka siatka suchego
          chleba i karmił kaczuszki nad rzeczką, był tym bardzo zafascynowany.
          Wieczorem gdy szedł spac i domagał sie smoka to go "zagadałam" co on
          przypominał o smoku to ja mówiłam " a pamietasz ta kaczuszke co była
          taka głodna " itp słuchał uwaznie, ze 3 razy dopominał sie smoka i
          padł bez smoczka ze zmeczenia. Nastepnego dnia tak samo i luz
          zapomniał...
          • alfika Re: Trudny przypadek 26.09.09, 00:55
            owszem
            ale tylko wtedy, gdy dziecko jest na to gotowe - jak zresztą pisałam
      • scher Re: Trudny przypadek 18.09.09, 19:25
        mskaiq napisał:

        > powoduja u niej pojawianie sie strachu

        Zapomniałeś napisać, żeby poczekała, aż córka będzie pozytywna. ;)
    • Gość: mlodamama Re: Trudny przypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 20:53
      ja wzielam moje dziecko do lozka i przez to szybciej sie uspokajalo,
      poza tym synek nie spal, kiedy mial duzo wrazen, podejrzewam, ze
      Twoja corka jest bardzo wrazliwa. Zrob jej na probe dzien "bez
      wrazen", po zlobku niech zostanie z Toba w domu, zadnych bajek,
      zadnych spiec,nudny, spokojny dzien. Zycze powodzenia!!
    • e-emma-e Re: Trudny przypadek 18.09.09, 23:11
      ppysznik napisał:

      > W nocy budzi się kilkanaście razy, (...)
      > Próbowaliśmy tez chyba wszystkiego

      Spróbujcie jeszcze podać przed snem jakiś lek przeciwbólowy. Jeśli
      nie pomoże, przynajmniej wykluczycie jakiś ból.

      Moje dziecko, niewiele starsze też miewa co jakiś czas takie gorsze
      noce, zachowuje się bardzo podobnie, jak Wasza pociecha. Wtedy
      zwykle pomaga podanie czegoś przeciwbólowego przed snem. I tak przez
      dwie, trzy kolejne noce. Potem już zwykle nie trzeba podawać.
      • verdana Re: Trudny przypadek 20.09.09, 16:05
        Dawanie dziecku lekarstw na wszelki wypadek jest jkarygodne.
        A zabieranie ukochanej rzeczy "na raty" okrutne.
        A oklamywanie - glupie.
    • patrice7 Re: Trudny przypadek 20.09.09, 19:49
      Moja corka jest IDENTYCZNA jak Twoja( przynajmniej po opisie oczywiscie)
      Zdolna bestia,niezwykle humorzasta, temperamentna i uwielbia histerie i robienie
      na zlosc:)

      PO 1. ZOSTAW jej smoczek!!! ok 18 miesiaca probowalam jej zabrac i skonczylo
      się na podduszaniu z placzu wiec stweierdzilam nie czas.
      Sprobowalam ponad miesiac temu poszlo o wiele lepiej!!!! dojrzala, wiecej moglam
      jej wyjasnic.
      Skoro go potrzebuje(a widac ze tak) daj na wstrzymanie i nie zabieraj przez
      conajmniej 2-3 miesiace.

      Po2. Mogę zapytac dlaczego nie nauczyliscie corki zasypiac samodzielnie wczesniej?
      Logiczne,ze skoro do tej pory zasypiala przy was teraz na probe zmiany bedzie bunt.
      Co do budzenia to nie jest normalne.
      Tez sprobowalabym podac po pierwszym przebudzeniu srodek przeciwbolowy,aby
      wykluczyc bol.
      Jelsi okaze sie ze nie w tym rzecz,nastepne co bym sprawdzila to pasozyty,
      podczas ich nieobecnosci dziecko w nocy jest strasznie niespokojne,budzi sie i
      placze.
    • szachula30 Re: Trudny przypadek 20.09.09, 23:00
      Co do smoczka nie będę się wymądrzać, bo moja córka ma 20 m-cy i
      jeszcze smoka na noc ma...
      Co do budzenia - próbowaliście dać na noc słaby napar melisy? Jeśli
      zaplątuje się w koc, to może z niego zrezygnować? Nie jest jej w nocy
      za ciepło?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka