Gość: ewuncia2
IP: *.vast.net.pl
07.06.10, 20:45
Witam, mam prawie dwuletnią córeczkę. To radosne, wesołe dziecko. Jedak bardzo niepokoi mnie jej stosunek do innych dzieci, szczególnie młodszych i rówiesników. Jak tylko zbliża się do niej inne dziecko, córka reaguje płaczem, histerią i ucieka na ręce. Córka jest jedynaczką.Nie ograniczałam jej nigdy kontaktów z rówiesnikami, mimo to straszny z niej "dzikusek". Córeczka bardzo lubi place zabaw i codziennie tam bywamy. Jednak np gdy do zjeżdżalni na ktorej się bawi lub do piskownicy zbliża się inne dziecko, córka zaczyna płakać i uciekać :(. Nie mam pomysłu jak ją przekonać do towarzystwa, gdzie szukać porady. Boję się, co będzie za rok, jak mała będzie iść do przedszkola :(.Czy warto udać się do psychologa.Dodam jeszcze, że córeczka mało mówi jak na dwa lata, kilka słów w stylu: mama, tata, baba i nie ma :), ale uwielbia książeczki i rozumie wszystko, tylko mówić się jej nie chce :), acha,na co dzień pilnuje ją babcia.