bombelix
13.02.10, 21:46
Witam,
mój 22-miesięczny synek od jakiegoś czasu ciągle "tłucze" psa i inne dzieci.
Po raz pierwszy u koleżanki, uderzył chyba ze 3 razy jej synka, w podobnym
wieku. Tłumaczyłam, że nie wolno, uznałam to za incydent. W domu pies obrywa
regularnie. Przez nas nie jest bity (pies), czasem na niego krzykniemy albo go
odpędzamy - bo jest bardzo ciekawski, wszędzie pcha nos itd. Ale generalnie
dużo go głaszczemy, przytulamy itd. Uczyłam synka żeby mówił "odejdź" jak mu
się pies pcha pod ręce. I tak mówi, ale przy tym bije go rączką po głowie.
Myslałam, że to dlatego, że pies bywa faktycznie natrętny (wsadza nos do
pieluchy albo usiłuje powąchać nocnik, łazi za małym, kiedy ten ma w ręku
jedzenie, wącha mu uszy itp), ale teraz byliśmy na wyjeździe ze znajomymi
przez 5 dni i kilkanaście razy "klepnął" rączką synka znajomych, w identycznym
wieku. Najpierw mówiłam, że nie wolno, potem, za którymś razem, wzięłam synka
do pokoju na poważną rozmowę, wróciliśmy z ciasteczkiem na przeprosiny i ze
słowem "przepraszam" i dali sobie z kolegą buzi :) Podziałało niestety tylko
do końca tego dnia. A potem kiedy po każdym uderzeniu kazałam mu przeprosić i
dac koledze buzi, to się strasznie ociągał i "lał" na podłogę. Ale w końcu
mówił przepraszam i dawał buzi (podtrzymywany przeze mnie).
Generalnie zauważyłam że bił wtedy, kiedy był widziany, i wtedy, kiedy sądził,
że nie jest. Oczywiscie kiedy bije psa to wiadomo, że ja to widzę. Dziś
zaczęłam łapać go za rękę w połowie ruchu i trochę się jakby opamiętał.
Co z tym robić? Kiedy np. jestem w odwiedzinach u innych dzieci, nie mogę go
wyprowadzić do innego pokoju i tam zostawić, muszę skarcić przy obcych, Wtedy
się wstydzi i zasłania twarz ręką. Psa mi szkoda, ucieka jak widzi że mały ma
coś w ręku, z drugiej strony strasznie jest za nim. Tłumaczenie nic nie daje,
wie, że robi źle, a mimo to dalej robi. Jak mam reagować i nauczyć go, że
innych to boli i nie powinien?