11.12.10, 22:26

Hej,
Mam ogromny problem z prawie 4 letnią córką przy wychodzeniu z przedszkola.
Jak przychodzę po Córkę to robi okropny grymas, palcem wskazuje na mnie i krzyczy idź sobie albo po prostu krzyczy, rzuca się na ziemię/podłogę, podchodzi i bije mnie. Wygląda tak jakbym w domu robiła jej jakąś straszną krzywdę i nie chce tam ze mną iść i ogólnie mój widok to dla niej koszmar. Po upokarzającym wyjściu z sali do szatni (w drodze też jest jeszcze przeważnie nieprzyjemna i dla mnie i dla innych też, pokazuje język, pluje, zdejmuje spodnie itp...)to w sztni juz się robi, ok, na zewnątrz mnie przeprasza ale nie umie powiedzieć czemu tak sie zachowuje ? Zawsze pytam czy chce jeszcze zostać, to ja poczekam ale raz chce a raz nie a reakcja jest taka sama czyli straszna. Zachowuje się tak już od około pół roku. Jak sporadycznie odbierał ją Tata to było raz lepiej a raz tak samo. Teraz wróciłam do pracy i odbiera ją od dwóch tygodni Dziadek, żeby nie siedziała w przedszkolu 10 godzin i jest jeszcze gorzej, kopie go, bije, krzyczy na całe przedszkole, że nienawidzi dziada... Dziadkowi jest strasznie przykro nie wie co ma zrobic i chyba ja będę ja odbierać ale będzie strasznie długo w przedszkolu... pomóżcie mi zrozuumieć jej zachowanie. W domu jak ręką odjął jest normalną, kochaną dziewczynką ??? O co tu chodzi ? Jak się zachować i jak reagować na takie zachowanie ???
Obserwuj wątek
    • mehil.dam Re: masakra 13.12.10, 11:29
      Może ma za mało rozrywek w domu? W przedszkolu jest tak fajnie, bawi się z dzieciakami, jest wesoło i kolorowo. Może zapraszać po południu dzieci do domu, częściej się z nią bawić w to, co ona chce?
      Tak mi się skojarzyło, bo pewnie też bym tak reagowała, jakby w domu nudno było ;) Grzeczna i spokojna nie znaczy zadowolona.
    • edit38 Re: masakra 13.12.10, 12:31
      A gdy ją odbieracie to dużo jeszcze dzieci jest w przedszkolu? Może po prostu w przedszkolu jest tak fajnie że ona nie chce jeszcze wychodzić i zostawiać kolegów. Ja spróbowałabym kilka razy zostawić ją dłużej (tak aby odebrać jako jedno z ostatnich dzieci) Jeśli wtedy chętnie wracałaby do domu to oznaczałoby (wg mnie) że w przedszkolu jest ciekawiej i w taki sposób dziecko reaguje na przerwania zabawy.
      Inną sprawą jaka mi do głowy przychodzi to bunt przeciwko przedszkolu. Może ona nie chce chodzić do przedszkola i w taki akurat sposób okazuje swoje niezadowolenie że ją tam zostawiliście.
      • Gość: mamajasia Re: masakra IP: 195.8.217.* 13.12.10, 13:01
        Mam pytanie , a czy Twoje dziecko poszło dopiero od wrzesnia do przedszkola?
        Czy jest to jego pierwszy rok w p-kolu?
        Czy takei zachowania zaczely sie teraz, czy tez sa od dawna?

        Moje dziecko poszlo do p-kola jak skonczylo 3 lata i poczatki byly podobne.
        Przez kilka miesiecy synek nie chcial wychodzic z przedszkola. Plakal , robil afery , etc.
        Na poczatku obieralismy go okolo 12:30, potem wydlyzlismy czas do 14:30, w koncu do 16-3j, bo wowczas najwiecej dzieci wychodzilo do domu i latwiej bylo go wyciagnac:)
        Podobno jest to normalne zachowanie dzieci, ktore lubia towarzystwo innych dzieci i czuja sie w jakims miejscu dobrze.

        I naparwde nie jest to kwestia tego,ze w domu ma za malo atrakcji, czy w domu zle sie czuje, etc... nie wierz w takie rzeczy:) Mysle,ze to predzej czy pozniej minie. U nas przeszlo synkowi na wiosne:)

        Duzo cierpliwosci zycze. I najlepiej zeby dobierala go osoba , ktorej najlepiej sie slucha:)
        u nas najlepiej bylo jak maz odbieral synka, bo bylo najmniej afer. Ze mna bylo w miare ok, najgorzej bylo jak przychodzila babcia z dziadkiem.

        Cierpliwosci zycze!
    • Gość: asia_i_p Re: masakra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.10, 14:34
      Emocje grają. Cieszy się, że przyszłaś, równocześnie nie bardzo chce jej się iść, nie potrafi okazać ani radości ani zmartwienia i szaleje. Albo na twój widok chce jej się płakać (może bardzo silnie jeszcze przeżywa rozłąkę) i stara się robić wszystko, żeby zamaskować łzy.
      Spróbuj popytać nie dlaczego się źle zachowuje, tylko jak się czuje w przedszkolu i kiedy po nią przychodzisz, może na takie pytania odpowie więcej. Równocześnie powiedz, że kiedy tak cię traktuje przy innych, wstydzisz się i nie chcesz, żeby to robiła.
    • edzior1 Re: masakra 13.12.10, 15:49
      a rozmawials z przedszkolankami ? jak sie zachowuje przez caly dzien? ,z jakimi dziecmi sie bawi? jak te dzeici reaguja jak wychodza? czy przedszkolanki same nie kontaktowaly sie z toba? nie chcialy podyskutowac na ten temat? nie byly zainteresowane krzykami dziecka? Moze maja wlasne opinie na ten temat- przeciez doswiadczenie musz amiec? nie ma psychologa w przedszkolu na stale ? przeciez panie po studiach psychoolgie musialy miec. Nie czuaj sie odpowiedzialne tez?
    • justyna_dabrowska Re: masakra 13.12.10, 15:57
      A może ona jest po prostu strasznie zmęczona? I w ten sposób to odreagowuje? Nie wie przecież co nia powoduje więc nie ma sensu jej o to pytać...a teraz to juz sie zrobił jakiś rytuał - byc może dlatego, że przywiązujecie PAństwo do tego taka wagę...spróbowałabym odbierac ją wczesniej i ignorowac te deklaracje. Ubrac, wyjśc, spróbowac poczucia humoru...

      To takie pierwsze skojarzenie
      być może powody sa inne i leżą w kontekście całej sytuacji

      pozdrawiam
      jd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka