michalek.2
29.05.11, 13:09
Mój 7latek nigdy nie był skłonny do przesadnego "rozpaczania" że coś nabroił ale ostatnio coraz bardziej niepokoi mnie fakt że gdy zrobi coś złego w ogóle go to nie interesuje. Podchodzi do tego - stłukłem to się posprząta, zepsułem no to trudno, a gdy ostatnio pobił starszego od siebie chłopca to był dumny że jest silniejszy. Mówi "przepraszam" ale to słowo nie ma dla niego znaczenia i nie przekłada się na jego późniejsze zachowanie bo potrafi znowu zrobić coś złego.
Widzę że nie jest mu przykro, nie czuje żalu, nie okazuje skruchy ani pokory.
Czy moje tłumaczenia, przykłady i kary za złe zachowanie coś tu dają czy powinnam iść z synem do specjalisty?
Nie rozumiem w ogóle dlaczego tak się z nim dzieje i co jest tego powodem? Przecież skrucha i żal to coś co człowiek ma w sobie i nie można się tego nauczyć. Czemu on tego nie czuje?