Gość: Jagoda
IP: *.as.kn.pl
13.10.10, 18:41
Mój synek ma cztery lata, od roku chodzi do przedszkola. Martwi mnie to ze na moje prośby dotyczacej zrobienia konkretnej rzeczy reaguje głośnym krzykiem( nie zawsze na szczęście), poniewż nie chce jej wykonać bardzo szybko się nakręca, biega po domu trzaska drzwiami.Sytuacje te są męczace, uspokajamy go i w miarę szybko się wycisza.W przedszkolu czy u babci takich sytuacji nie ma.
Nie wiem gdzie tkwi nasz błąd.