justynany
04.11.10, 01:00
witam i prosze o podpowiedz co zrobic w takiej sytuacji
moj synek w grudniu skonczy 5 lat i obecnie uczeszcza do zerowki jest b zdolnym dzieckiem i chodzi do klasy dla dzieci uzdolnionych (mieszkamy w USA)
moj problem polega na tym ze w jego klasie jest chlopiec ktory notorycznie go popycha i bije a moje dziecko jedyne co robi to mowi mu zeby tak nie robil lub odsowa sie od niego ale to niestety nie skutkuje bo ten chlopiec i tak robi to tak dlugo jak mu sie podoba
synek nie powiedzial mi tego sam po raz pierwszy zauwazylam to ja gdy bylam z dziecmi na wycieczce i od tego czasu zaczelam sie pytac synka o tego chlopca
Dominik nie jest w stanie mi powiedziec czemu nie mowi tego nauczycielce ani mnie gdy go nie zapytam konkretnie czy Steven mu dzis dokuczal a mnie boli to ze ktos sie wyzywa na moim dziecku
co powinnam zrobic? jak wytlumaczyc synkowi ze nie powinien sie dac popychac i bic? nie chce zeby inne dzieci to zauwazyly i tez zaczely go bic a on nie bedzie umial sie obronic